Skocz do zawartości
Pan Małże

Swingowy wyjazd wakacyjny

Rekomendowane odpowiedzi

 

 


Wybacz zeelog ale oprócz radosnej twórczości nie wniosłeś nic do tematu

Konretniej?

Masz coś do powiedzenia ?

 

Gdybym był tak zryźliwy jak Ty to pewnie bez większego wysiłku znalazłbym bardziej konkretne "Masz coś do powiedzenia?" w stosunku do Ciebie, ale zostawiam to moderatorom (sorki chyba ze Ty jesteś Moder...?) Ale nie zrobię (zgodnie z jednym takim Mądrym Człowiekiem, który zasugerował pierwszemu bez winy - rzut kamieniem).

 

A teraz Ci odpowiem bezaluzyjnie (jeżeli nie zrozumiałeś). Ciekawi mnie bardzo, bo w realu również tak się umawialiśmy często ( na różnie imprezy nie tylko na erotyczne), i w 80% (tak oczywiście na oko) po wielu wielu miesiącach bylo tuz tuz i ... "paliło na panewce"

chciałbym jedynie poznać jakiś skutek, czasami energetycznym,  dwu już sezonowym, umawianiu się.

Jak jeszcze czegoś nie zrozumiałeś wal na PW jak w dym resztę Ci dopowiem bo dostanę w końcu bana, "że nie na temay"

Pozdrawiam "Pana"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja mysle ze Citki, ze rzeczywiscie trzeba uwazac na to co sie pisze na ogolnodostepnych kanalach, stronach. Mam na mysli miejsce wyjazdu.

Potem taki jeden z drugim z zaskoczenia wkomponuje sie z Wami,nami i bedzie ciekawie :-)

Sam wyjazd z kims w klimacie to jednak w sposob ustalony wczesniej. Chyba ze cos sie urodzi na miejscu w trakcie... No ale to juz nie jest planowany swingowy wyjazd wakacyjny

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie należy chyba zakładać gotowych scenariuszy na taki wyjazd i rozwój sytuacji pozostawić tzw.spontanowi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Panie Małże - jako, że do trzech razy sztuka, myślę, że to będzie właśnie ten sezon urlopowy w którym znajdzie się odpowiadająca Wam para. My z małżonką, myślimy intensywnie o podobnym spędzeniu, na razie weekendu. Kusi nas to bardzo i jesteśmy na dobrej drodze do realizacji takiego scenariusza. Póki co nasz związek jest "jednostronnie otwarty" (żeby przypadkiem kogoś przeciąg nie wywiał:) i na chwilę obecną, myślimy o zabraniu na taki wyjazd chętnego Pana. Do wakacji jest jednak trochę czasu i jak miałoby się coś zmienić, to nieomieszkam zasygnalizować.;)

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

tiaa coś w tym jest.

Mieliśmy wyjazdy w stylu "wspólne" ale bez podtekstów i o dziwo udało się dobrze ... ale za każdym razem stawiana sprawa była jasno - jedziemy razem co nie oznacza że jesteśmy od siebie uzależnieni.

Udawało się póki co ... powinno się też udać jadąc na wczasy z podtekstem.

Bardzo fajnie musi być ale na pewno trzeba nadawać na podobnych falach.

My szykamy takich ludzi bo choć planujemy w lipcu wyjazd to jeszcze nic nie połapane

Czy coś się w końcu udało i jakiś pomysł wypalił?

Moje doświadczenia są takie, że wspólny wyjazd "z podtekstem" może się udać i to nawet bardzo. Ale dobrze jest spełnić kilka warunków wstępnych:

1. poznać się wcześniej i poznać się bliżej "z podtekstem". Niekoniecznie seksualnie, ale pod względem nadawania "na tej samej długości fali"

2. jedziemy ewidentnie "z podtekstem". cieszymy się na wspólną przygodę.  Jak jedziemy bez podtekstu, to może podteskt się nie objawić, i wyjazd (pod tym względem) zmarnowany.

3. mamy spory stopień niezależności. "chcemy", a nie "musimy". więc podróżujemy niezależnie i mieszkamy niezależne. Jeśli coś "nie działa" , przez chwilę lub dłużej, mamy niezależne programy pobytu.

4. chodzi o brak przymysu i brak stresu.

5, wspólne możliwości sprzyjają najbardziej kiedy ma się poczucie swobody wyboru. Która jest lekko ukierunkowana ("podtekst" wyjazdu), co samo w sobie stymuluje, ale nic nie zmusza.

Jakiś czas temu z pewną parą wybraliśmy się w góry.Mieszkaliśmy w tym samym pensjonacie, ale na innych pięktach, Nie musieliśmy się widzeć, jeśli nie chcieliśmy. W sąsiednim obiekcie były muzyczne imprezy. Chętnie się tam spotykaliśmy, bo nie ma to jak się dobrze rozgrzać - fizycznie i emocjonalnie. A potem wspólna noc. Innego dnia idziemy w góry - osobno, każda para w swoją stronę. A wieczorem stwierdzamy, że mamy ochotę odpocząć i pozbyć się zmęczenia w nogach i plecach - więc razem do sauny i jacuzzi.

A ponieważ nadajemy podobnie, nie męczymy się własnym towarzystwem.

Program na tydzień jak znalazł. Czy na dwa też - nie wiem, aż tyle nie sprawdzałem. ale weekend lub tydzień - na pewno.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czy coś się w końcu udało i jakiś pomysł wypalił?

Moje doświadczenia są takie, że wspólny wyjazd "z podtekstem" może się udać i to nawet bardzo. Ale dobrze jest spełnić kilka warunków wstępnych:

1. poznać się wcześniej i poznać się bliżej "z podtekstem". Niekoniecznie seksualnie, ale pod względem nadawania "na tej samej długości fali"

2. jedziemy ewidentnie "z podtekstem". cieszymy się na wspólną przygodę.  Jak jedziemy bez podtekstu, to może podteskt się nie objawić, i wyjazd (pod tym względem) zmarnowany.

3. mamy spory stopień niezależności. "chcemy", a nie "musimy". więc podróżujemy niezależnie i mieszkamy niezależne. Jeśli coś "nie działa" , przez chwilę lub dłużej, mamy niezależne programy pobytu.

4. chodzi o brak przymysu i brak stresu.

5, wspólne możliwości sprzyjają najbardziej kiedy ma się poczucie swobody wyboru. Która jest lekko ukierunkowana ("podtekst" wyjazdu), co samo w sobie stymuluje, ale nic nie zmusza.

Jakiś czas temu z pewną parą wybraliśmy się w góry.Mieszkaliśmy w tym samym pensjonacie, ale na innych pięktach, Nie musieliśmy się widzeć, jeśli nie chcieliśmy. W sąsiednim obiekcie były muzyczne imprezy. Chętnie się tam spotykaliśmy, bo nie ma to jak się dobrze rozgrzać - fizycznie i emocjonalnie. A potem wspólna noc. Innego dnia idziemy w góry - osobno, każda para w swoją stronę. A wieczorem stwierdzamy, że mamy ochotę odpocząć i pozbyć się zmęczenia w nogach i plecach - więc razem do sauny i jacuzzi.

A ponieważ nadajemy podobnie, nie męczymy się własnym towarzystwem.

Program na tydzień jak znalazł. Czy na dwa też - nie wiem, aż tyle nie sprawdzałem. ale weekend lub tydzień - na pewno.

Corrado bardzo fajna wypowiedź

Trafnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Corrado bardzo fajna wypowiedź

Trafnie.

I trafione były takie wyjazdy !

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

I takich właśnie czy to z parami czy singlami wyjazdów dotychczas doświadczyliśmy.Sedno tkwi właśnie w niezależności :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 


Masz coś do powiedzenia ?

 

Miał i powiedział :)


Pojechałabym chętnie z kimś na krótki nawet wakacyjny wyjazd, ale póki mam małe dzieci, jest to awykonalne, uważam. 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A myśmy kiedyś pojechali z bliską nam parą ( i dzieciakami ) razem na Sycylię. I było bardzo fajnie :). Dupa, słońce i pogoda.

Ale niezależność trzeba zachować. Terytorialną i programową. Na wszelki wypadek.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2020

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...