Skocz do zawartości
Kind_of_Bear

Alternatywny wygląd

Rekomendowane odpowiedzi

@cern oczywiście i to nie raz. Kiedyś i teraz również mi się zdarza. 

Ale obecnie ta trendi masa przoduje w tej miałkości i zanikaniem osobowości. A podobno idą za modą w byciu inną/innym oryginalnym. 

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli nie mają takich potrzeb i jest im tak dobrze to niech sobie robią jak chcą wedle mnie :)

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

@cern owszem.

 Ale są poza kręgiem moich seksualnych zainteresowań. I raczej wątpię,  by im z tego powodu źle się żyło :)

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Jak są poza kręgiem Twoich seksualnych zainteresowań to raczej im się źle żyje

  • Haha 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Zważywszy na swój alternatywny wygląd to i takowe osoby mnie interesują. Nie znoszę mody i ślepego za nią podążania. Cenię sobie osoby, które mają swój styl. Lubię kolorowe ptaki - płci obojga. 
Czekam dnia, gdy wreszcie minie moda na drwaloseksualność. Śmieszą mnie ( i przerażają skrajną głupotą) "kostki lodu" u młodzieży. 
I chociaż nie lubię sztampy to według mnie mężczyzna w garniturze wygląda o wiele lepiej niż w kraciastej koszuli. 

  • Lubię 5
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Ja też stanę tu swoimi upodobaniami w opozycji do @cern, aczkolwiek nie odmawiam Ci paru trafnych argumentów. 

 

Osobiście kiedy widzę "alternatywne" kobiety, czy to wyrażające się poprzez ubiór, czy może tatuaże, kolczyki, kolor włosów - jestem zaintrygowany. Oczywiście, tak jak mówisz, może być tak, że za ciekawym wyglądem wcale nie kryje się ciekawa osobowość (i odwrotnie), ale generalnie jakieś ziarnko jest już zasiane, iskierka prowadząca do pierwszego kontaktu błysnęła. Automatycznie po prostu zwracają moją uwagę, dostają "plusa" za darmo na sam start. 

 

Ja sam z kolei miałbym ciężko poczuć pociąg fizyczny do kobiety (nawet jeżeli okazałaby się błyskotliwa), w typie solary i tipsów. Moja absolutna strefa no go :D

  • Lubię 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Solara i tipsy 😊 teraz żeś mnie wziął na lewe sanki 😄 jak wspominałeś o klasycznym wyglądzie i kanonie takiej urody zaczynając temat to myślałem o kobiecie dajmy na to o prezencji Małgorzaty Sochy a teraz mi pociąg do sióstr Godlewskich zdajesz imputować 😄 Ale cóż zrobione paznokcie to dla mnie jednak absolutny top tego co mnie pociąga. Przyjmę takie podsumowanie że jest tylu ludzi na tej planecie, kontynencie, w tym kraju itd. że prędzej czy później każdy trafi bądź już trafił na kogoś mu odpowiadającego i będzie 🥰

  • Lubię 6

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Klasyka czy alternatywa... Gdy przywołuję w pamięci wszystkich ludzi, których pożądałam wychodzi na to, iż nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Tak wiele przeróżnych elementów potrafiło mnie zafascynować. Na pewno przeszkadza mi natłok biżuterii, ale to żaden wyznacznik, bo przecież można go spotkać zarówno wśród klasyki, jak i alternatywy. Lubię wyczuwać specyficzną przyciągającą aurę od osoby sprawiającą, iż odznacza się w tłumie i wabi mnie, ale rzadko kiedy zależy ona stricte od stylu.

 

Lula.

  • Lubię 7

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
20 godzin temu, napisano:

Czy wolicie klasyczne typy urody? Ludzi, którzy nie wyróżniają się swoim wyglądem aż tak bardzo i nie odbiegają od klasycznych norm piękna?

Moim zdaniem błędnym jest założenie, że klasyczny typ urody jest niewyróżniający. Takie określenie przystoi bardziej do desygnacji przeciętności niż klasyki. Pozwolę sobie posłużyć się obrazowaniem przykładowym: Ferrari Testarossa to czysta klasyka, tak samo Porsche 911 a chyba nikt nie powie, że nie wyróżniają się wyglądem.

20 godzin temu, napisano:

A może macie też smak na nieco alternatywy? Jakieś subkulturowe naleciałości? A może wręcz przeciwnie? Gdy widzicie kobietę-metalówę, albo faceta z koszulką ulubionego zespołu, uznajecie to za dziecinne i jest to dla was coś co wyklucza podniecenie?

Tu też dostrzegam pewien błąd logiczny. Zakładasz, że eksponowanie przynależności do konkretnej subkultury jest emanacją indywidualności... nic bardziej mylnego. Wszelkie subkultury tworzą wzorce a te są powielane przez członków danej mikrokultury. Z racji wieku przytoczę przykład nieco archaiczny.  Dekady temu młodzież celebrowała styl Depeche Mode, organizowano imprezy tematyczne (jeśli dobrze pamiętam nazywane "depotekami" 🤣) dla mnie istne ksero party, białe spodnie, czarne glany stół na głowie... wszyscy tacy sami. Tu zgadzam się z @Dragonfly, która napisała:

9 godzin temu, napisano:

Teraz jak patrzę, to przeraża mnie to, że gdy drzwi szkoły średniej się otwierają, to wylewa się masa klonów.  Wszyscy tacy sami, oprócz kilku jednostek. Kilku.  

Tak jest w istocie, trendy, mody społeczne przemiany tworzą klony, które uparcie krzyczą, że są indywidualistami, oryginałami.  Niestety to nie mija zbyt szybko i tak stworzyła się "drwaloseksualność" ( @Modlishka dziękuję bardzo fajny termin) czy melancholijno -intelektualna niechlujna wyniosłość zwana Hipsterami. 

 

Nie wiem więc czym jest "alternatywa" , którą chcesz wykreować jako determinant atrakcyjności lub jej braku. Metalówa z ćwiekami w powiece będzie alternatywna wśród absolwentek szkoły katolickiej ale wśród metalowców będzie "zwykła"... a w sumie okazać się może, że jest vege i studiuje prawo😂 Mnie pociągają kobiety zmysłowe, uwodzicielskie, intrygujące... to jak się ubierają, jaki kolor włosów mają, gdzie maja kolczyk mam bardzo małe znaczenie. Wiesz, kobieta musi mieć "COSIA" , takiego co mną zawładnie. Czasami to wyraz oczu, sposób układania ust, hipnotyzujący ruch bioder, powalająca osobowość, nietuzinkowy charakter... albo jak moja koleżanka sposób w jaki gryzie ołówki (dla mnie erotyka niesamowita).

  • Lubię 9
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
23 godziny temu, napisano:

Moim zdaniem błędnym jest założenie, że klasyczny typ urody jest niewyróżniający. Takie określenie przystoi bardziej do desygnacji przeciętności niż klasyki. 

100% racji. Wysmakowana, przemyślana klasyka jest absolutnie przepyszna. Przeciętność natomiast jest niczym tanie frytki... choć faktem jest, że pod zasłoną przeciętnego stylu też potrafią się kryć wielkie osobowości. Ale myślę, że takowe czynią ową zasłonę również z premedytacją - nie jest to w ich przypadku bezrefleksyjne podążanie za tłumem.

 

23 godziny temu, napisano:

Nie wiem więc czym jest "alternatywa" , którą chcesz wykreować jako determinant atrakcyjności lub jej braku

Ja mam jeden przypadek, który jako alternatywny nurt był dla mnie bardzo stylowo atrakcyjny. Punk, gdy jeszcze się tworzył i nie był zdefiniowany, a nawet i wprost nazwany. Nie było żadnego schematu ponad to, by szokować, prowokować i emanować wściekłością. Dziś subkultury są już wtórne. 

 

Lula.

  • Lubię 4

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2020

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.