Byłe związki/kochankowie żon podniecające ? - Okiem Rogacza - Cuckold Skocz do zawartości
cuckoldzik

Byłe związki/kochankowie żon podniecające ?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy lubicie słuchać jako rogacze o byłych swoich żon  wielu lub jednego tego, który ją rozdziewiczył kiedy Was jeszcze nie znała ? w sensie jak to robili z Waszymi żonami ? kim byli itd. ? Poznawać każdy szczegół, wyobrażać sobie to w trakcie stosunku itd. ? A może macie jakieś pomysły na fantazje np. w formie BDSM czyli poniżanie na zasadzie idealizacji byłego itd. albo np. żona zamyka oczy i wyobraża sobie, że to "on" kiedy uprawiacie seks itd. ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie.

W pierwszych miesiącach związku tak miałem (co nawet doprowadziło do małego faux pas, bo wspomniałem o tym podczas seksu w domu byłego @Dragonfly po imprezie.)

Potem mi przeszło.

Nie neguję. Być może to jest w jakiś sposób podkręcające. U nas to zaistniało na długo przed cuckoldem. I odbiło się czkawką.

Nie polecam. Co było to było. Wydaje mi się, że cuckold jest tu i teraz. A przeszłość jest przeszłością.

Grzebanie w przeszłości partnerek może według rogacza jest podniecające. Dla Hotek niekoniecznie.

Uszanujmy...

Jest tyle podniet...

Niefajne to... wg mnie oczywiście.

  • Lubię 8
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie...

Poznałem byłych Rity. To po pierwsze prehistoria po drugie inna planeta. Możemy sobie o nich pogadać w kategoriach "błędów młodości" ;)

  • Lubię 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie mam o czym gadać czy fantazjować... bo nie było takowych:D

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 12.02.2019 o 23:30, cuckoldzik pisze:

Czy lubicie słuchać jako rogacze o byłych swoich żon  wielu lub jednego tego, który ją rozdziewiczył kiedy Was jeszcze nie znała ? w sensie jak to robili z Waszymi żonami ? kim byli itd. ? Poznawać każdy szczegół, wyobrażać sobie to w trakcie stosunku itd. ? A może macie jakieś pomysły na fantazje np. w formie BDSM czyli poniżanie na zasadzie idealizacji byłego itd. albo np. żona zamyka oczy i wyobraża sobie, że to "on" kiedy uprawiacie seks itd. ? 

Dla mnie były to były. I nieważne czy był w przeszłości moim partnerem czy tylko kochankiem. Jest byłym i już. Nie życzę sobie wplatać jego osoby w cuckoldowe fantazje czy być wypytywana o szczegóły mojego pożycia intymnego z byłym.  To w moim mniemaniu oznaka braku szacunku względem jego osoby i względem tego co mnie kiedyś z nim łączyło. W przeszłości darzyliśmy się zaufaniem i w moim mniemaniu wygaśnięcie związku czy układu nie zwalnia nas z poszanowania owego zaufania. 

Ja nie chciałabym, by którykolwiek z moich byłych czy obecnych mężczyzn opowiadał o mnie swoim kolejnym partnerkom. W moim świecie to poniżające dla obu stron wygasłego związku.

W dniu 13.02.2019 o 00:09, skrzat pisze:

W pierwszych miesiącach związku tak miałem (co nawet doprowadziło do małego faux pas, bo wspomniałem o tym podczas seksu w domu byłego @Dragonfly po imprezie.)

Doskonale to pamiętam. Tyle, że w tamtym momencie odebrałam to jako oznakę zazdrości. Ależ byłam wkur...:hit:

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Może nie były, ale moja kochana w czasach młodości "podziękowała" oralnie pewnemu instruktorowi narciarstwa, który ją uczył. Nie była wtedy z nikim w związku. Ale kręci mnie to z dwóch powodów:

1. Podobno miał zajebistego kutasa,

2. To była chyba najbardziej szalona akcja w jej życiu erotycznym, nawet ze mną nie zrobiła nic bardziej szalonego.

 

Podnieca mnie to strasznie jak mi o tym opowiada podczas seksu.

  • Lubię 3
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

U mnie to był jeden z kilku gwóździ do trumny;mojego byłego małżeństwa. 

Do pewnego momentu mnie to nawet kręciło, ale ile można gadać o tym samym, podczas każdego niemalże stosunku... A gdzie w tym wszystkim "My"? Gdzie nasze emocje i ciała ?

Pomijam fakt, że mi to później wyciągał w kryzysie... I cieszyłam się tylko z tego, że nie powiedziałam mu wszystkiego :D

 

A tak z innej beczki... 

Ja ogólnie lubię opowiadać, stare i nowe historie ...ale jako punkt zapalny  do dobrego rżniecia, w zwiazku; opowiadania w kółko o przeszłości  nie polecam. 

To jednak tylko moje skromne zdanie ;)

 

 

 

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja nie ukrywam, że rozmawiałem z żoną o byłych związkach. Wiem co nieco o jej przygodach, ona wie o moich. Wiadomo rozmowa odbyła się bez wnikania w szczegóły personalne. Nie uważam by rozmowa na ten temat była jakimś szczególnym wnikaniem w prywatność naszej drugiej osoby, choć zgadzam się ciągłe wracanie do przeszłości i dopytywanie, może doprowadzić do niesmaku. W końcu są to etapy życia, które już były i nie ma sensu robić o nich większych wywodów.

4 godziny temu, Aine pisze:

U mnie to był jeden z kilku gwóździ do trumny;mojego byłego małżeństwa. 

Do pewnego momentu mnie to nawet kręciło, ale ile można gadać o tym samym, podczas każdego niemalże stosunku... A gdzie w tym wszystkim "My"? Gdzie nasze emocje i ciała ?

Pomijam fakt, że mi to później wyciągał w kryzysie... I cieszyłam się tylko z tego, że nie powiedziałam mu wszystkiego :D

 

A tak z innej beczki... 

Ja ogólnie lubię opowiadać, stare i nowe historie ...ale jako punkt zapalny  do dobrego rżniecia, w zwiazku; opowiadania w kółko o przeszłości  nie polecam. 

To jednak tylko moje skromne zdanie ;)

 

 

 

Wytykanie przez drugą osobę, przeszłości w której defakto nie brało się udziału jest mało inteligentne. Przypomina mi się zawsze ten kawał 80 latka, który mówi swojej 78 letniej żonie - Że nie potrafi jej wybaczyć, że nie była dziewicą :). Prosty kawał, a jakie prawdziwe odzwierciedlenie przejawia w życiu.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
6 minut temu, Arczi90 pisze:

Ja nie ukrywam, że rozmawiałem z żoną o byłych związkach. Wiem co nieco o jej przygodach, ona wie o moich. Wiadomo rozmowa odbyła się bez wnikania w szczegóły personalne

No ale nie w tym rzecz, dla mnie mój partner może wiedzieć o wszystkich moich przygodach ze szczegółami , nawet tych z przeszłości, tylko ja nie chcę żeby w łóżku mi to po raz enty wywlekał... 

 

"Ale powiedz prawdę,jak było z A... Ale jeszcze raz powiedz..." 

 

Moja odpowiedź :

-mówiłam Ci tysiąc razy... A Ty ciągle chcesz wałkować to co było x lat temu... I konkretnie ten przypadek. 

 

Po czym słyszę... 

 

"przepraszam... (tu zapada cisza) 

 

iiiii znowu  JEB z całej siły!!!! :D

 

Ale powiedz prawdę, jak to było wtedy...z A... Ostatni raz powiedz..." 

 

 

Zwoje mi się w mózgu prostują jak mi się to przypomina... 

 

Jestem za opowiadaniem sobie  przygód, przecież nawet sam cuckold się na tym opiera...albo przynajmniej ociera  o to... 

Tylko na wszystko jest czas i miejsce... I różnorodność tematu też się liczy... 

 

Nie chcę czuć się , jak dmuchana lalka, z wbudowanym odtwarzaczem na porno-historie... 

 

Nie chcę by w tym wszystkim zapomniał o mnie, o tym jak Nam może być dobrze... A tylko porównywał się z kimś kto mnie kiedyś tam parę razy miał... Kogo ledwo pamiętam, bo nie było szału czy efektu wow... 

 

To nie mój obiekt podniety, a takiego chorego umysłu... 

 

 

 

  • Lubię 6
  • Haha 1
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
32 minuty temu, Aine pisze:

"Ale powiedz prawdę,jak było z A... Ale jeszcze raz powiedz..." 

 

Moja odpowiedź :

-mówiłam Ci tysiąc razy... A Ty ciągle chcesz wałkować to co było x lat temu... I konkretnie ten przypadek.  

No to jakiś mało dowartościowany ten twój były. Widocznie dostatecznie ci nie ufał, skoro ciągle o to wypytywał, albo szukał czy w czymś nie jest gorszy.
Czasami się ponabijam z żony z pewnych jej wyczynów, ale ona też się z tego śmieje więc wiem, że żadnej granicy nie przekraczam. Też jakiegoś ogromnego węża nie noszę w spodniach, ale jednak nie mam jakiś problemów z oceną mojej osoby w sprawach intymnych. Jeśli znamy dobrze swoją partnerkę, to można takie cuda wyprawiać i tak się bawić, że każdy seks będzie dobry :D.
Kobiety właściwie mało lubią rozmawiać podczas stosunku, bo to rozprasza i ciężko się później skupić. Dlatego lepiej już po rozmawiać.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.