Skocz do zawartości
Majkom

Jak mam wspomóc moją żonę.

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim, potrzebuję porady odnośnie mojej żony. Postaram się żeby post nie był zbyt chaotyczny. A więc:

Jestem z moją żoną od 11lat ja mam 33 żona 35 lat, mamy trójkę dzieci, najstarsze 9 najmłodsze 2 lata. Żona po 3 ciążach moim zdaniem wciąż wygląda obłędnie, płaski brzuszek bez rozstępów, duża dupka na której są lekko widoczne rozstępy ale mi to w ogóle nie przeszkadza, podnieca mnie wciąż tak samo jak 11 lat temu. Żona kiedyś była wręcz demonem seksu i nie tylko, lubiła robić nowe rzeczy, nieco zwariowane ale teraz po dzieciach to bardzo mocno wyhamowało. Nie ma już takiego popędu jak kiedyś, większości zbliżeń wychodzi z mojej inicjatywy, ona dużo przejmuje się dziećmi i pracą. Do tego wychodzą jej kompleksy, bo uważa że nie wygląda tak dobrze jak kiedyś. Żeby była jasność też biorę czynny udział w wychowaniu dzieci, nie raz namawiam żonę żeby wyszła sama z domu lub koleżankami, na trening, saunę, rolki cokolwiek, ale ciężko ja przekonac, w sensie udaje się to ale nie często. Moja żona ma potencjał, czasami potrafi się odpalić na nowo łóżku, przeważnie jak jest po drineczku, lubi pofantazjować lub zgadza czasami na wprowadzenie nowych zabawek. Nie ogląda już porno tak jak kiedyś i nie zabawia się sama, a jak już to bardzo rzadko, w kiedyś było to prawie codziennie. Jak jej pomóc na nowo nabrać pewności siebie i odpalić tego wewnętrznego demona seksu ? 

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Kiedis już był podobny temat - porada.

Każda kobieta to inna historia i trudno ty szukać uniwersalnych rozwiązań.

Podobnie było u nas po drugim dziecku, żona mimo atrakcyjnego wyglądu dość niski oceniała własną atrakcyjność.

Zaczęliśmy się bawić jak to określiliśmy romantyczne wieczorki.

Jaka delikatna kolacja (bardziej przystawki) że względu że trzeba było czekać aż dzieciaki pójdą spać a to bywało w okolicach 22 więc nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się wtedy brał za gotowanie.

Poprosiłem żonkę żeby ubrała się jakby szła na randkę ...seksownie ale z klasą.

Po pewnym czasie prosiłem aby zachowywała się tak jakby jechała na jakąś delegację albo szkolenie z kolega który jej się bardzo podoba.

Mimo dużych oporów na początku (żona jest dość wstydliwa) zauważyłem że podczas zabawy jak wspominałem o jakimś przystojniaku żona widać że się nakręcała.

Kiedyś poprosiłem ją aby stowrzyla sobie swoją "Hot 5"....czyli 5 facetów z kręgu kolegów, znajomych bądź ex którzy jej się podobają... oczywiście stanowczo zaprzeczała że takowi są że tylko ja ją kręcę albo po pewnym czasie dała się wkrętach w taka gierkę.

Potem bawilismy się w podrywanie miała ogrywać mężatkę na wyjeździe z kłopotami małżeńskimi która ewidentnie na ochotę na jakiś mały skoki w bok i to był przełomowy moment.

Już wtedy żona widziała o moich fantazjach zw chciałbym ją podglądać z innym facetem albo zaprosić kogoś trzeciego ( faceta oczywiście).

Pewnego razu na wakacjach kiedy miesiąca albo dwa wcześniej zapisałam się na fitness kupiłem obłędne legginsy w których jej dupsko wyglądało jak milion dolarów podczas zabaw w hotelu zapytałem czy nie ma jakiegoś młodziaka którego z chęcią bym dosiadła?

Oczywiście zaprzeczyła ale o paru razach głębszej prentracj i przyznała się że jest jakiś młodziak z fajnym tylkiem który podobno ja kiedyś obceniał.

Niewiele było trzeba żebym żeby widać było że jak jej opowiqdlaem jak bym ją z nim oglądał doszła po prostu po kilku minutach.

Taki scenariusz u nas się sprawdził doskonale i działa do dziś!!!

  • Lubię 6

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
12 minut temu, Robal pisze:

Kiedis już był podobny temat - porada.

Każda kobieta to inna historia i trudno ty szukać uniwersalnych rozwiązań.

Podobnie było u nas po drugim dziecku, żona mimo atrakcyjnego wyglądu dość niski oceniała własną atrakcyjność.

Zaczęliśmy się bawić jak to określiliśmy romantyczne wieczorki.

Jaka delikatna kolacja (bardziej przystawki) że względu że trzeba było czekać aż dzieciaki pójdą spać a to bywało w okolicach 22 więc nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się wtedy brał za gotowanie.

Poprosiłem żonkę żeby ubrała się jakby szła na randkę ...seksownie ale z klasą.

Po pewnym czasie prosiłem aby zachowywała się tak jakby jechała na jakąś delegację albo szkolenie z kolega który jej się bardzo podoba.

Mimo dużych oporów na początku (żona jest dość wstydliwa) zauważyłem że podczas zabawy jak wspominałem o jakimś przystojniaku żona widać że się nakręcała.

Kiedyś poprosiłem ją aby stowrzyla sobie swoją "Hot 5"....czyli 5 facetów z kręgu kolegów, znajomych bądź ex którzy jej się podobają... oczywiście stanowczo zaprzeczała że takowi są że tylko ja ją kręcę albo po pewnym czasie dała się wkrętach w taka gierkę.

Potem bawilismy się w podrywanie miała ogrywać mężatkę na wyjeździe z kłopotami małżeńskimi która ewidentnie na ochotę na jakiś mały skoki w bok i to był przełomowy moment.

Już wtedy żona widziała o moich fantazjach zw chciałbym ją podglądać z innym facetem albo zaprosić kogoś trzeciego ( faceta oczywiście).

Pewnego razu na wakacjach kiedy miesiąca albo dwa wcześniej zapisałam się na fitness kupiłem obłędne legginsy w których jej dupsko wyglądało jak milion dolarów podczas zabaw w hotelu zapytałem czy nie ma jakiegoś młodziaka którego z chęcią bym dosiadła?

Oczywiście zaprzeczyła ale o paru razach głębszej prentracj i przyznała się że jest jakiś młodziak z fajnym tylkiem który podobno ja kiedyś obceniał.

Niewiele było trzeba żebym żeby widać było że jak jej opowiqdlaem jak bym ją z nim oglądał doszła po prostu po kilku minutach.

Taki scenariusz u nas się sprawdził doskonale i działa do dziś!!!

Dziękuje za odpowiedź. Tak zdajcie sobie sprawę ze każda kobieta jest inna, ja mojej żonie powiedziałem wprost o swoim fetyszu ostatnio, podczas seksu nakręciło ją to i powiedziała że możemy o tym pomyśleć jak dzieci podrosną. To wszystko zależy u niej od dnia czasami powie że mogła by to zrobić, a innego dnia wchodzi strach że jako matka nie powinna robić takich rzeczy. 

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Wszystko zależy od sytuacji...u mnie żona nie raz zarzekała się że nigdy nie poszła by z innym facetem do łóżka chyba że po rozwodzie a podczas sexu ja jej mówię jakby to było jakby kogoś innego teraz dosiadała i za chwilę sama potrafi niezłą sytuację z potencjalnym kochankiem wymyśleć!!!

  • Lubię 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

A Ja może podejdę trochę od innej strony. Podpytaj żonę jak ona siebie widzi i co jej w sobie przeszkadza. 

 

Bo to że ty czegoś nie widzisz i podoba ci sie tak samo bardzo(co jest super) to nie znaczy że Ona widzi siebie tak samo dobrze. A może po ciążach przybyło kilka kg tu i ówdzie które jej przeszkadzają. I to zdrowszy styl życia, jakiś lekki ruch lepsze jedzenie jej pomoże i to w tym powinieneś ją wtedy wspierać a reszta przyjdzie sama.

  • Lubię 5
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 10.08.2026 o 18:43, MartaM pisze:

A Ja może podejdę trochę od innej strony. Podpytaj żonę jak ona siebie widzi i co jej w sobie przeszkadza. 

 

Bo to że ty czegoś nie widzisz i podoba ci sie tak samo bardzo(co jest super) to nie znaczy że Ona widzi siebie tak samo dobrze. A może po ciążach przybyło kilka kg tu i ówdzie które jej przeszkadzają. I to zdrowszy styl życia, jakiś lekki ruch lepsze jedzenie jej pomoże i to w tym powinieneś ją wtedy wspierać a reszta przyjdzie sama.

Wiesz co, żona mówi że przeszkadzają jej rozstępy na udach pod tyłeczkiem, gdzie na prawdę to nie jest jakoś super widoczne, brzuszek ma dalej płaski, bez śladów że jest po 3 ciążach, ale ma obniżoną samoocenę. Do ruchu próbuje ją trochę zmusić, bo sama nie potrafi się jakoś zebrać, zakręcona jest teraz na punkcie domu i dzieci. Plus taki że zaczęła ostatnio wychodzić ze mną na saunę 

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć, 

 

Powiedziałbym, że mam obecnie w życiu bardzo podobną sytuację. 

W naszym przypadku, moja partnerka po ciąży była wiecznie zmęczona - stwierdzono Chorobę Gravesa-Basedowa (long story short - nadczynność tarczycy). 

Porozmawiaj z partnerką, bo po ciążach dzieją się dziwne rzeczy z tarczycą, sprawdzić nie zawadzi, a może tylko pomóc. 

 

Wracając do tematu, moim celem było ponowne przekonanie mojej drugiej połówki, że dalej jest atrakcyjna. 

Rozmowami i brakiem nadmiernego ciśnienia udało mi się doprowadzić do sytuacji w których coraz chętniej sięga po zabawki i mając czas dla siebie, zabawia się sama ze sobą. 

Bardzo mocno zaznaczałem, że nie powinna mieć podejścia "byle dojść", tylko powoli ponownie odkrywać siebie, fantazjować itp. 

Dla nas cuckold to fantazje, nie zdecydujemy się na wprowadzenie kogoś prawdziwego do sypiani ale widać, że jest to fantazja która momentalnie powoduje, że staje się mokra. 

Obecnie mamy układ w którym ja jestem jej pieskiem i samcem beta a w fantazjach jak to ujęła "byczek rżnie ją jak tylko ma ochotę". 

 

Polecam zacząć od podstaw i małymi krokami, odpuść cuckold i pozostaw w sferze fantazji na jakiś czas, skup się na wyprostowaniu podstaw i przywróceniu małymi krokami jej pewności siebie. U nas bardzo znaczące są małe gesty dające znać, że dalej jest atrakcyjna np. przypadkowe zmacanie wśród ludzi 😄 ale tak by nikt tego nie widział lub sprośny tekst którego kontekst rozumiemy tylko my.

 

Powodzenia!

Jestem przekonany, że dasz sobie z tym radę. 

 

ON 

 

  • Lubię 6

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć Majkom,

 

miło Was poznać. Z mojego małego doświadczenia z kilkunastu lat wstecz - to najważniejsze dla mojej ówczesnej partnerki było poczucie bezpieczeństwa, że nic się nie spieprzy między nami. Wiesz, że chwilowe uniesienia i adrenalina na niesamowitych poziomach, kiedy już opadną nie staną się ciężarem, nie staną się momentem jakiś fochów, zazdrości, itp. Do tego dochodziły uwarunkowania społeczne - ona po teologii :) więc wiesz, co ludzie powiedzą, a tak nie wypada, a jak ktoś się dowie, itp. Jako ogólnie partner to dużo poświęcałem czasu na jej wzmacnianie - wiesz, aby rzuciła toksyczną pracę, aby wybrała kierunek kariery, z rzeczami, które lubi, wspierałem w ogarnianiu konfliktów w pracy czy ze znajomymi - w sensie, aby zawsze czuła, że jest wyjątkowa, budowała pewność siebie, itp. Wówczas to zaczęło się właśnie przekładać na to, aby pozwolić sobie na coś więcej nie tylko po drinku, ale jako element naturalny. Nie wiem czy to jakaś podpowiedź - ale może właśnie ten element jest czymś co pozwoli jej w większym stopniu czuć pewność siebie. A do tego to myślę, że wybranie się na sexy zakupy - pewnie bielizna, ciuchy, buty to coś co może jest trywialne, ale daje też pewność siebie - zwłaszcza jak będzie czuła i widziała jak to na Ciebie działa :) 
No i jak inni pisali - rozmowa. Wydaje mi się, że niezależnie czy to bziki cuckoldowe czy jakiekolwiek inne to rozmowa lepsza niż gapienie się w serial :) 
Powodzenia dla Was :) Niech się szczęści :) 

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...