Skocz do zawartości
kontrojanski

Zdrada (nie)kontrolowana

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Jokanmalutki pisze:

Zadajesz mi kolejne pytania, a wciąż nie odpowiedziałeś na moje... Kto jest jedyną i najważniejszą osobą do której należy decyzja co z tą sprawą zrobić i kto wie najlepiej co tak naprawdę się tam wydarzyło? Nie rozumiem co chcesz mi udowodnić tym oburzeniem... Chcesz mieć miano tego który najbardziej nienawidzi złoczyńców parających się gwałtem? Uwierz mi kolego, że w tej kwestii jest między nami szlachetny remis.

To nie jest próba przekrzyczenia się kto najbardziej nienawidzi gwałtu, tylko wytknięcie szkodliwości Twojego stwierdzenia. Skoro duży odsetek ofiar gwałtu i molestowania nie zgłasza tych wydarzeń z różnych powodów, a najczęściej z powodu lęku przed wykluczeniem społecznym, wstydu i brakiem wiary w system karny, to zrzucanie odpowiedzialności na ofiarę, bo „ona wie najlepiej” jest co najmniej nieproduktywne.

A toksyczne i szkodliwe zachowania należy piętnować i rozmawiać o tym jak ich unikać. Tylko tyle i aż tyle

  • Lubię 1
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
4 minuty temu, Baradun pisze:

zrzucanie odpowiedzialności na ofiarę, bo „ona wie najlepiej” jest co najmniej nieproduktywne

Kolego to nie jest zrzucanie winy tylko stwierdzenie faktu, wiem że świat nie jest idealny i system w tego typu sprawach również, ale to nie zmienia faktu, że to Ona tam była, Ona wie jak było i jakby nie było to dla Niej trudne to Ona musi podjąć decyzję co z tym zrobić, takie są fakty, oczywiście można się na nie obrażać tylko po co?  A co do stwierdzenia o nieproduktywności, Stary pitolimy sobie w internecie o sprawie której nie znamy i która dzięki nam nie ruszy nawet o milimetr, więc bardziej niż my już nie da się być nieproduktywnym :) Miłego wieczoru, bez odbioru :)

  • Haha 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
8 minut temu, Jokanmalutki pisze:

Kolego to nie jest zrzucanie winy tylko stwierdzenie faktu, wiem że świat nie jest idealny i system w tego typu sprawach również, ale to nie zmienia faktu, że to Ona tam była, Ona wie jak było i jakby nie było to dla Niej trudne to Ona musi podjąć decyzję co z tym zrobić, takie są fakty, oczywiście można się na nie obrażać tylko po co?  A co do stwierdzenia o nieproduktywności, Stary pitolimy sobie w internecie o sprawie której nie znamy i która dzięki nam nie ruszy nawet o milimetr, więc bardziej niż my już nie da się być nieproduktywnym :) Miłego wieczoru, bez odbioru :)

Z mojej perspektywy jeśli chociaż jedna osoba przeczyta o akronimie FRIES i o statystyce zgłaszalności przestępstw seksualnych to już dużo. Ale zgadzam się, Twój udział był nieproduktywny ;)

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
4 minuty temu, Baradun pisze:

Z mojej perspektywy jeśli chociaż jedna osoba przeczyta o akronimie FRIES i o statystyce zgłaszalności przestępstw seksualnych to już dużo. Ale zgadzam się, Twój udział był nieproduktywny ;)

Jeśli ta imaginacja sprawi, że poczujesz się lepiej to mogę to dla Ciebie zrobić :)

 

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Dziękuję za Wasze opinie … jednak nie do końca mogę je odnieść konkretnie do mojej sprawy…

 

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
2 godziny temu, kontrojanski pisze:

Dziękuję za Wasze opinie … jednak nie do końca mogę je odnieść konkretnie do mojej sprawy…

Ja czasami mam wrażenie, że to wygląda tak jakby pojawiały się opinie profesorów z uczelni, a nie kolegów z roku, na których w pewnych okolicznościach bardziej nam zależy. Oczywiście wszystkie są cenne. To nie jest tak, że od razu znajdziesz odpowiedź, choć posty mogą Ci pomóc. Musisz sam to przeanalizować i zdawać sobie sprawę, że odpowiedź zawsze będzie obarczona jakimś błędem, bo nie możesz być do końca pewny co tam się rzeczywiście wydarzyło, co siedzi w głowie twojej partnerki, choć wygląda na to, że jest z tobą szczera, a i partnerce, moim zdaniem, w pewnej mierze, należy ufać na ślepo, niezależnie jak się pozornie na tym wychodzi. Po za tym osobiście nie jestem fanatykiem nadmiernego analizowania przeszłości. Fajnie jest się zastanawiać co dalej może sprawiać wam przyjemność, czym się możecie, chcecie cieszyć.

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
7 godzin temu, kontrojanski pisze:

Dziękuję za Wasze opinie … jednak nie do końca mogę je odnieść konkretnie do mojej sprawy…

 

Nie wiem czy nie możesz bo jakby nie patrzeć dalej mówimy konkretnie o Waszym przypadku nawet jeżeli temat nieco zdryfował. Na samym początku zadawałeś sobie i mam pytanie czy to była zdrada, prawda? Ale pewnie nie patrzyłeś na to pod kątem pytania czy można mówić w ogóle o zdradzie jeżeli stosunek odbył się bez zgody Twojej żony więc de facto można zakwalifikować go jako gwałt. To też moze tłumaczyć niechęć Twojej żony do wracania do tego w rozmowach 

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Możesz mieć rację …choć po tym zdarzeniu nie widziałem u niej traumy, zachowań klasycznych świadczących że potraktowała to jak gwałt.

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
5 godzin temu, Janek12 pisze:

Ja czasami mam wrażenie, że to wygląda tak jakby pojawiały się opinie profesorów z uczelni, a nie kolegów z roku, na których w pewnych okolicznościach bardziej nam zależy. Oczywiście wszystkie są cenne. To nie jest tak, że od razu znajdziesz odpowiedź, choć posty mogą Ci pomóc. Musisz sam to przeanalizować i zdawać sobie sprawę, że odpowiedź zawsze będzie obarczona jakimś błędem, bo nie możesz być do końca pewny co tam się rzeczywiście wydarzyło, co siedzi w głowie twojej partnerki, choć wygląda na to, że jest z tobą szczera, a i partnerce, moim zdaniem, w pewnej mierze, należy ufać na ślepo, niezależnie jak się pozornie na tym wychodzi. Po za tym osobiście nie jestem fanatykiem nadmiernego analizowania przeszłości. Fajnie jest się zastanawiać co dalej może sprawiać wam przyjemność, czym się możecie, chcecie cieszyć.

No tak, dokładnie próbuje to zrozumieć bo temat zdrady kontrolowanej siedzi we mnie od dawna i nie ukrywam chciałbym w przyszłości to eksplorować, tylko muszę mieć pewność, że druga strona też tego chce i jest na to gotowa.

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
11 minut temu, kontrojanski pisze:

No tak, dokładnie próbuje to zrozumieć bo temat zdrady kontrolowanej siedzi we mnie od dawna i nie ukrywam chciałbym w przyszłości to eksplorować, tylko muszę mieć pewność, że druga strona też tego chce i jest na to gotowa.

Przede wszystkim rozmawiaj z nią o tym, o ile ona ma ochotę na takie rozmowy. Z drugiej strony uważaj z rozmowami, bo łatwo przesadzić, jak np. poczuje, że masz takie od niej oczekiwania, to efekt może być odwrotny od zamierzonego. Sama musi tego chcieć, ale chyba zdajesz sobie z tego sprawę.

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...