Skocz do zawartości
bu1153ye

Moja żona Agentka nieruchomości

Rekomendowane odpowiedzi

Wróciłam do domu dopiero po 23:25. Byłam zmęczona, ale jednocześnie tak podniecona, że nogi mi się lekko trzęsły. Zdjęłam szpilki w przedpokoju, rzuciłam żakiet na krzesło i boso weszłam do salonu. Usiadłam obok Ciebie na kanapie, podwinęłam nogi i oparłam głowę na Twoim ramieniu.

 

- Kochanie… - zaczęłam cicho, z lekkim uśmiechem - …muszę Ci opowiedzieć wszystko. Od samego początku. To trwało prawie tydzień. Flirtowaliśmy, pisaliśmy, dotykaliśmy się „przypadkiem”… napięcie rosło z dnia na dzień. Chcesz usłyszeć ze wszystkimi szczegółami?

 

Pogładziłeś moje udo i kiwnąłeś głową. Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam opowiadać.

Środa – pierwsze spotkanie

Umówiliśmy się na 18:30 w dużym mieszkaniu na Starym Mieście. Miałam na sobie granatową ołówkową spódnicę za kolano, białą jedwabną bluzkę z delikatnym dekoltem, żakiet i czarne szpilki. Kiedy Robert wszedł do klatki, od razu poczułam, że to nie będzie zwykły klient.

Wysoki, mocno zbudowany, po czterdziestce, w idealnie skrojonym granatowym garniturze. Krótkie ciemne włosy z siwieniem na skroniach, trzydniowy zarost i głęboki, spokojny głos.

 

- Aleksandra? - powiedział, przytrzymując moją dłoń chwilę za długo - Robert. Słyszałem, że z tobą pokaz to prawdziwe doświadczenie.

- Postaram się, żebyś nie żałował - odpowiedziałam z profesjonalnym uśmiechem.

 

W windzie stanął tuż za mną. Czułam jego zapach – męski, drzewny, z nutą tytoniu. Nachylił się i szepnął mi do ucha:

 

- Ładnie pachniesz, Aleksandro. Bardzo kobieco.

 

Pokazując mieszkanie, cały czas grał ze mną. W salonie stanął za mną przy oknie i mruknął:

 

- Piękny widok… ale patrzę głównie na ciebie.

 

W kuchni oparłam się o blat, a on stanął naprzeciwko i powiedział niskim głosem:

 

- Gdyby to było moje mieszkanie, właśnie tutaj bym cię pocałował. Powoli. Na tym blacie.

 

Poczułam mrowienie między nogami. Uśmiechnęłam się tylko i powiedziałam:

 

- Jesteś bardzo pewny siebie, Robert.

 

Na koniec dał mi wizytówkę z prywatnym numerem i musnął palcami moją dłoń dłużej niż trzeba.

Wieczór po pierwszym spotkaniu

O 23:15 dostałam pierwszego SMS-a.

 

- Cieszę się, że Cię poznałem, Aleksandro. Mieszkanie super, ale Ty jesteś o wiele bardziej interesująca. Kiedy kolejne pokazanie? - napisał Robert.

 

Odpisałam po chwili:

 

- Miło mi, Robert. Kolejny termin w przyszłym tygodniu?

- Przyszły tydzień to za długo. Jutro wieczorem? Tylko my dwoje. Obiecuję, że będę grzeczny… przynajmniej na początku.

- Grzeczny na początku? Brzmi groźnie - odpisałam z uśmiechem.

- Lubię, kiedy jest niegrzecznie. A Ty?

 

Nie odpisałam od razu. Poszłam pod prysznic, ale myślałam tylko o nim.

Czwartek – kawa

Rano dostałam kolejnego SMS-a.

 

- Dzień dobry, piękna. Myślałem o Tobie w nocy. Masz ochotę na kawę? Tylko kawa… na razie.

 

Spotkaliśmy się w małej kawiarni. Rozmawialiśmy prawie dwie godziny. Jego kolano co chwilę muskało moje pod stolikiem. Kiedy wychodziliśmy, nachylił się i szepnął mi do ucha:

 

- Pachniesz jeszcze lepiej niż w windzie.

 

Piątek i sobota – coraz śmielsze SMS-y

 

- Nie mogę przestać myśleć o tym, jak gryzłaś wargę w kawiarni - napisał w piątek.

- Przestań, jestem w pracy - odpisałam.

- Dlatego piszę. Żebyś myślała o mnie.

 

W sobotę wieczorem napisał:

 

- Śniło mi się, jak stoję za Tobą w kuchni, zsuwam Ci spódnicę i całuję po karku. Obudziłem się twardy. Powiedz, że też o mnie myślałaś.

- Myślałam… za często. Ale jestem mężatką i Twoją agentką.

- Wiem. I właśnie to mnie kręci.

 

Niedziela – drugie pokazanie

W windzie stanął za mną, przyciągnął mnie do siebie i szepnął mi do ucha:

 

- Chcę Cię pocałować, Ola.

 

Odwróciłam się. Pocałował mnie mocno, przycisnął do ściany windy. Jego dłoń ścisnęła mój pośladek przez spódnicę. Byłam już mokra.

W mieszkaniu pocałunki były dłuższe, ręce bardziej śmiałe. W sypialni położył mnie na materacu, całował po szyi, dekolcie, gryzł obojczyk. Czułam jego twardego kutasa na udzie.

 

- Jeszcze nie teraz… - szepnęłam.

- Wiem - odpowiedział - Chcę, żebyś sama mnie poprosiła.

 

Wyszedł, zostawiając mnie drżącą i mokrą.

Poniedziałek – trzecie pokazanie i seks

O 19:00 byłam już na miejscu. Kiedy Robert wszedł, nie powiedział ani słowa. Zamknął drzwi, przycisnął mnie do ściany i pocałował zachłannie. Tym razem nie było już żadnych hamulców.

Rozpiął mi żakiet, bluzkę, stanik. Klęknęłam i wzięłam jego grubego kutasa głęboko do ust. Jęknął, chwycił mnie za włosy i pieprzył mnie w usta.

Potem zaniósł mnie na materac. Zdjął mi spódnicę i majtki. Wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem. Jęknęłam głośno.

 

- Kurwa, Ola… jesteś taka ciasna i mokra… - wysapał mi do ucha.

 

Ruchał mnie mocno – na plecach, na czworaka, trzymając za włosy. Kilka razy uderzył mnie w tyłek. Kiedy byłam już blisko, przyspieszył. Krzyknęłam i doszłam mocno, zaciskając się na nim. Kilka sekund później spuścił się we mnie – głęboko, gorącymi, gęstymi strzałami. Czułam, jak wypełnia mnie jego sperma.

Leżeliśmy chwilę. Pogłaskał mnie po włosach i powiedział:

 

- Mieszkanie biorę. I chcę więcej prywatnych pokazów… tylko z Tobą, Ola.

 

 

Kiedy skończyłam opowiadać, była prawie północ. Ty siedziałeś obok mnie wyraźnie podniecony. Twoja ręka od razu powędrowała pod moją spódnicę. Byłam cała mokra.

Nie powiedziałeś wiele. Pocałowałeś mnie mocno, prawie agresywnie, i położyłeś mnie na kanapie na plecach. Podciągnąłeś mi spódnicę do pasa, ściągnąłeś majtki i wszedłeś we mnie jednym głębokim pchnięciem. Byłam jeszcze pełna spermy Roberta – śliska i gorąca.

 

- Kurwa… jesteś taka mokra… - mruknąłeś.

 

Zacząłeś mnie rżnąć mocno i głęboko, trzymając moje nogi na swoich ramionach. Klaskało głośno. Opowiadałam dalej między jękami – jak Robert mnie brał na czworaka, jak uderzał mnie w tyłek, jak spuścił się we mnie.

Im więcej mówiłam, tym mocniej mnie pieprzyłeś. Doszłam pierwsza – głośno, zaciskając się mocno na Tobie. Kilka chwil później Ty też doszedłeś – głęboko we mnie, wypełniając mnie swoją spermą.

Przez chwilę leżeliśmy, dysząc. Potem zszedłeś niżej, rozsunąłeś mi nogi szeroko i przyłożyłeś usta do mojej mokrej, wypełnionej cipki. Zacząłeś mnie lizać – powoli, dokładnie, wysysając mieszankę swojej i Roberta spermy. Jęczałam głośno, trzymając Cię za włosy. Twój język krążył wokół łechtaczki, wchodził głęboko we mnie. Było mi tak dobrze, że doszłam jeszcze raz – drżąc i zaciskając uda na Twojej głowie.

Kiedy w końcu się podniosłeś, Twoja broda była cała mokra. Pocałowałeś mnie, dając mi posmakować nas obu.

 

- Jesteś moją napaloną żoną… - szepnąłeś - I właśnie to mnie najbardziej kręci.

 

Leżeliśmy potem przytuleni. Pogłaskałeś mnie po włosach i mruknąłeś:

 

- Opowiadaj jutro jeszcze raz… ze wszystkimi szczegółami.



To takie moje wypociny w klimacie Cuckold :)
mam nadzieje, ze lektura wam się spodobała :)
 

  • Lubię 8
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Wróciłam do domu po pierwszej w nocy. Ledwo przekroczyłam próg, nogi ugięły się pode mną. Całe moje ciało pachniało Robertem — jego ciężkimi, męskimi perfumami, potem i seksem. Majtki miałam tak przemoczone i lepkie od spermy, że aż mi się kleiły do napuchniętych warg. Zrzuciłam szpilki w przedpokoju i powoli, boso weszłam do salonu.

 

Usiadłam obok Ciebie na kanapie. Serce waliło mi jak młot. Przez dłuższą chwilę nie mogłam wydusić słowa, tylko gryzłam dolną wargę i patrzyłam na Ciebie. W końcu wzięłam głęboki oddech.

 

- Kochanie… - zaczęłam cicho, drżącym, zawstydzonym głosem - …muszę Ci się dzisiaj do wszystkiego przyznać. Wszystko, co działo się przez ostatnie tygodnie. Byłam bardzo, bardzo niegrzeczna… i strasznie zboczona. Nie mówiłam Ci wszystkiego.

 

Pogładziłeś moje udo, a ja poczułam, jak rumieniec zalewa mi policzki. Mimo wstydu między nogami znowu zrobiło mi się gorąco.

 

- Po tym pierwszym razie w mieszkaniu na Starym Mieście… Robert totalnie mnie opętał. Następnego ranka, jeszcze zanim wstałam z łóżka, dostałam od niego pierwsze zdjęcie. Leżał nago, a jego gruby, nabrzmiały kutas stał prosto. Napisał: „Nie mogę przestać myśleć o tym, jak ciasno mnie ściskałaś wczoraj. To dla Ciebie, mała suko.”

 

Zarumieniłam się jeszcze mocniej.

 

- Odpisałam mu… że też o nim myślę i że już jestem mokra. Od tamtej pory to się totalnie wymknęło spod kontroli. Codziennie dostawałam od niego zdjęcia i filmiki. Rano — poranną erekcję, czasem filmik jak się budzi i od razu wali kutasa myśląc o mnie. W ciągu dnia — krótkie filmiki, na których stoi w łazience w firmie i powoli masuje sobie grubego kutasa, jęcząc moje imię. Wieczorem pisał naprawdę obrzydliwie brudne wiadomości.

 

- Pisał na przykład: „Chcę Cię zerżnąć w hotelu jak tanią hotelową dziwkę. Chcę Cię tak mocno wypierdolić, żebyś ledwo chodziła, a potem napełnić Twoją cipkę spermą i wysłać Cię do męża.” A ja… odpisywałam mu jeszcze ostrzej. Robiłam w pracy zdjęcia — najpierw dekolt, potem cycki wyjęte z biustonosza, potem mokrą cipkę z rozłożonymi wargami. Nagrywałam filmiki, na których palcowałam się w toalecie biura, dochodziłam i głośno jęczałam jego imię. Wysłałam mu nawet jeden, na którym liżę swoje palce całe oblane moimi sokami i napisałam: „Chcę zamiast tego Twojego kutasa i gorącą spermę głęboko w sobie”.

 

Mówiłam coraz ciszej, ale coraz bardziej podniecona:

 

- W zeszłym tygodniu napisał, że zarezerwował hotel i że chce mnie tam potraktować jak swoją prywatną kurwę. Pokazał mi screen rezerwacj. Nie pytałam Cię o zgodę… po prostu odpisałam mu, że przyjadę i że jestem gotowa, a Tobie ze idę z Magda na kolację.

 

Zrobiłam krótką przerwę, a potem kontynuowałam:

 

- Wczoraj pojechałam tam prosto z pracy.

 

Kiedy weszłam do pokoju, Robert czekał już tylko w szlafroku. Ledwo zamknęłam za sobą drzwi, zerwał go, przycisnął mnie mocno do ściany i brutalnie pocałował. Zadarł mi spódnicę do pasa, zerwał majtki jednym szarpnięciem i od razu wepchnął we mnie swojego grubego, pulsującego kutasa aż po same jaja.

 

- Ooooch kurwa… - jęknęłam głośno, czując jak mnie całkowicie rozciąga.

 

- W końcu jesteś moja, suko - warknął mi prosto do ucha i zaczął mnie rżnąć stojąc, mocno, głęboko, bez żadnej litości.

 

Potem rzucił mnie na ogromne łóżko. Najpierw wziął mnie na plecach — zarzucił moje nogi na swoje ramiona i walił mnie tak mocno, że łóżko skrzypiało, a ja prawie krzyczałam z rozkoszy. Kiedy dochodził pierwszy raz, wbijał się maksymalnie głęboko i spuścił się we mnie z głośnym, zwierzęcym stęknięciem. Czułam, jak gorące, gęste strugi spermy mnie zalawają. Było tego naprawdę dużo.

 

Nie dał mi nawet chwili odpoczynku. Po kilkunastu sekundach znowu zaczął mnie pieprzyć, mieszając swoją spermę w mojej cipce. Drugi raz spuścił się we mnie na czworaka — mocno trzymając mnie za włosy jak lejce i głośno, boleśnie bijąc po tyłku. Trzeci raz kazał mi usiąść na nim i samej się ruszać. Patrzył mi prosto w oczy i warczał:

 

- Jesteś moją kurwą, Ola. Twój mąż siedzi w domu jak frajer, a Ty masz cipkę zalaną moją spermą.

 

Spuścił się we mnie po raz trzeci, trzymając mnie mocno za biodra i wciskając kutasa najgłębiej jak tylko się dało, a mieszanka naszych płynów ulewała się każda szpara miedzy jego fiutem, a moją już rozciągniętą cipką.

 

Leżałam już całkowicie rozjebana, czerwona, spocona i ociekająca. Robert jednak wciąż miał ochotę. Pogłaskał mnie po mokrym policzku i powiedział niskim, władczym głosem:

 

- Ubieraj sukienkę. Wychodzimy - odwiozę Cie do domu.

 

Zjechaliśmy windą na podziemny parking hotelowy. Było już późno i prawie pusto. Poprowadził mnie do swojego czarnego SUV-a, otworzył tylne drzwi i kazał mi wsiąść. W środku od razu kazał mi ponownie się rozebrać. Usiadłam na nim okrakiem na tylnej kanapie. Byłam tak mokra i pełna jego spermy, że kiedy opadłam na jego wciąż twardego kutasa, wślizgnął się we mnie z głośnym, obrzydliwie mokrym mlaśnięciem.

 

Zaczęłam się na nim ruszać - najpierw powoli, a potem coraz szybciej, mocniej i bardziej rozpaczliwie. Robert trzymał mnie za włosy jedną ręką, drugą ściskał mi tyłek i warczał mi prosto w usta:

 

- Rżnij się na moim kutasie, suko. Czujesz jak Twoja cipka jest pełna mojej spermy?

 

- Tak… czuję… jestem Twoją kurwą… - jęczałam mu prosto w twarz.

 

Spuścił się we mnie czwarty raz tego wieczoru — długo, gęsto i bardzo obficie. Kiedy w końcu ze mnie zszedł, jego sperma lała się ze mnie strumieniami po siedzeniu samochodu i po moich udach. Nie pozwolił mi się wytrzeć. Kazał mi tylko założyć sukienkę na gołe, ociekające ciało i wrócić do domu właśnie taka.

 

Usiadłam teraz na kanapie obok Ciebie, rozsunęłam nogi bardzo szeroko i rozłożyłam palcami swoją czerwoną, napuchniętą cipkę.

 

- Patrz kochanie… - szepnęłam - …to wszystko, co mi zostawił. Cztery grube, gorące ładunki. Całą cipkę mam zalaną jego gęstą spermą, a na nogach zaschnięte już nasienie.

 

To co zostało po Robercie powoli wyciekało ze mnie na kanapę.

 

- Wylizuj mnie… proszę… wysysaj z mojej cipki wszystko, co mi wlał.

 

Zacząłeś mnie lizać — głęboko, zachłannie, głośno mlaskając. Połykałeś jego spermę, a ja jęczałam głośno, trzymając Cię za włosy.

 

- Przepraszam… ale strasznie mnie to nakręcało. Lubiłam być jego zboczoną dziwką…

 

Kiedy moja cipka była już względnie czysta, położyłam się na kanapie i rozłożyłam nogi najszerzej jak potrafiłam.

 

- Wejdź we mnie… Chcę czuć, jak dodajesz cos od siebie.

 

Wszedłeś we mnie jednym mocnym pchnięciem. Byłam niesamowicie śliska i luźna. Rżnąłeś mnie mocno, a ja jęczałam Ci prosto w usta:

 

- Jutro chce mnie zerżnąć w swoim biurze po godzinach… na biurku. Mogę pojechać? Chce spuścić się we mnie kilka razy…

 

- A w piątek zabiera mnie na cały weekend nad jezioro. Będę tam nago przez dwa dni i dawać mu się rżnąć kiedy tylko zechce… Zgadzasz się?

 

Doszedłeś we mnie z głośnym jękiem, zalewając mnie jak nigdy. Czułam każdy strzał głęboko w wewnątrz.

 

Potem znowu zszedłeś niżej i przez długie minuty wylizywałeś mnie do czysta. Doszłam jeszcze raz, drżąc i krzycząc.

 

Kiedy w końcu się podniosłeś, pocałowałam Cię głęboko i szepnęłam:

 

- Kocham Cię… i przepraszam, że tak się nakręciłam. Robert właśnie napisał… pyta czy w sobotę mogę być u niego od rana do późnego wieczora. Chce mnie rżnąć przez cały dzień. Mogę pojechać?

  • Lubię 8
  • Wow! 1
  • Przytulam 1
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Znakomite, chętnie przeczytam kontynuację. 

 

  • Zauroczenie 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Na chwile obecna w trakcie... 😁

Mam tez kilka o tematyce 'nie cuckold', choć przez niektórych określone jako ciekawe😈. Jak ktoś ma ochotę poczytać  to piszcie na prv, co by nie zaśmiecać i nie łamać założeń CP 😀

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi


Był spokojny czwartkowy wieczór. Siedzieliśmy na kanapie w salonie, niby oglądając serial. Ja jednak prawie w ogóle nie patrzyłam na ekran. Od dłuższego czasu siedziałam z nogami podkulonymi i uśmiechałam się do telefonu. Robert pisał do mnie wyjątkowo ostre rzeczy.

W pewnym momencie odłożyłam telefon, spojrzałam na Ciebie z niegrzecznym uśmieszkiem i przesunęłam się bliżej. Bez słowa rozpięłam Ci spodnie, wyciągnęłam kutasa i od razu wzięłam go głęboko do ust. Ssałam go jak napalona dziwka — głośno, mokro, zachłannie. Dużo śliny spływało mi po brodzie i kapało na Twoje jajka. Brałam go bardzo głęboko, dławiąc się, charcząc, z głośnym gardłowym mlaskaniem.

Uniosłam głowę, trzymając kutasa w dłoni i pompując go mocno.

• Robert pisze… - wysapałam, oblizując usta - …że chce do nas przyjść w sobotę. Chce mnie wyruchać na naszej kanapie, na Twoich oczach. Pyta, czy będziesz siedział i patrzył jak mnie zalewa spermą.

Znowu pochylęłam się i wzięłam Cię całego do gardła, charcząc i śliniąc się obficie. Po chwili uniosłam głowę:

• Mogę mu napisać, że tak? Że zapraszamy go w sobotę?

• Kurwa… tak… - wychrypiałeś.

Uśmiechnęłam się i napisałam Robertowi:

• Możesz przyjść w sobotę o 20:30. Mąż się zgadza. Będziesz mógł mnie rżnąć jak chcesz.

Potem znowu wzięłam Cię do ust i ssałam tak intensywnie, aż spuściłeś mi się głęboko do gardła. Połknęłam wszystko i oblizałam kutasa do czysta.

───

Sobota wieczór

Robert przyszedł punktualnie o 20:30. Otworzyłam mu drzwi w krótkiej czarnej sukience bez bielizny. Ledwo wszedł, rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam go głęboko, mokro, agresywnie. Jego ręce od razu złapały mnie za tyłek.

• Tęskniłam za Twoim grubym kutasem… - wyszeptałam mu w usta.

Zaprowadziłam go do salonu. Ty siedziałeś w fotelu, tak jak prosiłam. Robert usiadł na środku kanapy, a ja od razu klęknęłam między jego nogami. Wyjęłam jego grubego kutasa i bez wahania wzięłam go głęboko do gardła. Ssałam go głośno, obleśnie, dużo śliny spływało mi po brodzie i kapało na cycki. Brałam go tak głęboko, że dławiłam się, oczy mi łzawiły, ale nie przestawałam.

• O tak… właśnie tak, suko - mruknął Robert, trzymając mnie za włosy. - Pokaż mężowi, jak potrafisz brać kutasa.

Ty siedziałeś w fotelu i waląc konia patrzyłeś, jak Twoja żona głęboko gardłuje innego faceta.

Po kilku minutach Robert podniósł mnie, obrócił i pochylił na kanapie. Stanął za mną, napluł mi obficie na dupę i bez żadnego przygotowania wepchnął we mnie swojego grubego kutasa jednym mocnym pchnięciem.

• Aaaah! Kurwa! - krzyknęłam głośno z bólu i rozkoszy.

Zaczął mnie ostro rżnąć w dupę — mocno, głęboko, brutalnie. Klaskało głośno, jego biodra uderzały o mój tyłek, a on co chwilę mocno mnie klepał otwartą dłonią.

• Patrz na swoją żonę! - warknął do Ciebie. - Zobacz, jak ją jebię w dupę na waszej kanapie! Zobacz, jak ją rozpierdalam!

• Tak… patrz… - jęczałam głośno - …patrz jak mnie rżnie w dupę… jak mnie rozpierdala… Twój kutas nigdy nie był taki głęboko…

Robert rżnął mnie coraz ostrzej, ciągnąc mnie za włosy. Po kilku minutach wysunął się z mojej dupy, znowu wepchnął mi kutasa do gardła i zaczął mnie ostro facefuckować, trzymając za głowę obiema rękami.

• Głębiej, kurwo! - warczał. - Pokaż mężowi, jak potrafisz brać kutasa w gardło!

Ślina lała mi się po brodzie obficie, kapała na cycki i na kanapę. Dławiłam się, charczałam, ale brałam go najgłębiej jak potrafiłam.

W końcu rzucił mnie na plecy, zarzucił moje nogi na swoje ramiona i wepchnął kutasa z powrotem do cipki. Rżnął mnie brutalnie, głęboko, patrząc mi w oczy.

• Zaraz Cię zaleję… - wysapał.

• Napełnij mnie! Spuść się głęboko! - krzyczałam.

Zaryczał głośno i spuścił się we mnie potężnie — długimi, gęstymi, gorącymi strzałami. Czułam jak zalewa mi cipkę, jak sperma wypełnia mnie po brzegi. Było tego tak dużo, że gdy się wysunął, gęsta biała sperma od razu zaczęła ze mnie wylewać się szerokim strumieniem.

Robert spojrzał na Ciebie z satysfakcją i powiedział:

• Teraz możesz ją wylizać.

Wstałeś szybko, ale zanim zdążyłeś klęknąć, złapałam Cię za włosy.

• Nie liż! - powiedziałam ostro. - Żadnego wylizywania. Tylko wyruchaj mnie i spuść się we mnie. Masz być drugi.

Wszedłeś we mnie. Moja cipka była gorąca, luźna i pełna gęstej spermy Roberta. Wchodziłeś z obrzydliwym, głośnym chlupotem. Rżnąłeś mnie mocno, a ja jęczałam:

• Czujesz go? Czujesz jak bardzo jest we mnie? Jesteś drugi !… zalewaj mnie!

Doszedłeś po chwili, dodając swoją spermę do spermy Roberta. Było tego tak dużo, że gdy się wysunąłeś, mieszanka obu spermy lała się ze mnie strumieniem na kanapę.

Leżałam rozwalona, dysząc. Robert pogłaskał mnie po udzie.

Wtedy spojrzałam na Ciebie i powiedziałam:

• Teraz możesz wylizać. Wszystko do czysta. Wysysaj z mojej cipki całą spermę.

Klęknąłeś i zacząłeś mnie żarłocznie lizać — głęboko, głośno mlaskając, połykając gęstą mieszankę swojej i Roberta spermy. Lizałeś długo i dokładnie, aż moja cipka była względnie czysta.

Kiedy skończyłeś, chciałeś się do mnie przytulić.

• Nie - powiedziałam stanowczo, odwracając się od Ciebie.

Przesunęłam się bliżej Roberta i mocno się do niego przytuliłam. Położyłam głowę na jego klatce piersiowej, a on objął mnie ramieniem. Ty zostałeś sam w fotelu.

• Dobrze się spisałeś dzisiaj - powiedziałam do Roberta, całując go w szyję. - Chcę, żebyś częściej do nas przychodził.

Robert uśmiechnął się i pogłaskał mnie po tyłku, patrząc na Ciebie.

• Twoja żona naprawdę wie, czego chce.

  • Lubię 5
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Polubiłbym ale w tej sytuacji akurat nie mogę ;)

Chętnie poczytałbym te ostre wymiany tekstowe między kochankiem i jego nową suką... ;)

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...