Skocz do zawartości
bu1153ye

Moja żona Agentka nieruchomości

Rekomendowane odpowiedzi

Wróciłam do domu dopiero po 23:25. Byłam zmęczona, ale jednocześnie tak podniecona, że nogi mi się lekko trzęsły. Zdjęłam szpilki w przedpokoju, rzuciłam żakiet na krzesło i boso weszłam do salonu. Usiadłam obok Ciebie na kanapie, podwinęłam nogi i oparłam głowę na Twoim ramieniu.

 

- Kochanie… - zaczęłam cicho, z lekkim uśmiechem - …muszę Ci opowiedzieć wszystko. Od samego początku. To trwało prawie tydzień. Flirtowaliśmy, pisaliśmy, dotykaliśmy się „przypadkiem”… napięcie rosło z dnia na dzień. Chcesz usłyszeć ze wszystkimi szczegółami?

 

Pogładziłeś moje udo i kiwnąłeś głową. Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam opowiadać.

Środa – pierwsze spotkanie

Umówiliśmy się na 18:30 w dużym mieszkaniu na Starym Mieście. Miałam na sobie granatową ołówkową spódnicę za kolano, białą jedwabną bluzkę z delikatnym dekoltem, żakiet i czarne szpilki. Kiedy Robert wszedł do klatki, od razu poczułam, że to nie będzie zwykły klient.

Wysoki, mocno zbudowany, po czterdziestce, w idealnie skrojonym granatowym garniturze. Krótkie ciemne włosy z siwieniem na skroniach, trzydniowy zarost i głęboki, spokojny głos.

 

- Aleksandra? - powiedział, przytrzymując moją dłoń chwilę za długo - Robert. Słyszałem, że z tobą pokaz to prawdziwe doświadczenie.

- Postaram się, żebyś nie żałował - odpowiedziałam z profesjonalnym uśmiechem.

 

W windzie stanął tuż za mną. Czułam jego zapach – męski, drzewny, z nutą tytoniu. Nachylił się i szepnął mi do ucha:

 

- Ładnie pachniesz, Aleksandro. Bardzo kobieco.

 

Pokazując mieszkanie, cały czas grał ze mną. W salonie stanął za mną przy oknie i mruknął:

 

- Piękny widok… ale patrzę głównie na ciebie.

 

W kuchni oparłam się o blat, a on stanął naprzeciwko i powiedział niskim głosem:

 

- Gdyby to było moje mieszkanie, właśnie tutaj bym cię pocałował. Powoli. Na tym blacie.

 

Poczułam mrowienie między nogami. Uśmiechnęłam się tylko i powiedziałam:

 

- Jesteś bardzo pewny siebie, Robert.

 

Na koniec dał mi wizytówkę z prywatnym numerem i musnął palcami moją dłoń dłużej niż trzeba.

Wieczór po pierwszym spotkaniu

O 23:15 dostałam pierwszego SMS-a.

 

- Cieszę się, że Cię poznałem, Aleksandro. Mieszkanie super, ale Ty jesteś o wiele bardziej interesująca. Kiedy kolejne pokazanie? - napisał Robert.

 

Odpisałam po chwili:

 

- Miło mi, Robert. Kolejny termin w przyszłym tygodniu?

- Przyszły tydzień to za długo. Jutro wieczorem? Tylko my dwoje. Obiecuję, że będę grzeczny… przynajmniej na początku.

- Grzeczny na początku? Brzmi groźnie - odpisałam z uśmiechem.

- Lubię, kiedy jest niegrzecznie. A Ty?

 

Nie odpisałam od razu. Poszłam pod prysznic, ale myślałam tylko o nim.

Czwartek – kawa

Rano dostałam kolejnego SMS-a.

 

- Dzień dobry, piękna. Myślałem o Tobie w nocy. Masz ochotę na kawę? Tylko kawa… na razie.

 

Spotkaliśmy się w małej kawiarni. Rozmawialiśmy prawie dwie godziny. Jego kolano co chwilę muskało moje pod stolikiem. Kiedy wychodziliśmy, nachylił się i szepnął mi do ucha:

 

- Pachniesz jeszcze lepiej niż w windzie.

 

Piątek i sobota – coraz śmielsze SMS-y

 

- Nie mogę przestać myśleć o tym, jak gryzłaś wargę w kawiarni - napisał w piątek.

- Przestań, jestem w pracy - odpisałam.

- Dlatego piszę. Żebyś myślała o mnie.

 

W sobotę wieczorem napisał:

 

- Śniło mi się, jak stoję za Tobą w kuchni, zsuwam Ci spódnicę i całuję po karku. Obudziłem się twardy. Powiedz, że też o mnie myślałaś.

- Myślałam… za często. Ale jestem mężatką i Twoją agentką.

- Wiem. I właśnie to mnie kręci.

 

Niedziela – drugie pokazanie

W windzie stanął za mną, przyciągnął mnie do siebie i szepnął mi do ucha:

 

- Chcę Cię pocałować, Ola.

 

Odwróciłam się. Pocałował mnie mocno, przycisnął do ściany windy. Jego dłoń ścisnęła mój pośladek przez spódnicę. Byłam już mokra.

W mieszkaniu pocałunki były dłuższe, ręce bardziej śmiałe. W sypialni położył mnie na materacu, całował po szyi, dekolcie, gryzł obojczyk. Czułam jego twardego kutasa na udzie.

 

- Jeszcze nie teraz… - szepnęłam.

- Wiem - odpowiedział - Chcę, żebyś sama mnie poprosiła.

 

Wyszedł, zostawiając mnie drżącą i mokrą.

Poniedziałek – trzecie pokazanie i seks

O 19:00 byłam już na miejscu. Kiedy Robert wszedł, nie powiedział ani słowa. Zamknął drzwi, przycisnął mnie do ściany i pocałował zachłannie. Tym razem nie było już żadnych hamulców.

Rozpiął mi żakiet, bluzkę, stanik. Klęknęłam i wzięłam jego grubego kutasa głęboko do ust. Jęknął, chwycił mnie za włosy i pieprzył mnie w usta.

Potem zaniósł mnie na materac. Zdjął mi spódnicę i majtki. Wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem. Jęknęłam głośno.

 

- Kurwa, Ola… jesteś taka ciasna i mokra… - wysapał mi do ucha.

 

Ruchał mnie mocno – na plecach, na czworaka, trzymając za włosy. Kilka razy uderzył mnie w tyłek. Kiedy byłam już blisko, przyspieszył. Krzyknęłam i doszłam mocno, zaciskając się na nim. Kilka sekund później spuścił się we mnie – głęboko, gorącymi, gęstymi strzałami. Czułam, jak wypełnia mnie jego sperma.

Leżeliśmy chwilę. Pogłaskał mnie po włosach i powiedział:

 

- Mieszkanie biorę. I chcę więcej prywatnych pokazów… tylko z Tobą, Ola.

 

 

Kiedy skończyłam opowiadać, była prawie północ. Ty siedziałeś obok mnie wyraźnie podniecony. Twoja ręka od razu powędrowała pod moją spódnicę. Byłam cała mokra.

Nie powiedziałeś wiele. Pocałowałeś mnie mocno, prawie agresywnie, i położyłeś mnie na kanapie na plecach. Podciągnąłeś mi spódnicę do pasa, ściągnąłeś majtki i wszedłeś we mnie jednym głębokim pchnięciem. Byłam jeszcze pełna spermy Roberta – śliska i gorąca.

 

- Kurwa… jesteś taka mokra… - mruknąłeś.

 

Zacząłeś mnie rżnąć mocno i głęboko, trzymając moje nogi na swoich ramionach. Klaskało głośno. Opowiadałam dalej między jękami – jak Robert mnie brał na czworaka, jak uderzał mnie w tyłek, jak spuścił się we mnie.

Im więcej mówiłam, tym mocniej mnie pieprzyłeś. Doszłam pierwsza – głośno, zaciskając się mocno na Tobie. Kilka chwil później Ty też doszedłeś – głęboko we mnie, wypełniając mnie swoją spermą.

Przez chwilę leżeliśmy, dysząc. Potem zszedłeś niżej, rozsunąłeś mi nogi szeroko i przyłożyłeś usta do mojej mokrej, wypełnionej cipki. Zacząłeś mnie lizać – powoli, dokładnie, wysysając mieszankę swojej i Roberta spermy. Jęczałam głośno, trzymając Cię za włosy. Twój język krążył wokół łechtaczki, wchodził głęboko we mnie. Było mi tak dobrze, że doszłam jeszcze raz – drżąc i zaciskając uda na Twojej głowie.

Kiedy w końcu się podniosłeś, Twoja broda była cała mokra. Pocałowałeś mnie, dając mi posmakować nas obu.

 

- Jesteś moją napaloną żoną… - szepnąłeś - I właśnie to mnie najbardziej kręci.

 

Leżeliśmy potem przytuleni. Pogłaskałeś mnie po włosach i mruknąłeś:

 

- Opowiadaj jutro jeszcze raz… ze wszystkimi szczegółami.



To takie moje wypociny w klimacie Cuckold :)
mam nadzieje, ze lektura wam się spodobała :)
 

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...