Skocz do zawartości
purple

Posuwając się za daleko

Rekomendowane odpowiedzi

Przepraszam że tak długo, ale miałem urwanie głowy. Poniżej kolejna część.

 

 

 

Kolejne dwa tygodnie które nastąpiły po pamiętnej nocy z Tomkiem, ociekały seksualną energią. Młodzi kochankowie, którzy kiedyś byli duszami towarzystwa, zmienili się w wycofaną, zaszytą w sobie parę, która nie miała ochoty opuszczać pokoju. Zdeprawowani przez fetysz i napięcie seksualne, jakiego nigdy wcześniej nie czuli, stronili od uroków imprez i czasu z przyjaciółmi podczas zasłużonej przerwy semestralnej, by coraz głębiej eksplorować nowo roznieconą fantazję.

Jak można się domyślić, dwudziestolatkom trudno trzymać ręce z daleka od siebie, ale to miało zupełnie inną naturę. Każde zbliżenie i każdy oszałamiający orgazm podsycali nieprzyzwoitymi słowami i perwersyjną grą.

 

Ten czas był dla Alicji zupełnie nowym światem seksu. Z każdym kołysaniem bioder, z każdym niegrzecznym słowem które wypowiadała, erotyzm tej fantazji rzucał coraz większy cień na seks, jakiego doświadczyła wcześniej. Nie tylko z Arkiem, ale z każdym facetem, z którym była aż do nocy z Tomkiem. Czuła się, jakby straciła dziewictwo na nowo — jakby pokazano jej stronę seksu, w którą nigdy by nie uwierzyła: brudny i cudowny sekret, który mogła dzielić razem ze swoim chłopakiem. 

 

Każdy dzień przynosił nowy sposób eksploracji fantazji. Na początku zanurzali się delikatnie — wciąż niepewni, jak bardzo każde z nich angażuje się w tę grę. Od niegrzecznych słówek Alicji, gdy Arek ją pieprzył — celowego jęczenia imienia Tomka albo mówienia, jak dużo lepiej Tomek ją rżnął — po bardziej ryzykowne i nieprzyzwoite scenerie. Każda cudowna "sex-sesja" napędzana była potrzebą pójścia dalej i dalej, osiągnięcia nowego pułapu erotyzmu — jakby to był ich własny, uzależniający narkotyk. Po kilku dniach byli już całkowicie tym pochłonięci.

 

Najczęściej to Alicja pragnęła popchnąć fantazję odrobinę dalej. Od pierwszych dni, kiedy jęczała i błagała, by zostać zerżnięta przez Tomka, po okrutniejsze, bardziej poniżające sugestie. Za każdym razem jej słowa stawały się coraz bardziej ryzykowne i wyuzdane - chciała w ten sposób sprawdzić, jak zareaguje jej chłopak na prośby, by jego dziewczyna została wyruchana przez innego mężczyznę — i ani razu nie zaprotestował. Po kilku dniach para nie wytrzymywała nawet paru minut nim Alicja zaczynała mówić Arkowi, że znów da dupy Tomkowi. Że gdy tylko wróci, pozwoli mu zerżnąć się w każdy możliwy sposób.

Oczywiście, to były słowa omówione między nimi i potwierdzone jako wyłącznie język żądzy i fantazji. Choć Alicja wiedziała, że jej słowa służyły podkręcaniu gry, to z całego serca pragnęła pójść w niej dalej. Nie zamierzała nigdy robić nic za plecami chłopaka, ale w tym tempie mogło się okazać, że nie będzie musiała — bez jego zgody.

 

Arka nie opuszczała myśl o tym, jak potężna była ich nowa fantazja. Wcale na to nie narzekał — pragnął w niej pogrążyć się równie mocno jak Alicja — ale ktoś z zewnątrz mógłby spostrzec, że Alicja swoimi słowami manipuluje nim tak, aby powoli ale z premedytacją coraz bardziej rozpalać w nim tą rządze. Początkowo nie miał najmniejszego zamiaru pozwolić Tomkowi przelecieć Alicji ponownie, ale pragnienie, by zobaczyć to „jeszcze ten jeden raz”, rosło w nim z każdym kolejnym seksem i wyszeptanym przez Alicję słowem.

 

W rzadkich chwilach, kiedy Arek opuszczał pokój — po jedzenie, piwo albo żeby zobaczyć się z kimś dla odmiany — ich zabawa w "roleplay" nie ustawała. Według z góry ustalonego scenariusza czy nie, Alicji udawało się dalej deprawować swojego chłopaka chorobliwie erotycznymi fantazjami.

 

Raz Arek był poza pokojem ledwie kilka minut idąc do pobliskiego sklepu, gdy zadzwoniła. Odebrał — a w słuchawce przywitały go urywane jęki i wysokie piski jego dziewczyny, która ewidentnie świetnie wykorzystała wibrator w czasie jego nieobecności, dysząc do telefonu, że Tomek wpadł i wziął ją w chwili, gdy on wyszedł. Arek mógł tylko znaleźć ustronne miejsce, by usiąść, niezdolny ukryć narastającej erekcji, zmuszony wysłuchiwać jak jego dziewczyna jęczy i krzyczy po drugiej stronie, mówiąc mu jak dobrze Tomek ją rżnie.

 

Dla każdego innego faceta brzmiałoby to dziwnie. Cieszyć się, słysząc jak twoja dziewczyna mówi, że chce być zerżnięta przez innego mężczyznę? Nawet Arek rozumiał, jak dziwnie by to brzmiało, gdyby próbował to komukolwiek wyjaśnić. Ale po niewiarygodnych, usianych orgazmami dwóch tygodniach sam na sam z Alicją, pieprząc się niemal bez przerwy, stało się to dla troskliwego dwudziestotrzylatka drugą naturą. Fantazją, którą oboje uwielbiali eksplorować — zawsze łaknąc, by pchnąć ją jeszcze dalej.

 

Czas gdy mieli się tylko dla siebie mijał w mgnieniu oka — a przynajmniej tak im się wydawało — i im mniej dni im zostawało, tym większa była intensywność i perwersyjność ich zbliżeń. Alicja celebrowała to, budząc się każdego ranka i mówiąc chłopakowi, ile dni zostało do powrotu Tomka — i do tego, kiedy ją w końcu zerżnie. Czasem też Arek wolał całkiem odpuścić penetrację, stając miejscu w którym stał tamtej nocy i masturbując się, patrząc jak jego dziewczyna doprowadzała się do orgazmu wibratorem, udając, że jest brana przez Tomka.

 

Ostatni dzień ich wakacyjnej przerwy, przyniósł najbardziej wyuzdaną fantazję jaką dotąd wymyślili, czuli jakby to był nowy, wyższy poziom ich fetyszu — aż szkoda im było, że nie odkryli go wcześniej.

 

Alicja była przyparta do łóżka na plecach, jej gładkie, smukłe nogi drżały, gdy Arek wbijał w nią swojego penisa pieprząc ją bez litości, podczas gdy ona mówiła mu, jak bardzo Tomek jest od niego większy.

 

— Ale… uhhh… pieprze cię równie dobrze… jak on, prawda? — Arek dopytywał, podsycając ich zwyczajową fantazję, wciąż posuwając swoją dziewczynę.

— Ha… ha… — Alicja zaśmiała się bez tchu, kpiącym tonem. — K-kochanie… jesteś okej… ooo, cholera… ale on rżnie mnie o wiele lepiej… jego… ooo, kurwa! Jego chuj jest o wiele większy niż twój…

 

Arek spojrzał w dół na swoją olśniewającą blond dziewczynę. Jej ciało podrygiwało w rytmie w jakim wbijał w jej gorącą, wilgotną cipkę swojego twardego penisa. Sam widok jej ciała mógłby go posłać za krawędź, lecz słowa które wypowiadała, rozpaliły w nim zupełnie nowy ogień. Obserwował, jak jej twarz wykrzywia przyjemność i spróbował sprowokować kolejne, jeszcze gorętsze słowa.

 

— A-ale… uuhh… będziesz pieprzyć się tylko ze mną, prawda? — Arek zapytał, celowo brzmiąc niepewnie, rzucając przynętę na słowa, których pragnął w odpowiedzi.

— Oczywiście, kochanie… — jęknęła Alicja, sięgnęła do szafki nocnej Arka, gdzie leżał jej wibrator i postawiła go pionowo. Obdarzyła go okrutnym uśmiechem, zaczynając gładzić długiego, gumowego penisa, udając że to Tomka. — K-kiedy Tomka nie ma… ale kiedy wróci… och, tak… on porządnie wyjebie twoją dziewczynę… j-jestem jego… taaak… o cholera… jestem jego małą kurwą, pamiętasz?

— Ale… ja jestem twoim chłopakiem — Arek wypowiedział dobrze przećwiczone słowa, starając się zabrzmieć smutno, co sprawiło, że jego dziewczyna jęknęła na samo wspomnienie.

Wiedział jak bardzo kochała mówić mu, że da się ponownie zerżnąć Tomkowi.

 

Pieprzyli się od zaledwie kilku minut, a Alicja z ekscytacją wyczekiwała długiej, gorącej sesji przekomarzania się, zanim wypowie słowa tak sprośne, że poślą Arka na skraj rozkoszy.

 

„Nie martw się, kochanie… uhhh… będę dawała tylko z Tomkowi… ohhhh tak.” Alicja zaczęła trochę wyżej piszczeć, gdy jej cipka zaczęła płonąć z podniecenia. Słowa, które wypowiedziała zaraz potem, były przerywane głębokimi jękami i ostrymi wdechami, podekscytowana ostrym rżnięciem, jakie fundował jej Arek. „Wątpię, czy kiedykolwiek… ohhhhh… kiedykolwiek spotkam kogoś z tak fajnym penisem jak jego… mmmmm… chyba że wszyscy chłopcy z drużyny tacy są.”

 

Alicja powiedziała to nieumyślnie, bez zastanowienia i bez nadawania swoim słowom jakiegokolwiek znaczenia. Ale jej oczy gwałtownie rozszerzyły się w objawieniu, gdy je wypowiedziała. Posłała sprośny uśmiech swojemu chłopakowi, na którego słowa które właśnie wypowiedziała, oczywiście podziałały. Pomimo faktu, że posuwał ją od zaledwie kilku minut, wyglądał, jakby mógł zaraz dojść. Oddana 22-letnia dziewczyna przygryzła dolną wargę, patrząc na swojego chłopaka, zanim wypowiedziała niewiarygodnie gorące słowa.

 

„Wyobraź sobie, kochanie, jeśli są… oooch Boże!” Alicja wydała głośny jęk na myśl o tym, co miała zaraz powiedzieć. Spojrzała na swojego chłopaka z podnieceniem, jej serce trzepotało gdy wyjawiała mu fantazję, mając nadzieję że go to podnieci. „Wyobraź sobie, że… uhhhh… Tomek powiedział swojej drużynie, że jeśli wygrają mecz… uhhhh... Kurwa! Jeśli wygrają… uhhh… to będą mogli mnie mieć…”.

 

„Kurwa!” Arek jęknął, myśl o tym stawała się zbyt intensywna. Poczuł mrowienie w jajach, wiedział że jest blisko.

 

„Wyobraź sobie całą drużynę… ooooohhh… rżnącą twoją dziewczynę, kochanie.” Alicja westchnęła, jej oczy przeszywały Arka, gdy mówiła. Wiedziała, że jest blisko, ale nie obchodziło jej to, cała ta chwila przyszła jej na myśl jak natchnienie. „Ci wszyscy faceci… oooch Boże! Którzy są dużo więksi od ciebie… uhhmmmmm… używają twojej dziewczyny jak małej kurwy.”

 

„Kurwa… dochodzę!” Arek jęknął przez zaciśnięte zęby, mocniej nabijając cipkę swojej dziewczyny. Z wielu orgazmów, które przeżył w tych dwóch tygodniach, żaden nie był taki. Jego kutas pulsował, gdy orgazm prawie tak dobry jak ten w nocy, którą spędzili z Tomkiem, wstrząsnął jego ciałem, a z jego penisa obficie wystrzeliła sperma, wypełniając prezerwatywę którą miał na sobie.

 

„Oni będą mnie mieć, kochanie!” Alicja warknęła z podniecenia, gdy jej chłopak zaczął się spuszczać. „Ohhhh tak! KOCHANIE… Twoja dziewczyna zostanie zerżnięta przez całą drużynę… oooch kurwa, tak!”

 

Po kilku głośniejszych jękach i kilku wysokich piskach intensywność ich seksu ucichła. Para poczuła się, jakby została zrzucona z powrotem do rzeczywistości. Arek wysunął swojego penisa z cipki swojej dziewczyny, stojąc nad jej gorącym, zarumienionym i wciąż drżącym ciałem. Czuli się, jakby przekroczyli szczyt perwersji, z którego nigdy nie zdawali sobie sprawy, zupełnie nowy sposób na pobudzanie i prowokowanie fantazji o niewierności Alicji.

 

Cisza zaczęła wypełniać pokój, gdy oddech Alicji stał się lżejszy. Po chwili otworzyła oczy i spojrzała na swojego chłopaka, a z jej ust wymknął się złośliwy uśmiech, gdy mówiła.

 

„Mój, mój, Arku.” Uśmiechnęła się do swojego chłopaka, powodując, że się zarumienił. Arek zawsze był podekscytowany perwersyjnymi słowami które wypowiadała, ale nigdy wcześniej nie sprawiły, że doszedł tak szybko. „Nie wiedziałam, że mamy TAKIE fantazje.”

 

Arek posłał jej nerwowy uśmiech i wzruszył ramionami. Dzielenie się Alicją z Tomkiem było dla niego ogromnie podniecające, zobaczenie jak jest rżnięta w ten sposób było niesamowite. Poza tym, kłamałaby gdyby powiedział, że nie podobała mu się ta myśl, więc dlaczego miałby czuć się źle, że mu się to podobało?

 

„A ja? Jak ja teraz dojdę?” Alicja zrobiła oczywistą smutną minkę, jej słowa wciąż ociekały namiętnością.

„Niech Tomek cię dokończy.” Arek zasugerował, wskazując głową w stronę wibratora, a jego penis znowu zaczynał twardnieć.

  • Lubię 15
  • Wow! 1
  • Dziękuję 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Czekam z wypiekami na ciąg dalszy 🥵

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

co dzień przed spaniem sprawdzam... czekam na kontynuacje...

 

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Widząc wasze wpisy zmusiłem się żeby przysiąść do kompa na chwilę. Krótszy fragment, ale budujemy napięcie dalej :)

 

 

***

 

 

Wraz z rozpoczęciem nowego semestru nauki, życie powoli wracało do DS1. Akademiki zaczynały znów tętnić życiem, dało się nawet słyszeć pierwsze imprezy.

W tygodniu powrotu Tomka, Alicja i Arek rozstali się po raz pierwszy od zakończenia semestru. Pomimo tego, że przez ten czas byli ciągle razem, przyszło im to trudniej niż zwykle. Nie tylko z powodu ich wspólnej „zabawy” minionych tygodni, ale też siła ich związku wydawała się silniejsza niż kiedykolwiek, dlatego chyba tak trudno było się im pożegnać. Arek pozostał w swoim pokoju, a Alicja wróciła na stancję, oddaloną o kilka kilometrów od kampusu. Dało im to cenny czas na przemyślenie tego, co przeżyli razem od czasu wyjazdu Tomka.

 

Pierwszy dzień rozłąki był najgorszy, do tego stopnia, że Alicja nie miała zbytnio czasu kusić Arka z góry ustaloną fantazją przez telefon. Jednak w końcu, gdy uporała się z robieniem zapasów, książek i planowaniem nowego semestru poczuła ulgę. Nareszcie, będzie miała okazję znów zobaczyć swojego chłopaka w ciągu tygodnia. Oboje zamierzali dobrze wykorzystać czas, który spędzą sami w jego pokoju.

 

Arek, z drugiej strony, został z potencjalnie niezręcznymi konsekwencjami powitania Tomka. Przez całą przerwę ledwo ze sobą rozmawiali, poza kilkoma statusami na Facebooku, prawda jest taka, że oboje byli bardzo zajęci. Kiedy więc pojawił się w środku popołudnia, dzień przed rozpoczęciem nowego semestru, Arek spodziewał się znacznie bardziej niezręcznej rozmowy, niż ta, która rzeczywiście się wydarzyła.

 

Choć Arek spodziewał się powrotu swojego współlokatora, jego przybycie i tak go nieco zaskoczyło. Dziwnie było widzieć inną osobę w pokoju, nawet jeśli był to jego współlokator. Znana, zabawna i muskularna postać Tomka weszła przez drzwi, ciągnąc za sobą kilka plecaków. Arek siedział przy biurku pod ścianą przy oknie, odwrócił się, by go powitać.

 

„Arek, mój chłopczę.” Przywitał się Tomek, rzucając większość swojego bagażu na pobliskie łóżko.

„Cześć stary, co słychać?” zapytał Arek, nerwowo obracając się na krześle biurowym. Tomek w ogóle nie wyglądał jakby mu było niezręcznie, w rzeczywistości zachowywał się bardzo swobodnie. Chociaż zawsze był bardzo wyluzowanym facetem, Arek spodziewał się po nim jakiejś reakcji.

„Po staremu.” Tomek zaczął, wrzucając swoje torby pod łóżko w dowolnej kolejności. „Nudne dwa tygodnie w domu, spotkałem się z kilkoma kumplami, to wszystko. A u ciebie?”

„Praktycznie nie opuszczałem kampusu.” Arek wzruszył ramionami, próbując zachować swobodny ton. „Niewiele się działo.”

„Spoko.” Tomek odpowiedział, sięgając do swoich toreb i wyjmując z nich jakieś ciuchy. „Jak się macie z Alą?”

„Nigdy lepiej.” Arek odpowiedział, starając się zabrzmieć zwyczajnie. Ten ton został jednak szybko przerwany bardziej bezpośrednim tonem jego współlokatora.

„Nie, to znaczy...” Tomek powiedział trochę poważniej, patrząc na Arka. „Jak się macie? Nadal jesteście razem, prawda?”

„Oczywiście.”

„Nie będziesz próbować mnie zabić, prawda?” Tomek zaśmiał się.

 

„Poważnie… wszystko jest w porządku.” Arek zawahał się między słowami, nawet on był zaskoczony, jak bardzo mu to odpowiadało. Co więcej, tak naprawdę poczuł się nawet lekko wzruszony tym, że beztrosko niewrażliwy Tomek okazał współczucie w całej tej sytuacji. „Rozmawialiśmy o tym, trochę to zbadaliśmy i naprawdę jest nam z tym całkowicie dobrze.”

„Zbadaliście to?” Tomek zapytał ze zdziwieniem, po czym wybuchnął śmiechem. „Chyba nie próbowaliście znowu…”

„Nie!” Arek przerwał, zdał sobie sprawę, jak mylące były jego słowa. „Nie, nie. Tylko trochę… cóż, po prostu wspominaliśmy to, kiedy byliśmy razem.”

„Och, Arek, jestem wzruszony.” Tomek zaśmiał się. „Wiedziałem, że zawsze mnie kochałeś, a świadomość, że myślisz o mnie w podczas seksu, sprawia, że moje serce trzepocze.”

„Cóż, teraz nie jesteś jedyną osobą, która myśli o tobie w trakcie seksu.” Arek odparował. Szybko wrócili do swoich zwyczajowych docinek. Arek był zadowolony, jak dobrze to idzie, to tak, jakby Tomek w ogóle się tym nie przejmował. „Nikomu nie powiedziałeś, prawda?”

 

„Och, nie.” Tomek kontynuował rozpakowywanie. „Znasz mnie, nie paplam na prawo i lewo w tych sprawach.”

„Jesteś tym samym facetem, który wysłał mi wcześniej SMS-a, gdy kogoś zaliczał.” Arek odparł, jego głos był trochę poważniejszy, by uzyskać odpowiedź.

„Tak, masz rację.” Tomek zaśmiał się. „Nie, stary, trzymałem to dla siebie. Nie martw się.”

„Dobrze, spoko.” Arek trochę się zrelaksował.

 

Rozmowa nie wróciła do tematu tego, co wydarzyło się między Arkiem, jego dziewczyną i Tomkiem, poza kilkoma żartami ze strony Tomka. Arek był zbyt zajęty organizowaniem się na nadchodzący semestr. Tomek miał to szczęście, że większość swoich wolnych dni miał w poniedziałki, co oznaczało, że nie musiał uczestniczyć w żadnym wykładzie ani ćwiczeniach. Naturalnie wykorzystywał to, przechwalając się Arkowi, który, jak większość studentów prawa, ledwo miał kilka chwil odpoczynku między zajęciami.

Po pół godzinie nadrabiania zaległości i rozpakowywania Tomek postanowił wybrać się na spacer po kampusie, aby spotkać się z przyjaciółmi. Ale chłopaki uzgodnili, że spotkają się na piwo w pobliskim pubie po zajęciach Arka następnego dnia. To bez wątpienia nie spodobałoby się Alicji, ale Arek był pewien, że zdoła jej to wytłumaczyć.

 

Kiedy Tomek opuścił pokój, Arek poczuł, jak wielki ciężar spada mu z ramion. Czuł, że doświadczył najlepszego z obu światów, a to czego się obawiał, że jego relacje ze współlokatorem nie będą już takie same, całkowicie się nie sprawdziło. Tak, Tomek przeleciał jego dziewczynę, ale ostatnie dwa tygodnie sprawiły, że postrzegał go bardziej jako symbol, bezimienny byt używany tylko do podsycania fantazji między nim a jego dziewczyną. Jedna noc, doprowadziła do tak wielkiego podniecenia i przyjemności między parą że czuł, że jest właściwie dłużny Tomkowi za pokazanie im nowego sposobu na czerpanie przyjemności z seksu.

 

Arek westchnął, ale zanim zdążył się odwrócić, jego telefon zawibrował. Odblokował go by zobaczyć ekran, którego się spodziewał i nie mógł doczekać zarazem.

 

„Jedna nowa wiadomość: Alicja.”

 

Pamiętała.

 

 

 ***

 


„Slajdy będą dostępne online, dane do badań również tam będą.” Wykładowca podniósł głos, gdy klasa zaczęła głośno zbierać laptopy i opuszczać salę.

Arek pospieszył po schodach auli, rozstając się z kilkoma przyjaciółmi z zajęć. Jego drugi wykład tego dnia, a sprawy już wyglądały na jeszcze bardziej skondensowane niż w poprzednim semestrze. Czekała na niego obietnica 5 egzaminów, 2 studiów przypadku i 3 zadań, a w tym tygodniu miał jeszcze 3 inne zajęcia. Był do tego przyzwyczajony, był bystrym facetem, ale gwałtowne przejście od dwóch tygodni błogości do takiego stopnia wymagań sprawiło, że poczuł się trochę przytłoczony. Obietnica piwa z Tomkiem trochę go rozweseliła, ponieważ w ciągu kilku najbliższych tygodni nie będzie miał na to drugiej szansy.

 

Gdy Arek opuścił salę wykładową, spojrzał w dół korytarza i ujrzał piękną, smukłą sylwetkę Alicji idącą w jego stronę. Jej blond włosy lśniły w świetle promieni słońca, wpadających przez pobliskie okna, a jej uśmiech promieniał gdy szła w jego stronę. Arek nie mógł powstrzymać uśmiechu, bez względu na to, jak przygnębiony by nie był, uśmiech Alicji zawsze był zaraźliwy. Zauważył, ilu facetów, którzy przechodzili obok niej, odwracało głowy, ale był do tego przyzwyczajony, po prostu nie mógł się powstrzymać, by uszczypnąć się, wiedząc że jest z tą wspaniałą dziewczyną.

 

„I jak tam, sporo na głowie?” zapytała Alicja, skinając głową na stos papierów, które Arek niósł.

Arek westchnął i przytaknął. „U ciebie?”

„Na razie niewiele.” Alicja zaczęła. „To naprawdę tylko ogólny kurs. Prawdopodobnie to zmieni się jutro.”

„Ku radości studentów chemii.” Arek zażartował.

„Spadaj!” Alicja uderzyła go kartą zadań.

„Co robisz teraz?” Zapytał Arek.

„Pomyślałam, że moglibyśmy wrócić do akademika.” Alicja uśmiechnęła się do Arka. Jej ręka chwyciła się góry spodni jej chłopaka, zanurzając kciuk do środka i pociągając go do siebie. Każdy mężczyzna uznałby to za niezwykle trudną ofertę do odrzucenia, ale Arek nauczył się opierać w imię swoich studiów.

 

„Myślałem…” Arek przełknął ślinę, Alicja i tak będzie zła, więc pomyślał, że równie dobrze może od razu wyjaśnić dzisiejsze plany. „Że poszedłbym na mój wykład… a potem spotkałbym się z Tomkiem w pubie wieczorem?”

Alicja cofnęła się, nie była do końca zszokowana, że Arek wybrał odpowiedzialne zachowanie, czyli wykład, zamiast bardziej intymnego czasu z nią, zawsze był w tej kwestii dość odpowiedzialny, ale żeby ją odstawić, by pójść pić z przyjacielem?

 

„Poważnie?” zapytała Alicja, wciąż trochę zszokowana, że tak swobodnie ją odrzucił po tak intensywnych dwóch tygodniach razem. „Myślałam, że wieczorem przyjdziesz do mnie.”

„Wiem, kochanie, i przepraszam.” Arek położył rękę na jej dolnej części pleców i zaczął z nią iść, ponieważ zaczynał spóźniać się na następny wykład. „Nie miałem okazji napić się z Tomkiem, a wkrótce będę zasypany pracą.”

„Ale się umawialiśmy...” ciągnęła Alicja, zamierzała trochę pokusić swojego chłopaka podczas wykładu SMS-ami, ale teraz była na to zbyt wściekła.

„Wiem, naprawdę przepraszam.” zaczął Arek. „Wpadnę do ciebie po pubie, jeśli chcesz.”

„Och, więc jak randka z litości?” Alicja odparowała, zanim westchnęła. „Przepraszam. Wiem, że nie widziałeś się z przyjacielem od jakiegoś czasu. Po prostu ostatnie dwa tygodnie były niesamowite… Myślałam, że będziesz chciał to kontynuować?”

 

Alicja posłała mu kuszący uśmiech i zaczęła bawić się trochę jego kołnierzykiem, gdy szli razem. Była wyraźnie w „nastroju”, zazwyczaj stawała się nadmiernie spolegliwa, gdy była napalona. Wiedziała, że jej próby przekonania go nie zadziałają, a on miał rację, że nie będzie widział się z Tomkiem zbyt często, ale mimo wszystko, naprawdę niecierpliwie wyczekiwała ich czasu sam na sam. Miała wspaniałe plany, co do tego, czego chciałaby spróbować.

 

„Posłuchaj, co powiesz na to, żebyś poszła z nami?” zapytał Arek. „Jestem pewien, że Tomek nie będzie miał nic przeciwko.”

„Czy to nie miało być spotkanie tylko dla facetów?” zapytała piękna blondynka, uświadamiając sobie, że mogłaby znowu spotkać Tomka, i na myśl o tym jej serce zabiło mocniej. Nie rozmawiali ze sobą od nocy, którą razem spędzili. Właściwie, nie widziała go nawet na zdjęciach na Facebooku. Co było dziwne, ponieważ zazwyczaj rozmawiali codziennie, będąc w miarę dobrymi przyjaciółmi.

 

„Nie, serio, nie będzie mu to przeszkadzało.” Arek kontynuował, teraz idąc trochę przed Alicją, aby upewnić się, że zdąży na czas. Odwrócił się, idąc tyłem i uśmiechnął się do niej, zanim zaczął mówić. „Szczerze… spotkam się z tobą z powrotem w akademiku po wykładzie, Tomek powinien już tam być, więc wpuści cię, wszyscy razem ruszymy.”

„Jesteś pewien?” Alicja zapytała nerwowo splatając dłonie.

„Oczywiście, dlaczego miałbym nie być?” zapytał Arek.

 

Alicja niemal zwróciła uwagę na fakt, że zostanie sama w pokoju swojego chłopaka z Tomkiem, facetem, któremu Arek pozwolił ją przelecieć zaledwie kilka tygodni temu, choć szybko odgoniła tę myśl. Ufał jej, całkowicie jej ufał, ta myśl sprawiła, że oddana 22-letnia dziewczyna uśmiechnęła się, a jej uroczy chłopak odwzajemnił uśmiech.

„Do zobaczenia później.” Alicja uśmiechnęła się. Miała szczęście mieć tak zaufanego faceta w swoim życiu, nie mogła powstrzymać się od promienia radością w tym momencie.

 

„Kocham cię.” powiedział Arek, po czym odwrócił się i poszedł na kolejny wykład.

„Kocham cię.” odparła Alicja.

 

Przez chwilę patrzyła, jak Arek znika w sali wykładowej po drugiej stronie głównego pomieszczenia budynku. Minęło trochę czasu, zanim wyrwała się ze zapatrzenia, a potem zdała sobie sprawę, jak rozczarowana była zmianą planów na wieczór. Para planowała pójść do Alicji na noc, ponieważ jej współlokatorka była poza miastem, więc mieliby całe mieszkanie dla siebie. Alicja była jednak jeszcze bardziej zmartwiona planami które miała, by urozmaicić grę fabularną. W ciągu dwóch tygodni, które spędzili razem, ukradkiem zrobiła sobie kilka niegrzecznych zdjęć, które następnie wysłała na swój stary telefon. Ustawiła go tak, aby automatycznie wysyłał jej chłopakowi zdjęcia, gdy byliby razem, budując na grze fabularnej, w której inny facet przechwalał by się, że ją miał, wysyłając sprośne zdjęcia jako dowód. Była faktycznie dumna ze swojego pomysłu i zaangażowania, ale wyglądało na to, że będzie musiała poczekać na inną okazję.

 

Idąc w stronę akademików, Alicja wyciągnęła telefon i spojrzała na godzinę. Zobaczyła, że minie dobrych kilka godzin, zanim Arek do nich dołączy, o dobre kilka godzin za długo. Coraz bardziej denerwowała się faktem, że będzie musiała skonfrontować się z Tomkiem, ale z tego co powiedział jej Arek, jego współlokator zachowywał się tak jakby się nic nie stało. Seks, którego para doświadczyła z Tomkiem, był niesamowity i bez wątpienia mu też się podobało. Niezależnie od tego, Alicja zwlekała z pójściem do akademika, celowo wpadając na znajomych po drodze i zagadując, aby skrócić czas, który będzie musiała spędzić w pokoju ze współlokatorem swojego chłopaka. Po jakimś czasie, który dla Alicji wydawał się wiecznością, nadrabiając zaległości z kilkoma starymi kolegami z klasy i jednym ze swoich byłych wykładowców, spojrzała ponownie na telefon i zdała sobie sprawę, że minęła zaledwie połowa czasu i uświadomiła sobie, że wkrótce będzie musiała stawić czoła niezręczności związanej z Tomkiem. Westchnęła i skierowała się w stronę głównej drogi prowadzącej do domu akademickiego swojego chłopaka.

  • Lubię 7
  • Zauroczenie 1
  • Dziękuję 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...