Skocz do zawartości
purple

Posuwając się za daleko

Rekomendowane odpowiedzi

Chyba Alicja będzie musiała powaznie porozmawiać z Arkiem i go pocieszyć. Ale pewnie też powiedziec mu, ze niektóre rzeczy sie zmienią w jego życiu heh

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, Paweł93 pisze:

Chyba Alicja będzie musiała powaznie porozmawiać z Arkiem i go pocieszyć. Ale pewnie też powiedziec mu, ze niektóre rzeczy sie zmienią w jego życiu heh

Ja tam na jego miejscu cieszyłbym się, że w końcu moja kobieta ma seks na który zasługuje.

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Wincyj, wincyj Panie! Genialne.

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 17.05.2026 o 23:10, rzyki1 pisze:

Mistrzowsko piszesz

 

Dzięki :) lecz skromnie zaznaczam, że ja tylko staram się w miarę wiernie odwzorować to, jak odbieram tą historię czytając ją po angielsku. I choć często od nowa piszę całe akapity, to trzon tej opowieści został wymyślony przez innego autora, o nicku Confi.

Daleko mi do jego talentu w tworzeniu fabuły, o czym mam nadzieje przekonacie się w drugiej części tego opowiadania :) Tym czasem, poniżej zakończenie jego części pierwszej.

 

 

 

 

 

Arek patrzył, jak gardło Alicji porusza się, a sperma Tomka spływa nim do żołądka jego dziewczyny. Nie wiedział, dlaczego aż tak bardzo mu się to podobało, dlaczego był gotów patrzeć, jak jego dziewczyna jest posuwana przez jego współlokatora, najlepszego przyjaciela, zanim ten spuścił się w jej wnętrzu i pokrył jej ciało nasieniem. Widok, którego Arek nigdy nie zapomni.

Ale nigdy w życiu nie widział Alicji tak rozpalonej i bez wątpienia to właśnie było powodem, dla którego chciał na to wszystko patrzeć. To była jednorazowa przygoda — niewiarygodna, nierealna chwila, którą cała trójka podzieliła, spełniając fantazję Alicji o byciu obserwowaną, i dużo, dużo więcej.

 

— Podobało ci się? — Arek przerwał ciszę, wciąż niemal zachłannie patrząc na swoją całkowicie odmienioną dziewczynę.

 

Alicja nie odpowiedziała od razu. Świadomość tego co się wydarzyło, zaczynała do niej docierać, i choć nie żałowała ani jednej sekundy rozkoszy, nie mogła zgadnąć, co dzieje się teraz w głowie jej chłopaka. Właśnie patrzył, jak jego przyjaciel ją posuwał. Stał tam i widział, jak Tomek kończy w niej i na jej twarzy. Jezu... samo wspomnienie wywołało w niej kolejny dreszcz przyjemności. Arkowi też musiało się to podobać — pomyślała — w końcu sam doszedł patrząc jak Tomek ją bierze. Ta myśl ukoiła ją nieco.

— Taaak… — pokryta spermą dziewczyna odpowiedziała jednym tchem, po czym nerwowo zapytała: — A tobie?

 

Arek, podobnie jak Alicja, zastanowił się przez chwilę. Jakiemu rozsądnemu mężczyźnie nie przeszkadzałoby patrzenie jak jego dziewczyna oddaje się innemu? Kto mógłby słuchać tego, co mówiła do niego w trakcie, i nie poczuć ukłucia zazdrości? Trochę jej czuł — nie zamierzał się okłamywać — ale każde okrutne słowo które usłyszał, każdy wyuzdany gest który zobaczył, każda dołująca myśl która przebiegła mu przez głowę, były równoważone przez jej niesamowicie rozpalone spojrzenie, przez jej każde prowokujące zdanie, przez jej każdy jęk, przyprawiający go o dreszcze. Nikt z nich nie przypuszczał co stanie się tej nocy, ale cała trójka była niewiarygodnie zadowolona, że to się wydarzyło.

 

— Podasz mi ręcznik? — uśmiechnęła się Alicja siadając, a perłowo białe nasienie zaczęło spływać po jej twarzy.

 

Kiedy Alicja wzięła od Arka ręcznik i zaczęła ścierać z twarzy ciężką maseczkę ze spermy, mężczyzna który doprowadził ją do takiego stanu, był już ubrany i wyglądał jakby zbierał się do wyjścia. Odwrócił się jeszcze do pary przed opuszczeniem pokoju.

— Pozowle wam odpocząć swobodnie — powiedział Tomek z uśmiechem, kierując się do drzwi.

— Jesteś pewien? — Arek zapytał zaskoczony. To było naprawdę miłe ze strony Tomka, choć z drugiej strony — po tym, co właśnie zrobił z jego dziewczyną, poniekąd był mu to winien.

— Tak. I tak planowałem dzisiaj wyjechać — powiedział Tomek, opierając się przy drzwiach i obracając kluczyki samochodowe w dłoni. — Po czymś takim i tak nie zasnę, więc mogę ruszyć wcześniej.

— Przepraszam, nie chciałam cię aż tak rozbudzić — zażartowała Alicja seksownym tonem, wycierając ostatnie ślady nasienia z włosów.

 

Alicja czekała na odpowiedź, ale jej nie otrzymała. Patrzyła na muskularną sylwetkę współlokatora swojego chłopaka, gdy wychodził. Tuż przed zamknięciem drzwi posłał jej jednak zawadiacki uśmiech. Intymny moment między nimi został przerwany głośnym trzaśnięciem drzwi.

 

Cisza wypełniła pokój, choć nie była niezręczna. Para siedziała przez chwilę, patrząc na siebie i próbując uporządkować myśli po wspólnym seksie, który tak niewiarygodnie wymknął się spod kontroli. Arek zerkał na cipkę Alicji, widząc jak nasienie Tomka, wciąż z niej wypływa. Po chwili odezwał się, tym razem z nutą zaniepokojenia w głosie.

— To co mówiłaś... to.. było na serio? — zapytał.

— C-co? — spytała Alicja.

 

Mógł mieć na myśli tak wiele rzeczy, które wykrzyczała w uniesieniu. Twarz zapłonęła jej ze wstydu i przez moment pomyślała, że Arek zaczyna żałować ich namiętnej przygody.

— To, co… powiedziałaś Tomkowi — zaczął niepewnie Arek. — O tym, że chcesz, żeby zrobił to znowu…

— O Boże, nie! — nieco zbyt szybko zaprzeczyła Alicja, kładąc dłoń na udzie swojego chłopaka, by go uspokoić. — Kochanie, to było coś co powiedziałam, ale nie mówiłam tego szczerze… Po prostu widziałam, jak bardzo cię to wszystko nakręca… jak reagowałeś, kiedy cię prowokowałam… więc trochę dałam się ponieść.

 

Arek uśmiechnął się do niej, wsunął palec pod jej brodę i uniósł jej twarz, by spojrzała mu w oczy. Malowało się na niej ogromne poczucie winy.

— Kochanie, przysięgam… — zaczęła ponownie Alicja, niemal na granicy łez.

— Wierzę ci — odparł Arek z uśmiechem, a atmosfera w pokoju znów nieco się rozluźniła. — To było podniecające… nie wiem czemu… Chciałem się tylko upewnić, że to była po prostu część fantazji, która cię poniosła. Jednorazowa przygoda.

— Oczywiście, kochanie — zgodziła się natychmiast Alicja, choć wiedziała, że nie mówi do końca prawdy. Spojrzała na niego nerwowo, a po chwili na jej twarzy pojawił się zuchwały uśmiech. — Mówisz że to było podniecające?

— T-tak… — powiedział Arek nieśmiało. — Nie wiem dlaczego… podobało mi się, kiedy mnie tak prowokowałaś... i...  wydawałaś się taka… inna, kiedy on... cię miał...

Alicja uniosła się nieco, zbliżając swoje usta do ucha Arka, po czym wyszeptała lubieżnym głosem:

— Bo twój przyjaciel ma niesamowitego penisa.

 

Alicja spojrzała na Arka, przesuwając dłonią po jego udzie, znów lekko go prowokując. Uśmiech, który dzielili, powoli zmienił się w coś o wiele bardziej uwodzicielskiego. Kochająca, 22-letnia blondynka pociągnęła swojego chłopaka na łóżko, na którym wciąż leżała. Jej serce biło szybko, bo tak mało brakowało żeby Arek zrozumiał, jak szczere były jej słowa gdy Tomek ją brał. Choć zostały wykrzyczane w chwili namiętności, naprawdę była szczera, kiedy jęczała Tomkowi o byciu jego dziwką, do wzięcia kiedy tylko zechce. Na szczęście Arek uznał to jedynie za część ich niewiarygodnej fantazji — i nic więcej.

 

Gdy Arek przytulił się do swojej w pełni zaspokojonej dziewczyny, przez jej głowę przetoczyła się lawina myśli. Dla Arka była to jednorazowa przygoda, a choć teraz leżąc przy nim czuła się cudownie, powoli zaczęło ogarniać ją rozczarowanie. Jej podbrzusze nadal pulsowało rozkoszą, nasienie Tomka krążyło gdzieś w jej pochwie i w żołądku, lecz przecież nie zdradziłaby swojego chłopaka, bez względu na to, jak cudowny mógłby być to seks… przynajmniej tak myślała. 

 

Alicja uśmiechnęła się, a zmęczenie po tak niesamowitym, szaleńczym wieczorze zaczęło ją ogarniać. Spojrzała na Arka, który był już na granicy snu, zanim jej własne powieki stały się zbyt ciężkie i powoli się zamknęły. Tak leżeli przez chwilę — cudownie zaspokojeni i odmienieni — zapadając w głęboki sen. A nieszczere obietnice i ukryte pragnienia krążyły wokół nich.

 

 

 

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ

 

 

 

  • Lubię 4
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Doskonale. Czekam niecierpliwie.

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Ciekawe czy w ciążę nie zajdzie skoro bez zabezpieczeń...

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
52 minuty temu, Paweł93 pisze:

Ciekawe czy w ciążę nie zajdzie skoro bez zabezpieczeń...

Już urodziła bo to stare opowiadanie z przed kilku lat

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

A gdzie można znaleźć całość opowiadania ?

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
2 godziny temu, darekkebab pisze:

A gdzie można znaleźć całość opowiadania ?

Na literotica.com, pod tytułem "Going Too Far".

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

CZĘŚĆ DRUGA

 

 

Ciepły, a jednocześnie boleśnie natarczywy promień słońca, wpełzł do zabałaganionych akademików kampusowych w Olsztynie, ujawniając aurę "miejsca zbrodni" z wcześniejszego wieczoru. Dla garstki lokatorów, którzy postanowili zostać tak długo w czasie letniej przerwy, ostry kac, dywany przesiąknięte piwem i mgliste wspomnienia - były jedynymi pozostałościami po wczorajszej, tętniącej życiem nocy. Mimo pulsujących głów nie znalazłby się w DS1 ani jeden człowiek, który powiedziałaby, że noc swawoli i celebracji nie była tego warta — a najlepszym na to dowodem byli mieszkańcy jedynego zajętego pokoju na pierwszym piętrze domu studenta.

 

Gdy światło dnia powoli wpełzało do pokoju Arka, to, co wydarzyło się poprzedniej nocy, byłoby oczywiste nawet dla najbardziej roztargnionej osoby. Na podłodze — porozrzucane ubrania, zdejmowane w pośpiechu pożądania; warstwy zmiętych koców na łóżku, które stało przesunięte o kilkanaście centymetrów względem swojego normalnego miejsca; a na nim spała para, tuląca się po wczorajszych, ekscytujących wydarzeniach. Słońce powoli rozbudzało śpiących, centymetr po centymetrze odsłaniając ich nagie ciała każdemu, kto akurat by zajrzał — a każdy heteroseksualny mężczyzna miałby szczęście zajrzeć w tej chwili, bo ujrzałby absolutnie oszałamiające ciało Alicji Adamskiej.

 

Alicja leżała wtulona w swojego partnera, jej smukłe, jedwabiste nogi lekko ugięte tak, by mogła przycisnąć resztę jędrnego ciała do chłopaka, u boku którego spała. Pasemko blond włosów opadało na jej urocze oblicze, usta lekko rozchylone, dotykające piersi Arka. Jej zgrabna talia osy potrafiłaby doprowadzić każdego mężczyznę do obłędu — z idealnie jędrnymi pośladkami i pełnymi piersiami, dopełniającymi tę blond piękność.  Dzienny blask sunął dalej, otulając ich ciepłem, aż przeszedł po oczach Alicji, wyrywając ją z krainy przyjemnych snów.

 

Jej powieki rozchyliły się powoli, a świat który jej się ukazał, potrzebował chwili by nabrać konturów. Rozciągnęła lekko nogi i plecy, odsuwając się delikatnie od chłopaka śpiącego obok, co dało jej szansę poobserwować, również budzącego się ze snu Arka. Dla innych mógł wyglądać jak „po prostu zwykły facet” — całkiem przystojny, urokliwy, z pewną siebie postawą — ale dla Alicji był kimś znacznie więcej. Spotykała się z Arkiem od blisko dwóch lat i wręcz nie mieściło jej się w głowie, jak mogła wcześniej żyć bez niego tak długo. Nigdy wcześniej nie czuła do żadnego mężczyzny tego, co do niego, a fakt, że ich relacja po takim czasie wciąż była świeża i pełna emocji, tylko to potwierdzał. Przysunęła się bliżej do niego na tę myśl, przyciskając swoje piersi do jego klatki piersiowej.

 

Spoglądając z góry na scenę, każdy bez trudu odgadłby, co zaszło między nimi poprzedniej nocy — i w większości miałby rację. Po drinkach lejących się strumieniami i pożądaniu podsyconym kilkudniową rozłąką, para miała sporo energii i chęci by ją na sobie rozładować. Był to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy seks, jakiego razem doświadczyli — lecz stało się to z innego powodu. Ryzyko jakie podjęli, uprawiając seks w pokoju, który miał jeszcze jednego lokatora, przybrały niespodziewany obrót, a para zanurzyła się znacznie bardziej w erotycznej stronie swojego intymnego życia, dotąd uśpionej — aż obudził ją drugi mieszkaniec pokoju Arka.

 

Myśli te błyskawicznie wdarły się do umysłu dwudziestodwuletniej dziewczyny, żywe jak najostrzejsze wspomnienie. Serce jej przyspieszyło, gdy zaczęła odtwarzać w głowie przebieg poprzedniej nocy, i nie miała wątpliwości, że jej chłopak myślał w tym momencie o tym samym. Została... wzięta... w sposób, w jaki nie byłaby w stanie uwierzyć, że jest możliwy. Poprzednia noc była wyprawą w nieznaną, erotyczną krainę, ponętnego fetyszu, którego para nigdy nie myślała eksplorować. Dzielono się nią, była brana zarówno przez swojego chłopaka, jak i jego współlokatora.

 

Ich wieczór zaczął się od erotycznego podglądania, do sytuacji w której zarówno jej usta jak i jej cipka były wypełnione ich członkami w tym samym momencie. Sama myśl o tym, że była tak „współdzielona”, natychmiast Alicję nakręciła. A to i tak ledwie dotykało powierzchnię fantazji, w którą zabrnęli, bo dość przekonujący współlokator Arka zrobił tamtej nocy z przepiękną dziewczyną znacznie więcej. Nieprzyzwoite słowa namiętności wciąż dźwięczały Alicji w uszach, a gdy tak leżeli razem w łóżku, energia wczorajszej nocy nadal była wyczuwalna w powietrzu.

 

— Dzień dobry kochanie — przerwał ciszę Arek, jego głos został odrobinę zduszony, bo w tym samym momencie, Alicja mocniej się do niego przytuliła.

— Hej, skarbie — zamruczała figlarnie Alicja. O wydarzeniach poprzedniej nocy ledwo rozmawiali, a ostatnią rzeczą jakiej chciała było to, by to niezwykłe doświadczenie, stało się dla nich niezręczne. Choć brzmiało to szalenie, po spojrzeniach, jakie rzucał wczoraj jej chłopak wiedziała, że nie tylko ona czerpała przyjemność z tej niegrzecznej fantazji. Zaryzykowała tabu i odezwała się, wciąż brzmiąc lekko i zalotnie. — Podobała ci się wczorajsza noc?

 

— Cóż, nie tylko mnie — Arek parsknął krótkim śmiechem.

 

Alicja nieco się rozluźniła. Chociaż rozmawiali o tym, że to tylko fantazja, jednorazowa przygoda, to w końcu została zerżnięta przez jego współlokatora, i jakkolwiek niesamowicie przyjemne było być przez niego posuwaną, na co jej chłopak przecież pozwolił, bała się, że po czasie Arek może okazać swoją bardziej zazdrosną stronę. Nie wyobrażała sobie bycia z innym mężczyzną, odkąd zaczęła spotykać się z Arkiem, ale wczorajsza noc była tak niezwykła — rollercoster niekontrolowanych zdarzeń prowadzących do najbardziej nieprzyzwoitego seksu, jakiego kiedykolwiek doświadczyli. Jeszcze bardziej oszałamiało ją to, jak bardzo Arek był podniecony — i to wcale nie wtedy, kiedy to on ją pieprzył; wydawało się to aż zbyt piękne, by było prawdziwe.

 

— Było fajnie — uśmiechnęła się Alicja, jej usta wciąż muskające klatkę piersiową Arka, gdy się w niego wtulała. Nie była pewna, jak pociągnąć konwersację, ale koniecznie chciała o tym porozmawiać. Jeśli to przemilczą, ich uczucia mogą przerodzić się w coś toksycznego. 

 

Alicja postanowiła dalej badać uczucia ukochanego. — Wciąż nie mogę uwierzyć, że to się wydarzyło.

— Kurde, ani ja — roześmiał się Arek.

 

Arek skłamałby, mówiąc że w stu procentach dobrze znosi to, co stało się poprzedniej nocy — ale skłamałby też, mówiąc, że mu z tym źle. Jakkolwiek dziwne by to nie było — potraktowanie swojej dziewczyny jakby była dziwką, podzielenie się nią z współlokatorem — w dwudziestotrzylatku wznieciło niewiarygodne podniecenie. W pamięci znów zobaczył niewiarygodną rozkosz wypisaną na jej twarzy, mieszankę ekscytacji i szoku, gdy Tomek po raz pierwszy wsadził go między jej usta, podczas gdy on sam ją posuwał. A potem to niesamowite spełnienie jakie musiała czuć, gdy Tomek ją pieprzył na jego oczach... i słowa, które jęczała, by podkręcić ich wszystkich jeszcze bardziej. Chwilami było to okrutne, odbierające wręcz męskość, ale im dalej w to brnęli, tym gorętsza stawała się ich fantazja.

Arek nigdy nie widział swojej dziewczyny tak naładowanej seksualnie jak poprzedniej nocy i mimo słów, które wypowiadała, czy niewiarygodnego orgazmu, którego doznała, Arek był niemal pewien, że nie wynikało to wyłącznie ze sposobu, w jaki pieprzył ją Tomek — co po części było prawdą.

 

Gdyby Arek wiedział jednak, jak wielką przyjemność jego ukochana dziewczyna czerpała z bycia z Tomkiem, mógłby nie być w tak dobrym nastroju. Gdyby miał pojęcie, jak szczere i prawdziwe były słowa, które jęczała w szczytowych spazmach rozkoszy, mógłby być znacznie bardziej powściągliwy, zanim ponownie pozwoliłby Alicji przebywać w pobliżu Tomka. Ale ciąg drobnych, przekonujących kłamstewek i subtelnych zapewnień Alicji, odciągnął od tego jego myśli.

 

— Nie żałujesz tego, prawda? — Alicja podparła się na łokciu, spoglądając na chłopaka z nieco większą powagą.

— Nie — Arek odpowiedział bardzo szybko, uspokajając swoją dziewczynę. Nawet jego samego zaskoczyła szybkość tej reakcji, ale była szczera. — Wczorajsza noc była… inna… ale niesamowita...

— Naprawdę? — uśmiechnęła się Alicja przerywając mu. Zaskoczyła ją otwartość chłopaka, mimo to skinęła, by mówił dalej.

— Byłaś wczoraj niesamowicie seksowna — Arek uśmiechnął się, wciąż leżąc i wpatrując się w swoją oszałamiającą dziewczynę. Nie mógł się powstrzymać — położył dłoń na jej biodro i zaczął sunąć w górę i w dół po zewnętrznej stronie jej uda.

— Martwiłam się, że cię skrzywdziłam — ciągnęła Alicja, szukając jeszcze odrobiny zapewnienia. — To, co mówiłam...

— To przecież część fantazji — uśmiechnął się Arek, dłońmi wciąż pieszcząc nagie ciało Alicji. — Nie jestem zły… po prostu, no... zaskoczony, jak bardzo nas to nakręciło.

— Prawda? — Alicja uśmiechnęła się lubieżnie, przytakując. Zignorowała uwagę, że jej słowa były „wyłącznie” elementem fantazji. — Nigdy wcześniej nie pieprzyłeś mnie w taki sposób...

— Nigdy wcześniej nie widziałem, żebyś tak dobrze przyjmowała penisa — Arek odparł z zawadiackim uśmiechem.

 

— Niegrzeczniś… — Alicja się uśmiechnęła; dotyk jego dłoni na udzie stawał się coraz bardziej wyrazisty i mimo że była zupełnie naga, zaczynało jej się od tego robić gorąco — albo raczej... od wspomnień o dzieleniu się nią poprzedniej nocy. Spojrzała w dół i zobaczyła, że penis Arka stoi twardy i gotowy. Nie była pewna, czy to euforia po tym, jak dobrze jej chłopak przyjął wydarzenia poprzedniej nocy, ale miała wyśmienity nastrój — i Arek miał na tym skorzystać.

 

Palce Alicji powędrowały po klatce piersiowej Arka, łaskocząc jego brzuch, tańcząc coraz niżej i niżej w stronę jego przyrodzenia. Przez chwilę przesuwała opuszkami po jego penisie w górę i w dół, obserwując, jak Arek wzdycha w oczekiwaniu. Uwielbiała go drażnić, a że w pokoju buzowała energia seksualna, był to idealny na to moment. Obdarzyła go szelmowskim uśmiechem, tańcząc palcami wokół jego jąder i delikatnie dotykając jego twarde prącie. Oboje wiedzieli doskonale, że akademik będą mieli dla siebie przez co najmniej parę tygodni, dopóki Tomek nie wróci z przerwy wakacyjnej. Alicja zamierzała to wykorzystać.

 

— Więc… Nigdy wcześniej nie widziałeś, żebym tak dobrze przyjmowała penisa? — zapytała ponętnie, jej palce wciąż muskały kutasa Arka, który drgał pod jej dotykiem - słowa ewidentnie działały. Spojrzała mu w twarz — przesiąkniętą ekscytacją i pożądaniem. Mimo że jego spojrzenie było praktycznie błagalne, nie zamierzała odpuścić i dalej igrała z jego podnieceniem, kusząc go dotykiem i delektując się jego reakcją.

 

Arek mógł tylko przytaknąć. Wspomnienia poprzedniej nocy były wciąż tak żywe w ich głowach, i było oczywiste, że Alicję to nakręca. Ujrzał, jak na jej ustach pojawia się ten sam okrutny uśmiech, co poprzedniej nocy. Chciał, by kontynuowała, chciał znów zobaczyć swoją ukochaną całkowicie zatraconą w rozkoszy jak poprzedniej nocy. Prawie błagalne spojrzenie było dla niej najsilniejszą wskazówką, by nie przestawała.

 

— Czy dobrze dawałam dupy Tomkowi? — zamruczała Alicja, jej dłoń wciąż lekko drażniła kutasa Arka. Nie tylko Arek był podniecony — Alicja czuła, jak jej ciało rozpala się pożądaniem. Oto leżała obok swojego chłopaka, zataczając okręgi opuszkami palców wokół jego erogennych stref, prowokując go wspomnieniem o jej seksie z innym mężczyzną. Jak to możliwe, że jedna noc zrobiła taką różnicę!? Ale to najmniej ją teraz obchodziło — była gotowa pociągnąć to tak daleko, jak się da.

 

— Kurde, ale z ciebie sucz... — jęknął Arek z zachwytu jej słowami; ledwie mógł się powstrzymywać.

 

W tej chwili praktycznie ocierał się o jej dłoń, nie mogąc doczekać się aż Alicja w końcu chwyci go w swoją smukłą rączkę.

Dziewczyna Arka miała wszelki zamiar mu „ulżyć” — ale dopiero wtedy, gdy nakręci go do granic. To prowokowanie go, przypominanie mu, jak inny facet ją miał — doprowadzało ją do obłędu. Przybliżyła usta do ucha Arka, jej dłoń spoczęła miękko na jego penisie, a następnie wyszeptała słowa, od których Arek mógłby dojść natychmiast.

 

— Będę musiała zrobić ci dobrze ustami — wyszeptała zmysłowo. — Bo moja cipka jest nadal pełna spermy twojego kumpla.

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...