Skocz do zawartości
xdexter1989

Nasze początki

Rekomendowane odpowiedzi

To opowiadanie wrzuciłem do Rogatych Fantazji i po Waszym zainteresowaniu postanowiłem je wkleić tutaj i kontynuować opowiadanie.

 

Leżę w łóżku, otoczony gęstym mrokiem sypialni. Słyszę ciche kroki, zapach nocy i porzuconej w korytarzu sportowej torby. Moja żona wraca z siłowni, ale tym razem omija łazienkę. Od razu wpada do łóżka, zdejmując ubrania w biegu, co nigdy wcześniej się nie zdarzało. Jej ciało jest rozgrzane, a ruchy mają w sobie dziwną, nową pewność.

Zaczyna mnie pieścić, jej dłonie błądzą po moim ciele szybciej i mocniej niż zwykle. Całuje mnie zachłannie, a po chwili bez słowa zsuwa się niżej. Robi mi loda z taką pasją i głodem, jakby chciała mi coś udowodnić. Czuję narastające napięcie, ale też pewną dezorientację – jest w niej dzikość, której wcześniej nie znałem.

Chwytam ją za biodra i zdecydowanym ruchem przerzucam na plecy. Teraz ja przejmuję kontrolę. Pieszczę jej piersi, całujemy się namiętnie, a jej oddech miesza się z moim. Przesuwam twarz w stronę jej ucha, chcąc poczuć zapach jej skóry, i wtedy to czuję. Moje usta i język trafiają na sklejone, lepkie pasmo włosów tuż przy skroni.

Zastygam. To nie jest pot. Czuję wyraźny, intensywny zapach i słony smak spermy na jej włosach i uchu. Ktoś skończył prosto na nią dosłownie przed chwilą. Ona patrzy na mnie w mroku, mrużąc oczy i udając absolutne niewiniątko, ale jej ciało drży w oczekiwaniu na moją reakcję.

Zjeżdżam ustami niżej, prowadzony narastającym szokiem. Kiedy docieram do jej cipki, wszelkie wątpliwości znikają. Jest niesamowicie mokra, nabrzmiała i „rozgrzana” – jest w stanie, który jednoznacznie świadczy o niedawnym, ostrym seksie. Jest po prostu mega napalona i wyraźnie oznaczona przez innego faceta.

Podnoszę na nią wzrok, czując na wargach smak tego, co przyniosła ze sobą do domu.

— Co to ma znaczyć? — pytam zachrypniętym głosem.

Ona uśmiecha się triumfalnie, powoli przeczesuje palcami te lepkie włosy i szepcze prosto w moje usta:

— Spełniłam twoje marzenie... W końcu zostałam twoją hotką.

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

— Połóż się — rozkazała niskim, pewnym głosem.
Położyłem się na plecach. Moja żona bez wahania wspięła się na mnie i usiadła mi na kutasie. Zaczęła mnie ujeżdżać. Mocno, głęboko, rytmicznie. Jej ciało, wciąż rozgrzane po siłowni i po tym, co wcześniej zrobił z nią trener, poruszało się z nową, zwierzęcą pewnością. Piersi jej podskakiwały, a ręce oparła na mojej klatce piersiowej, wbijając mi paznokcie w skórę.
— Tak właśnie mnie ruchał… — wysapała, patrząc mi prosto w oczy. — Tylko że on był większy i brał mnie mocniej.
Jej słowa uderzały jak bat. Ujeżdżała mnie coraz szybciej, kręcąc biodrami, zaciskając się na mnie świadomie. Byłem tak podniecony, że długo nie wytrzymałem.
Kiedy poczułem, że zaraz dojdę, złapałem ją za biodra i mocno docisnąłem w dół. Doszedłem głęboko w niej z głośnym jękiem, wypełniając ją całą swoim nasieniem.
Ona też doszła chwilę później – jej ciało zadrżało, cipka zacisnęła się mocno wokół mojego kutasa, a z jej gardła wydobył się długi, gardłowy jęk.
Ale nie zeszła ze mnie.
Zamiast tego powoli uniosła się, tak że mój kutas wysunął się z niej z cichym, mokrym dźwiękiem. Spojrzała na mnie z góry, z tym samym triumfalnym uśmiechem. Z jej cipki zaczęło powoli wypływać moje gęste nasienie, mieszając się z jej sokami.
Bez słowa przesunęła się wyżej, nad moją twarz.
— A teraz… — wyszeptała rozkazująco — wyliz wszystko, co zostawiłeś w swojej hotwife.
Usiadła mi prosto na twarz, całym ciężarem swoich bioder. Jej mokra, nabrzmiała cipka przycisnęła się idealnie do moich ust. Czułem, jak moje własne nasienie spływa mi prosto na język.
— Liż — rozkazała ostrzej, zaczynając powoli poruszać biodrami. — Wylizaj każdą kroplę. Chcę czuć twój język głęboko w sobie.
Zacząłem lizać ją posłusznie – głęboko, zachłannie, połykając wszystko, co ze mnie w niej zostawiło. Ona jęczała cicho, trzymając mnie za włosy i przyciskając mocniej do siebie.
— Dobry chłopiec… — mruczała, ocierając się o moją twarz. — To dopiero początek. Następnym razem… on skończy we mnie. A ty i tak wszystko wyliziesz.
Jej cipka drżała na moich ustach, gdy powoli zaczynała budować się w niej kolejna fala podniecenia.

  • Lubię 7
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Po chwili jej biodra zaczęły poruszać się szybciej, mocniej. Przyciskała się do mojej twarzy tak, że ledwo mogłem oddychać, ale nie przestawałem lizać. Smak mojego własnego nasienia mieszał się z jej sokami – słony, słodki, zakazany. Jęczała coraz głośniej, palcami wplatając mi się we włosy, ciągnąc je boleśnie.

— O tak… właśnie tak, kochanie. Czujesz to? To wszystko, co we mnie zostawiłeś… a on zostawi więcej. Dużo więcej.

Jej ciało zesztywniało, a potem wstrząsnęła nią potężna fala orgazmu. Zalała mi twarz swoimi sokami, drżąc i przyciskając cipkę mocno do moich ust. Trwało to długo – jakby chciała wycisnąć ze mnie każdą ostatnią kroplę posłuszeństwa. W końcu opadła, dysząc ciężko, ale nie zeszła ze mnie od razu. Siedziała jeszcze chwilę, ocierając się powoli, rozmazując wszystko po mojej twarzy.

Dopiero potem uniosła się i spojrzała na mnie z góry. Jej oczy błyszczały – mieszanka triumfu, pożądania i czegoś jeszcze. Czegoś, co sprawiało, że mój żołądek ściskał się w dziwny sposób.

— No i jak? — zapytała cicho, z lekkim uśmiechem. — Smakuje ci bycie moim czystym chłopcem?

Nie odpowiedziałem od razu. Serce waliło mi jak młot. Byłem upokorzony, podniecony do granic wytrzymałości i… cholernie przerażony tym, jak bardzo mi się to podobało.

Przesunęła się niżej i położyła obok mnie, opierając głowę na mojej klatce piersiowej. Jej palce leniwie rysowały kółka wokół moich sutków.

— Wiesz… — zaczęła po chwili, jakby ważyła każde słowo — trener pytał mnie dzisiaj, czy chcę spróbować czegoś więcej. Powiedział, że następnym razem może mnie zerżnąć naprawdę porządnie. Bez gumki. I że mogę cię potem przyprowadzić… albo nie.

Zamilkła. Czułem, jak jej oddech przyspiesza. Moja dłoń odruchowo zacisnęła się na jej biodrze.

— I co mu odpowiedziałaś? — zapytałem ochryple.

Podniosła głowę i spojrzała mi prosto w oczy.

— Że muszę to przemyśleć. Że to nie jest tylko zabawa w „hotwife na jedną noc”. Że jeśli to zrobimy… to już nie będzie udawania. On naprawdę we mnie skończy. Głęboko. I ty będziesz wiedział, że jego sperma jest we mnie dłużej niż twoja.

Przełknąłem ślinę. Kutas drgnął mi znowu, mimo że dopiero co doszedłem.

— Boję się — przyznałem cicho. — Boję się, że jak raz to zrobimy… to już nie będzie powrotu. Że będziesz chciała więcej. Że ja… będę chciał więcej.

Uśmiechnęła się delikatnie i pocałowała mnie w usta – powoli, głęboko, smakując sama siebie na moich wargach.

— Wiem. Ja też się boję. Ale jednocześnie… nigdy nie byłam tak mokra jak dzisiaj, kiedy myślałam o tym, że on mnie wypełni. Że będziesz potem lizał jego ślady ze mnie.

Znowu zamilkła. Jej ręka zsunęła się niżej, obejmując mojego półtwardego kutasa.

— Możemy to zostawić jako fantazję — wyszeptała. — Albo… mogę do niego jutro napisać. Powiedzieć, że w piątek po treningu zostaniemy dłużej. Ty będziesz czekał w szatni. Albo w samochodzie. Albo… w domu. I będziesz wiedział, że w tym czasie on mnie rżnie.

Jej palce zacisnęły się mocniej.

— Wybieraj, kochanie. Chcesz, żeby to zostało tylko w naszych słowach… czy chcesz poczuć, jak twoja żona naprawdę staje się jego dziwką?

Serce waliło mi tak mocno, że prawie nie słyszałem własnych myśli. Podniecenie walczyło ze strachem, a strach tylko potęgował podniecenie.

— Ja… — zacząłem, ale głos mi się załamał.

Pochyliła się i polizała mnie po ustach.

— Nie musisz decydować teraz — mruknęła. — Ale jutro wieczorem… albo napiszę do niego, albo nie. Zależy od ciebie.

Potem zsunęła się niżej i wzięła mojego kutasa do ust – powoli, głęboko, patrząc mi prosto w oczy.

I wiedziałem, że niezależnie od tego, co powiem… ona już podjęła decyzję.

Pytanie brzmiało tylko, czy ja będę w stanie z tym żyć.

  • Lubię 4
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Jej głowa leżała ciężko na moim brzuchu, a ciepłe, mokre usta powoli sunęły w górę i w dół po moim twardym kutasie. Robiła to leniwie, ale z taką czułką i oddaniem, że aż mi odbierało oddech. Nie była agresywna – po prostu kochała go ssać, smakować, pieścić.

— Mhm… — zamruczała, nie wyjmując mnie z ust, gdy uniosła wzrok. Jej oczy były pełne miłości, ale też rosnącego, nieczystego podniecenia. — Jeśli jutro zostanę dłużej… to na początku tylko porozmawiamy. Obiecuję.

Jej język okrążył moją nabrzmiałą główkę powoli i dokładnie, tak jak najbardziej lubiłem. Zassała mnie głębiej i kontynuowała drżącym głosem:

— Powiem mu, że fantazjujemy o tym razem… że to nas oboje kręci. Że boję się zrobić krok za daleko, ale… chcę spróbować. Jeśli coś ma się wydarzyć, to musi być powoli.

Znowu wzięła mnie głęboko, aż poczułem, jak jej gardło się zaciska wokół mnie. Jęknąłem głośno i odruchowo położyłem dłoń na jej włosach, głaszcząc ją czule.

— Chcesz, żebym mu powiedziała, że będziesz czekał w samochodzie niedaleko? — zapytała, na moment wyjmując kutasa z ust. Jej wargi były błyszczące od gęstej śliny. — Żeby wiedział, że nie jestem sama… że to nie jest zdrada za twoimi plecami.

— Tak… — wychrypiałem. — Chcę być blisko, kiedy będzie cię ruchał.

Uśmiechnęła się nieśmiało i natychmiast opuściła głowę z powrotem. Tym razem ssała mocniej, głębiej, rytmicznie. Między jednym a drugim głębokim ruchem szeptała dalej:

— Jeśli poczuję, że jestem gotowa… pozwolę mu się pocałować. Pozwolę mu dotykać. Powiedział, że ma naprawdę dużego kutasa… i że jak wejdzie we mnie bez gumki, to będę czuła, jak mnie całkowicie wypełnia.

Jej słowa, ciepło ust i to mokre ssanie były zbyt mocne. Zacisnąłem palce na prześcieradle.

— Kochanie… zaraz dojdę — ostrzegłem ją gardłowo.

Nie zwolniła. Wręcz przyspieszyła, masując mi jaja jedną ręką, a drugą trzymając mocno nasadę kutasa. Patrzyła mi prosto w oczy z dołu – z miłością i perwersyjną ekscytacją.

— Chcę poczuć, jak kończy we mnie — wysapała, ledwo wyjmując kutasa z ust. — Chcę wrócić do ciebie cała w jego gorącej spermie… i chcę, żebyś mnie wtedy przytulił. Żebyś mnie pocałował, nawet jeśli będę nim smakowała.

To wystarczyło.

Zacząłem dochodzić mocno, pulsując i strzelając gęstymi, ciężkimi strugami prosto do jej ust. Trzymała mnie głęboko, przyjmując wszystko, mrucząc cicho z zadowoleniem. Gdy ostatnie drgnięcia przeszły, powoli wysunęła kutasa spomiędzy warg.

Jej usta były pełne mojej spermy. Nie przełknęła.

Zamiast tego wspięła się wyżej, uklękła nade mną i rozchyliła usta. Spojrzała mi głęboko w oczy, po czym powoli, celowo wypluła całą zawartość na mój brzuch. Gęsta, biała sperma spłynęła długą strugą prosto na moje mięśnie brzucha, rozlewając się ciepłą kałużą. Nachyliła się jeszcze bardziej i wypluła resztę wyżej – na klatkę piersiową, tuż nad sutkami. Gorące, lepkie płyny pokryły moją skórę, spływając powoli w dół.

Leżałem zdyszany, patrząc, jak moja własna sperma błyszczy na moim ciele.

Uśmiechnęła się lubieżnie. Bez słowa opuściła głowę i zaczęła mnie lizać – powoli, bardzo powoli. Najpierw szerokim, gorącym liźnięciem zebrała największą kałużę z brzucha, przeciągając język od pępka w górę. Potem zajęła się klatką – lizała długimi, leniwymi pociągnięciami, zbierając każdą smugę, każdą kroplę. Rozsmarowywała resztki po mojej skórze, jakby chciała mnie oznaczyć, a dopiero potem zbierała je językiem i połykała.

Kiedy zebrała prawie wszystko, uniosła się nade mną. Jej usta wciąż były śliskie i błyszczące. Spojrzała mi w oczy z czystą, perwersyjną miłością i opadła na mnie całym ciałem.

Pocałowała mnie głęboko.

Wsadziła mi język prosto do gardła, przekazując resztki mojego własnego smaku. Całowała mnie zachłannie, mokro, desperacko – mieszając języki, tak żebym poczuł wszystko. Kilka gęstych kropel spłynęło mi po brodzie, ale ona natychmiast je zlizała i znowu wcisnęła mi język głębiej. Trzymała moją twarz w dłoniach i całowała mnie tak długo, aż oboje zabrakło nam tchu.

W końcu oderwała się na centymetr, muskając moje wargi swoimi opuchniętymi ustami.

— Kocham cię — wyszeptała. — Tak bardzo cię kocham… nawet kiedy robimy coś tak chorego i pięknego.

Przez chwilę leżeliśmy czoło w czoło.

— To co… — zapytała cicho, prawie nieśmiało — mam jutro do niego napisać?

  • Lubię 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Siedziałem w samochodzie dwie ulice dalej i czułem, że zaraz zwariuję. Serce waliło mi tak mocno, że aż bolało. Ręce mi się trzęsły, gdy patrzyłem na zegarek. Każda minuta była torturą. Kochałem ją jak nikogo na świecie, a jednocześnie ta sama miłość pozwalała mi oddać ją innemu facetowi. To było chore. I właśnie to mnie tak strasznie kręciło.
O 19:47 dostałem pierwsze zdjęcie.
Jej twarz – zarumieniona, oczy szkliste, rozmazana szminka. „Już mnie całował. Mocno. Dotyka wszędzie. Kocham Cię.”
Potem drugie – jej bluzka zsunięta, sutki twarde, a na szyi widoczny ślad po ssaniu. „Właśnie klęczę przed nim. Ma naprawdę wielkiego. Boję się… ale chcę.”
Godziny mijały. Dwie wiadomości głosowe – w tle słyszałem jej jęki, mokre plaśnięcia i jego niski, pewny głos: „No dalej, głębiej… właśnie tak, suko.”
Siedziałem tam jak w transie – twardy jak skała i jednocześnie z dziwnym uciskiem w klatce. Kochałem ją. Nienawidziłem tego, co robi. I chciałem tego jeszcze bardziej.
O 21:13 zadzwoniła. Głos miała zdyszany, drżący.
— Kochanie… właśnie skończył we mnie drugi raz. Całą mnie zalał… Czuję, jak ze mnie wycieka, kiedy idę do łazienki. Wracam do ciebie. Kocham cię. Proszę, nie nienawidź mnie.
Gdy w końcu zaparkowała obok mnie, wyglądała jak dziewczyna, która właśnie została porządnie zerżnięta. Włosy w nieładzie, makijaż rozmazany, oczy czerwone – nie wiem, czy od płaczu, czy od orgazmów. Wsiadła do mojego auta i przez chwilę po prostu siedziała w ciszy, gryząc wargę.
Potem spojrzała na mnie. W jej oczach było wszystko: miłość, wstyd, podniecenie i strach.
— Przepraszam… — wyszeptała łamiącym się głosem i rzuciła mi się na szyję. Pocałowała mnie desperacko, głęboko. Smakowała jego spermą. Język miała śliski, słony. — Kocham cię. Kocham cię tak bardzo, że aż mnie to boli.
Rozchyliłem jej nogi. Majtki miała całkowicie przemoczone. Odsunąłem je drżącą ręką. Jej cipka była czerwona, opuchnięta, a z niej powoli, leniwie wypływała gęsta, biała sperma innego mężczyzny. Dużo. Bardzo dużo.
— Zerżnął mnie trzy razy — szepnęła, drżąc. — Za pierwszym skończył w środku… za drugim na twarzy… a za trzecim znowu we mnie. Mówił, że jestem jego najlepszą dziwką. Płakałam… ale doszłam tak mocno, że prawie straciłam przytomność.
Jej głos się załamał. Łza spłynęła jej po policzku.
Przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem znowu – tym razem jeszcze mocniej, jakby chciałem wymazać jego ślady, a jednocześnie je poczuć. Smakowałem go na jej ustach, na języku, na szyi. Byłem wściekły. Byłem podniecony jak nigdy. Byłem przerażony, że ją stracę.
— Jesteś moja — wychrypiałem jej prosto w usta, wsuwając palce w jej zalaną spermą cipkę. — Nawet kiedy on cię rucha. Rozumiesz?
— Tak… — jęknęła, zaciskając się wokół moich palców. — Jestem twoja. Zawsze będę twoja. Ale… on mnie wypełnił tak, że wciąż czuję go w sobie.
Wspięła się na mnie okrakiem na fotelu kierowcy. Jej cipka była gorąca, śliska i pełna obcego nasienia. Gdy opadła na mojego kutasa, poczułem wszystko – jak jest luźniejsza, jak jego sperma spływa po moich jajach przy każdym ruchu.
Płakała cicho, całując mnie, gdy mnie ujeżdżała.
— Kocham cię… Kocham cię… Kocham cię — powtarzała jak mantrę między jękami.
Doszedłem w niej po kilku minutach, mieszając swoją spermę z jego. Trzymałem ją wtedy tak mocno, jakby świat miał się zaraz rozpaść.

Gdy wróciliśmy do domu, położyła się na łóżku rozkraczona, wciąż ociekając nami obu, i wyszeptała drżącym głosem:

— Chcesz, żebym opowiedziała ci dokładnie wszystko… od początku do końca

  • Lubię 6
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Jak dla mnie bomba. Mąż chyba będzie potrzebował dużo pocieszenia, bo jego miejsce zaczyna zajmować duży byk ; )

  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Bardzo fajne pióro 😃

  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Tak, chcę... Opowiedz mi wszystko. Każdy pieprzony szczegół. Nie oszczędzaj mnie.
Jej oczy były jeszcze szkliste od łez i orgazmów, gdy leżała rozkraczona na naszym łóżku. Ubranie miała w nieładzie, spódniczka zadarta do pasa, majtki zsunięte na jedną kostkę. Między jej szeroko rozłożonymi udami panował kompletny chaos – czerwona, obrzmiała cipka pulsowała powoli, a z niej leniwie, gęstymi kroplami wypływała mieszanka jego spermy i jej soków. Białe, kremowe strużki spływały po jej pośladkach na prześcieradło, zostawiając mokre plamy.
Drżała cała. Nie tylko z zimna czy wstydu – z przepełnienia emocjami, które rozrywały ją od środka.
Zacisnęła palce na mojej dłoni, jakby bała się, że ją puszczę. Głos miała ochrypły, załamany, ledwo słyszalny:
— Kocham cię... Boże, jak ja cię kocham... I właśnie dlatego to zrobiłam. Bo wiem, jak bardzo cię to kręci. I jak bardzo mnie to niszczy... i podnieca jednocześnie.
Zaczęła mówić. Powoli. Z każdym słowem jej oddech przyspieszał, a cipka mimowolnie się zaciskała, wypychając kolejną porcję gęstej spermy.
— Gdy tylko weszłam do jego mieszkania, od razu mnie chwycił. Nie było żadnej kawy, żadnego „jak minął dzień”. Przycisnął mnie do ściany w przedpokoju i pocałował tak, jakby chciał mnie pożreć. Jego język był agresywny, dominujący. Ssął mój język, gryzł wargi. Czułam, jak robię się mokra w ciągu kilkunastu sekund. Rękami już mi podciągał bluzkę, ściskał piersi, szczypał sutki tak mocno, że jęknęłam mu prosto w usta.
Jej głos się trząsł.
— Powiedział, że od tygodni o mnie myślał. Że jestem najgorętszą suką, jaką zna. Potem rzucił mnie na kolana... i wyciągnął go. Jezu... jest naprawdę wielki. Grubszy niż twój, dłuższy. Ciężki. Pulsujący. Patrzyłam na niego z dołu i czułam strach... i głód. Wzięłam go do ust. Najpierw tylko główkę, bo ledwo mieścił się w buzi. On złapał mnie za włosy i zaczął wbijać się głębiej. Dławił mnie. Śliniłam się jak ostatnia dziwka, łzy mi leciały, a ja i tak próbowałam brać go jeszcze głębiej. Słyszałam, jak stęka z przyjemności. „Dobrze, kurwo. Właśnie tak. Ssij kutasa, który zaraz cię zerżnie.”
Płakała cicho, opowiadając, ale jej biodra poruszyły się lekko, jakby samo wspomnienie ją podniecało.
— Potem zerwał ze mnie resztę ciuchów i rzucił na łóżko. Nie było gry wstępnej. Po prostu rozchylił mi nogi i wszedł. Za jednym pchnięciem. Aż krzyknęłam. Był taki gruby, że czułam, jakby mnie rozrywał. Ból i rozkosz zmieszały się tak mocno, że nie wiedziałam, czy chcę, żeby przestał, czy żeby ruchał mnie jeszcze mocniej. Ruchał. Bez litości. Mocno, głęboko, brutalnie. Każde pchnięcie wbijało mnie w materac. Trzymał mnie za gardło i patrzył mi prosto w oczy. „Twój chłopak wie, że teraz jesteś moją dziwką?” – pytał. Skinęłam głową i doszłam. Tak mocno, że prawie straciłam przytomność.
Jej głos się załamał.
— Pierwszy raz skończył we mnie. Czułam, jak strzela gorącymi strugami głęboko, tak głęboko... Zalał mnie całą. Leżałam pod nim drżąca.

 

A potem zaczął się drugi raz.


Złapał mnie za włosy i pociągnął na krawędź łóżka. Klęknęłam na podłodze, a on stanął nade mną. Jego kutas był jeszcze śliski od mojej cipki i jego spermy.
— Otwórz szeroko buzię, suko — warknął.
I zaczął mnie rżnąć w gardło.
Nie był delikatny. Wbijał się głęboko, brutalnie, do samego końca. Czułam, jak główka wchodzi mi prosto do gardła. Dławił mnie, tarł, rozrywał. Śliniłam się obficie, łzy lały mi się strumieniami po twarzy, tusz spływał czarnymi smugami. Chwycił mnie za głowę obiema rękami i pieprzył moje gardło jak cipkę – szybko, mocno, bez litości. Słyszałam mokre, obrzydliwe plaśnięcia i swoje własne charczenie.
I wtedy… coś we mnie pękło.
Zaczęłam dochodzić. Bez przerwy. Ciągłe, mokre, rozrywane orgazmy. Moja cipka pulsowała i tryskała. Dosłownie tryskała. Mocno. Gorące strumienie moich soków lały się na podłogę, a potem na łóżko, gdy mnie na nie rzucił. Nie znałam siebie z tej strony. Nigdy wcześniej tak nie dochodziłam. Płakałam, jęczałam, dławiłam się jego kutasem i jednocześnie zalewałam całe jego łóżko swoimi sokami. Byłam cała mokra – uda, pośladki, prześcieradło… wszystko.
On tylko się śmiał tym niskim, zadowolonim śmiechem.
— Patrz na siebie… jaka z ciebie rozlazła, pizda. Nigdy nie widziałem, żeby kobieta tak lała.
A ja nie mogłam przestać. Orgazm gonił orgazm. Trzęsłam się, drżałam, kwiczałam wokół jego kutasa wbitego w gardło. Gardło miałam całkowicie zdarte, ale i tak próbowałam brać go jeszcze głębiej

Trzeci raz na misjonarza – patrzył mi w twarz, gdy dochodził po raz ostatni. Mówił, że moja cipka należy teraz do niego. Że będę do niego wracać, bo żaden inny kutas już mi nie wystarczy.
Przyciągnąłem ją do siebie gwałtownie i wszedłem w nią jednym pchnięciem – prosto w tę gorącą, zniszczoną, pełną obcej spermy cipkę. Była taka luźna, taka śliska, taka ciepła... Czułem każdy ślad po nim.
Płakała mi w usta, gdy ją ruchałem.
— Kocham cię... Kocham cię tak bardzo, że pozwoliłam mu się zerżnąć jak tania dziwka... Czujesz go? Czujesz, jak dużo we mnie zostawił? Jestem twoja... ale on mnie wypełnił...
Jej ciało drżało w konwulsjach kolejnego orgazmu, cipka zaciskała się wokół mnie, wyciskając mieszankę nasienia nas obu.
Trzymałem ją tak mocno, jakby świat miał się zaraz skończyć. Bo w pewnym sensie właśnie się kończył.
I nigdy nie czułem się bardziej żywy

  • Lubię 5
  • Dziękuję 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Fantastyczna historia 🤩

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...