Skocz do zawartości
Robeks

Studia zdrady

Rekomendowane odpowiedzi

Świetne budowanie atmosfery, bardzo apetyczne i obiecujące opowiadanie! Czekam na ciąg dalszy!

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Robeks uważam że jesteś coraz lepszy... Nie żebym się uważal za krytyka ale jak to ktoś kiedyś powiedział "parę tysięcy książek w życiu przeczytałem" i uważam że masz chłopie naprawdę talent... Nie próbując wpływać na fabułę mam jedną sugestię jeśli można... Obserwując Twoje dokonania dochodzę do wniosku że doskonale sobie z tym poradzisz... Może warto byłoby dodać nieco opisów uczuć... Tego co myśli Martyna w trakcie co czuje nie tylko fizycznie ale psychicznie... No i oczywiście odczucia jej męża... Ale to tylko moje sugestie coś co chętnie bym przeczytał .. no i na koniec prośba nie kaz czekać swoim fanom w tym i mnie na kolejne części... Pozdrawiam

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

A ja czekam na  ciąg dalszy, to opowiadanie świetnie rokuje. Fajny pomysł na umiejscowienie akcji, intryga, wszystko buduje świetna atmosferę. Nie ustawiaj w trudzie Robeks!

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Dzięki za pozytywne komentarze. Motywują do napisania kolejnej części. Jednak ze względu na natłok obowiązków, prace nad następną częścią trochę się wydłużą, ale spokojnie kontynuacja pojawi się na pewno.

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

3.  MATERIAŁY Z WYKŁADÓW

 

Po powrocie z imprezy nie rozmawiali zbyt wiele. Każde z nich miało swoje przemyślenia i chciało je przeanalizować w milczeniu. Jacek wymyślił ten dziwny układ, w którym obydwoje ukrywali że są małżeństwem, jednak nie spodziewał się, że akcja potoczy się tak szybko. Minął ledwie miesiąc, a już Jakiś obcy chłopak, oglądał jego żonkę nago. A zresztą kto wie co naprawdę działo się w tym pokoju? Usłyszał tylko coś jakby klepnięcie w tyłek. Ale mogło mu się wydawać, w mieszkaniu było głośno i nawet stojąc blisko drzwi nie dało się wszystkiego usłyszeć. Zastanawiał się, czy nie powinien tego przerwać. Szybko doszedł jednak do wniosku, że to byłoby okazaniem słabości. Co to to nie, musi do tego podejść na luzie, niech sobie nie myśli, że go to rusza.

 

Martyna również doszła do wniosku, że wszystko potoczyło się bardzo szybko. Nie żałowała jednak tego co zrobiła. Jej mąż wyraźnie jej na to pozwolił. Jak się bawić to się bawić, nie zamierzała oglądać się za siebie. Zresztą inne dziewczyny też na to poszło. Takie uroki studenckiego życia. A Paweł… Paweł nawet się jej podobał. No i powiedział jej, że wygląda… zajebiście. To chyba znaczy, że mu się podoba? Zaczęło się jej robić mokro.

 

W poniedziałek poszli na wykłady. Martyna liczyła na to, że będzie na nich Paweł. Była ciekaw jak na nią zareaguje. Jej kolegi jednak nie było. Przeszukała całą aulę, ale nigdzie go nie dostrzegła. Czyżby zaspał? Wciąż z nadzieją rozglądała się po sali, ale w końcu dała za wygraną. Pawła tutaj nie było, widocznie postanowił odpuścić sobie ranne zajęcia, żeby się wyspać. A ona specjalnie na tą okazję postanowiła się ładnie ubrać. Założyła krótką spódniczkę i cienkie rajstopy, do tego biały top. Wyglądała jak prawdziwa, grzeczna uczennica… Jednak jej nauczyciel nie raczył się pojawić. Siedziała tak pogrążona myślami, koło swojego męża, gdy na Messengerze pojawiła się nowa wiadomość… napisał do niej Paweł.

  • „Cześć piękna, chyba zaspałem na wykłady. Czy coś mnie ominęło?”

Martyna zastanawiała się jak mu odpisać. W końcu postanowiła, że zamiast tekstu wyśle mu zdjęcie. Złączyła razem swoje nogi, lekko podciągnęła spódniczkę, tak żeby było widać jak największy fragment jej ud i strzeliła ukradkiem fotkę, która chwilę później trafiła do nieobecnego kolegi. Jej mąż zauważył to i spytał się jej co też ona wyprawia?

  • Wysyłam zdjęcie do Pawła, niech wie co traci. – odparła lekko zaczerwieniona.

Jacek nic na to nie odpowiedział. Uznała to za zielone światło do dalszej rozmowy z nowym kolegą. Ten najwidoczniej złapał haczyk, gdyż odpisał po niedługim czasie:

  • „Super! Myślisz, że ta spódniczka da radę pójść jeszcze nieco w górę?”

Pewnie, że da! Złapała za telefon, podciągając spódniczkę drugą. Teraz było widać jej białe majteczki. Nie omieszkała udokumentować tego odpowiednią fotką, która niedługo potem trafiła do Pawła. Widać było, że chłopak tylko czeka na dalsze materiały z wykładów, gdyż odpisał prawie natychmiast.

  • „Ciekaw jestem, czy wszystko w porządku z twoim paseczkiem. Mam nadzieję, że się go nie pozbyłaś!”

Jej mąż zajrzał jej przez ramię. Zobaczył ostatnią fotkę i wiadomość od Pawła. Teraz nie mógł mieć wątpliwości. Ten koleś obejrzał sobie dokładnie jego żonkę, gdy siedzieli zamknięci w jego sypialni. Podczas gdy on musiał udawać przed innymi imprezowiczami, że wszystko jest w najlepszym porządku. No tak, teraz przynajmniej nie mógł mieć wątpliwości. W pewnym sensie mu ulżyło. Wiedział już, że obcy facet widział to, co dotychczas było przeznaczone tylko dla jego oczu. Co się stało to się nie odstanie. To postawienie go przed faktem dokonanym paradoksalnie go uspokoiło. Złapał telefon żony i powiedział cicho do jej ucha.

  • Ty zajmij się swoimi rajstopkami i majteczkami, a ja zrobię zdjęcie.

Martyna była wyraźnie zaskoczona takim obrotem spraw. Jednak przystała na plan swojego męża. Delikatnie zsunęła swoje ubranie, na tyle żeby odsłonić paseczek ciemnych włosków nad ukrytą niżej pochwą. Jacek pomimo targających nim emocji, zrobił zdjęcie. Oddał telefon swojej żonie, która od razu wysłała fotkę do kolegi. Wykłady dobiegły końca. Gdy para wyszła na zewnątrz, dziewczyna spojrzała na swojego wybranka. Mierzyła go dłuższą chwilę wzrokiem, by w końcu powiedzieć.

  • Dzięki wspólniku… to chyba nie było dla ciebie za łatwe?
  • Widział cię nago. Te zdjęcia nic nie zmieniają… Myślę, że się mu podobasz. – powiedział rzeczowo.
  • Jesteś zazdrosny? Ale szczerze! – nalegała Martyna, głosem nie znoszącym sprzeciwu.
  • … jestem. No jestem do cholery. Ale taki był układ i nie zamierzam go zmieniać. Wiedziałem na co się piszę.

Na drugim końcu korytarza ukazał się im Paweł. Zmierzał w ich kierunku, więc oboje zamilkli. Grzecznie spytał, czy może prosić Martynę na słówko. Gdy odeszli w pusty kąt korytarza, powiedział do niej przyciszonym głosem.

  • No no, ale gorące fotki. Zaskoczyłaś mnie. A spytałem tylko jak na wykładach.
  • Pokazałam ci tylko co straciłeś. – odparła zaczerwieniona jak piwonia Martyna.
  • Chyba moja nieobecność niewiele zmieniła, te zdjęcia pokazały mi wszystko bardzo dokładnie. Dziękuję za materiały… A teraz posłuchaj. Podejdź do łazienki i zdejmij te rajstopy i majteczki. Na kolejnych wykładach usiądziesz koło mnie. Chyba że wolisz towarzystwo kuzyna.
  • Dobrze… to idę do toalety.

Zniknęła za zakrętem i szybkim krokiem udała się do łazienki. W środku było kilka dziewcząt, więc udała się do jednej z kabin, gdzie pozbyła się  zarówno rajstop jak i majtek. Następnie założyła buty na bose stopy. Dziękowała opatrzności, że założyła wygodne adidasy, nie będzie żadnych obtarć. Wyszła z kabiny jak gdyby nigdy nic  i ruszyła w drogę powrotną pod salę wykładową. Paweł już na nią czekał. Kątem oka uchwyciła spojrzenie, stojącego w pewnej odległości Jacka. Mrugnęła do niego i podeszła do nowego kolegi.

  • Daj mi swoje majtki, przechowam je. – Paweł stał z wyciągniętą ręką.

Martyna bez słowa wyjęła białą bieliznę i podała ją koledze. Razem udali się na salę i usiedli w zacisznym kącie na samej górze auli. Mieli tam odrobinę prywatności. Na tyle na ile to możliwe na sali wykładowej.

  • Pewnie chciałabyś, żebym po zajęciach oddał ci twoje majteczki. – zagadnął półgębkiem Paweł.
  • Achaa. – zdołała jedynie odpowiedzieć Martyna.
  • Przekonaj mnie. – rzucił krótko chłopak.

Siedział patrząc przed siebie, a jego towarzyszka zastanawiała się, co też miał na myśli. W końcu doszła do wniosku, że da swojemu koledze to czego z pewnością oczekuje. Przecież nie bez powodu chciał, żeby siedziała koło niego bez bielizny. Złapała jego rękę i położyła na swoim kolanie. Zaczął jeździć po nim, wciąż patrząc przed siebie. Jakby skupiał się na wykładzie. Rozsunęła lekko nogi, sugerując mu, że jego dłoń może powędrować wyżej. Odczytał ten znak bez większych problemów. Jego ręka sunęła do góry, bez pośpiechu, bez nerwowych ruchów. W końcu dotarła do jej magicznego, sekretnego punktu rozkoszy. Opuszkami palców zaczął się bawić jej wargami. Robił to leniwie, jakby od niechcenia. Ale te delikatne ruchy bardzo ją pobudzały. W jej norce zaczęła pojawiać się wilgoć. Palce zaczęły podróż w głąb jej niezbadanej groty. Były jak niemieccy turyści, dla których zwiedzanie egzotycznych krajów, to chleb powszedni, którzy nie jedno widzieli, w niejednym miejscu byli, a teraz spokojnie, niespiesznie eksplorują nowe miejsce. Gdy palec wszedł do końca, zaczął się ostrożnie wysuwać, po czym powtórzył swą wędrówkę. I jeszcze raz, i jeszcze. Martyna musiała hamować swoje jęki. Ukrywać swoje podniecenie. To był bardzo długi wykład.

Gdy wyszli pod salę, Paweł powiedział do niej spokojnie. Jak gdyby nic się nie stało.

  • Będziesz miała czas pogadać wieczorem? Przedzwonię do ciebie. Jesteś bardzo fajną i odważną dziewczyną. Myślę, że będę miał do powiedzenia coś co cię zainteresuje.

Martyna przytaknęła, zgadzając się na wieczorną rozmowę. Paweł wcisnął jej w dłoń białe majtki, najwyraźniej była wystarczająco przekonująca w trakcie zajęć

  • Lubię 14
  • Dziękuję 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Trzyma poziom i znów pozostawia spory niedosyt! 🙂

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...