Skocz do zawartości
mik61

Nareszcie urlop

Rekomendowane odpowiedzi

Pierwszy toast - za zdrowie pięknej pani.

Za chwilę drugi – za miłe towarzystwo.

Kolejny - za udane wakacje.

Po niedługim czasie na stole pojawiła się następna butelka.

Humor dopisywał wszystkim coraz bardziej a wraz z nim pojawiły się dowcipy i coraz częściej o podłożu erotycznym.

Krzysztof mocno rozmiękczony wypitym alkoholem już nie tylko słuchał ale zaczął opowiadać różne świństewka.

Gospodarze zwietrzyli okazję do zabawy z uroczą sąsiadką.

Krzyśkowi polewali większe kieliszki a sami, gdy nie patrzył omijali kolejki.

Na efekt nie musieli długo czekać. Do następnego toastu Krzysiek już nie podniósł głowy ze stołu.

No to teraz ty będziesz musiała pić za męża powiedział Michał.

Nic z tego. Już więcej nie piję.

W takim razie za każdą ominiętą kolejkę zdejmujesz coś z siebie.

Tak. Zawtórowali wszyscy.

Wiedziałam co planujecie. Dranie. Ale nie myślcie sobie, że wam to na sucho ujdzie.

Anna wstała, popatrzyła na nich, odpięła guziki ramiączek sukienki i pozwoliła jej swobodnie osunąć się na podłogę.

Była naga.

Od początku wiedziała po co do nich idzie. Wiedziała, że Krzysiek ma słabą głowę a popołudniowy seks, w porównaniu z tym co przeżyła w pociągu to stanowczo za mało dla jej spragnionego ciała.

Na widok nagiej Anny prawie zerwali z siebie ubrania i po chwili cała szóstka kotłowała się na kanapie.

Annie było wszystko jedno kto i z której strony w nią wchodzi. Oddała się całkowicie. Nie czuła bólu gdy któryś bez ostrzeżenia wszedł w jej odbyt ani gdy w jej ciasną cipkę próbowały wcisnąć się dwa chuje na raz.

Była całkowicie wypełniona.

Co chwila ssała innego penisa. W ustach miała smak alkoholu, śluzu, śliny i spermy który był potęgowany ich wonią. Jęczała jak kotka w marcu i tylko czasem, mętnym wzrokiem upewniała się, że nieświadomy niczego mąż nadal śpi upojony alkoholem.

Mniej więcej po trzech godzinach obolała Anna powiedziała, że ma dość. Wiszące fiuty jej kochanków nie rokowały szansy na cokolwiek jeszcze. Anna, kiwając się na boki jakby wpadła pod ciężarówkę podeszła do lustra w szafie. Spojrzała na swoje odbicie.

Gdyby ją teraz Krzysztof zobaczył....

Rozczochrane włosy, całe posklejane spermą. Poprzysychana sperma na twarzy, na piersiach i brzuchu pełno czerwonych śladów od pogryzienia i podrapania. Obolała dupa a na udach stróżki białej spermy wyciekające z rozjebanej pizdy. Tak, to już nie jest jej cipka, kwiatuszek czy muszelka. Teraz to rozjebany pizda.

Patrzyła na siebie z politowaniem ale i z zadowoleniem.

Po przetransportowaniu Krzyśka do ich pokoju, rozebraniu go i położeniu do łóżka Anna wzięła długi prysznic, zmywając dowody orgii, w której uczestniczyła.

Rozmyślała, jaką bajeczkę będzie jutro musiała opowiedzieć mężowi i jak utwierdzić go w przekonaniu, że tego wieczora poza jego upiciem się nic się nie wydarzyło.

...

Ból głowy sprawił, że Krzysztof spał chyba do 11.

 - Ale mnie ścięło. Koszmar.

 - A mówiłam ci, żebyś nie pół tyle. Musiałam się za ciebie wstydzić i prosić ich, żeby cię przenieśli do naszego łóżka. Liczyłam na upojna noc z tobą. I co?

 - Przepraszam cię kochanie. Bardzo mi przykro. Mogłaś chociaż poprosić któregoś o pomoc.

 - O pomoc w czym?

 - No wiesz w czym, żeby ci któryś dogodził.

 - No nieee, co ty gadasz. Żeby któryś mnie przeleciał?

 - Nie żeby on ciebie przeleciał tylko żebyś ty wzięła jego a jeszcze lepiej ich wszystkich - uśmiechnął się Krzysiek, patrząc na żonę mętnym lecz uważnym wzrokiem.

 - Tak, tak. A później byś mi do końca życia wypominał zdradę. Już ja cię znam.

 - Nic z tych rzeczy. Jeśli tylko byś chciała...

 - A dla czego miałabym chcieć?

 - Jak to dlaczego? Ja w prawdzie bardzo się staram ale mój fiutek to maluch a widziałem jakie oni mają pały. Mój się do nich nie umywa.

 - Nie gadaj, bardzo go lubię. Jest taki słodziutki i jest tylko dla mnie.

 - Ja bym chciał, żebyś przeżyła najpotężniejszy orgazm w swoim życiu. Wiesz, że bardzo cię kocham, liczysz się tylko ty i Twoje szczęście.

 - Gadasz głupoty. Chyba nie myślisz, że do nich pójdę i powiem, że mam ochotę na seks.

 - Dla czego nie? Przecież to nic takiego.

 - Nic takiego? Jak jesteś taki mądry i odważny to sam ich poproś, żeby ci żonę bzyknęli – powiedziała z udawanym wyrzutem Anka.

 - Dobra, jak się zgodzisz, to pójdę.

 - Poczekaj aż wytrzeźwiejesz. Twój głupi pomysł wyparuje wraz z alkoholem.

.....

  • Lubię 10
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mam nadzieję że ten "głupi " pomysł nie wywietrzeje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, napisano:

Mam nadzieję że ten "głupi " pomysł nie wywietrzeje :)

Ja również mam taką nadzieję i liczę na kolejną część jeszcze w tym roku😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dzień mijał powoli.

Na szczęście dla ich obojga zachmurzyło się. Annie spadł kamień z serca, bo nie musiała się zastanawiać, jak ukryć otarcia, podrapania i ślady od ugryzień. Krzysztof był też zadowolony, bo poalkoholowy ból głowy dawał się we znaki a upał potęgował negatywne objawy.

Poszli więc na spacer po pobliskim lesie a później na lekką przekąskę w budce przy deptaku.

Tego dnia nie szukali towarzystwa. Wieczorem szybko położyli się spać oboje zadowoleni, że drugie nie zaproponowało seksu.

...

U sąsiadów za ścianą też było cicho. Alkohol i szaleństwa poprzedniego wieczoru zrobiło swoje. Nie mieli siły na kolejne wyskoki jednak leżąc na swoich łóżkach wymieniali wrażenia z upojnej nocy.

Jeden przez drugiego utwierdzali się w przekonaniu, że mieli więcej szczęścia niż rozumu trafiając najpierw w pociągu a później w hotelu na Ankę i Krzyśka. Nigdy się tyle nie naruchali i to bez żadnych ograniczeń.

Układali plany, jak znowu dobrać się do tej atrakcyjnej mężatki.

Następnego dnia Anka i Krzysiek obudzili się późno. Śniadanie przepadło. Anna ubrała się i poszła do pobliskiej piekarni po słodkie bułeczki, którymi zajadali się codziennie na podwieczorek.

Krzysztof obudził się wyspany i na szczęście bez uporczywego bólu głowy, który męczył go poprzedniego dnia. Zobaczył, że Ani nie ma w pokoju. Przeciągnął się jak kocur. Podniósł z pościeli satynową, zwiewną koszulkę nocną żony, przyłożył do twarzy i wyciągnął zapach. Doskonale znał ten zapach. Pachniała Anią.

W tym momencie Krzysztof nabrał pewności, że chce zrealizować swoje marzenie o seksie Anki z innym mężczyzną a nawet z kilkoma.

Jego fantazja zaczęła przeradzać się w pragnienie. Nie miał jednak pomysłu jak to zainicjować. Jak im powiedzieć, że chce aby zerżnęli mu żonę. Jego kochaną Anię.

A jeśli pomyślą, że jest jakiś psychiczny? Pewnie pomyślą bo w sumie to chyba jest, bo przecież kto przy zdrowych zmysłach chciałby oddać swoją piękną żonę innemu?

On chciał. Zamknął się w łazience. Nabrzmiałe żyły na fiucie zdradzały podniecenie. Chwycił go, ścisnął i zaczął walić. Tak jak wtedy, w pociągu, przed oczami miał teraz obraz swojej żony pomiędzy obcymi napalonymi ogierami. Wyobraził sobie jak wciskają w nią swoje wielkie pały i że sprawia jej to niesamowitą rozkosz.

Po kilku chwilach miał w dłoni białą spermę. Roztarł ją po podbrzuszu. Czuł jej woń.

Czy ich sperma też tak pachnie?

....

Dzień upłynął im na plażowaniu, spacerze po „kurorcie”, odwiedzeniu kawiarni i budki z goframi.

Po obiedzie, dla relaksu położyli się.

Anka zaczęła kokietować męża. Gładziła go po owłosionej klatce piersiowej, zataczała dłonią kręgi po jego podbrzuszu, całowała.

Krzysztof leżał milczący, jakby niewzruszony.

 - Co ci jest? Źle się czujesz?

 - Nie. Wszystko OK. No może nie wszystko.

 - O co chodzi, zaniepokoiła się Anna.

 - No nie wiem jak ci to powiedzieć... Tam w pociągu, jak jechaliśmy, przez szparkę w zasłonce sąsiedniego przedziału widziałem, jak oni, ci nasi sąsiedzi, kogoś posuwali.

Anna znieruchomiała. Wpatrujący się w sufit Krzysztof nie zauważył, że jego żona poczerwieniała jak burak pewna, że to ją musiał widzieć.

 - Pamiętasz tę rudą dziewczynę, która siedziała przy drzwiach? To chyba była ona. Poznałem po butach.

Anna z ulgą odetchnęła. Wznowiła pieszczoty dłonią, i co?  - Podobało ci się to?

 - Później byłem w toalecie – kontynuował Krzysztof - naszła mnie tam taka natrętną myśl, że to ciebie widziałem u nich, że to ciebie posuwają i a najgorsze w tym wszystkim było to, że zamiast tę myśl odpędzić, podnieciła mnie ona myśl a mały mi stanął...

 - Chcesz powiedzieć, że podnieciła cię myśl o tym, że bzykali mnie nasi sąsiedzi? Chyba ci jeszcze alkohol nie wyparował z głowy.

 - Ale przecież ja wtedy nie piłem. Byliśmy w drodze.

 - Czyli co? - spytała Anna jednocześnie chwytając męża za miękkie przyrodzenie – podniecił byś się widząc jak jakiś facet dobierał by się do cipki twojej żony?

Zanim Krzysztof odpowiedział, wciąż nie odrywając wzroku od sufitu i nie zmieniając swojej horyzontalnej pozycji, Anna poczuła jak jego penis zaczyna nabierać rozmiaru.

Czując to wydobyła go ze slipek.

 - Mam rozumieć, że jakby jakaś gruba pała chciała się wcisnąć w cipkę twojej żony to byś nie miał nic przeciwko?

 - Noo….. nie.

 - I gdybym ją chwyciła i zaczęła masować od jąder po sam czubek nabrzmiałej główki?

 - Nieeee.

Anna widziała jak penis jej męża unosi się powoli i zaczyna nabierać pełnego rozmiaru. Delikatnym ruchem dłoni ściągnęła napletek odsłaniając żołądź.

Na trzonie penisa pojawiły się liczne żyłki.

Anna usiadła po turecku obok męża.

 - Widzę, że naprawdę cię to kręci. Chyba mnie już nie kochasz.

 - Ależ kocham cię najbardziej na świecie i nic tego nigdy nie zmieni.

Podniósł się i objął żonę - Przepraszam cię. Wiem, że to nie jest normalne. W ogóle nie powinienem ci o tym wspominać.

 - Ech ty wariacie -  Chwyciła dłonią za wystającego z majtek penisa i zaczęła go miarowo masować.

 - I chciałbyś żeby mnie nagą oglądał inny mężczyzna?

 - Tak

 - I żeby całował mnie po piersiach?

 - Tak, bardzo.

 - I co by cię jeszcze podniecało?

 - Żebyście się zabawiali bez żadnych ograniczeń.

 - A jakby chciał żebym mu dogodziła ustami?

 - Nie ma sprawy.

 - A jak by chciał się spuścić we mnie?

 - Nic się przecież nie stanie, bierzesz pigułki.

 - A jeśli zechce spróbować analu? Wiesz, że tobie nigdy nie pozwoliłam i nie pozwolę. Moim zdaniem tylko dziwki dają się posuwać w pupę.

W tym momencie z czubkach penisa Krzyśka wystrzeliła fontanna spermy oblepiające rękę i sukienkę Anny na brzuchu i na wysokości piersi.

Krzysztof opadł na plecy.

 - Czyli co? Mam się zachowywać jak dziwka? Mam się dawać rżnąć w każdą dziurkę? I to jeszcze może kilku na raz? Powiedz. Chcesz tego?

 - Taaaaaak, pragnę tego. Chcę żebyś poszła na całość.

Anna zamilkła. Patrzyła przez chwilę na niepewną minę męża. - No nie wiem – powiedziała.

Wszystko szło według jej planu. W głowie kłębiły się myśli o szaleństwach na jakie pozwoliła sobie z chłopakami, o prawdziwym spełnieniu, jakiego do tej pory nie przeżyła i o wizji kontynuowania takich zabaw ale odtąd „legalnie”, za zgodą męża.

 - Ostatecznie mogłabym się na to zgodzić ale wyłącznie dla ciebie zboczeńcu. Stawiam jednak pewne warunki.

 - Dobrze. Jakie?

 - Po pierwsze, mogę zgodzić się to zrobić tylko teraz, na wakacjach. Później zapomnij o takich numerach.

 - Po drugie, ty musisz znaleźć kandydata i musisz to z nim uzgodnić.

 - Po trzecie, nie rozbiorę się przed innym mężczyzną przy tobie. Musiałbyś zostawić mnie samą w pokoju z nim.

 - Zgadzam się kochanie na wszystko. Mam do ciebie jedną prośbę. Jeśli nie mogę uczestniczyć ani się przyglądać to chcę abyś po wszystkim czekała na mnie w takim stanie w jakim zakończycie zabawę . Chcę cię właśnie taką zobaczyć, spełnioną i szczęśliwą.

 - Póki co mogę się zgodzić, nie sądzę jednak abyś znalazł dla mnie odpowiedniego kandydata. Wiedz też, że z żadnym żulem do łóżka nie pójdę...

 - No jasne. A co sądzisz o sąsiadach?

 - O którym konkretne?

 - No nie wiem. Który najlepszy?

 - To ty masz zdecydować. To na twoje życzenie mam gra rolę wakacyjnej dziwki.

 - Ok. Wybiorę. Najpierw z nimi pogadam. Może przy piwku dziś wieczorem.

 - Widzę, że bardzo ci śpieszne aby mnie komuś oddać...

 - Nie chcę, żebyś się rozmyśliła i żebym się sam nie rozmyślił.

 

Ech, żebyś ty wiedział, czego nie wiesz - pomyślała Anna. Sama sobie dziwiła się i była dumna, że udało jej się połączyć przyjemne z pożytecznym. W końcu porządnie zerżnięta i mąż przeświadczony, że to jego zasługa. Rzeczywiście powinien się pospieszyć bo do końca pobytu zostały tylko trzy noce pomyślała z szatańskim uśmieszkiem Anna.

...

  • Lubię 10
  • Dziękuję 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 - Słuchajcie - powiedział ściszonym głosem Krzysztof - jest delikatny temat. W sumie to nawet nie powinienem wspominać, ale poznaliśmy się już trochę, więc…….

 - O co chodzi?

 - Co myślicie o Ance, mojej żonie?

 - No bardzo fajna, nawet super. Miła i wesoła. Można z nią Annie pogadać o wszystkim. Ma poczucie humoru. Bardzo atrakcyjna. Wszyscy ci zazdrościmy takiej kobiety. Miło się spędza czas w jej towarzystwie. A jaka w Tobie zakochana…

 - A....  - Krzysztof żachnął się.... - co byście powiedzieli na miłe spędzenie z nią czasu?

 - Co masz na myśli?

 - Noooo, takie bara Bara z nią.

Dla chłopaków te słowa były jak miód dla misia. Nie chcąc się jednak zdradzić, dalej ciągnęli rozmowę będącą zlepkiem niedomówień.

 - Że niby co? My i twoja żona? Przecież to twoja żona i co ona na to? Przecież się nie zgodzi.

 - Moja w tym głową, żeby się zgodziła.

 - To nie jest jakiś numer? Jakiś podstęp?

 - Nieee. Bądźcie spokojni. Jej potrzeba porządnego jebania, bo w domu nie mamy warunków a tu ja robię co mogę ale to stanowczo za mało. I jest jeszcze coś. No bo wiecie…..mnie....podnieca myśl o Ance i innymi facetami. Macie moją zgodę na wszystko, na co ona się zgodzi.

 - No facet. W takiej sytuacji nie możemy cię zostawić bez pomocy. Przyprowadź ja dziś do nas, ale żeby nie było wątpliwości i niedomówień, jak już będziecie, sam ją dla nas rozbierzesz i przy niej poprosisz, żebyśmy ją zerżnęli, żeby ona to słyszała i nie powiedziała, że chcemy ją wziąć siłą.  No i musi być pachnąca i wypielęgnowana.

 - Dobrze. Ja w tym czasie będę czekał w naszym pokoju. Zostaniecie z nią sami.

 -  Jesteś pewny, że tego chcesz? A jak jej się spodoba zabawa z kilkoma facetami i ty pójdziesz w odstawkę?

 - Ja chcę żeby była szczęśliwa i spełniona. Wierzę, że mnie nie zostawi. Z resztą sama powiedziała, że zrobi to tylko teraz, na wakacjach.

Dopili piwo i rozeszli się do swoich pokoi.

....

Anna wracając z salonu odnowy biologicznej była zadowolona z pomysłu na chwilę relaksu. Depilacja, maseczki i masaż sprawiły, że jej i tak młodo wyglądające ciało nabrało jeszcze większego blasku.

Była dumna z siebie gdy mężczyźni oglądali się za nią. Niektórzy rzucali nawet jakieś niewybredne propozycje.

Gdy dotarła do hotelowego pokoju podekscytowany Krzysiek poinformował ją, że na 20 są oczekiwania u sąsiadów.

Teraz dopiero zauważył, jak olśniewająco wygląda jego małżonka.

 - Chyba nie chcesz się dziś znowu schlać.

 - Nie, nie. Dziś bez alkoholu.

 - Mamy 15 minut. Nalać ci soku?

 - Nie. Chyba będą mieli coś do picia.

 - Chyba tak, ale nie wiadomo czy będziesz miała czas na picie.

 - Jak to?

 - Umówiłem spotkanie.

 - To, o którym mi mówiłeś? Nie mów, że na dziś. Nie jestem psychicznie gotowa….

 - No przecież to był jeden z warunków. Mam znaleźć chętnych i umówić spotkanie. No i nie są żulami.

Annie serce zaczęło łomotać tak szybko, że bała się że zejdzie na zawał.

 - Już czas. -  Krzysztof chwycił drobną dłoń żony i pomógł jej wstać z fotela.

Wyszli od siebie i stanęli pod sąsiednimi drzwiami. Krzysztof zapukał i nie czekając na odpowiedź nacisnął klamkę. Weszli do pokoju.

Gospodarze wstali spoglądając po sobie i po gościach.

  - Zapraszamy...

……………………………..

  • Lubię 7
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Potrafisz budować napięcie i ćwiczyć cierpliwość 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

osz Ty... to prawie jak moja fantazja o Żonie kibicującej z Kolegami swojej ulubionej drużynie i będącej nagrodą za zwycięstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2020

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.