Czy można kogoś zmienić? - Wasze oczekiwania - Cuckold Forum Skocz do zawartości
Monty_Python

Czy można kogoś zmienić?

Rekomendowane odpowiedzi

Sprawa dotyczy Jej. Jesteśmy parą od 20 lat,małżeństwem od 13. Nigdy nie było "fajerwerków" a jak już były (2 razy) to po amfie (oczywiście nic o tym nie wiedziała). Ona wstydliwa,najlepiej wszystko przy minimalnej ilości światła,bez inicjatywy,bez jakiegokolwiek pomysłu,tych "bez" można by pisać przez godzinę. Prosiłem,zagadywałem zaangażuj się trochę (napisz jakiś gorący sms jak jestem w pracy,wyślij zdjęcie) ale brak jakiejkolwiek inwencji z Jej strony. Jedyne co mówiła zawsze to:Idziesz się wykąpać? 

Czy wg Was Ona możne kiedyś się zmienić?Czy już nie?Kiedyś powiedziała,że ciesz się z tego co masz bo inni mają gorzej :)

Skutkiem całej sytuacji jest to że od początku maja tego roku brak seksu(bo uważam że jak ma być tak to wolę żeby wcale nie było),rzadko śpimy razem (nawet na wczasach spaliśmy oddzielnie). I Ona zagroziła mi ostatnio że jak dalej tak będzie to sobie kogoś znajdzie. Bo twierdzi że inny będzie się cieszył z tego co ma :)

Tak na koniec to z każdym mijającym dniem ma coraz bardziej "wyjeb@ne" na całą sytuację i uważam że nie warto się starać.

 

 

 

 

 

  • Wow! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Co tu można napisać. Jeśli namiętność nie łączy związku od początku, to ... Długo wytrzymaliscie razem.  Ale widziały gały co brały. 7 lat byliście przed ślubem. Sam się na to chyba świadomie zdecydowałeś. Że ona taka jest. Jeśli nie znajdzie czegoś nowego co jej się spodoba, to się nic nie zmieni. Ja bym się nad swoim zachowaniem też w takiej sytuacji zastanowił czy aby na pewno to co i jak robię pomaga w tej sytuacji, czy może przynosi odwrotny skutek. I chyba nic więcej nie jestem w stanie ci odpisać. 

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Michał, a czy porozmawiałeś z nią o tym, czego ona chce, czego pragnie?

2 godziny temu, napisano:

Skutkiem całej sytuacji jest to że od początku maja tego roku brak seksu(bo uważam że jak ma być tak to wolę żeby wcale nie było),rzadko śpimy razem (nawet na wczasach spaliśmy oddzielnie). I Ona zagroziła mi ostatnio że jak dalej tak będzie to sobie kogoś znajdzie.

Bo, że czegoś pragnie, czytając powyższe, jest pewne.

 

Kobieta, zwłaszcza taka wycofana, nie zmieni w sobie nic, bo Ty tego chcesz. 

Myślę, choć mogę się mylić, że nie zaspakajasz - ba! nawet nie znasz - jej potrzeb. 

Twoja inicjatywa, z tego, co napisałeś, ogranicza się do tego, czego TY chcesz. A jak Ci tego nie daje, to dajesz jej karę w postaci odsunięcia jej od seksu, od wspólnego łoża. 

Nie zmieni się w demona seksu kobieta, której brak pewności siebie w związku, a którą to podkopujesz coraz bardziej. 

  • Lubię 3
  • Dziękuję 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
2 godziny temu, napisano:

Czy wg Was Ona możne kiedyś się zmienić?Czy już nie?

Prorokiem nie jestem, ale z autopsji wiem, ze nic się samo z siebie nie dzieje (jak w fizyce: akcja-reakcja), tak więc, jesli chcesz by coś się zmieniło w Twoim otoczeniu, to może warto zastanowić się co Ty możesz i jesteś w stanie zmienić?

A poza tym sugeruję szczerą rozmowę, po niej rozmowę otwartą, a i zwykła rozmowa nie zaszkodzi 😉

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
38 minut temu, napisano:

Michał, a czy porozmawiałeś z nią o tym, czego ona chce, czego pragnie?

Tak i to wiele razy. Niestety za każdym razem awantura "bo co Ty ode mnie chcesz" i "Ciesz się z tego co masz".

38 minut temu, napisano:

Myślę, choć mogę się mylić, że nie zaspakajasz - ba! nawet nie znasz - jej potrzeb. 

Nie razy była o tym rozmowa ale stwierdziła że nie powie o swoich potrzebach. Czemu nie powie: bo nie.

Z zaspokojeniem to inny temat bo baaaardzo szybko kończę :D No ale zawsze starałem się nadrobić to w inny sposób np. wszelkiej maści dilda,wibratory,korki. No ale i to jej jest nie w smak :D

40 minut temu, napisano:

A jak Ci tego nie daje, to dajesz jej karę w postaci odsunięcia jej od seksu, od wspólnego łoża. 

Jak mam TO robić z beznamiętną kłodą z dziurą która nie wydaje żadnych dźwięków to wolę żeby tego w ogóle nie było.

  • Zmieszany 1
  • Facepalm 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
25 minut temu, napisano:

Jak mam TO robić z beznamiętną kłodą z dziurą która nie wydaje żadnych dźwięków to wolę żeby tego w ogóle nie było.

Idźcie do seksuologa dobrego...

 

Lula.

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, napisano:

Idźcie do seksuologa dobrego

Szkoda czasu i pieniędzy.

  • Facepalm 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
4 minuty temu, napisano:

Szkoda czasu i pieniędzy.

No tak, lepiej skarżyć się na żonę na internetowym forum i liczyć na cud. 

 

Lula.

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie wiem, ale ja tu żadnej iskry, namiętności, porządania, nawet odrobiny chęci na zmiane, hmmmm miłości? Nie widze? Może już nie jesteście dla sie tak atrakcyjni jak kiedyś. 

Zapał może czasem przygasnąć, ale dalej gdzieś sie tam powinien żarzyć, a co jeśli został już sam popiół? 

Samo życie pod presją by sprostować oczekiwaniom drugiej osoby nie pozwala na znalezienie jakiejkolwiek przyjemności. 

Wy nawet nie zasypiacie razem. Smutne to. Jak możesz w takiej sytuacji oczekiwać jakiejś inwencji skoro żyjecie razem, a jednak osobno. 

 

Myślę, że bez specjalisty się tutaj nie obejdzie jeśli chcecie coś razem jeszcze budować i cieszyc seksem.

Ale widze, jak wrogo jesteś w swoich wypowiedziach nastawiony na żone, porady itd... więc chyba sensu nie widze. 

 

Pamiętaj też, że medal ma dwie strony. 

 

/Ona. 

 

 

  • Lubię 5
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Znasz ją (a raczej "znasz się z nią" bo po tym co piszesz uważam, ze "jej" dobrze nie znasz) od 20 lat a nas pytasz czy da się ją zmienić ? Myślę, że jeżeli Ty tego nie wiesz to my tym bardziej. Pewne jest to, ze aby nastąpiła zmiana trzeba włożyć w to pracę i chęci (o obu stron) a tej mam wrażenie brakuje zarówno po Twojej stronie jak i jej. Co do bardziej konkretnych rad to zgadzam się z tym co napisali poprzednicy.

 

Inną sprawą jest to, czego oczekujesz od tego tematu ? Lula zaproponowała bardzo konkretny pomysł to skwitowałeś, że "szkoda czasu i pieniędzy". Sprecyzujesz więc swoje oczekiwania związane z rozpoczętym przez Ciebie tematem ?

  • Lubię 5
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.