Moje oczekiwania wobec rogaczącej mnie żony! - Wasze oczekiwania - Cuckold Forum Skocz do zawartości
rogaczzwyboru

Moje oczekiwania wobec rogaczącej mnie żony!

Rekomendowane odpowiedzi

Ja jako rogacz ,który przekonałem żonę do układu cuckold mam wobec niej takie oczekiwania-

-gdy przesyła mu jakąś intymną fotkę w celu kuszenia ja także ją chce dostać,

- dokładna relacja telefoniczna ze spotkania a najlepiej na piśmie( trudno to wymóc na mojej żonie)

- SMS i MMS  w trakcie zabawy z kochankiem, głównie z informacjami gdzie wytrysnął ,ile razy wchodził , w jakich pozycjach ile orgazmów ona miała z nim i jak je przeżywała,

- zdjęcia i filmiki z seksu ich bardzo mile widziane

-zdjęcia w co się ubrała na spotkania, zdjęcia szparki przed jak i po spotkaniu,

- sex mój żoną zaraz jak tylko możliwe po spotkaniu z kochankiem w celu wyczyszczenia szparki z ich "soków"

- podczas seksu mojego z żoną uwielbiam wysłuchiwać jak szepcze jego imię

- w miarę możliwości swobodna rozmowa o kochanku

  • Lubię 3
  • Facepalm 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

- a i zapomniałem że gdy ja mam ochotę ,żona ma pozwalać na zalewanie swej szparki:) ma spermą w każdej dogodnej dla mnie chwili

Ten ostatni punkt jest czasem powodem do nerwowych spięć pomiędzy nami, gdyż jako rogacz pozwalam żonie na kilku godzinne spotkania, sex gdzie szparka jest nie raz wyruchana na maksa ( co widać na MMS-ach) a w domu sami wiecie ani czasu na dłuższe pieszczoty a po to dzieci ,praca  itd ani na jakieś wymyślne przygotowania. A żonka tak nie lubi, lubi być dobrze nawilżona ,podniecona, nie lubi gdy ja od razu przechodzę do sedna.

A ja uwielbiam ją zalewać  , gdy tylko jest to możliwe. Nie są to długie jakieś stosunki 5-10 minut gdy mi się spieszy i po robocie jestem:).

  • Lubię 1
  • Smutny 1
  • Facepalm 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 22.12.2018 o 18:27, rogaczzwyboru pisze:

- w miarę możliwości swobodna rozmowa o kochanku

 

Masz na myśli w miarę możliwości, gdy nie dochodzi do nerwowych spięć, czy też w miarę możliwości, bo np czasu nie ma na to, albo nastroju? Bo tak sobie myślę, że to mógłby jednak być punkt 1. Jednak jak wiemy, wszyscy mają swoją ścieżkę indywidualną, to wszystko zależy jak leży...

 

Dlatego pytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W miarę możliwości gdy jesteśmy sami , bez dzieci. Trudno się rozmawia o takim sexie z innym przy nasluchujących dzieciach. Starszy może coś tam zaczyna kumać ,swoje lata ma i potrafił np zadzwonić w trakcie spotkania z kochankiem i zapytać się jak długo będzie robiła zakupy.(śmiech-to mąż się niezainteresuje a synek tak)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, rogaczzwyboru pisze:

Starszy może coś tam zaczyna kumać ,swoje lata ma i potrafił np zadzwonić w trakcie spotkania z kochankiem i zapytać się jak długo będzie robiła zakupy.(śmiech-to mąż się niezainteresuje a synek tak)

Nie dopowiadasz sobie?

Młodzież nie raz i nie dwa dzwoniła i nadal dzwoni, gdy jestem z kochankiem. A wyruszam na minimum dobę. Twoja żona znika raptem na 2-4 h. Musielibyście być obydwoje mega nieostrożni i niedbali by się dziatwa domyśliła.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 22.12.2018 o 18:27, rogaczzwyboru pisze:

SMS i MMS  w trakcie zabawy z kochankiem,

To potrafi przeszkadzać. 
- sorry, na chwilę musimy przerwać, żeby zrobić zdjęcie dla męża.
A to pewnie nie wystarczy jedno. 
- ty rób swoje dalej, a ja napiszę do męża.

W dniu 22.12.2018 o 18:27, rogaczzwyboru pisze:

ile razy wchodził

Ale ma liczyć ilość ruchów frykcyjnych? 

 

W dniu 22.12.2018 o 18:36, rogaczzwyboru pisze:

a i zapomniałem że gdy ja mam ochotę ,żona ma pozwalać na zalewanie swej szparki:) ma spermą w każdej dogodnej dla mnie chwili

W dniu 22.12.2018 o 18:36, rogaczzwyboru pisze:

jako rogacz pozwalam żonie na kilku godzinne spotkania, sex gdzie szparka jest nie raz wyruchana na maksa ( co widać na MMS-ach) a w domu sami wiecie ani czasu na dłuższe pieszczoty a po to dzieci ,praca  itd ani na jakieś wymyślne przygotowania. A żonka tak nie lubi, lubi być dobrze nawilżona ,podniecona, nie lubi gdy ja od razu przechodzę do sedna.

 

:facepalm: :facepalm:  :facepalm: 
Pan i władca - "pozwalam" to żądam i wymagam. 

Zdradzę Ci tajemnicę Poliszynela - kobiety nie lubią pośpiechu. 

W dniu 22.12.2018 o 18:36, rogaczzwyboru pisze:

5-10 minut gdy mi się spieszy i po robocie jestem:)

I dziwisz się, że jest to powodem spięć? Właśnie ktoś ją porządnie zerżnął, zajmował się nią kilka godzin to raz, że raczej ma dość (jest "syta"), a dwa/ albo, że 5-10 min, bo "przyszedłem po swoje" jest kompletnie niesatysfakcjonujące. 

Kompletnie się Twojej żonie nie dziwię, że nie spełnia Twoich żądań. A może to niezbyt szczęśliwy dobór słów w Twoim opisie - dla dobra małżonki lepsza byłaby ta druga opcja. 

  • Lubię 11
  • Facepalm 1
  • Dziękuję 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
16 godzin temu, Modliiishka pisze:

To potrafi przeszkadzać. 
- sorry, na chwilę musimy przerwać, żeby zrobić zdjęcie dla męża.
A to pewnie nie wystarczy jedno. 
- ty rób swoje dalej, a ja napiszę do męża.

Ale ma liczyć ilość ruchów frykcyjnych? 

 

 

:facepalm: :facepalm:  :facepalm: 
Pan i władca - "pozwalam" to żądam i wymagam. 

Zdradzę Ci tajemnicę Poliszynela - kobiety nie lubią pośpiechu. 

I dziwisz się, że jest to powodem spięć? Właśnie ktoś ją porządnie zerżnął, zajmował się nią kilka godzin to raz, że raczej ma dość (jest "syta"), a dwa/ albo, że 5-10 min, bo "przyszedłem po swoje" jest kompletnie niesatysfakcjonujące. 

Kompletnie się Twojej żonie nie dziwię, że nie spełnia Twoich żądań. A może to niezbyt szczęśliwy dobór słów w Twoim opisie - dla dobra małżonki lepsza byłaby ta druga opcja. 

No i jak to Modliszka... łeb przy samej dupie upierdoliła. Opppps. Przepraszam. Włączył mi się "szalony iwan" (tak nazywam zachowanie mojego kota gdy do domu wchodzą obcy). Mnie tu nie było.

  • Facepalm 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 6.02.2019 o 16:57, Dragonfly pisze:

Nie dopowiadasz sobie?

Młodzież nie raz i nie dwa dzwoniła i nadal dzwoni, gdy jestem z kochankiem. A wyruszam na minimum dobę. Twoja żona znika raptem na 2-4 h. Musielibyście być obydwoje mega nieostrożni i niedbali by się dziatwa domyśliła.

Ważko spox. Jak się wyjeżdża w dłuższą delegację, to wszystko dzieciom można wytłumaczyć, nawet to żeby nie dzwoniły, bo mamusia/tatuś na szkoleniu. Ale te 2-3 godzinne nieobecności pod pretekstem zakupów... to jest prawdziwe wyzwanie. Nie zazdroszczę komuś kto ma wyjaśnić dzieciakowi żeby nie dzwonił szczególnie ja ma swój własny telefon.

Z drugiej strony nie wiem jak Twoje dzieci (wiek, rozeznanie spraw) ale mój 11-latek ostatnio (słusznie) zaprotestował żonie, bo wynosząc śmieci, rozwalił worek i stwierdził że zużytych kondmów to on sprzątał nie  będzie. W domu z zoną zachowujemy się dość swobodnie i goła żona, czy goły tata (oczywiście bez ekscesów) paradujący po domu ( a już w łazience, której z zasady nie zamykamy) nie są niczym nadzwyczajnym. Dzieci wiedzą że jak drzwi do pokoju zamknięte... to się nie wchodzi choćby nie wiem co. Tak jakoś postanowiliśmy dzieci inaczej niż nas rodzice, oswajać, że golizna to coś normalnego.

  • Lubię 1
  • Facepalm 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
6 godzin temu, Kba pisze:

No i jak to Modliszka... łeb przy samej dupie upierdoliła. Opppps. Przepraszam. Włączył mi się "szalony iwan"

No cóż. Mi się załącza taki tryb kiedy widzę tak dalece idące roszczeniowe podejście ze strony mężczyzny. Ot, taki sposób bycia. No offence. Może małżonka akceptuje.

  • Lubię 8
  • Haha 1
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
15 godzin temu, Kba pisze:

No i jak to Modliszka... łeb przy samej dupie upierdoliła.

nieprawda... drażni ją, zresztą mnie też przedmiotowe podejście 

 

"jako rogacz pozwalam" - no łaskawca! krótkodystansowy egoista :facepalm:

14 godzin temu, Kba pisze:

Ale te 2-3 godzinne nieobecności pod pretekstem zakupów...

najprościej... wyłączyć telefon i nie słyszeć, że dzwoni i wytłumaczyć dzieciom, że jak mama nie odbiera to niech do taty dzwonią - eureka wychowawcza no nie? :)

 

  • Lubię 4
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.