Revolut i Monese VS tradycyjna bankowość - ZKF Komputer - Cuckold Forum Skocz do zawartości
Sem.

Revolut i Monese VS tradycyjna bankowość

Rekomendowane odpowiedzi

Tak się porobiło, że fintechy zaczynają podgryzać tradycyjną bankowość. Czy ktoś z Was, korzysta z aplikacji Revolut lub Monese? Przyznam, że z ciekawości pobrałem sobie obydwie aplikacje, zainstalowałem, "uwierzytelniłem" się nawet, by je w pełni odblokować przelałem parę złociszy, dostałem karty plastikowe pocztą i póki co, przyglądam się temu, czytam opinie na forach internetowych.

 

W zasadzie to jest (lub przynajmniej tak wygląda) jak świetne rozwiązanie dla tych, którzy często podróżują za granicę, lub wykonują przelewy walutowe (które trzeba przewalutować) bo odpada bankowy spread i wymiana walut jest zdecydowanie tańsza. Można też normalnie takimi kartami plastikowymi płacić. Na "koncie" aplikacji, można tworzyć karty wirtualne. Przy zakupach w internecie, żyć nie umierać.

 

Banki zaczynają dostrzegać zagrożenie, i tak na przykład PKO BP promuje swoją "kartę wielowalutową" która ma być odpowiedzią na konkurencję. Jaka jest Wasza opinia na temat tego typu fintechów oraz doświadczenia? Revolut oferuje nawet ubezpieczenie. Planuje nawet udzielać kredytów. Jak sądzicie, czy fintechy tego typu, wykończą tradycyjną bankowość?

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Super temat. Właśnie jutro miałem instalować Revolut. Ja wiem o tym nic, ale żona mi podpowiedziała, że to może być dobre wyjście na nasz wyjazd do Włoch.

Czyli mówisz, że działa?

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli mówisz, że działa?

 

Działa i wygląda na to że bardzo dobrze działa. Nikt mi pieniędzy nie zajumał, choć lokuję bardzo niewielkie kwoty, póki co. Są też oczywiście limity. Np w darmowej wersji limit bez-prowizyjnych wypłat z bankomatów jest stosunkowo niski, no ale po co wypłacać gotówkę w takim przypadku. W darmowej wersji też, przelewy typu "Turbo" (bo tak się nazywają, pewnie się Turbo uśmiechnie), są dodatkowo płatne. A w wersji "Premium" co jak widzę kosztuje kilka złociszy na miesiąc, już limit wypłat z bankomatów jest zdecydowanie wyższy, Turbo przelewy darmowe. Ubezpieczenie, cyfrowe waluty. Karty wypróbowałem, normalnie działają tak samo jak bankowe.

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A zainstalowałem dlatego, że ktoś mi Revolutem zapłacił za konto na forum. Czyli skoro mnie ktoś przelał na konto bankowe, to znaczy że i ja mógłbym komuś, albo sam sobie przelewać.

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tradycyjnej bankowości raczej nie wykończą, ale namieszają i mają szansę zarobić. Według mnie tego typu startupy z innowacyjnym podejściem, największą szansę mają na to, że produkt, który stworzą i udoskonalą, prędzej czy później zostanie wykupiony przez "stare" i "szacowne" instytucje finansowe. Oczywiście będzie nadal działać (biegu rzeki nie da się zatrzymać), ale pod ich kontrolą.

 

Tego typu technologie są zbyt innowacyjne i masowe, żeby opłacało się je wygaszać, choć i po to czasem  biznesy się kupuje. żeby nie psuły rynku. Ale nie w tym przypadku raczej.  

 

Generalnie ciekawe to bardzo. Też będę oglądał z zaciekawieniem ich rozwój.  

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Tradycyjnej bankowości raczej nie wykończą, ale namieszają

 

Nawet jeśli nie wykończą, to zmuszą do większej konkurencyjności. Jestem więcej niż pewny że "karta wielowalutowa" PKO BP to sprawka Revoluta i pozostałych tego typu aplikacji. Co do samego Revolut i Monese, to KNF mówi, że wszystko jest OK i żadnych ostrzeżeń na ich temat nie ma. Wręcz przeciwnie, KNF autoryzuje działalność tychże na terenie RP. Banki łupią nas na spreadach głównie i opłatach za prowadzenie rachunku, papierologii, itd. W przypadku omawianych tu opcji, wszystkie tego typu dylematy znikają.

 

Obawiam się jednak, że gdy to wszystko się rozrośnie, to się zaczną opłaty. Myślę że warto korzystać zamiast się przyglądać. No ja się jeszcze trochę poprzyglądam, a potem zacznę korzystać. Co istotne- to jest zupełnie niepotrzebne komuś, kto nie podróżuje za granicę, lub nie księguje przelewów zza granicy. W takim przypadku wystarczy aplikiacja rodzimego banku, blik, karty wirtualne i nie ma co się bawić w Revoluty.

 

Jeśli jednak ktoś księguje, podróżuje.

Wtedy zgoła odmiennie.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gdyby ktoś był ciekaw.

 

Aktywacja (uwierzytelnianie) Revoluta, to zdjęcie dowodu osobistego, oraz trzeba zrobić sobie selfie z "poważną miną". No i podać prawdziwe dane adresowe, bo przecież muszą kartę przysłać. Po 10 minutach aplikacja była uwierzytelniona. W Monese, tak samo, zdjęcia i selfie, adres, ale tu jeszcze musiałem przeprowadzić video konferencję z konsultantem w języku Angielskim. Dopiero po tej video konferencji, aplikacja była uwierzytelniona. Być może mają jakąś wspólną bazę, lub się wzajemnie posiłkują, bo aplikacje są do siebie podobne. A ja najpierw aktywowałem Monese. Być może to dlatego Revolut już nie wymagał "rozmowy" ze mną.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nawet jeśli nie wykończą, to zmuszą do większej konkurencyjności. Jestem więcej niż pewny że "karta wielowalutowa" PKO BP to sprawka Revoluta i pozostałych tego typu aplikacji.

Zgadzam się, Revoult ma bardzo ambitne plany i naszym rodzimym banksterom nie może to umknąć, stąd pomysły konkurencyjnych rozwiązań. 

Co do samego Revolut i Monese, to KNF mówi, że wszystko jest OK i żadnych ostrzeżeń na ich temat nie ma. Wręcz przeciwnie, KNF autoryzuje działalność tychże na terenie RP. 

Po części się zgadzam, ale KNF jakby to powiedzieć to nie jest instytucja, która w zakresie supernowoczesnych technologii jest mocno biegła... W ogóle trudno ich nazwać demonem nowoczesności na rynku finansowym, co jest powodem częstych narzekań podmiotów rynku. Ale oczywiście na razie chyba nie ma powodów do niepokoju. 

Banki łupią nas na spreadach głównie i opłatach za prowadzenie rachunku, papierologii, itd. W przypadku omawianych tu opcji, wszystkie tego typu dylematy znikają.

Obawiam się jednak, że gdy to wszystko się rozrośnie, to się zaczną opłaty. Myślę że warto korzystać zamiast się przyglądać. No ja się jeszcze trochę poprzyglądam, a potem zacznę korzystać. Co istotne- to jest zupełnie niepotrzebne komuś, kto nie podróżuje za granicę, lub nie księguje przelewów zza granicy. W takim przypadku wystarczy aplikiacja rodzimego banku, blik, karty wirtualne i nie ma co się bawić w Revoluty

 

Banki łupią nas na wszystkim, więc jeśli możemy pokazać im figę z makiem, to zawsze warto. Ale zgodzisz się zapewne, że nasz pociąg do ryzyka jest ograniczony i wkładać większej kasy w revoulta póki co większość będzie się obawiała. Ja ponieważ spełniam kryteria celowości użytkowania, pewnie za niedługo spróbuję. 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Ale zgodzisz się zapewne, że nasz pociąg do ryzyka jest ograniczony i wkładać większej kasy w revoulta póki co większość będzie się obawiała.

 

Dlatego też nie przelewam na Revoluta ochoczo środków. Tylko minimalne ilości, np tyle, ile mi akurat potrzeba by "coś tam". Np zapłacić za jakieś zakupy w sieci. Jak mówiłem, to się sprawdza w podróżach i ludzie bardzo sobie chwalą.

 

 

ale KNF jakby to powiedzieć to nie jest instytucja, która w zakresie supernowoczesnych technologii jest mocno biegła

 

Ale jest biegła w zakresie wydanych zezwoleń oraz oszustw. Gdyby w KNF Alert było ostrzeżenie, w życiu bym nie myślał o korzystaniu.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dlatego też nie przelewam na Revoluta ochoczo środków. Tylko minimalne ilości, np tyle, ile mi akurat potrzeba by "coś tam". Np zapłacić za jakieś zakupy w sieci. Jak mówiłem, to się sprawdza w podróżach i ludzie bardzo sobie chwalą.

To jest rozsądne. Też tak to widzę. 

 

Ale jest biegła w zakresie wydanych zezwoleń oraz oszustw. Gdyby w KNF Alert było ostrzeżenie, w życiu bym nie myślał o korzystaniu.

Wyszperałem przed chwilą taki news oparty na komunikacie KNF 

 

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/revolut-knf-nadzor-banki,224,0,2410464.html

 

Jak widać przyglądają się na ile są w stanie. Tego typu nowoczesne rozwiązania (przychodzi mi na myśl porównanie z Uberem) z reguły mają to do siebie, że wyprzedzają rynek i jego rozwiązania a więc także instytucje regulujące muszą odkurzyć swoje metody nadzoru nad tym, co do tej pory funkcjonowało w dobrze znanych ramach. 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×