O relacje trzeba dbać! - Dyskusje Tematyczne - Cuckold Forum Skocz do zawartości
Lemoondzik

O relacje trzeba dbać!

Rekomendowane odpowiedzi

Taki pomysł na temat pojawił się dzisiaj gdzieś w trakcie dyskusji różnych dziwnych.

To, że dbamy o relację z Partnerem wydaje się naturalne i w zasadzie oczywiste. Na forum dużo jest tematów, w których pojawiają się wątki "pielęgnowania" relacji z Partnerem.

A jak wygląda kwestia relacji z Kochankiem/Kochanką? Trzeba dbać? A może niekoniecznie. Może wystarczy brać to co jest? Może takie "dbanie o relację" jest już złamaniem pewnego niepisanego "prawa" i jest jednak zarezerwowane tylko i wyłącznie dla Pary, a Kochanek nie powinien?

 

Ciekaw jestem Waszych opinii jak podchodzicie, czy i ewentualnie jak "dbacie" o relację z Kochankiem/Kochanką? Potrzebne to, czy w relacji cuckold zupełnie zbędne?

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla mnie dbanie o relację z Kochankiem jest oczywiste. To nie wibrator czy inna zabawka do zaspokojenia mojej chuci. Jeśli łączy mnie z nim relacja erotyczna, tzn że jest kimś ważnym dla mnie, a o dobre relacje z taką osobą trzeba dbać. Nic nie jest nam dane na zawsze. Jeśli się o tym zapomina, można ocknąć się za późno.

 

Nie mówię tu o "numerku", bo to nie relacja.

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A jak wygląda kwestia relacji z Kochankiem/Kochanką? Trzeba dbać? A może niekoniecznie. Może wystarczy brać to co jest? Może takie "dbanie o relację" jest już złamaniem pewnego niepisanego "prawa" i jest jednak zarezerwowane tylko i wyłącznie dla Pary, a Kochanek nie powinien?

 

najpierw sobie trzeba samemu odpowiedzieć czym jest owo "dbanie": czy to jest codzienny kontakt, czy od czasu do czasu rozmowa telefoniczna czy jakaś korespondencja, czy wysyłanie bukietów do pracy, tudzież niespodziewane wizyty ...

 

potem trzeba sobie odpowiedzieć jakie są moje i drugiej strony potrzeby co do "dbania"; uważam, że trzeba umieć (samemu również) wyważyć częstotliwość owego dbania (wyjdzie, że ja jakaś lękliwa jestem, ale z autopsji piszę - co za dużo to niezdrowo i za szybko można ją skonsumować na dbaniu a nie konkretnym działaniu ;) )

 

dla mnie dbanie o relację nie jest złamaniem  jakiegoś prawa międy R a mną, idealną sytuacją jest wtedy kiedy Kochanek może bywać również w naszym domu, czy po mnie zajeżdżając czy zostając na jedną noc przed naszą dalszą podróżą...

 

mało tego, jakoś mi z kilkoma panami (nie "numerkami" jak to EwaHot określiła powyżej), poza miłymi wspomnieniami zostały również od czasu do czasu zwyczajne koleżeńskie rozmowy o "niczym" a z niektórymi było minęło i jest totalna cisza 

 

 

Potrzebne to, czy w relacji cuckold zupełnie zbędne?

 

 

mi jest niezbędne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wyobrażam sobie to tak, że jeżeli już by jakaś para się zdecydowała załóżmy na zaproszenie mnie, to raczej interesuje mnie w jakimś stopniu "dbanie o relacje". Coś na zasadzie "wejdź, zrób swoje, wyjdź i więcej nie pisz, bo dbamy o swoją prywatność" zupełnie by mi nie odpowiadało... Rozumiem, że powiedzmy seks by nie wyszedł... ale nawet wtedy można przecież z taką parą utrzymywać jakieś koleżeńskie relacje.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rozumiem, że powiedzmy seks by nie wyszedł... ale nawet wtedy można przecież z taką parą utrzymywać jakieś koleżeńskie relacje.

 

to raczej się nie udaje w dłuższej perspektywie, lecz na imprezie naprawdę można porozmawiać ze sobą normalnie, po kumpelsku... i nie ma znaczenia, czy seks wyszedł czy nie wyszedł...

 

jak to mi mój pierwszy kochanek powiedział, gdy drążyłam dlaczego się relacje pokończyły to mi powiedział "bo obie strony tak chciały"  i to mi się na dzień dzisiejszy wydaje najtrafniejsze określenie

 

ba... może być tak, że w trakcie trwania relacji dłuuuższej padają słowa o Twojej wspaniałości, wyjątkowości, etc.., o tym coś Ty wspaniałego jej / jemu uczynił a potem przestajesz istnieć... z dnia na dzień, bez słowa ...

 

ale wygaśnięcie relacji (tudzież sztuka wygaszania relacji) to zupełnie inny wątek niezależnie jak się o nią "dbało" w trakcie jej trwania :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

mało tego, jakoś mi z kilkoma panami (nie "numerkami" jak to EwaHot określiła powyżej), poza miłymi wspomnieniami zostały również od czasu do czasu zwyczajne koleżeńskie rozmowy o "niczym" a z niektórymi było minęło i jest totalna cisza 

 

I o te kontakty "po" też warto dbać wcześniej. Z dotychczasowych Kochanków, tylko z jednym nie utrzymuję żadnego kontaktu, z przyczyn od nas niezależnych.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wybaczcie, że zadam głupie pytanie jako niedoświadczony (jeszcze lub narazie ;) !) użyszkodnik tegoż, że forum (zgadzam się z powyższym co piszecie) ale co robicie, gdy czas i sytuacja życiowa Wam nie pomaga w podtrzymywaniu relacji/kontaktu? (Małe dzieci i tysiące problemów z tego tytułu, praca non stop praca, sprawy domowe, znajomi też zawsze dorzucą setki swoich problemów :D) Człowiek w pędzie tego wszystkiego nie zawsze ma siły na swawole lub inne rzeczy. Pytam tylko dlatego że nie wiem jak to jest po drugiej stronie (zk w praktyce) od strony techniczno-praktycznej ;) Proszę od razu o nie hejtowanie, tylko merytorycznie spokojne wyjaśnienie ;) 

 

Ale buduję dumę teraz pro userów i weterenów ZK ;):D heheheh

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wybaczcie, że zadam głupie pytanie jako niedoświadczony (jeszcze lub narazie !) użyszkodnik tegoż, że forum (zgadzam się z powyższym co piszecie) ale co robicie, gdy czas i sytuacja życiowa Wam nie pomaga w podtrzymywaniu relacji/kontaktu? (Małe dzieci i tysiące problemów z tego tytułu, praca non stop praca, sprawy domowe, znajomi też zawsze dorzucą setki swoich problemów )

 

ale kwadrans raz lub dwa razy w tygodniu na napisanie e-maila / dłuższego sms'a czy rozmowę telefoniczną - można znaleźć i to też jest owo dbanie o relację :)

 

naprawdę nie chodzi o działania wielkie, lecz o zwykły kontakt między randkami  :)

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rozumiem iko :) A powiedz mi co myślisz również, bądź czy spotkałaś się z czymś takim - rozmawiasz np. z 10 rożnymi ludźmi (przyjaciele, forumowicze, koledzy) i kontakt jest tylko i wyłącznie gdy się samemu coś napisze (bo inni prawie nigdy nie piszą pierwsi)? Pytam dlatego też, że ja chyba mam nie farta i trafiam w życiu na takich ludzi, którzy z siebie mało dbają o dobry kontakt przez co zniechęca to do działania w drugą stronę :P Choć przyznam się uczciwie, że już parę osób tu poznałem i kontakt jest poprawnie podtrzymywany i prędzej idzie z takimi ludźmi się dogadać niż w realu ze znajomymi :D hehehe

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W każdym przypadku pewno bedzie inaczej ;) bo dla jednych dbanie o dobra relacje to codzienny kontakt np przez sms mail telefon a dla innych wrecz odwrotnie bo nie cierpią tak czestych kontaktów myślę że najrozsadniejszym rozwiazaniem jest umiar ;) na pewno kazdy to zrozumie ze różnym znajomym i przyjaciołom poświęcamy rozna ilosc czasu i to tez sie zmienia w czasie ;))

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.