Kobieta z kobietą - spełnienie czy rutyna? - Kobiecym Okiem - Cuckold Forum Skocz do zawartości
Dragonfly

Kobieta z kobietą - spełnienie czy rutyna?

Rekomendowane odpowiedzi

Po pobieżnym przeczytani wątku https://www.cuckoldplace.pl/topic/17668-ci%C5%9Bnienie-rogaczy-na-rogi-a-faktyczne-potrzeby-potencjalnych-hot-wives/(nie wypowiadam się tam, bo jeszcze nie zapoznałam się z całym wątkiem) naszły mnie refleksje związane z biseksualnością kobiet.

 

Ile z kobiet określających się jako biseksualne naprawdę nimi są, a ile określa się tak, bo ich mężczyzn podnieca widok zabawiających się dwóch kobiet - ich samych to nie odstręcza? Ot, jest neutralne.

Zastanawiam się nad tym, bo niejednokrotnie umawiałam się na wstępne spotkania z kobietą, która deklarowała się jako biseksualna, a w praktyce okazywało się, że kobiety jej nie podniecają. Jest tylko wabikiem do trójkąta 2K+M.

Ciekawa jestem ile z obecnych na forum Pań mających kontakty intymne typu K+K robiły to, bo same tego chciały, bo podniecała je ta druga?

 

Zapraszam do rozmowy każdego zainteresowanego tematem użytkownika. Jednak mała prośba do Panów. Mam nadzieję, że powstrzymacie się od komentarzy typu: "Nie ma nic piękniejszego i bardziej podniecającego jak widok zabawiających się dwóch kobiet, czy też sama zabawa z nimi". Wiem, że to fantazja wielu, jak nie większości zebranych tu mężczyzn, ale nie o to w tym temacie mi chodzi. Nie o tym chcę tu rozmawiać.

 

P.S.: Jak do tej pory nie natknęłam się na tym forum na podobny temat. Jeśli jest, to proszę Moderację o scalenie wątków. 

  • Lubię 6
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trafiłaś w sedno wielu spotkań. Po mimo, że moja Wife nie jest zdeklarowaną biseksualistką to doświadczenie w zabawie z kobietami posiada.... zrobiła to bo sama chciała spróbować i dla mojej dzikiej satysfakcji abym był ukontentowany z powyższego „widoku” :)

 

Ps jak się okazało widok 2 aktywnych wobec siebie kobiet nie jest tak przyjemny i podniecający jak wcześniej myślałem... aczkolwiek bardzo przyjemny nie powiem :) :) :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To ja od razu rzucę tezę, że wszystko zależy od tego jak traktujemy biseksualność zarówno w pytaniu jak i preferencjach, Czy mówimy tu o tym, że kobieta:
a. wychodzi z założenia, że w fajnym spotkaniu czy seksie druga kobieta jej nie przeszkadza i właśnie "może" np dla faceta lub własnego kaprysu ale specjalnie jej to aż tak nie kręci
b. ot lubi się czasem pomiziać z kobietą

c. lubi i kręci ją seks zarówno z kobietą jak i męźczyzną
d. podobają jej się kobiety nie tylko w ujęciu "łóżkowym" ale też byłyby w stanie zakochać się, być z nimi w związku itd.

 

Jednym słowem czy traktujemy biseksualność jako pełnoprawną preferencję seksualną i nie tylko czy też spłycamy do mniej lub bardziej okazjonalnych zabaw. Myślę, że wraz z kolejnymi punktami mojej listy ilość kobiet która się pod nimi podpisze będzie spadać a na Skali Kisneya prezentującej się tak:

 

0 wyłącznie heteroseksualny(-a)

1 przeważająco heteroseksualny(-a), incydentalnie homoseksualny(-a)

2 przeważająco heteroseksualny(-a), bardziej niż incydentalnie homoseksualny(-a)

3 w równym stopniu heteroseksualny(-a) i homoseksualny(-a)

4 przeważająco homoseksualny(-a), bardziej niż incydentalnie heteroseksualny(-a)

5 przeważająco homoseksualny(-a), incydentalnie heteroseksualny(-a)

6 wyłącznie homoseksualny(-a)

X aseksualny(-a)

 

a która jest dla mnie dużo bardziej precyzyjna niż podział hetero/bi/homo/a większość kobiet da sobie mocne 1. Moje obserwacje pokazują też, że wiele kobiet ma wobec innych kobiet większe wymagania i jest wobec nich bardziej krytyczna niż wobec kochanków płci męskiej. Niemniej jednak chętnie oddam głos naszym paniom. W końcu to dział damskiego punktu widzenia ;)

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jednym słowem czy traktujemy biseksualność jako pełnoprawną preferencję seksualną i nie tylko czy też spłycamy do mniej lub bardziej okazjonalnych zabaw. Myślę, że wraz z kolejnymi punktami mojej listy ilość kobiet która się pod nimi podpisze będzie spadać a na Skali Kisneya prezentującej się tak:

 

0 wyłącznie heteroseksualny(-a)

1 przeważająco heteroseksualny(-a), incydentalnie homoseksualny(-a)

2 przeważająco heteroseksualny(-a), bardziej niż incydentalnie homoseksualny(-a)

3 w równym stopniu heteroseksualny(-a) i homoseksualny(-a)

4 przeważająco homoseksualny(-a), bardziej niż incydentalnie heteroseksualny(-a)

5 przeważająco homoseksualny(-a), incydentalnie heteroseksualny(-a)

6 wyłącznie homoseksualny(-a)

X aseksualny(-a)

 

a która jest dla mnie dużo bardziej precyzyjna niż podział hetero/bi/homo/a większość kobiet da sobie mocne 1. Moje obserwacje pokazują też, że wiele kobiet ma wobec innych kobiet większe wymagania i jest wobec nich bardziej krytyczna niż wobec kochanków płci męskiej. Niemniej jednak chętnie oddam głos naszym paniom. W końcu to dział damskiego punktu widzenia ;)

 

Ja daję sobie mocne 2...

 

Lubię kobiety... zarówno sama jak i z Nim... Spotykam się z kobietami sama dla siebie... ale oczywiście wszystko zależy od tego z kim i w jakich okolicznościach, czy jest to jednorazowa akcja, czy ktoś  zagościł w moim zyciu na dłużej...  Obcowanie sam na sam z kobietą ma dla Mnie specjalny wymiar i jest to inna przyjemność niż konfiguracja 2K+M... Co do faktu, że meżczynę podnieca widok dwóch kobiet to oczywiście jest w tym sporo racji, ale trzeba pamiętać i o tym, że również kobiety podnieca fakt bycia oberwowanymi przez mężczyznę...

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ciekawe zagadnienie...

 

Mnie osobiście nie było dane obserwować zabawiających się wzajemnie ze sobą dwóch kobiet ani też nie było mi dane uczestniczyć w takiej zabawie. Temat znam jedynie z filmów porno i z różnego rodzaju portali erotycznych.

Nie spotkałem też nigdy na swojej drodze kobiety, która by otwarcie powiedziała, że miałaby ochotę posmakować inną kobietę.

Jedna koleżanka coś mi tam kiedyś wspominała, że podobają jej się też kobiety, ale straciłem z nią kontakt i nie wiem czy kiedyś coś z tego wyszło.

Pamiętam z kolei, jak jednej z partnerek zaproponowałem trójkąt 2M+K to odpowiedziała kategorycznie: "Nie! Nie i chuj! A z kobietą tym bardziej nie! Nie i dwa chuje!" No i temat się skończył.

Z drugiej strony przeglądając niekiedy chyba najpopularniejszy polski portal ogłoszeń erotycznych zaobserwowałem, że mnóstwo par bawi się we trójkę. Równie często z mężczyznami jak i z kobietami. Więc wnioski nasuwają się takie, że nie jest to wcale tak rzadko spotykane zjawisko.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bardzo ciekawy temat, brawo! :) Zmusił mnie do zastanowienia się jak to właściwie ze mną jest...

 

Podniecają mnie niektóre kobiety, nawet bardzo. Ciężko mi jednak wyobrazić sobie, na dzień dzisiejszy, spotkanie wyłącznie z kobietą/kobietami. Powód jest prozaiczny - lubię czuć w sobie penisa. Wibrator, czy dildo, nie załatwi tu sprawy.

Zdarzyły się spotkania, gdy interakcja następowała głównie z kobietą, a z mężczyzną była bardzo niewielka, bez penetracji. Jednak nawet obecność mężczyzny była mocno stymulująca.

Niemniej jakieś mizianki tylko z kobietą, itp. - jak najbardziej. :P

 

Pierwsze moje spotkanie z kobietą - to ja dołączyłam do pary. I zanim dołączył jej mężczyzna to między mną i M. już duuużo się zadziało. :redevil:

 

 

Moje obserwacje pokazują też, że wiele kobiet ma wobec innych kobiet większe wymagania i jest wobec nich bardziej krytyczna niż wobec kochanków płci męskiej.

A możesz doprecyzować?

Chciałabym się do tego odnieść, ale nie jestem pewna, czy dobrze Cię rozumiem. ;)

  • Lubię 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Uwielbiam sex z kobietami , ale z tymi które to czuja i nie robia tego dla faceta ! nie moja bajka jak widzę że jest wlasnie w ten sposób przerywam zabawe. Maż gdy widzi jak mi dobrze woli wtedy tylko patrzeć ,nie dlatego że dla niego a po prostu pilnuje by facet tej drugiej kobiety także dał sie spokojnie nam bawić . Miałam już kilka krotnie sytuacje gdy facet wręcz namawiał partnerkę ,bądź robi to dla sprawdzenia ,nie mówię ta druga opcja jest czasami bardziej satysfakcjonująca:) To tak z oświadczenia .Zapomniałam wspomnieć jeszcze nigdy nie byłam z kobietą na randce myśle że to sie niedługo zmieni .

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A możesz doprecyzować?

A co dokładnie jest nieprecyzyjne ? ;)

Zasadniczo chodziło mi o to, że wiele kobiet ma wobec innych przedstawicielek swojej płci większe wymagania niż wobec facetów a lista kryteriów aby mogło dojść do spotkania i było ono w pełni satysfakcjonujące jest dużo dłuższa. Facet ma być na jakimś tam poziomie ogólnie, nie straszyć, nie być chamem i prostakiem a kobieta "musi mieć to coś" (nie to, żeby to samo w sobie było złe), najlepiej takie a takie piersi, taki a taki charakter, lubić to, nie lubić tego etc. Jednym słowem zaobserwowałem, że bardzo często wymagania na linii kobieta-kobieta są większe niż na linii facet-facet, choć mogę się naturalnie mylić i jak wspomniałem zdanie samych zainteresowanych bardzo mnie interesuje.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli o mnie chodzi o tak jestem bardziej wymagająca co do kobiety niż mężczyzny czemu Hmm sama sie czasem nad tym zastanawiam :)Jedynie dodam ,ze nie patrzę tylko na wygląd po prostu musi zaiskrzyc .:)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

A co dokładnie jest nieprecyzyjne ? ;)

No właśnie nieprecyzyjne było dla mnie jakież to wymagania. ;)

Zastanawiałam się, czy chodzi Ci wyłącznie o fizyczność.

 

W moim przypadku fizyczność schodzi na dalszy, chyba nawet ostatni plan.

Może ujmę to tak - kobieta nie może mi się fizycznie bardzo nie podobać. ;)

A przyciąga sposób bycia, śmiech, zmysłowość, gesty, sposób poruszania się, mówienia (bo że treść, to chyba oczywiste), tembr głosu. Ale te rzeczy potrafią też mnie odpychać, jeśli "nie takie".

Pociągają mnie kobiety ogólnie uznane za ładne, ale i takie całkiem przeciętne (przepraszam, trudno to ująć inaczej).

Piersi, czy sylwetka nie mają znaczenia (no, może niekoniecznie w "amerykańskim stylu" ;) ).

Zupełnie nie pociągają mnie chłodne, posągowe piękności. Często mi się podobają, ale kompletnie nie pociągają seksualnie.

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.