Niechciane spotkania. - Dyskusje Tematyczne - Cuckold Forum Skocz do zawartości
sumito

Niechciane spotkania.

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem na forum bardzo krótko, pewnie wszystkiego jeszcze nie przeczytałem. Nie spotkałem się z tym co mnie osobiście bardzo zastanawia. Fajnie, że jest forum, które może kojarzyć osoby o podobnych upodobaniach. Zastanawiam się jednak, czy ktoś kiedyś miał taką sytuację, że spotyka się np na zlocie i nagle widzi, że jest tam osoba dobrze mu znana, o której nie wiedział. Hipotetycznie może się zdarzyć, że pod nickiem może się kryć osoba, którą znamy ale nie koniecznie chcemy żeby wiedziała o naszych upodobaniach. Mieliście tak kiedyś?

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bez przerwy większość z nas o tym myśli. A zastanawiałeś się co w takiej chwili pomyśli ta osoba, widząc Ciebie? Czy aby nie to samo? Czyli sytuacja potencjalnie win-win, albo loose-loose, jak kto woli :)

Krótko mówiąc w takiej hipotetycznej sytuacji oboje wiecie o sobie to czego nie chcielibyście zdradzać, a co z tym zrobicie, to już temat na odrębny wątek :)

  • Lubię 16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To jest dokladnie tak samo jak spotkanie kogoś na zagranicznych wakacjach jak kogos nie lubisz to jest klopot da sie z tym żyć ale jeśli jest to osoba o ktorej nie mamy zlej opini to może sie okazać że po spotkani i rozmowie to fantastyczna znajomość i aż żal że dopiero tak późno zaczelismy ze soba rozmawiać ;).

PS egzotyczne miejsce spotkania (wakacje lub zlot) znacznie ulatwiaja do nawiazania kontaktu.

  • Lubię 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To jest dokladnie tak samo jak spotkanie kogoś na zagranicznych wakacjach jak kogos nie lubisz to jest klopot da sie z tym żyć ale jeśli jest to osoba o ktorej nie mamy zlej opini to może sie okazać że po spotkani i rozmowie to fantastyczna znajomość i aż żal że dopiero tak późno zaczelismy ze soba rozmawiać ;).

PS egzotyczne miejsce spotkania (wakacje lub zlot) znacznie ulatwiaja do nawiazania kontaktu.

Coś w tym jest i dodatkowo ten dreszczyk emocji.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Skoro spotkanie ma miejsce w takich a nie innych okolicznościach tzn ktoś tam nie jest przypadkowo to przecież w czym problem.  Co tu robisz? To samo co ty jest 1:1 i należy to zaakceptować. Choćby to był proboszcz z naszej parafii czy nauczycielka ze szkoły naszych dzieci. Każdy żyje swoim prywatnym życiem i niekoniecznie musi latać z transparentem, że interesuje go to czy tamto. Myślę, że zastanawianie się roztrząsanie prowadzi do nakręcania się i tyle. Należy przejść nad tym dalej ot kolejny uczestnik/forumowicz zwał jak zwał. 

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A tak po dłuższym zastanowieniu, to jest co najmniej kilka znajomych z mojego otoczenia, które nawet chciałbym spotkać na zlocie ;)

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A tak po dłuższym zastanowieniu, to jest co najmniej kilka znajomych z mojego otoczenia, które nawet chciałbym spotkać na zlocie ;)

Zaproś je, a nóż się okaże że im się spodoba.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Swego czasu podczas zlotu na innym forum, w mieście Wrocławiu miała miejsce scena, gdzie dwóch singli nagle stanęło jak wrytych, spojrzeli po sobie i powiedzieli ze znakiem zapytania imiona przeciwnika. Jak widziałem miny mieli zaskoczone, ale nie wystraszone, później dobrze się bawili, również w swoim towarzystwie, trochę pili, żartowali i wspominali stare czasy. A okazało się... że jeden był kiedyś kuratorem drugiego. :D Nie było z tego powodu żadnych złych konsekwencji. Moja żona bardzo się bała takiego niechcianego spotkania, ale uspokajałem ją używając Waszych powyższych argumentów, a właśnie z powodu równych strat (win-win) nie obawiam się takich spotkań, może być wręcz ciekawie.

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiesz Pusiu, też się czasem zastanawiam, czy nie spotkałbym swoich, już dorosłych córek. Wcale bym się tym raczej nie przejął, szczególnie, że jedna trochę o mnie wie. :)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mnie się zdarzyło spotkać taką osobę na zlocie, znaną nietowarzysko w dodatku.

No i tyle, że jak się teraz widzimy, to mówimy sobie "cześć", a nie "dzień dobry Pani". :D

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.