etyka - co wg Ciebie nie jest etyczne w świecie zk? - Dyskusje Tematyczne - Cuckold Forum Skocz do zawartości
iko

etyka - co wg Ciebie nie jest etyczne w świecie zk?

Rekomendowane odpowiedzi

Czytając zarówno historie prawdziwe i fantazje, czy nawet opisy pod galeriami zdjęć nasuwa mi się spostrzeżenie, że każdy z nas ma nieco inne rozumienie, co jest etyczne a co nie. Wychodzi na to, że mamy bardzo subiektywne postrzeganie postaw w kontekście moralności, że może ona być naprawdę o wielu obliczach.

 

Tak samo, śmiem twierdzić że nasze podejście do etycznej oceny zachowań również ewoluuje wraz z naszymi doświadczeniami w temacie. 

 

i tak np.

 

mi nieetyczne wydaje się wyznaczenie celu, jakim jest poderwanie osoby spoza klimatu, tak dla kogoś może to być całkowicie zwyczajne zachowanie

 

mi nieetyczne wydaje się traktowanie kochanka jak żywego wibratora, tak dla kogoś bycie tym żywym wibratorem może być źródłem czerpania satysfakcji

 

mi na początku nieetyczne wydawało się spotykanie z żonatym mężczyzną, dość szybko zrozumiałam że to nie ma dla mnie żadnego znaczenia

 

Jaka jest Twoja definicja etyki w świecie zdrady kontrolowanej? Co uważasz za nieetyczne? A może już umiesz powiedzieć, co w Twoim wcześniejszym postrzeganiu z nieetyczne stało się już całkowicie zwyczajne?

 

 

jak zawsze z wielką ciekawością czekam na Wasze podejście do tematu

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przeczytałem i zastanawiam się. Na tą chwilę po tych różnych moich doświadczeniach w sumie nie wiem gdzie leży granica i jak definiować etykę w ZK i czy w ogóle.

Napiszę więc przewrotnie takie motto, w którym zaweira się cała etyka ZK (po mojemu :P ) :

 

"Rżnij i pozwól rżnąć innym." 

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nieetyczne jest rozpieprzanie związków i kłamstwo. Jeśli więc umawiam się z kimś spoza tematu to informuję jasno co mną kieruję i że mąż wie.

Nieetyczne jest też zmuszanie drugiej strony do działania wbrew sobie.

 

Edit: telefon mi znów poprawił co napisałam. Nieetyczne jest rozpieprzanie związków a nie zakazów.

  • Lubię 11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bardzo wiele rzeczy jest nieetycznych, w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.

Ale czy nie kręci nas właśnie często to, co nieetyczne?

Od razu odpowiem - MNIE TAK.

 

Ja bym raczej zastanawiała się, co jest niedopuszczalne. ;)

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Ja bym raczej zastanawiała się, co jest niedopuszczalne.

 

co dla Ciebie niedopuszczalne dla innych zwyczajne...

 

 

opowiadaj i nie czepiaj się semantyki :) 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Proszę bardzo:

1. seks, czy choćby podrywanie, jakiegokolwiek członka rodziny;

2. seks z mężczyzną, który deklaruje bycie rogaczem, jeśli mam tego świadomość;

3. seks, czy flirt z mężczyzną bliskiej koleżanki, jeśli oboje nie są w klimatach.

To tak na szybko, może jeszcze coś mi się przypomni. ;)

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bardzo wiele rzeczy jest nieetycznych, w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.

Ale tu rozpatrujemy etykę w ZK, nie w tradycyjnym rozumieniu.

 

Dla mnie podstawowa zasada etyki w ZK - nie robienie nic przeciwko drugiej i trzeciej stronie. Dla tego lubię jak są w miarę jasno wyznaczone granice.

Nie etyczne dla mnie było by,

- gdybym np mimo wiedzy że jedna strona (w tym przypadku partner hotki) ma obiekcje przed "drążeniem" tematu wykorzystywał fakt że druga strona jest "napalona" i chwilowo może myśleć racjonalnie, stwierdzając - to ich sprawa jak się nie dogadali, ważne że ona chce.

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Ale tu rozpatrujemy etykę w ZK, nie w tradycyjnym rozumieniu.

Być może, ale dla mnie one są tożsame, w wymienionym przeze mnie zakresie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zgadzam się z Rittą odnośnie kłamstwa. Nieuczciwość wobec partnera / partnerki. Zakłamanie w relacji z kochankiem. Czy też oszukiwanie samego siebie i swoich potrzeb. Jednym słowem skrzywdzenie kogoś innego naszym zachowaniem.

 

Dla mnie to chyba tylko i aż tyle.

Reszta to już kwestia indywidualnych rozważań. Każde z nas ma inne granice. Każde oburza coś innego. I z drugiej strony coś innego kręci 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

hm....

ja najbardziej lubię to co nieetyczne...  :redevil:

a jak juz wiele razy pisałam względem kobiet mam skłonności sadystyczne więc myśl o tym że jakaś kobieta cierpi mnie bardzo nakręca...

a nawet jeśli o tym nie wie wystarczy mi upajanie się tym że "podkradam" część jej życia w postaci penisa jej partnera...a PRZEDE WSZYSTKIM jego uwagi, starań itd... że gdyby sie jakimś cudem o tym dowiedziała, odkryłaby zainteresowanie swojego męża inną kobieta to by cierpiała ... :P 

 

muszę pomyśleć czy jestem w stanie uznać że jakiekolwiek zachowanie w sferze seksu jest nieetyczne...

w innych sferach mam masę zasad i granic...w seksie pełne rozpasanie ograniczone tylko MOJĄ i DRUGIEJ STRONY CHĘCIĄ...

jak OBIE strony chcą to dla mnie nie ma ŻADNYCH przeszkód moralnych

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.