Marysia i Tomek - pierwsze opowiadanie - Opowiadania - Cuckold Skocz do zawartości
rogacz_199x

Marysia i Tomek - pierwsze opowiadanie

Rekomendowane odpowiedzi

Zamieszczam wam niżej moje pierwsze własne opowiadanie (można powiedzieć, że opisuję tutaj trochę swoich fantazji). Wybaczcie styl, ale wrzucam je w pośpiechu i nie mam czasu przejrzeć całości. Jeśli się spodoba to będzie ciąg dalszy.

 

Tło:

 

Tomek 30 lat i Marysia 28 lat. Wychowali się na jednym podwórku na wsi, znają się od zawsze, nie mają przed sobą tajemnic. Zawsze bardzo dużo ze sobą przebywali, Tomek w burzliwym dla Marysi okresie młodości był jej wsparciem, wielokrotnie ratował ją z różnego rodzaju opresji. Służył jej także ramieniem po każdym z 3 rozstań z chłopakami, których wtedy miała. Wyjście z tzw. friend zone przyszło naturalnie aczkolwiek nie było fajerwerków. Pewnego razu odprowadzając ją z zakrapianej alkoholem imprezy przy ognisku podczas rozmowy Marysia powiedziała, że jest jej najlepszym przyjacielem i zawsze każdego faceta mierzy jego miarą. On uśmiechnął się i ot tak po prostu rzucił, że może powinni spróbować związku – ku jego zaskoczeniu Marysia uśmiechnęła się i zgodziła.

 

Rozdział 1:

Jest piękny sierpniowy wieczór, od wydarzeń opisanych wyżej minęło już 8 lat. Kładzie się w łóżku i patrzy jak jego kobieta krząta się po sypialni w satynowej koszulce ledwie zakrywającej jej cudowne pośladki. W tym momencie ona zerka na niego i uśmiecha się – uwielbia ten uśmiech, kocha ją za to, że w przeciwieństwie do wielu swoich koleżanek nie przesadza z makijażem, stara się być naturalna, jednocześnie nie zapominając o tym, że subtelne podkreślenie swojej urody odrobiną makijażu nie jest niczym złym. Marysia wychodzi do łazienki dbając o to, żeby lekko podnieść koszulkę i odsłonić dla narzeczonego odrobinę więcej pokazując mu paseczek białych stringów przecinający linię pośladków. Tomek wiedział już co czeka ich tej nocy. Po chwili jego narzeczona wróciła, położyła się obok niego i poczuł ciepłą dłoń na jego nagim torsie.

 

- (M) Pamiętasz, że za dwa tygodnie idziemy na wesele do Ewy?

 

- (T) Pamiętam, pamiętam.

 

Ewa jest koleżanką, która należała do ich paczki w młodości. Na szczęście cała ekipa z dzieciństwa utrzymywała dalej kontakt i spotykali się przy okazji większych lub mniejszych imprez.

 

- (M)  A wiesz kto jeszcze będzie?

 

Mówiąc to Marysia przestała podszczypywać jego sutki a jej ręka przesunęła się na jego podbrzusze. Poczuł, ze robi się coraz twardszy.

 

- (T) Nieeeee….

 

- (M) Kamil, TEN Kamil…

 

Kamil jest byłym chłopakiem Marysi, byli razem dwa lata kiedy ona miała 17 lat.

 

- (T) Uuuuuu. Mam być zazdrosny?

 

Tomkowi serce przyspieszyło, co zauważyła też Marysia, gdyż wypukłość na jego spodenkach rosła coraz bardziej.

 

- (M) Patrząc na to co masz w spodniach powiem Ci, że możesz być lekko zaniepokojony.

 

Mówiąc to Marysia złapała go za twardego, 13,5 centymetrowego penisa we wzwodzie i pociągnęła w dół odsłaniając jego główkę.

Tomkowi dudniło w klatce piersiowej. W uszach zaczynało mu dudnić. Dwa lata temu pierwszy raz poprosił Marysię o to, żeby podczas stosunku opowiedziała mu o seksie z którymś ze swoich byłych. Nie spodziewał się, że jego - wtedy jeszcze - dziewczyna spełni tą fantazję i nie podejrzewał nawet, że Marysia sama zacznie podejmować inicjatywy z tym związane. Od tamtego czasu miało miejsce wiele nocnych uniesień, podczas których Marysia masując maleństwo Tomka opowiadała mu o Kamilu i jego grubym 21 centymetrowym żylastym penisie. Zauważał też, że ona robiła się bardzo mokra od samego opowiadania o uniesieniach, które miała ze swoim byłym chłopakiem. Pół roku temu Tomek poszedł nawet krok dalej – kupił w jednym ze sklepów internetowych 25 centymetrowe żylaste dildo. Podczas jednego z opowiadań Marysi wyjął je z szafki drżącą ręką i łamiącym się z podniecenia głosem zaproponował, żeby jego kochana go użyła a podczas zabawy jęczała imię „Kamil”. Procenty zrobiły swoje, lekko zmieszana ale uśmiechnięta narzeczona zaczęła się zabawiać sztucznym penisem podczas gdy on siedział wygodnie w fotelu naprzeciwko łóżka i delektował się widokami i głosem żony wykrzykującej imię innego faceta. Od tamtego czasu często pomagali sobie dildem w sytuacji w której Tomek za szybko doszedł a Marysia miała ochotę na jeszcze trochę zabawy.

Wracając do bieżących wydarzeń:

 

- (T) Myślisz, że on skusiłby się na Twoje ciałko?

 

- (M) A co? Myślisz, że nie mam mu nic do zaproponowania? Myślę, że tym (pociągnęła ze jego małego penisa)  nie dałeś rady nic zmienić jeśli chodzi o ciasność mojej cipki. Powiem Ci nawet więcej: podejrzewam, że są w mojej muszelce miejsca do których Ty nie sięgasz i jego penis jest ostatnim, który się tak daleko zapuszczał.

 

Mówiąc to zaczęła paznokciami otaczać główkę jego penisa – wiedziała, że to uwielbia i długo nie wytrzyma.

 

- (T) Przepraszam, zapomniałem.

 

Dostał bardzo mokrego buziaka od narzeczonej, która przeniosła się na dół i objęła ustami jego nabrzmiałe prącie. Zdawał sobie sprawę z tego jakie ma szczęście – jego przyszła żona robi chyba najlepszego loda na świecie. Potrafiła z jego penisem robić rzeczy, których nie widział na żadnym z filmów porno. Dzisiaj nie musiała się jednak długo wysilać. Po kilku ruchach głową poczuła skurcze na zaciśniętych wokół jego penisa wargach. Nie połykając oderwała usta od jego przyrodzenia, przeniosła się w górę i pocałowała go namiętnie wypełniając jego usta spermą. Wiedziała, że o tym marzy i nie będzie protestował. Kładąc głowę na jego torsie czuła, że dochodzi jeszcze do siebie po takiej dawce adrenaliny. Wplótł palce w jej włosy, a ona powiedziała:

 

- (M) Pamiętaj tylko, że to wszystko są wyłącznie słowa. Kocham Cię najbardziej na świecie i nie chcę uprawiać seksu z nikim innym.

 

- (T) Wiem, nawet o tym nie pomyślałem. Też Cię kocham myszko.

 

Zgasili światło i udali się w otchłań objęć Morfeusza.

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zaczyna sie naprawde fajnie. Napewno wiele osób na forum po przeczytaniu pierwszej części podziela moje zdanie. Dlatego w swoim i ich imieniu proszę o kolejne części. Pisz i nie daj czekać

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zaczyna sie naprawde fajnie. Napewno wiele osób na forum po przeczytaniu pierwszej części podziela moje zdanie. Dlatego w swoim i ich imieniu proszę o kolejne części. Pisz i nie daj czekać

Fajnie, że się podoba. Tym bardziej, że to moje pierwsze próby przelania fantazji na "papier".

Kolejna część już niebawem - mam już ją w głowie, ale potrzebuję czasu żeby spisać wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Brakujący element:

Marysia dwa dni przed weselem postanowiła zrobić sobie wolne od pracy. W czwartek z siostrą wybrły się do galerii handlowej w celu kupienia butów, które były już jedynym brakującym ogniwem jej weselnej kreacji. Po powrocie do domu postanowiła pochwalić się zakupem w dość nietypowy sposób…

 

Wieczorem w łóżku Tomek przeglądał wiadomości na tablecie w oczekiwaniu na żonę, która brała kąpiel. Na jego szafce nocnej paliła się lampka, która była jedynym źródłem światła w pokoju. W pewnym momencie drzwi łazienki otworzyły się (widok drzwi zasłaniał trzymany przez Tomka tablet) i usłyszał chrząknięcie swojej żony. Położył tablet na brzuchu i poczuł, że świat mu zawirował w oczach kiedy tylko na nią spojrzał. Stała oparta o framugę drzwi, z rękami założonymi do tyłu wypychała do przodu swoje piękne i jędrne piersi w rozmiarze 75D. Miała na sobie czarny bodystocking z otworem w kroczu i czerwonymi kokardkami na nogach. Jej lekko kręcone ciemne blond włosy cudownie komponowały się z delikatnym makijażem i kurewsko czerwoną szminką na ustach. Pod materiałem już sterczały jej twarde sutki a otwór w kroczu prezentował świeżo wygoloną cipkę. Tomek wiedział, że ma piękną kobietę ale Marysia zawsze potrafiła go zaskoczyć i powodować, że tracił oddech.

 

-(T) Co Pani zrobiła z moją małżonką?

 

Powiedział uśmiechając się.

 

-(M) Pana żona wyszła i już dzisiaj nie wróci. Kazała się Panem zająć.

 

Mówiąc to podeszła do niego, stanęła z boku łóżka i postawiła na jego kroczu nogę odzianą w beżowe 15 centymetrowe szpilki na koturnie.

 

-(M) Jak się Panu podoba mój dzisiejszy zakup?

 

-(T) Piękne. Chyba czuje Pani pod stopą, że nie tylko mi się podobają.

 

-(M) No właśnie coś słabo z tym czuciem…

 

Mówiąc to lekko przekręciła butem po kroczu.

 

-(M) …a Pani ma dzisiaj ochotę na coś ekstra.

 

Stanęła nad nim na łóżku, ściągnęła jego spodenki i uklęknęła między jego nogami.

 

-(M) Dajmy naszemu maluszkowi poczuć chociaż troszkę przyjemności.

 

Mówiąc to przesunęła się do przodu i delikatnie otarła wargami sromowymi o jego nabrzmiałego penisa. Tomek wiedział, że jeśli potrwa to dłużej to eksploduje – dodatkowym bodźcem był widok piersi jego żony, które mógł podziwiać w całej okazałości kiedy pochylała się, żeby obdarować go pocałunkami.

 

-(M) A teraz Pan przygotuje swoją Panią do zabawy z czymś dużym.

 

Mówiąc to wyciągnęła z szafki sznurki, których używali do krępowania i przywiązała jego nogi i ręce do rogów łóżka (specjalnie w tamtym roku kupili takie, które umożliwiało tego typu zabawy). Tomek ani się obejrzał a Marysia klęczała nad jego głową i mógł dokładnie oglądać skarby swojej żony.

 

-(M) Jeśli się postarasz i dobrze mnie przygotujesz to pozwolę Ci patrzeć.

 

Obniżyła swój krok tak, że Tomek mógł teraz swobodnie sięgnąć. Najpierw delikatnie przesunął językiem po zewnętrznych stronach warg – widział gęsią skórkę na jej skórze. Nabrał powietrza w usta i delikatnie dmuchnął zimnym strumieniem wzdłuż miejsca, które przed chwilą wylizał. Następnie delikatnie czubkiem języka rozłączył wilgotne już wargi. Uwielbiał jak była mokra, kochał ten smak i uwielbiał jej tak robić. Poczuł, że jego żona obniżyła się jeszcze bardziej zapraszając jego język głębiej. Tak też zrobił rozpoczynając miarowe uderzenia językiem wewnątrz jej. Czuł jak Marysia zaczyna delikatnie poruszać się na jego twarzy. Po jakimś czasie jej soczki zaczęły spływać po jego brodzie – kiedy spróbował dostać językiem  jej łechtaczki ona podniosła się i wstała.

 

-(M) Można powiedzieć, że się postarałeś. W nagrodę będziesz mógł popatrzeć…

 

Mówiąc to podeszła do szafki po swojej stronie łóżka i wyciągnęła z niego 25 centymetrowego „Kamila”. Usiadła wygodnie w fotelu w rogu pokoju, rozłożyła nogi kładąc stopy na podłokietnikach i przejechała delikatnie czubkiem dilda po swojej cipce.

 

-(M) Poprosisz Kamila, żeby przeleciał Twoją żonę?

 

-(T) Proszę Kamilu…

 

-(M) A dlaczego prosisz?

 

-(T) Bo cipka mojej kobiety zasługuje na coś większego i grubszego moje marne 13,5 cm. Poza tym ja nie wytrzymuje w niej zbyt długo a ona potrzebuje naprawdę porządnego rżnięcia.

 

Mówiąc to obserwował jak dildo zaczyna powoli zanurzać się w jej wnętrzu. Najpierw jej wargi delikatnie otoczyły główkę a potem żyłka po żyłce zaczęły zanikać. Mniej więcej w 3/4 długości Marysia zatrzymała się i zaczęła delikatnie poruszać nim w przód i w tył. Tomek zauważył, że zamknęła oczy a jej oddech przyspieszył delikatnie.

 

-(M) O tak, taki właśnie był Kamil. Tutaj go czułam, Twój penis nigdy tak głęboko nie dotarł.

 

Z dilda zaczęły kapać kropelki jej soczków. Marysia nie przejmowała się już obecnością męża. Jej ręka coraz szybciej i pod różnymi kątami wprowadzała olbrzyma do środka, druga natomiast powędrowała do łechtaczki. Tomka dodatkowo podniecał odgłos chluśnięć didla w cipce swojej ukochanej. Po kilku chwilach takiej ostrej jazdy jego małżonka zawyła tłumionym okrzykiem i wygięła się na fotelu. Minęło trochę czasu zanim Marysia podniosła się i na lekko drżących nogach podeszła do łóżka.

 

-(M) Powiedzmy, że za Twoje grzeczne zachowanie dostaniesz nagrodę…

 

Jak zawsze po takich zabawach pochyliła się nad nim i dała mu do wylizania „Kamila”. Drugą ręką chwyciła jego penisa i zaczęła przesuwać nią w górę i w dół. Jednak już po kilku ruchach poczuła coraz mocniejsze skurcze i dosłownie na sekundę przed wytryskiem cofnęła rękę. Podniosła się, popatrzała na niego i udała się w kierunku łazienki. Przed samymi drzwiami obróciła się.

 

-(M) Mam nadzieję, że buty Ci się podobają kochanie – zapłaciłam Twoja kartą.

 

Mówiąc to posłała mu buziaka i zniknęła w łazience.

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

John: Opowiadanie naprawdę ciekawe, aczkolwiek nachodzą mnie myśli co będzie dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

John: Opowiadanie naprawdę ciekawe, aczkolwiek nachodzą mnie myśli co będzie dalej...

Czyli budowanie napięcia mi nie wychodzi? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli budowanie napięcia mi nie wychodzi? :)

John: Wychodzi jak najbardziej! Mnie z tegoż powodu nachodzą myśli. Jestem ciekaw, jak historia potoczy się na weselu. Nie podoba mi się jedna rzecz, i jestem bardzo ciekaw tegoż wesela... Czy to się pogłębi, czy też nie :-?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.