Mąż w "friendzone" u żony - Ultimate Cuckold - Cuckold Forum Skocz do zawartości
awaryjny

Mąż w "friendzone" u żony

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

 

Tak się zastanawiam, czy ktoś jest, albo słyszał o kimś kto jest w "friendzone" u własnej żony? Mnie podnieca relacja, gdzie jest stały kochanek, który przejmuje całkowicie sfere seksualna związku i jest na swój sposób "chłopakiem", do tego zazdrosnym chłopakiem żony, a mąż jest dla zony bardzo bliską "przyjaciółką", albo takim "przyjacielem gejem", z którym rozmawia o swoim związku z "chłopakiem", zwierza sie, pyta w co ma sie ubrać na randkę, opowiada o swoim seksie, ale relacja z mężem jest seksu całkowicie pozbawiona, a jedyne co może mąż to dyskretnie podglądać ich od czasu do czasu i żona czasem zrobi mu dobrze ręką, ale bardziej na zasadzie uprzejmości i dla zdrowia rogacza.

 

Co myślicie o takiej relacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie miał bym nic przeciwko... jako kochanek ;)

Ogólnie to nie takie złe jeśli mąż i żona dalej kochają się nawzajem. Bo jeśli rzeczywiste jest z nim tylko dlatego że ten płaci rachunki to już tak nie do końca :(

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dzięki za odpowiedź. Oczywiście zakładam miłość miedzy mężem i zona i bezgraniczne zaufanie. Inaczej to patologia i nic wspólnego z cuckoldem by to już nie miało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla MNIE osobiście to już lekka przeginka ;) część z tego co mówisz jest fajne (sama idea friendzone), ale to już lekko odsuwa męża od żony a to oni powinni być w teamie i na pierwszym miejscu... kochanek mógłby być dominujący i jeśli fantazje i chęci pozwalają ulegać różnym pomysłom, lecz gdy ktoś spoza "paczki", pary, wejdzie między nich może zacząć robić się granica, która mentalnie może doprowadzić do izolacji psychicznej między małżonkami. To skutkuje innymi rzeczami np. odsuwanie się żony od męża, mąż może być już "mniej" potrzebny kobiecie itp itd. Wiem że to brzmi jak bełkot rodem z filmu psycho, ale tak mi się wydaje, że do tanga trzeba... dwojga. A całą reszta jest posypką i brokatem tego tortu :P 

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dzięki za odpowiedź. Oczywiście zakładam miłość miedzy mężem i zona i bezgraniczne zaufanie. Inaczej to patologia i nic wspólnego z cuckoldem by to już nie miało...

No właśnie ale pisałeś przy końcu że "czasem zrobi mu dobrze ręką, ale bardziej na zasadzie uprzejmości". To raczej nie wskazuje na miłość tylko właśnie uprzejmość :P

 

Nie mam nic do idei frendzone ale jak naprawdę widać miłość między mężem a żoną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nieprecyzyjnie sie wyraziłem ;) Bardziej chodziło mi o brak seksu, chciałem podkreślić to, ze seksualnie żona jest oddana kochankowi, a to, ze mężowi zrobi czasem ręką nic nie znaczy.

 

Pytanie czy taka relacja może się wydawać dla Was hotki, rogacze, bulle pocigajaca? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla mnie tak. Ale żeby to był jakiś dodatkowy atut to jakoś tego nie czuję. Wolał bym by dodatkowym partnerem w trójkącie o ile to przyniesie większą przyjemność HW bo co dwa ... to nie jeden.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A ja bym się czuł chyba nieswojo jako kochanek. Tzn. odnoszę wrażenie, że zarówno sfera fizyczna jak i uczuciowa byłaby kierowana w stronę kochanka, w końcu HW musi gdzieś lokować swoje uczucia. Wówczas mija mi się to trochę z ideą cuckold.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nic się nie mija z ideą cuckold.

Jesteśmy w dziale ultimate, a UC nie jest dla wszystkich - ani rogaczy, ani kochanków, a nawet HW.

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ok, czyli mija mi się to z MOJĄ ideą cuckold :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.