Skocz do zawartości
purple

Posuwając się za daleko

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, od dawna biłem się z myślą o przetłumaczeniu i wrzuceniu na to forum opowiadania, które czytałem kiedyś po angielsku w necie. Dziś udało mi się ogarnąć kawałek, chociaż spolszczanie, utrzymanie dobrej składni i sensu zdań wymaga większego wysiłku niż sądziłem...

Jakby się podobało to piszcie, postaram się znaleźć czas i sukcesywnie wrzucać kolejne części.

 

 

 

Ciepły, delikatny wiatr figlarnie przemykał przez tętniącą życiem, kolejną letnią noc na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Domy studenckie huczały od podniecenia i oczekiwania na noc pełną świętowania, a ponieważ dzisiejszy wieczór oficjalnie oznaczał koniec kolejnego semestru, był to z pewnością powód do radości. Kampus wypełniały promieniejące uśmiechy i zrelaksowane twarze, nawet najbardziej ponurzy ludzie podskakiwali z radości. Trudno było nie cieszyć się tygodniami nadchodzącego relaksu, a gdy godziny mijały i ostatnie wieczorne wykłady się skończyły, akademiki w okolicy powoli zaczęły budzić się do życia.

 

Mimo że większość mieszkańców wyjechała już na wakacje letnie, DS1 trząsł się od pijanego uniesienia. Przechodzień pomyślałby, że cały dom świętuje, sądząc po samym hałasie, ale kompletna ciemność poszczególnych pięter z wyjątkiem ostatniego, zdradzała, jak pusty był budynek. Górne piętro głośno dudniło muzyką, choć mimo to rozmowa toczyła się wśród około 20 mieszkańców i gości, którzy zdecydowali się jeszcze parę dni zostać na kampusie. Było jeszcze dość wcześnie, a przynajmniej dla studentów, i z obfitą ilością pozostałego alkoholu mogło się wydawać, że impreza nigdy się nie skończy.

Jednak wśród mieszkańców była jedna osoba, która miała nadzieję, że tak się stanie, lub przynajmniej szukała pretekstu, by na krótki czas się z niej wymigać. Alicja Adamska nie była zirytowana imprezą, była jedną z tych, którzy ją rozpoczęli, ale rycząca muzyka i pijackie wrzaski wokół niej nie wystarczyły, by oderwać ją od pewnego „napięcia”, które musiała rozładować. Nie była pewna, czy to euforia z powodu końca semestru, czy działanie wina, ale jej ciało płonęło pożądaniem.

Każdy heteroseksualny mężczyzna, który spojrzał na Alicję, byłby więcej niż szczęśliwy, mogąc pomóc jej rozładować to „napięcie”. Olśniewająca blondynka przyciągała uwagę wielu mężczyzn. Jej smukła sylwetka o wzroście 168 centymetrów oznaczała, że nie była najwyższą z dziewczyn, ale to tylko podkreślało jej jedwabiście gładką, lekko opaloną skórę i jędrne ciało. Jej tyłek uniesiony wysoko i napięty w obcisłych dżinsach, a piersi kusząco wypchnięte w koszuli, ukazywały wystarczająco dużo dekoltu, by przyciągać spojrzenia każdego mijającego mężczyzny. Niestety dla każdego innego heteroseksualnego mężczyzny, Alicja pragnęła ulgi tylko u jednego – swojego chłopaka, Arka.

Arek natomiast był po drugiej stronie pokoju, imponując kilku przyjaciołom, wypijając trzeci kufel piwa w przeciągu 5 minut. Świetny wynik egzaminu w połowie semestru obudził w 22-letnim chłopaku zwierzę imprezowe. Zgodnie ze standardami Alicji, Arek był przystojnym facetem i choć nie był najwyższy ani najsilniejszy, jego wyrazista twarz czyniła go niezwykle wyróżniającym się, choć jego wygląd nigdy nie był szczególnie ważny dla Alicji. Od kiedy zaczęli się spotykać prawie dwa lata temu, stali się nierozerwalną parą.

Alicja patrzyła, jak jeden z przyjaciół Arka wpycha mu z powrotem do ręki puszkę piwa. Żywiąc nadzieję, że obojgu uda się wymknąć z imprezy na chwilę sam na sam, ruszyła ze swojego ustronnego kąta i pomknęła w stronę swojego chłopaka, przerywając, zanim alkohol mógł zostać wypity.

— Hej, kochanie — powitała go Alicja, uśmiechając się do swojego chłopaka.

— Hej, piękna — Arek lekko bełkotał — Dobrze się bawisz?

Alicja początkowo chciała udzielić o wiele bardziej kokieteryjnej odpowiedzi swojemu chłopakowi, ale w tym momencie jego przyjaciele namawiali go, by dopił kolejne piwo. Rozproszona, odpowiedziała znacznie bardziej zwyczajnie, niż pierwotnie zamierzała.

— Tak, impreza jest zajebista — odpowiedziała, bawiąc się teraz swoimi włosami do ramion.

— Hej Ala! — krzyknął jeden z pijanych przyjaciół Arka.

Alicja uśmiechnęła się i machnęła nonszalancko dłonią w geście przywitania, była poniekąd przyzwyczajona do tego, że faceci próbują zwrócić na siebie jej uwagę, a jeśli ktoś opanował sztukę swobodnego ignorowania bycia zaczepianym, to była to ona. Nie przepadała za wieloma przyjaciółmi Arka, nie chodziło o to, że ich nienawidziła, ale nienawidziła tego, jak Arek się zmieniał, gdy był w ich towarzystwie. Ciągle namawiali go do kolejnego drinka i głupich żartów, które postanawiali sobie stroić, co utrudniało wszelką intymność, na jaką mogłaby liczyć, gdyby była z Arkiem sam na sam. Z małej grupy przyjaciół Arka na imprezie jedynie z Tomkiem, jego współlokatorem, naprawdę się lubiła.

 

To było dziwne, że Arek i Tomek tak dobrze się dogadywali, na pierwszy rzut oka różnili się wszystkim. Kiedy Arek zdecydował się przenieść do akademika kilka miesięcy temu, Alicja śmiała się z tego, że tą dwójkę połączyli w jednym pokoju. Tomek był atletą, miał krótkie, ciemne włosy i wysoką, umięśnioną sylwetkę, co było dla niego naturalne z racji gry w uniwersyteckiej drużynie siatkarskiej. Mimo to, pilny student i siatkarz świetnie się dogadywali od pierwszego dnia, i choć ich przyjaźń polegała głównie na męskich żartach i rywalizacji, byli sobie dość bliscy.

— Przepraszam, Ala, ale Arek ma challenge — przerwał rozmowę Tomek i żartobliwie uderzył Arka w ramię, żeby kontynuował. Bez wątpienia była to kolejna głupia rywalizacja między tą dwójką.

Arek nie potrzebował już żadnych ponagleń, uśmiechnął się wesoło do swojej 22-letniej dziewczyny, po czym podniósł do góry rękę z puszką piwa w geście toastu i przechylił ją, wlewając cały złocisty trunek do gardła. Rozległ się okrzyk zadowolenia jego przyjaciół. Krótko potem Arek zgniótł puszkę, odrzucił ją w kąt pokoju i uniósł ramiona w geście triumfu chełpiąc się przed Tomkiem.

— Tomek, czy masz coś przeciwko, żebym zabrała MOJEGO chłopaka? — zażartowała Alicja, łapiąc Arka za ramię i przyciągając go do siebie.

— Im szybciej przyznasz, że jest mój, tym lepiej dla nas wszystkich — zaśmiał się Tomek, patrząc, jak para wychodzi z pokoju, a jego przyjaciele śmiali się razem z nim.

Arek lekko się potknął, gdy Alicja wyciągała go z pokoju w stronę klatki schodowej akademika. Na początku pomyślał, że zrobił coś złego, choć z pewnością nie mogło to być z powodu jego picia, skoro ona sama tak bardzo starała się zorganizować tą imprezę. Po zamknięciu się na klatce schodowej, Alicja odwróciła się do swojego chłopaka i przycisnęła swoje usta do jego. Po początkowym zaskoczeniu Arek rozchylił swoje usta, zlepiając je z wargami swojej dziewczyny podczas namiętnego pocałunku. Alicja próbowała pokazać mu, jak bardzo była napalona przez ostatnią godzinę.

— Hej — uśmiechnął się Arek, witając "inną" Alicję, która właśnie odciągnęła go od imprezy.

— Myślałam, że… — Alicja przycisnęła swoje ciało do Arka, jej jędrne piersi miękko naciskały na klatkę piersiową chłopaka, gdy to robiła. Jej dłoń spotkała krocze Arka, ściskając jego już twardniejącego penisa. Rozchyliła usta, cicho jęcząc, jednocześnie tańcząc swoim językiem wokół jego. Nagle przerwała pocałunek i odezwała się zmysłowym głosem — Powinniśmy iść do twojego pokoju, póki mamy szansę.

Alicja miała wszelkie powody, by skorzystać z okazji. Odkąd Arek przeniósł się do akademika, było im znacznie trudniej znaleźć czas dla siebie. Alicja nie mieszkała na kampusie, a przeprowadzka oznaczała, że para była dalej od siebie niż wcześniej, nie wspominając o kłopotach, z jakimi borykali się, próbując znaleźć czas sam na sam, skoro Arek dzielił pokój. Jeśli Alicja nie wymknęłaby się ze swoim chłopakiem teraz, podczas gdy Tomek był na imprezie, nie miałaby tej nocy w ogóle szansy. Minęło kilka dni, odkąd ostatni raz uprawiali sex z powodu sesji, i zaczynało to być widoczne, czuła motylki w brzuchu z niecierpliwości na samą myśl o byciu wziętą na jego łóżku. Ale wszystkie one w jednej chwili uleciały, gdy usłyszała odpowiedź, której się nie spodziewała.

— Może trochę później? — zapytał Arek — Impreza jest zajebista..

— Proszę, kochanie — Alicja w tym momencie faktycznie zaczęła błagać swojego chłopaka. Szok po pierwszej odmowie stłumił jakąkolwiek gniewną reakcję u 22-letniej blondynki. — Mamy wolny pokój dopóki Tomek jest tutaj, czekałam na to od kilku dni.

— Daj mi jeszcze godzinkę — odpowiedział Arek, zerkając w stronę imprezy. — Obiecuję, że porządnie cię przelecę, ale teraz po prostu dobrze się bawię.

Fala przyjemności przeszła przez cipkę Alicji na obietnicę, że zostanie "porządnie przelecona" i delikatnie ścisnęła twarde wybrzuszenie w dżinsach swojego chłopaka. Spojrzała na niego, jej blond włosy lekko zakrywały jej twarz. Przygryzła wargę, rozpaczliwie próbując przekonać go by zmienił zdanie.

Mimo jej prób, Arek pochylił się i pocałował swoją dziewczynę ostatni raz, po czym odsunął się od niej i pociągnął ją z powrotem na głośną imprezę.

 

Alicja nie mogła powstrzymać frustracji z powodu swojego chłopaka, ale obietnica porządnego sexu z jego strony, choć wydawała się strasznie odległa, była lepsza niż nic.

Gdy para weszła z powrotem do pokoju, ogarnęła ich fala głośnej muzyki i wiwatów przyjaciół Arka z powodu jego powrotu. Arek uśmiechnął się i podszedł do nich z powrotem, z radością biorąc kolejne piwo i przybijając piątkę z Tomkiem. Docinki między chłopakami rozgorzały na nowo, jakby nigdy nie zostały przerwane.

Dla zabicia czasu, Alicja usiadła na łóżku w kącie pokoju i pogrążyła się w myślach, oparta plecami o ścianę, obserwując imprezę. Jej myśli krążyły od niepokojącego czekania na koniec dowcipów Arka do niecnych wyobrażeń o tym, co z pewnością nadejdzie, gdy tylko skończy. Alicja zdecydowanie była dziewczyną z potrzebami, a choć minęło zaledwie kilka dni od ostatniej szansy na przelecenie Arka, jej pożądanie znacznie rosło. Zastanawiała się, czy to ona będzie na nim jeździć, czy zostanie wzięta od tyłu? Z drugiej strony, może Arek powinien trochę popracować po tym, jak kazał jej czekać. Minęło prawie 20 minut szczegółowego planowania przez rozpaloną dziewczynę, zanim jej tok myśli został przerwany.

— Hej ty — Tomek przywitał się, figlarnie machając ręką przed oczami Alicji, by odwrócić jej uwagę. Podniósł stopę i oparł ją płasko o ścianę za sobą, opierając się obok Alicji. — Jesteś dziś strasznie cicho.

— Twoja pijana ekipa zabrała mojego chłopaka — Alicja odparła z grymasem, choć natychmiast pożałowała ostrości swoich słów, znała Tomka dość dobrze i to z pewnością nie była jego wina. Alicja westchnęła szybko, po czym przeprosiła, brzmiąc znacznie bardziej serdecznie za drugim razem. — Przepraszam, po prostu żałuję, że Arek nie świętuje... trochę bardziej ze mną.

— Zaliczył wszystkie egzaminy, pewnie znów dostanie stypendium — powiedział Tomek z uznaniem. — Zasługuje na to, by się upić.

Alicja uśmiechnęła się, choć nie oderwała wzroku od swojego chłopaka. Tomek miał rację, Arek niesamowicie ciężko pracował, by dojść do miejsca, w którym się znajdował, i to była jego szansa, by rozkoszować się satysfakcją z własnych wysiłków.

Para opierała się o ścianę przez krótki czas, prowadząc beztroską pogawędkę. Alicja nigdy nie czuła się niezręcznie w towarzystwie Tomka, był po prostu typem faceta, z którym mogła swobodnie rozmawiać bez konieczności wymuszania konwersacji. Przez krótkie chwile rozmowa zamierała, a para wykorzystywała ten czas, by cieszyć się przyjaznym towarzystwem, tylko po to, by od czasu do czasu rozgorzeć w gorących wybuchach zboczonych rozmów, co było typowe dla Tomka.

— Traktuj go dobrze dzisiaj — Tomek żartobliwie szturchnął Alicję swoim umięśnionym ramieniem. — Mój chłopak na to zasługuje.

— Mógłbyś po prostu sam mu zrobić dobrze — zażartowała Alicja. — Widzę, jak bardzo jesteś z niego dumny.

— Myślę, że oboje wiemy, że ty zrobiłabyś to znacznie lepiej — Tomek zaśmiał się, po czym oderwał się od ściany i stanął przed Alicją. — Miło się gadało Ala, ale ja idę spać.

— Co?! — zapytała Alicja, zszokowana i zirytowana decyzją Tomka, by pójść spać tak wcześnie, była ledwie północ, Tomek zazwyczaj pojawiał się na imprezach dopiero teraz. — Nie, zostań, wypij jeszcze kilka drinków.

— Nie — Tomek wzruszył ramionami. — Jestem dość zmęczony i jutro mam kilka spraw do załatwienia.

Alicja nie była pewna, czy bardziej była rozczarowana, czy wściekła na decyzję Tomka. Dobrze wiedziała, że jeśli on pójdzie spać, to ona nie będzie w stanie sama zabrać Arka do pokoju. Całe to dzisiejsze wyczekiwanie i palące pożądanie wobec jej chłopaka byłoby bezcelowe, gdyby musiała obejść się smakiem.

— Zostań, jeszcze tylko chwilę, bez ciebie ta impreza szybko umrze — błagała Alicja, starając się nie brzmieć na zbyt zdesperowaną.

— Jest tu wystarczająco dużo ludzi, żeby impreza trwała dalej — Tomek uśmiechnął się, unosząc brew w stronę Alicji, jakby domyślał się jej prawdziwych intencji. Poza tym miał rację, kilku członków pobliskich akademików dołączyło do celebracji, a najwyższe piętro teraz tętniło od imprezowiczów.

— Nie ma z tobą zabawy — westchnęła Alicja, pogodziwszy się z przegraną.

— W takim razie nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli pójdę! — Tomek zaśmiał się, po czym odwrócił się i pomachał do Alicji, idąc przez pokój.

Alicja obserwowała, jak poruszał się po pokoju, żegnając się z przyjaciółmi. Jego pojawienie się przy grupce nowo przybyłych wywołało kilka gromkich okrzyków, po których nastąpiły rozczarowane jęki na wieść że już wychodzi. Obserwowała, jak klepie Arka po plecach, zanim ruszył w stronę drzwi na korytarz. Alicja była przekonana, że ten wieczór już nie może być gorszy. Zirytowana perspektywą kolejnej nocy seksualnej abstynencji, postanowiła się napić.

 

Minęła kolejna godzina, bardzo produktywna godzina dla Alicji pod względem spożycia alkoholu. Ala lubiła pić drinki, szczególnie gdy chciała się odstresować, co teraz szczególnie było jej potrzebne. Na jej szczęście któryś z mieszkańców postanowił bawić się tego wieczoru w barmana i przyrządzać (w praktyce wyłącznie dziewczynom) koktajle. Przechodząc do piątej z rzędu Pina Colady, pochłonięta swoimi myślami, została nagle rozproszona ponownym pojawieniem się swojego chłopaka, który podszedł do łóżka na którym siedziała, żeby się przysiąść.

— Hej, ty — Arek lekko bełkotał, opadając obok niej.

— He.. ej — Alicja odpowiedziała, zdając sobie teraz sprawę, jak bardzo alkohol na nią wpłynął. Nie była pijana, ale była znacznie bardziej „wesoła” niż wcześniej.

— Co pijesz? — Arek wskazał na żółtawy napój w szklance, którą trzymała Alicja.

— Pina Colada — powiedziała Alicja po chwili namysłu. — Jest naprawdę smaczna. Masz, spróbuj.

Arek wziął solidny łyk z kieliszka koktajlowego, a jego twarz szybko zalał grymas obrzydzenia.

— Pozostanę przy piwie — jęknął Arek, co wywołało śmiech u jego 22-letniej dziewczyny.

Alicja była oczywiście w znacznie lepszym nastroju, a żal i irytacja z wcześniejszej sytuacji całkowicie wyparowały z jej głowy. Ich rozmowa toczyła się swobodnie, nasycona relaksem, przerywana jedynie sporadycznymi wyjściami do łazienki.

 

Alicja ledwo pamiętała sytuacje, które wydarzyły się zaledwie godzinę temu, nie z powodu działania alkoholu, ale z powodu uroczego rozproszenia, jakim był jej chłopak. Para przysunęła się bliżej, delikatnie naciskając na siebie na łóżku, impreza tocząca się dookoła była dla nich jedynie tłem, białym szumem. Arek ponownie ożywił uśpione pragnienia Alicji, kładąc dłoń na wewnętrznej stronie jej uda.

Nie zwracając uwagi na otaczających ich ludzi, Alicja lekko rozchyliła nogi, zapraszając tym samym dłoń Arka, która powoli przesuwała się w górę w stronę jej krocza. Otwartość tej sytuacji pobudziła Alicję; zawsze lubiła igraszki w miejscach publicznych, a Arek o tym wiedział. Dobrze wiedziała, że on to wykorzystuje przeciwko niej, ale w tamtej chwili nie obchodziło jej wcale, czy ktoś patrzy czy nie.

Alicja zamknęła oczy, gdy środkowy palec Arka nacisnął na jej cipkę, delikatnie ją pocierając przez dżinsy. Gdy palec jej kochającego, 23-letniego chłopaka pocierał jej łechtaczkę, zdała sobie sprawę, jaka była tam mokra. Nie mogąc się powstrzymać, wydała głośny jęk, co spowodowało, że otworzyła oczy w panice, że ktoś ją usłyszał. Jej myśli zostały odczytane przez Arka, który odsunął rękę i pochylił się do niej.

— Chodźmy — szepnął Arek, chwytając Alicję za rękę, wstając i wyprowadzając ją z pokoju.

Alicja posłusznie podążyła za nim, efekty alkoholu, w połączeniu z przytłaczającą i niekontrolowaną pożądliwością wywołaną przez jej chłopaka, sprawiły, że aż zakręciło jej się w głowie.

Para pośpiesznie pożegnała się z pozostałymi przyjaciółmi, po czym wyszła z imprezy i udała się schodami w stronę  pokoju Arka na dolnym piętrze. Spieszyli się tak szybko, jak tylko dwoje wypełnionych pożądaniem kochanków mogło po znacznym spożyciu alkoholu, a fakt, że cały dolny korytarz był ciemny i pusty, nie pomagał w tej sytuacji. Wkrótce Arek przycisnął Alicję do drzwi swojego pokoju, lekko unosząc jedną z jej nóg, ich usta spotkały się w gorącej namiętności, gdy w końcu znaleźli się sami.

— Przeleć mnie — powiedziała Alicja figlarnie, uśmiechając się zuchwale do swojego chłopaka, gdy otwierał drzwi i wprowadzał ją do swojego pokoju.

 

Cisza i pustka pomieszczenia szybko została zakłócona głośnym wejściem rozgorączkowanych kochanków. Szybka seria głośnych pocałunków i pośpiesznego zrywania ubrań towarzyszyła parze kierującej się w stronę łóżka Arka. Pokój skąpany był w bladym świetle księżyca, sączącym się spomiędzy zasłon okiennych i nadawał pomieszczeniu przyciemnionej atmosfery.

Alicja rozejrzała się po pustym pokoju. Jej chłopak zaczął zdejmować dżinsy, był już bez koszulki. Książki i papiery piętrzyły się na biurkach, pod ścianą stał telewizor. Poza tym, jedynym innym dodatkiem do pokoju było puste łóżko Tomka, stojące po drugiej stronie pokoju. Zanim jednak zdążyła dokładnie obejrzeć pokój, para dłoni spotkała jej biodra.

Alicja spojrzała w górę na Arka, gdy jej chłopak popchnął ją na łóżko. Była teraz w samym biustonoszu i majtkach, imponujący widok. Jej jedwabiste, smukłe ciało falowało z niecierpliwości. Spojrzała na Arka i przygryzła wargę kładąc się na plecach. Uniosła biodra do góry, wsuwając kciuki w majtki i zaczęła powoli ściągać je w dół swoich ud, centymetr po centymetrze odkrywając swoją mokrą cipkę. Spojrzała na Arka, uśmiechając się figlarnie na widoczny wypukły obszar w jego bokserkach.

Arek nie potrzebował już więcej zachęt. 23-letni chłopak zaczął ściągać bokserki i wyszedł z nich, oswobadzając swojego nagiego penisa. Widział, jak Alicja uśmiechnęła się, na widok jego jędrnego, prężącego się z dumą, 15 centymetrowego kutasa, tak bardzo gotowego, by ją przelecieć. Arek szybko otworzył szufladę pobliskiego stolika i wyciągnął z niej opakowanie prezerwatyw. Rozerwał je pośpiesznie i założył gumkę na swojego twardego penisa.

— Chodź, przeleć mnie — błagała Alicja, gdy Arek wchodził na łóżko. Lekko rozchyliła nogi, by pomieścić sylwetkę Arka, po czym wypięła biodra i wygięła plecy, jej ciało było tak chętne i tak gotowe, by zostać zerżnięte.

Arek pochylił się nad swoją oszałamiającą 22-letniej dziewczyną i przycisnął swoje usta do jej ust. Ich języki splotły się w gorącym pocałunku, a ich ciała się zetknęły. Arek czuł, jak biustonosz Alicji naciska na jego klatkę piersiową, gdy zaczął na niej leżeć, jej piersi niemal błagały o uwolnienie. Spojrzał w oczy swojej kochającej dziewczyny i z figlarnym uśmiechem zaczął wsuwać swojego twardego penisa w Alicję centymetr po centymetrze.

 

Alicja jęknęła, gdy cała długość penisa Arka zagłębiła się w jej gorącą i chętną cipkę. Czuła się, jakby nie była ruchana od lat, a gdy łóżko pod nimi powoli zaczęło kołysać się w przód i w tył z każdym pchnięciem, jej pożądanie rosło coraz bardziej. Alicja uniosła swoje jedwabiste, smukłe nogi, oplatając plecy swojego chłopaka, przyciągając go bliżej z każdym pchnięciem.

— O Boże… tak — pisnęła Alicja z zachwytem, gdy Arek przyspieszył, poruszając się coraz mocniej i gwałtowniej. — Och, kurwa… tak bardzo tego chciałam.

Arek jęknął przez zaciśnięte zęby, dłonie oparł po obu stronach głowy Alicji, kontynuując pompowanie jego oszałamiającej dziewczyny. Każdy centymetr jego penisa był ściskany przez gorącą i mokrą cipkę Alicji. Każdy jego ruch sprawiał, że jej oddech rwał się coraz bardziej, a ciało odpowiadało mu gorącem i napięciem. Alicja rozpalała go do granic, nawet jeśli zawsze pilnowała, by zakładał prezerwatywę. Ich spojrzenia spotkały się i przez dłuższą chwilę patrzyli sobie w oczy z twarzami oddalonymi o zaledwie kilka centymetrów, oddychając ciężko, gdy Arek bezlitośnie penetrował jej chętną cipkę.

Alicja patrzyła na niego z rozchylonymi ustami, oddychając coraz szybciej, niemal nieobecnie wpatrzona w oczy swojego chłopaka. Nie potrafiła myśleć o niczym innym niż o jego twardym kutasie, ruszającym się rytmicznie w niej, o jej potrzebie, o jej absolutnym pragnieniu, by być brana właśnie tak, jak marzyła o tym od kilku dni. Z każdą chwilą narastające w niej napięcie zbliżało ją do orgazmu.

— Dalej, kochanie… ach… mocniej… — jęknęła, prosząc go o więcej. Zacisnęła nogi wokół jego pasa i zaczęła wychodzić mu naprzeciw, odpowiadając na każdy jego ruch coraz większą intensywnością. Jęknęła głośno, wyginając plecy, rozpaczliwie pragnąc, by nie zwalniał ani na moment.

— Podoba ci się? — warknął Arek, przyspieszając jeszcze bardziej.

Łóżko zaczęło kołysać się gwałtowniej z każdym jego ruchem.

— Tak… O KURWA… tak — jęknęła Alicja, zamykając oczy, cała skupiona na cudownym, mrowiącym uczuciu narastającym w jej wnętrzu. Wiedziała, że spełnienie będzie obezwładniające.

 

Cały dramat tego wieczoru ledwie przebijał się przez jej myśli. Teraz liczyło się tylko to, jak dobre było to ruchanie, jak rozpaczliwie przyjemny był każdy ruch twardego kutasa Arka w jej wnętrzu. Nie obchodziło jej już, że wcześniej ją odtrącił, że zostawił ją samą, gdy pił ze swoimi znajomymi. Liczyło się jedynie narastające spełnienie, które budował w niej bezlitosnym rytmem. Nie obchodziło jej, jak głupio Arek zachowywał się przy kolegach ani to, że Tomek popsuł jej plany, idąc wcześniej spać…

Oczy Alicji gwałtownie otworzyły się z szoku. Serce podskoczyło jej w piersi i niemal wyrwał się z niej głośny okrzyk. Zupełnie zapomniała, że Tomek poszedł wcześniej do pokoju, a ona leżała tu niemal naga, zatracona z Arkiem, jęcząc głośno i błagając o więcej. Niepewnie odwróciła głowę na poduszce, spoglądając przez pokój w stronę łóżka Tomka, modląc się w duchu, że jednak zmienił swoje plany powrotu do pokoju.

Alicja wstrzymała oddech, gdy zobaczyła, że kołdra na łóżku naprzeciwko układa się w kształt ciała. Przesunęła wzrokiem po zarysie ku górze łóżka, cały czas będąc bezlitośnie ruchana, obejmując nogami swojego chłopaka, który prowadził ją coraz bliżej oszałamiającego orgazmu. Zamknęła oczy, niemal modląc się, by Tomek spał, ale kiedy znów je otworzyła, zobaczyła po drugiej stronie pokoju parę oczu wpatrzonych prosto w nią.
 

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Tomek leżał na swoim łóżku, z kołdrą przykrywającą jego umięśnione ciało, odsłaniającą nagą klatkę piersiową. Głowę miał odwróconą ku Alicji i obserwował ją.

Arek zauważył, jak jego dziewczyna odwraca głowę i rozchyla usta w nagłym westchnieniu. W tej chwili sądził, że jej reakcja wynika z bezlitosnego tępa w jakim ją posuwał, nie mając pojęcia, na co naprawdę patrzy Alicja.

Alicja wpatrywała się przez pokój w Tomka, świadomość że ktoś na nia patrzy, spowodowała że przez jej ciało przetoczył się silny dreszcz podniecenia. Oto leżała, patrząc w oczy współlokatora swojego chłopaka, podczas gdy Arek brał ją bez opamiętania. Zobaczyła, jak na ustach Tomka pojawia się szelmowski uśmiech, po czym bezgłośnie wyszeptał coś, co z ruchu ust wyglądało jak:

— Ty niegrzeczna suko.

Alicji wyrwał się niekontrolowany jęk, gdy fala przyjemności przeszyła ją na ten widok.

Przez kilka długich chwil patrzyli sobie w oczy z przeciwnych stron pokoju. Alicji wydawało się, że jej ciało za chwilę eksploduje z podniecenia. Zawsze fantazjowała o tym, że ktoś ją obserwuje, ale nigdy nie sądziła, że coś takiego naprawdę się wydarzy. Szalone myśli zalewały jej głowę, podczas gdy przyjemność wywołana intenywnścią ruchów Arka zalewała jej cipkę.

Tomek patrzył, chłonąc widok. Olśniewająca blondynka leżała przyciśnięta do łóżka, smukłe nogi uniesione i oplecione wokół pasa swojego chłopaka. Widział, jak łóżko porusza się gwałtownie z każdym kolejnym ruchem. A jednak przez cały czas skupiał się na niej — na jej twarzy rozpalonej podnieceniem, na jej spojrzeniu, którego nie odrywała od niego. Chociaż była właśnie posuwana przez swojego chłopaka, w tej jednej chwili cała jej uwaga zdawała się być skupiona wyłącznie na Tomku. Doskonale wiedział, że Alicję pociąga sama świadomość bycia obserwowaną, powiedziała kiedyś o tym Arkowi, a to naturalnie oznaczało, że jego najbliżsi koledzy też się o tym dowiedzieli. Leżąc tam, Tomek zamierzał wykorzystać tę wiedzę w pełni.

 

Alicja odwróciła głowę z powrotem ku swojemu chłopakowi, zrywając na moment hipnotyczny kontakt z Tomkiem. Spojrzała w oczy Arka, teraz pełne ekstazy i napiętego skupienia. Czuła, że był blisko, ale wiedziała, że ona sama nie będzie w stanie dojść, dopóki Tomek wciąż będzie w pokoju — pomimo tego jak erotyczna i podniecająca okazała się dla niej ta sytuacja. Uniosła się lekko, zbliżając usta niemal do ucha Arka.

— K-kochanie… ach, kurwa… To… Tomek jest w pokoju — powiedziała przez jęki, bojąc się reakcji Arka. — On na nas patrzy.

Arek zwolnił na chwilę, jakby rozważając sytuację, ale nie przestał jej posuwać. Był już blisko, a ten oszałamiający seks był zbyt dobry, by go przerwać. Poza tym zauważył wyraźną zmianę w nastroju Alicji odkąd spojrzała przez pokój — teraz wszystko zaczęło mieć sens. Mimo że jego najlepszy przyjaciel leżał po drugiej stronie i patrzył, Arek nigdy wcześniej nie widział Alicji tak rozpalonej. Wiedział, że pociągała ją myśl o seksie w miejsach publicznych i świadomość bycia obserwowaną, ale nie miał pojęcia, że działa to na nią aż tak mocno.

Oczy Alicji rozbłysły z szoku i podniecenia, gdy jej 23-letni chłopak znów zaczął nabierać tempa. Czy naprawdę mu to nie przeszkadzało? Jego najlepszy przyjaciel był po drugiej stronie pokoju i patrzył, jak Arek rucha swoją dziewczynę, i on chciał dalej? Bez wątpienia był blisko i pragnął dojść, ale czy podniecało go to równie mocno jak ją?

— O Boże… kochanie — wyszeptała znów przez jęk, chcąc upewnić się, że ją usłyszał. — Tomek patrzy, jak mnie bierzesz.

Ku jej zaskoczeniu Arek zaczął poruszać się jeszcze mocniej niż wcześniej, sprawiając, że Alicja opadła z powrotem na plecy. Zakręciło jej się w głowie z rozkoszy, a brzuch ścisnął się z podniecenia na samą myśl, jak ekscytująca stała się ta nieoczekiwana sytuacja. Nie sądziła, że tak bardzo podnieci ją bycie obserwowaną, a jednak leżała teraz na łóżku swojego chłopaka będąc posuwaną przez niego w szaleńczym tempie, gdy jego najlepszy przyjaciel patrzył na to wszystko z boku. Cholera, Arka musiało to podniecać tak samo jak i ją. Ta myśl spowodowała że z jej gardła wyrwał się głośny jęk.

 

Z drugiej strony pokoju dobiegł jakiś odgłos i Alicja odwróciła głowę, by sprawdzić, co to było. Leżała na plecach, Arek wciąż bezlitośnie wbijał swojego twardego kutasa w jej mokrą od soków cipkę, nieuchronnie przybliżając ich oboje do wspaniałego orgazmu. Stało się jasne, że Tomek wiedział już, iż oni wiedzą o jego obecności — i zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zamiarami postanowił w pełni wykorzystać tę zmysłową sytuację. Arek nie miał pojęcia, co jego najlepszy przyjaciel miał w planach wobec jego pięknej blond dziewczyny.

Gdy Arek patrzył na olśniewającą 22-letnią dziewczynę pod sobą, ona z podnieceniem w oczach spoglądała przez pokój, obserwując, jak Tomek powoli zsuwa z siebie kołdrę, centymetr po centymetrze odsłaniając nagą klatkę piersiową. Usta Alicji rozchyliły się odruchowo, gdy zrozumiała, co robi, a głośny jęk wyrwał się z niej, kiedy kołdra minęła jego brzuch i zaczęła przesuwać się niżej.

Nie ośmielając się mrugnąć, Alicja wpatrywała się w przyjaciela swojego chłopaka, który przez cały czas patrzył na nią, powoli odsłaniając przed nią swoją muskularną sylwetkę, podczas gdy ona sama była nieprzerwanie posuwana przez Arka. Sama myśl o tym mogłaby sprawić by doszła, ale to było niczym w porównaniu z tym, co zaplanował współlokator jej chłopaka. Gdy kołdra dotarła do jego podbrzusza, Tomek zatrzymał się, przez co Alicja przeniosła wzrok z powrotem na jego twarz. Patrzyła na niego przez moment, zanim bezgłośnie wyszeptał słowa jeszcze bardziej bezczelne niż wcześniej:

— Chcesz go zobaczyć?

Alicja odruchowo przygryzła wargę i skinęła głową w stronę muskularnego 23-latka, jej ciało nadal poruszało się w rytmie Arka. Zobaczyła, jak Tomek uśmiecha się z triumfem, a przez jej ciało przeszła kolejna fala gorąca.

— Powiedz to — odezwał się nieco głośniej, przez co Alicja drgnęła z zaskoczenia na jego bezpośredniość. Nadal nie mogła uwierzyć, że Arek nie miał nic przeciwko, by jego współlokator ich obserwował, ale powiedzenie na głos, że chce zobaczyć jego penisa, było czymś zupełnie innym.

— Nie mogę — bezgłośnie odpowiedziała ruchem warg, skinieniem wskazując Arka.

Tomek tylko wzruszył ramionami i zaczął podciągać kołdrę z powrotem, ku rozczarowaniu Alicji. Cała sytuacja doprowodzała ją prawie do ekstazy, i Tomek doskonale o tym wiedział.

— Pokaż — powiedziała szybko w reakcji, a jęk przeciął jej słowa, gdy Arek wbił się w nią z jeszcze większą siłą. Nie była pewna, czy dlatego, że był blisko spełnienia, czy przez to, co właśnie powiedziała, ale jej chłopak nie wydawał się poruszony tym, że poprosiła jego współlokatora by pokazał jej swojego penisa. Bez względu na powód, znajdowali się w samym środku najbardziej oszałamiającego seksu, jaki kiedykolwiek przeżyli.

 

Kontnuując rytmicznie posuwanie swojej pięknej blond dziewczyny, Arek nie miał pojęcia, jak bardzo wydarzenia tego wieczoru wymkną się spod kontroli. W tej chwili był blisko finału i nawet obecność jego rodziców w pokoju nie zdołałaby go powstrzymać od ujeżdżania swojej rozpalonej dziewczyny. Fakt, że Alicja była taka nakręcona, tylko jeszcze bardziej go zachęcał. Nigdy nie widział jej tak podnieconej, a to czyniło wszystko jeszcze bardziej seksowym. Powtarzał sobie, że nie obchodzi go, czy Tomek patrzy, ani nawet czy podjudza ją pokazując jej swojego kutasa — koniec końców to on ją ujeżdżał. Nie wiedział jednak, w co właśnie zaczyna się pakować.

Alicja nie odrywała wzroku, gdy Tomek znów zaczął zsuwać kołdrę po swoim ciele. Patrzyła, jak odsłania się jego twardy brzuch, mając świadomość, że w tym samym momencie on ogląda jej i Arka dziki seks. Sama ta myśl sprawiła, że bezwiednie uniosła biodra wyżej, nabijając się z większą siłą na pałę swojego chłopaka. Tomek drażnił się z nią, jego ruchy były okrutnie powolne w porównaniu do ruchów na sąsiednim łóżku, ale po niemal nieznośnym oczekiwaniu w końcu zobaczyła, jak współlokator Arka zsuwa kołdrę jeszcze niżej, odsłaniając swoje przyrodzenie.

Na twarzy Tomka pojawił się arogancki uśmiech, gdy zobaczył, jak usta Alicji otwierają się z szoku. Patrzyła, jak kołdra zsuwa się i zsuwa odkrywając penisa Tomka centymetr po centymetrze co trwało zdawałoby się w nieskończoność. Po dłuższej chwili Tomek odsłonił się całkowicie, a przez ciało Alicji przebiegł dreszcz. Nie mogła oderwać wzroku, musiał mieć jakieś 25 centymetrów. Zawsze uważała Arka za całkiem dużego tam na dole, ale Tomek wydawał się należeć do zupełnie innej ligi.

— Podoba ci się to, co widzisz? — zaśmiał się Tomek, przykładając dłoń do nasady swojego penisa. Chwycił go pewnie i zaczął powoli przesuwać dłonią po całej jego długości w górę i w dół. Zamierzał skupić na sobie całą jej uwagę i był więcej niż pewien, że właśnie mu się to udało.

Alicja mogła tylko skinąć głową, usta nadal miała rozchylone, a kolejne jęki wymykały się z nich w rytmie Arka pchnięć. Słyszała każdy jego szybki oddech i wiedziała, że zbliża się do końca. Łóżko nadal drżało, przyjemność z szczelnie wypełniającego jej gorącą cipkę kutasa Arka wciąż rosła, ale uwaga Alicji pozostała skupiona na grubym, twardym penisie po drugiej stronie pokoju.

Arek patrzył, jak twarz jego dziewczyny przeszywa grymas ekstazy. Jej lubieżne jęki i erotyczne westchnienia doprowadzały go do obłędu. Był już o krok od wpompowania całego zapasu spermy w prezerwatywę, i jakkolwiek dziwne mogło się to wydawać, obecność przyjaciela nie mogła go powstrzymać. Kochający chłopak naturalnie uznał, że westchnienia i jęki Alicji są reakcją, na jego nieziemskie tempo, nie wiedząc, jak wielki błąd popełnia, nie przerywając i dając jej fantazjom pożywkę.

— On jest taki… ach… duży — jęknęła Alicja, głos drżał jej przy każdym pchnięciu Arka. Była jak zahipnotyzowana, patrząc, jak współlokator jej chłopaka z bezczelną pewnością siebie masuje przed jej oczami coś co z pewnością jest największą pałą, jaką Alicja kiedykolwiek widziała.

Drżenie łóżka i intensywność ruchów Arka sprawiały, że Alicja widziała to monstrum jedynie przez rozmazaną mgłę. Podparła się na łokciach, unosząc plecy i opuszczając nogi z pasa Arka.

Nie zwróciła uwagi, jak bardzo przez to mogła wydawać się Arkowi rozkojarzona, ale on był już zbyt blisko, by cokolwiek powiedzieć, i zbyt podniecony, by kazać Tomkowi przestać. Cokolwiek Tomek robił, doprowadzało jego dziewczynę na skraj. Arek uniósł się, podsunął kolana i rozsunął nogi Alicji, kontynuując posuwanie. Spojrzał w dół na swoją olśniewającą blond dziewczynę, z nogami rozchylonymi przez jego dłonie, i czuł, jak sam zbliża się do finału.

— Potrzebujesz lepszego widoku? — zapytał Tomek, unosząc brew. Zamierzał pchnąć tę sytuację dalej, niezależnie od tego, czy jej chłopak się na to zgadzał, czy nie.
 

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...