Skocz do zawartości
IlPrincipino

Klaudia i Adrian.

Rekomendowane odpowiedzi

Zaślubiny.                                                                                                                                              

Był ciepły, czerwcowy wieczór. Pora była już dość późna, dlatego plaża świeciła pustkami. Gdyby ktoś jednak zapuścił się głębiej, w zarośla bliżej lasu, dostrzegłby kilkanaście nagich osób, wyraźnie na coś oczekujących. Niewysoka blondynka, ubrana jedynie w czerwoną szarfę, trzymała tacę z obrączkami oraz przedmiotem służącym do pilnowania męskiej wstrzemięźliwości. Naprzeciwko niej klęczała para: szczupła szatynka o małych piersiach i zielonych oczach oraz mężczyzna o przeciętnej budowie. Klaudia miała na szyi naszyjnik z zawieszonym kluczem. Obok nich stał wysoki blondyn o niebieskich oczach. Cztery inne pary przyglądały się całej scenie z mieszaniną zaciekawienia i podniecenia. Wydarzenie, w którym brali udział do złudzenia przypominało ceremonię zaślubin.                                                                                                               

- Zebraliśmy się tutaj – rozpoczęła prowadząca ceremonię - aby połączyć węzłem małżeńskim tę trójkę – następnie zwróciła się do klęczących Klaudii i Adriana - podajcie sobie prawe dłonie i wygłoście swoje przysięgi.                     

- Klaudio, kocham twój uśmiech, twoje cudowne oczy. Kocham twój charakter, sposób bycia, to, że nikomu nie odmawiasz pomocy, że zawsze szukasz rozwiązania problemu i że pozostajesz niezmiennie optymistką. Wiem, że w sypialni nie potrafię dać ci wszystkiego, na co zasługujesz, dlatego przekazuję Filipowi prawo do kochania się z tobą - klęczący mężczyzna uniósł wzrok i spojrzał na wysokiego blondyna.           

Dziewczyna wpatrywała się w swojego ukochanego z niedowierzaniem i wzruszeniem. Jego słowa poruszyły ją do tego stopnia, że łzy same napłynęły jej do oczu.                                                         

- Dziękuję. Kocham cię - wyszeptała, po czym namiętnie pocałowała Adriana. Wzruszenie było tak silne, że nie zdołała wydobyć z siebie ani jednego słowa więcej.                                                         

- Czy zatem - wtrąciła Monika, kobieta prowadząca ceremonię - przyrzekasz kochać swoją żonę bezgranicznie? Czy oddajesz jej łono i usta innemu? Czy zgadzasz się, by jedynie Filip miał prawo penetrować twoją żonę bez prezerwatywy? Czy akceptujesz współżycie z żoną wyłącznie w zabezpieczeniu, co dotyczy również seksu oralnego? Czy zobowiązujesz się do stałego noszenia pasa cnoty i zdejmowania go jedynie za zgodą jej kochanka? Czy przyjmujesz do wiadomości, że swoje nasienie będziesz oddawał wyłącznie do prezerwatywy? Czy akceptujesz, że twoja ukochana nie będzie w ogóle nosiła stanika, a i czasem majtek? Czy sfinansujesz jej wymianę garderoby tak, by posiadała jedynie ubrania z dekoltami odkrywającymi piersi?                                                       

- Tak - odpowiedział klęczący Adrian, patrząc ukochanej prosto w oczy.                                                                                                                                                                                                                       

- Ogłaszam was hotką, rogaczem i bullem - uśmiechnęła się Monika. - Załóżcie sobie obrączki. Możesz po raz ostatni pocałować członka swojego męża.                                                                         

- Dziękuję. Kocham cię - wyszeptała, po czym namiętnie pocałowała Adriana. Wzruszenie odebrało jej głos; nie była w stanie powiedzieć nic więcej.                                                                                 

Klaudia pierwsza nałożyła obrączkę Adrianowi, a chwilę później on wsunął pierścień na jej palec. Następnie dziewczyna wzięła do jednej ręki pas cnoty, drugą zaś objęła przyrodzenie swojego męża. Ucałowała napletek i założyła mu nową obrączkę. Odkąd pewnego dnia obcy mężczyzna wypełnił jej łono, bliskość z ukochanym przestała jej wystarczać, wszak cztery centymetry różnicy w długości i inna  grubość miały swoje znaczenie.                                                                                                                                                                                                                                                               

Filip ujął kochankę za dłoń i pomógł jej wstać. Zaczęli się namiętnie całować, a goście ceremonii nagrodzili młodą parę oklaskami. Adrian w tym czasie całował wargi sromowe swojej żony, która odpowiadała na to cichym pojękiwaniem.                                                                                                                                                                                       

- Połóż ją na plecach i przygotuj dla mnie - powiedział Filip, odsuwając rogacza od Klaudii i wskazując na rozłożony koc.                                                                       

Adrian wziął ukochaną na ręce i zaniósł ją na wyznaczone miejsce. Położył ją na kocu, rozchylił jej nogi i przywarł ustami do jej łona. Pieścił ją raz delikatnie, raz intensywniej. Jęczała, oddychając coraz szybciej, cała drżąca z podniecenia. Po chwili przerwał i zaprosił gestem kochanka.                                                                                                                            

Bull uklęknął między rozchylonymi nogami dziewczyny. Adrian objął jego duże, twarde przyrodzenie i powoli wprowadził je do wnętrza żony. Klaudia jęknęła, chwyciła męża za rękę i przyciągnęła go do siebie. Całowali się, szepcząc, jedno do drugiego: „Kocham cię”.                                                                                                                                

Tymczasem Filip poruszał się coraz szybciej i mocniej, potęgując jej rozkosz. Jednocześnie pieścił palce jej stóp, korzystając z wysoko uniesionych nóg kochanki. Po kilku minutach zwolnił tempo, czując narastające napięcie. Doszedł w jej wnętrzu i przez chwilę nie wysuwał się z jej łona, obserwując, jak przechodzi przez nią fala orgazmu.                               

Po chwili, rzuciwszy jeszcze spojrzenie na wciąż całujących się małżonków, ruszył w stronę morza, marząc o chłodnej kąpieli.                                                                                             

- Dziękuję – wyszeptała Klaudia do męża. - Wyliżesz mnie?                                             

Adrian pocałował jej dłoń, a potem przywarł ustami do jej łona. Pachniało nasieniem innego mężczyzny. Pieścił jej cipkę językiem, wpychając go głęboko, wyczuwając ślady rozkoszy Filipa. Po chwili Klaudią wstrząsnął kolejny orgazm. Po wszystkim położyli się obok siebie, trzymając się za ręce. Adrian poczuł, jak jego podniecenie narasta na widok tego, co przed chwilą się wydarzyło. Mimo że był w klatce, jego członek stawał się twardy.                    

- Kochanie, nie mogę się doczekać, aż wejdziesz we mnie. Po nim, oczywiście - uśmiechnęła się do niego Klaudia.                                                                                            

Pozostali uczestnicy wciąż obserwowali głównych bohaterów. Monika podała wszystkim kieliszki szampana.                                                                                                         

- Zdrowie młodych! – zawołała Mistrzyni Ceremonii.                                                    

- Zdrowie! – odpowiedzieli goście.                                                                         

Tymczasem Filip wrócił z krótkiej kąpieli w morzu. Objął kochankę, szepcząc coś do jej ucha. Klaudia uśmiechnęła się, po czym uklękła przed mężczyzną.                                              

- Zapraszam na pokaz najlepszego seksu oralnego na świecie! W wykonaniu mojej żony! – krzyknął Adrian, klękając obok ukochanej.                                                                 

Klaudia ujęła kutasa kochanka w dłoń, delikatnie pieszcząc jądra oraz całując i liżąc żołądź. Mąż głaskał ją po włosach, obserwując każdy ruch. Kiedy penis Filipa nabrał większych rozmiarów, włożyła g całego do buzi. Obciągała mu coraz szybciej, by po chwili zwolnić tempo. Filip przycisnął członka do jej gardła, aż zaczęła się krztusić. Trzymał jej głowę, kontrolując w ten sposób jej każdy ruch. Widział podniecenie w jej oczach.  Po chwili puścił jej głowę, aby mogła wrócić do obciągania swoim tempem. Lizała jego penisa, pieszcząc dłonią jądra. Filip był u kresu wytrzymałości, kiedy ponownie włożyła kutasa do ust. Trysnął, zalewając gardło kochanki. Resztki spermy wytarł o policzki żony Adriana, który patrzył na to z mieszaniną pożądania i fascynacji. Po chwili państwo młodzi przywarli do siebie, patrząc głęboko w oczy. Pocałowali się. Mężczyzna czuł na języku żony spermę kochanka, nie zaprzestał jednak pocałunków.                        

- Nowe małżeństwo skonsumowane przez kochanka, wesele czas zacząć! - zawołał Filip do zgromadzonych, a goście odpowiedzieli aplauzem.                                        

Kiedy obserwatorzy i kochanek zebrali swoje rzeczy i udali do wynajętego nieopodal domku, Klaudia siedziała na kolanach Adriana, wpatrując się w zachód słońca. Czuła podniecenie i zarazem zniecierpliwienie, nie mogąc doczekać się reszty wieczora i nocy.

 

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Wesele.

Impreza w domku trwała w najlepsze. Tańce, muzyka i mnóstwo pysznego jedzenia oraz alkoholu sprawiały, że wyglądało to jak typowe polskie wesele. Jedynym wyróżniającym się elementem był wielki stół ustawiony na środku pokoju.                                                                      

Na górze przygotowywała się Młoda Para. On założył wyłącznie muszkę, a jego ukochana, jak przystało na pannę młodą, białą suknię ślubną, lekko zakrywającą pośladki, z dekoltem w kształcie litery V. Na stopy żony Adrian założył białe szpilki. Bielizny, zgodnie ze słowami przysięgi wypowiedzianej tego wieczora nie przewidziano.                                         

Kiedy zeszli na dół, a właściwie Adrian zniósł swoją wybrankę na rękach, rozległy się brawa. Monika wskazała im ręką przygotowany stół i radośnie oznajmiła:                        

- Drodzy goście, oto nasza panna młoda! Całą noc jest do waszej dyspozycji. Miłej zabawy!                                                                                                                          

Klaudia położyła się na stole. Pierwszy podszedł do niej Maciek i podwinąwszy jej suknię, włożył swojego sztywnego kutasa do cipki. Pieprzył ją ostro, całując swoją żonę, wtulającą się w jego plecy. Klaudia oddychała coraz mocniej, jęcząc z podniecenia. Tymczasem jedna z uczestniczek imprezy, Marta, usiadła jej na twarzy. Żona Adriana zaczęła, więc zadowalać ją oralnie, cały czas wijąc się z rozkoszy, zadawanej jej przez Maćka.                                                                                                                                            

- I co, podoba ci się to? – to Monika objęła od tyłu Adriana, głaszcząc go po penisie, zamkniętym w pasie cnoty. – Mhm, chciałbyś być na ich miejscu, prawda? – zapytała, z lekką kpiną w głosie.                                                                                                                        

- Tak – wysapał rogacz, dysząc z podniecenia. Czuł, zbliżający się wytrysk mimo klatki na penisie.                                                                                                              

Tymczasem Maciek spuścił się w cipce Klaudii. Wyjął penisa z jej wnętrza i odsunął  na bok Martę, która obdarzyła go wrednym spojrzeniem, jakby przerwał jej coś wspaniałego. Wpakował do ust hotki swojego kutasa. Klaudia łapczywie zlizywała resztki nasienia. Żona Maćka lizała natomiast cipkę, w której przed chwilą spuścił się jej mąż.                                         

Adrian, cały czas pieszczony przez Monikę, obserwował, jak Dorian, mąż Marty wchodzi grubym kutasem w cipkę żony Maćka, Karoliny. Ten po kilku minutach ostrego pieprzenia koleżanki swojej żony podszedł do Klaudii i trysnął na jej piersi. Ta dłońmi rozsmarowała sobie jego nasienie po ciele.

Adrian spojrzał na Filipa, który siedział na tarasie. Nie przejmując się toczącą się akcją, dyskutował o czymś z Kamilą i Jackiem, którzy byli swingersami.

Rogacz, będąc pieszczonym przez Monikę wspominał, jak to poznali się z kochankiem żony rok wcześniej. No, właśnie. Od czego zaczęła się cała historia?

Rok temu Klaudia i Adrian wybrali się na plażę. Właściwie, to na jedną z tych nagich plaż w Polsce. Z ciekawości i z podniecenia. Byli dwudziestokilkuletnią parą po studiach. Przeszli poważny kryzys, który scementował ich związek. Oboje mieli wspólną fantazję – bycie podglądanymi, którą postanowili zrealizować. Każde z nich chciało spróbować trójkąta, ale żadne nie wiedziało o fantazjach drugiej osoby.

Chociaż Klaudia miewała orgazmy ze swoim chłopakiem, a on dbał o jej potrzeby  i komfort, to zastanawiała się czasami, jak to jest z tym mitycznym, wielkim i grubym kutasem. Wszak jej pierwszy chłopak miał dużego penisa i lubiła mu obciągać. Penetracji jednak nie próbowali. Nie był to udany związek, bo dziewczyna potrzebowała po nim terapii. Na szczęście trafiła na Adriana, który był cierpliwy wobec niej i szczerze zakochany, a co najważniejsze, z psychicznego punktu widzenia, normalny.

Na plaży zajęli miejsce dosyć daleko. Wręcz można by powiedzieć, że na odludziu, bliżej lasu. Adrian zażywał kąpieli w morzu. Jego dziewczyna opalała się na plaży i czytała książkę.                    

Chłopak przemył twarz w morskiej wodzie i postanowił wracać. Wokół niego, w wodzie i na plaży było pełno par, jak i ludzi samotnych, którzy się opalali i kąpali. Przyszła mu myśl: ,,Co jeśli do Klaudii się ktoś dosiadł?’’. Z jednej strony czuł niepokój, z drugiej... podniecenie. Poczuł, jak jego penis stwardniał na myśl, że obok jego ukochanej mógł usiąść przystojny i wysportowany mężczyzna, którego natura obdarzyła lepiej.

 Spojrzał w dal, szukając Klaudii. I zobaczył… jak jego druga połówka rozmawia z jakimś facetem, szeroko się uśmiechając. W ogóle się nie krępowała. Facet, na oko 30-letni, miał idealny widok na jej drobne piersi i lekko zarośniętą cipkę. Adrian na szybko podjął decyzję, że wróci naokoło, schowa się gdzieś za drzewami i poczeka na rozwój wydarzeń.

Schronił się, więc za drzewem. Miał świetny widok na swoją dziewczynę i jej nowego znajomego. Przyjrzał mu się dokładniej. Był wysportowany, miał około metr osiemdziesiąt i blond włosy. Spore wrażenie zrobił na Adrianie jego kutas, dużo większy i grubszy. Skąd  wiedział, jakiego ten blondyn ma penisa we wzwodzie? Stał on nad jego ukochaną i masował przyrodzenie. Patrząc na jego sprzęt, Adrian poczuł uczucie zazdrości i zarazem podniecenia. ,,Ciekawe, jak byłoby jej z takim kutasem?’’ – pomyślał.

Podszedł trochę bliżej w krzaki, chcąc usłyszeć ich rozmowę. Nie widzieli go, nie zdradził swojej obecności.

- To mówisz, że nigdy nie miałaś innego mężczyzny? Taka wierność to dzisiaj rzadkość.

- Dużo przeszliśmy, ale to scementowało nasz związek. Nigdy nie miałam takiego

faceta – Adrian tego nie zobaczył, ale Klaudia uśmiechnęła się zalotnie, patrząc na dużego kutasa kolegi i oblizując wargi.

- Nie musisz tylko patrzeć – zaśmiał się nowy znajomy.

- No, nie wiem, co by na to mój ukochany – odpowiedziała, przysuwając się bliżej i niby to przypadkiem, muskając jego kutasa ustami.

Do tej pory te usta dotykały penisa tylko jednego mężczyzny. Adrian poczuł, jak jego członek twardnieje, a ręka mimowolnie sunie na dół. Jedna część w nim miała wątpliwości, czy aby nie posuną się za daleko, druga natomiast pragnęła, by kutas nowego znajomego znalazł się w ustach Klaudii.

Obserwował ich dalej. Klaudia klęczała i się masturbowała. To był dla Adriana nowy widok, bo nigdy nie widział, jak jego ukochana się zaspokaja. Zawsze twierdziła, że nie musi, że ją zaspokajał.   

Zobaczył, jak usta jego dziewczyny całują jądra i prącie nieznajomego. Kiedy lekko rozchyliła usta, żołądź znalazł się w nich. Pieściła językiem końcówkę penisa. Mężczyzna najpierw przeciągnął główką po jej dolnej wardze, potem po języku, dopiero potem powoli wszedł głębiej.

Adrian nie wytrzymał. Wystarczyło kilka ruchów i trysnął na liście. Poślizgnął się i facet zaspokajany przez Klaudię zobaczył go. Chłopak momentalnie przyłożył palec do ust, wskazując na swoją dziewczynę i robiąc serce w powietrzu, jakby chciał powiedzieć, żeby ten nie zaprzestał zabawy.                                                                                                                  

Jego dziewczyna była w transie. Z zamkniętymi oczami łapczywie obciągała kutasa nowego kolegi, pieszcząc dłonią jego jądra. Ten w pewnym momencie złapał ją za włosy i przycisnął tak, że wypełnił swoim przyrodzeniem jej całe gardło.

Adrian podszedł do nich, klęknął obok Klaudii i objął ją w pasie. Ona otworzyła oczy i spanikowana oderwała się z całych sił od blondyna, cały czas ciężko dysząc. Zaczęła szlochać i przepraszać ukochanego. Ten pokazał gestem ręki nowemu znajomemu, żeby nie odchodził i podbiegł do Klaudii. Zaczął jej szeptać: ,,Nie przepraszaj. Nie masz za co. Obserwowałem was przez chwilę. Widziałem, jak bardzo się podnieciłaś. Mówiłem ci kiedyś, że cię kocham i zrobię wszystko, żebyś była szczęśliwa, pamiętasz?’’

- Ttaak... – szepnęła. – Nie gniewasz się.

- Nie. Ale powiedz, czemu mu uległaś?

- Chciałam zobaczyć, poczuć znowu tak dużego kutasa w ustach. Podnieciłam się. Nie wiem, czemu... Widziałeś?

- Tak. Zresztą – Adrian masował jej wargi sromowe – jesteś taka mokra... Skoro już zaczęłaś, to dokończ,  nie możesz zostawić go tak niezaspokojonego. Kocham cię.

Ostatnie słowa uspokoiły i podnieciły Klaudię. Podeszła do mężczyzny, klęknęła przed nim i włożyła jego kutasa do ust. Adrian złapał ją za piersi i drażnił sutki. Uwielbiała to. Na przemian wkładała sobie kutasa obcego mężczyzny do ust i wyjmowała go. Ssała i lizała, od jąder aż po żołądź, by wkładać go sobie do końca. Mężczyzna czuł, że zaraz dojdzie. Złapał ją za włosy, przycisnął, by jego penis znalazł się cały w jej gardle. Trysnął, zalewając gardło Klaudii. Opadł na ręcznik obok.     

Para całowała się. Chłopak czuł w ślinie ukochanej nasienie innego faceta, ale liczyło się dla niego tylko to, żeby pocałunek trwał jak najdłużej. A może to, że przed chwilą połknęła innemu, gdy jemu czyniła to rzadko, dodatkowo go podnieciło?

Gdy przestali się całować, Klaudia zaczęła płakać i go przepraszać.

- Dałam się ponieść emocjom, przepraszam. Chodźmy stąd – złapała go za rękę, nie mogąc spojrzeć mu w oczy.

- Przestań, nie płacz. To nie twoja wina. Po prostu się podnieciłaś, dałaś upust swoim emocjom. - Patrz – wskazał na swojego penisa, który trochę urósł. - Obserwowałem was, a raczej obserwowaliśmy, pozwoliłem ci tak jakby – wziął jej dłoń i położył na swoim członku.

Klaudia, wciąż targana emocjami, wzięła penisa swojego chłopaka w obie dłonie i zaczęła go masturbować. Kiedy całkiem stwardniał, założyła na niego prezerwatywę i nabiła się na niego. Ruchy chłopaka stawały się coraz szybsze i po minucie poczuł, jak dochodzi.. Jej ciało przeszył dreszcz niepełnego orgazmu.

- On ma większego, widziałeś? Ciekawe, gdzie by dotarł we mnie… - szepnęła mu do ucha, nie schodząc z jego kolan i całując go.

Nowy znajomy przyglądał im się z ciekawością. Filip miał w swoim życiu kilka partnerek, zrealizował z nimi różne fantazje, w tym trójkąty. Miał naturę dominującego samca. Rozmawiało mu się z nową koleżanką bardzo miło. Mieli podobny gust muzyczny. Kiedy zwierzyła się, że dotąd miała tylko jednego partnera, uśmiechnął się sam do siebie, myśląc: ,,Cnotki są najlepsze w łóżku, coś o tym wiem’’.

- Nie chcę wam przeszkadzać – powiedział, do wciąż całującej się pary – Filip jestem – podał rękę Adrianowi, który właśnie na niego spojrzał, odrywając się od ust ukochanej.

- Aadrian – wydukał trochę speszony chłopak.

- Muszę ci pogratulować partnerki – kontynuował Filip – fantastyczny oral w jej wykonaniu. Często cię tak zaspokaja?

Adrian nie wiedział, co odpowiedzieć. Zaskoczyła go ta bezpośredniość.

- Czasami. Klaudia nie lubi smaku spermy – odpowiedział.

Filip poczuł satysfakcję. Dziewczyna nie miała żadnych oporów, żeby połknąć nasienie nieznajomego, a chłopaka już tak. Zobaczył, jak szepcze ona coś do swojego partnera.

- Słuchaj, taka sprawa… Nie wiem, jak zacząć – po chwili ciszy odezwał się Adrian.

- Może prosto z mostu? – odparł nowy znajomy.

- Chciałbyś może czegoś więcej?

- To znaczy? Możesz dokładniej? – zapytał Filip. Zaczęła podniecać go ta cała sytuacja. Chciał zmusić chłopaka do powiedzenia mu wprost ,,zerżnij ją’’. Miał ochotę na tę ślicznotkę.

- Zerżnąłbyś Klaudię? Bardzo ją podnieciłeś, a jak widziałeś, ja szybko doszedłem – zapytał Adrian.

- Z przyjemnością. Tylko wiesz – zwrócił się do partnera koleżanki -  nie mam gumek.

- My mamy – krzyknęła Klaudia.

- Sądząc po rozmiarze przyrodzenia twojego chłopaka, to dla mnie będą za małe – uśmiechnął się Filip.

Klaudia nie pomyślała o tym. Spojrzała na nich i uświadomiła sobie, że to już drugi kutas, jakiego miała w swoim życiu w ustach był o wiele większy od przyrodzenia Adriana.

- Zrób coś, natychmiast! – to nie była prośba a polecenie, jakie wydała swojemu chłopakowi. – Jestem cała mokra, zobacz! – włożyła mu dłoń do cipki.

- Dobra, to ja skoczę do jakiegoś pobliskiego sklepu – powiedział Adrian, ubrał się i pobiegł, niewiele myśląc, że zostawia swoją dziewczynę z obcym facetem. Oboje są nadzy i mają ochotę na ostre rżnięcie. Biegł, ile miał sił w płucach.

Klaudia, starając się opanować podniecenie zaczęła rozmowę o muzyce. Widziała, jak Filip pożera ją wzrokiem. Była tak oszołomiona, że chciała mu po prostu wskoczyć na kutasa, którego cały czas sobie masował.

- Musisz mnie tak kusić? – zapytała z lekką pretensją w głosie.

- To ty mnie kusisz, skarbie – nachylił się i pocałował ją w policzek. – Może usiądziesz mi na kolanach?

- Co to, to nie. Wiesz, jak to się skończy – odpowiedziała mu, chociaż miała ochotę to zrobić.

Wstała, włączyła muzykę w telefonie i zaczęła tańczyć, żeby jakoś rozładować napięcie. Ruszała biodrami w rytm muzyki.

Filip patrzył na ten taniec. Widać było, że Klaudia lubiła i potrafiła tańczyć. Tak, lubiła i to bardzo, ale jej partner nie, więc rzadko chodzili na imprezy. Najczęściej tańczyła sama, albo traktowała to jako grę wstępną.

Poczuła, że ktoś się do niej przytula, całując jej kark i szyję. Odruchowo złączyła nogi, czując na tyłeczku nabrzmiałego kutasa. Filip złapał ją za piersi, szczypiąc sutki. Mimowolnie rozchyliła nogi, obejmując rękoma kochanka i całując go. Napierał na nią od tyłu swoim kutasem. Pocierał o cipkę i tyłek. Drażnił ją, a ona dyszała z podniecenia. Wszedł w nią delikatnie. Poczuła jego dużego penisa w pochwie. Poruszał się w niej coraz szybciej. Nie przestawali się całować. Po kilku minutach ostrego rżnięcia trysnął w niej, a ona wydała z siebie pisk rozkoszy. Opadła na koc i zobaczyła stojącego obok chłopaka z paczką prezerwatyw w ręce.

- Załóż gumkę i wejdź we mnie – wyszeptała i zamknęła oczy.

- Ale… - odpowiedział Adrian.

- Rób co mówię, proszę – odparła Klaudia.

Chłopak sięgnął do plecaka i wyjąwszy paczkę prezerwatyw, założył jedną z nich. Nie potrzebował stymulacji, jego członek stał na baczność. Wszedł w nią od tyłu i po kilku ruchach trysnął z podniecenia całą sytuacją. Obcy facet w niej doszedł, kiedy on musiał założyć prezerwatywę. W sumie, to był pierwszy raz, jak ktoś  doszedł we wnętrzu jego dziewczyny. Nie wiedział, że brała tabletki antykoncepcyjne, bo czasami myślała, że jej chłopak dochodzi szybciej przez prezerwatywy, więc chciała mu sprawić niespodziankę i zaproponować seks bez nich. Wyszło inaczej...

Ze wspomnień wyrwała go żona. Stała obok niego i masowała mu przyrodzenie zamknięte w klatce. Był tak podniecony, że nie zauważył nawet, jak szybko doszedł.

- Widzisz teraz, dlaczego potrzebuję prawdziwych kutasów? Nawet w pasie cnoty potrafisz dojść po byle dotknięciu – szepnęła mu do ucha, jednocześnie je oblizując, bo wiedziała, że to uwielbia. Wytarła dłoń, pełną nasienia swojego męża w chusteczkę, wręczyła mu kluczyk do pasa cnoty, pocałowała go w usta i  wyszła do ogrodu.

Poszedł do łazienki się umyć. Wszedł pod prysznic, puścił wodę i zamknął oczy. Po chwili poczuł czyjeś dłonie na biodrach. To była Monika.                                                                

– Cii, będziesz grzeczny to zdradzę ci kilka tajemnic Klaudii – szepnęła mu do ucha. – Zamknij oczy.

Przekonał się już kilka razy, że z Moniką lepiej nie zadzierać. Miała olbrzymi wpływ na jego ukochaną. Poddał się jej.

Uderzyła go w pośladki i wskazała, żeby się wypiął. Poczuł coś w odbycie. Tak, to Monika włożyła mu tam sztucznego kutasa. Lewą ręką złapała penisa, prawą oparła na brzuchu Adriana. Pchnęła kilka razy. Chłopak poczuł jednocześnie ból i przyjemność.

- A jakbym ci powiedziała, że Klaudia spotyka się regularnie ze mną i moim znajomym na sesje bdsm? Jest uległą dziwką dla nas – wyszeptała mu do ucha.

- Pierdolisz... – odpowiedział zdziwiony Adrian.

- W tej chwili to ty jesteś pierdolony – zaśmiała mu się do ucha. – Będziesz grzeczny, to w stosownej chwili obejrzysz zdjęcia i nagrania z tych sesji.

- Klaudia wie, że ją nagrywaliście?

- A po co? Podczas sesji miała zawsze opaskę na oczach. Nie wie jak wygląda jej master – Monika odparła, przyspieszając ruchy penisem w odbycie Adriana. – Jedyną osobą, którą zna podczas tych sesji jestem ja.

Chłopak doszedł na dłoń Moniki. Cały czas miał zamknięte oczy, więc nie widział, jak przyjaciółka jego ukochanej zlizała całą spermę ze swojej dłoni. Mimo tego, że doprowadziła go do wytrysku, nie przestawała pieprzyć jego tyłka sztucznym kutasem. Po kilku minutach wyszła z niego, odpięła uprząż i odrzuciła na bok.

- Na kolana i wyliż mnie! – rozkazała mu lekko podniesionym tonem.

Adrian posłusznie wykonał polecenie. Dawał z siebie wszystko, wszak nauczył się zaspokajać oralnie dzięki swojej ukochanej, bo w taki sposób zawsze zapewniał jej orgazmy. Zastanawiał się, czy to, co mówiła Monika jest prawdą, a jeśli tak, to od kiedy Klaudia ulega jej i temu nieznajomemu mężczyźnie. Czy wydarzenia sprzed roku, z plaży w jakiś sposób rozbudziły seksualność u jego drugiej połówki?

 W tym samym czasie Klaudia również się relaksowała, w innej łazience, piętro wyżej. Leżała w wannie i pieściła cipkę, oblewając ją strumieniami ze słuchawki prysznicowej. Ciągle jej było mało, a noc była jeszcze długa.

Ktoś otworzył drzwi od łazienki i zanim zdążyła się odwrócić usłyszała: ,,Nie otwieraj oczu!’’. Wiedziała, że krzywda jej się nie stanie, wszyscy obecni byli ich znajomymi, więc wykonała polecenie. To był zresztą głos Karoliny.

Ktoś podszedł do niej. Założył jej opaskę na oczy i skrępował ręce od tyłu. Czuła męski zapach. Zastanawiała się, gdzie jest Karoli

- Witaj, suko! Cieszę się, że cię widzę. To ja, twój pan i znajomy Moniki – usłyszała ten głos po raz pierwszy, ale poczuła spokój, bo wielokrotnie oddawała się temu mężczyźnie w obecności swojej przyjaciółki.

Wszedł do wanny. Uderzył ją w prawy policzek, najpierw dłonią, a potem kutasem. Bezceremonialnie, jak to miał w zwyczaju, wpakował Klaudii kutasa do ust i po prostu rżnął jej gardło. Trwało to kilka minut. Wyszedł z jej buzi, zakneblował usta i położył dziewczynę na plecach. Wszedł kutasem do wnętrza cipki. Pieprzył ją ostro. Zapewne, gdyby nie miała knebla na ustach, wszyscy słyszeliby jak krzyczy z rozkoszy. Poruszał się we wnętrzu swojej suczki coraz szybciej, aż w końcu poczuł zbliżający się wytrysk. Doszedł w niej. Zastygli na chwilę w takiej pozycji: Klaudia leżała w wannie na plecach, z rękami skrępowanymi od tyłu. On cały czas miał penisa w jej wnętrzu i patrzył na nią z czułością, głaszcząc jej policzki i włosy.

W końcu wyszedł z niej, rozwiązał ją, wyjął knebel i szepnął do ucha: ,,Do zobaczenia wkrótce. Jak drzwi od łazienki się zamkną, zdejmij opaskę, zrelaksuj się umyj, bo mówili mi, że jeszcze przez kilka godzin czekają cię atrakcje.

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...