Skocz do zawartości
Mr. D

Kochanek czy przyjaciel domu

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, Buendias pisze:

Ja mam zerowe doświadczenie jako kochanka pary, choć pojawiła mi się taka fantazja i nie wykluczam, że ją zrealizuję. Ale gdybym usłyszała tekst, że “nie chce im się na mnie czekać godzinę”, mimo, że to ja miałabym dojechać do nich, to obeszliby się smakiem. 

Godzinę to prawie po sąsiedzku  :)

 

A mówiąc na poważnie- przecież Polska nie jest duża. Samochodem można w parę godzin zrobić duzo km. Mowie z doświadczenia, mieszkamy w Bydgoszczy lub Gdańsku zależy kiedy,  Aniołek pracuje w Warszawie a jej kochanek od 10 lat mieszka w Wrocławiu. Da sie, da się. 

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
5 minut temu, Wichura pisze:

Ale może ktoś tak właśnie ma i byłby skory podzielić się kulisami swoich oczekiwań co do krótkiego czasu dojazdu to chętnie się dowiem i poszerze horyzonty.

 

 Znasz nas i wiesz, że nie mamy. Preferujemy dłuższe spotkania i dłuższe relacje

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
22 minuty temu, Wichura pisze:

 (…) byłby skory podzielić się kulisami swoich oczekiwań co do krótkiego czasu dojazdu (…)

Nie wypowiadam się za pary, ale dawno temu miałam kochanka w czeskiej Pradze. Spotykaliśmy się w Warszawie, Krakowie, Zakopanem i Budapeszcie. 

  • Lubię 4

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 16.02.2026 o 18:15, Wichura pisze:

A godzina to dużo? Ja w sumie będąc "na miejscu" nie raz bym tyle jechał na drugi koniec miasta. Zastanawiam się też jaki akceptowalny czas dojazdu preferują takie pary. Coś w rodzaju "za pięć minut u mnie"? Poza tym w tym nastawieniu kryje się też chyba oczekiwanie, że kochanek będzie na telefon o każdej porze dnia i nocy. Oczywiście w pełnej dyspozycji, czyściutki, pachnący itd W końcu nawet umawiając się z dnia na dzień nie powinno mieć znaczenia czy kochanek będzie na spotkanie jechał 10 minut, godzinę czy dwie. Ale może ktoś tak właśnie ma i byłby skory podzielić się kulisami swoich oczekiwań co do krótkiego czasu dojazdu to chętnie się dowiem i poszerze horyzonty.

Poznalem pare na tinderze i miedzy nami bylo 150km drogą ekspresową czyli mozna liczyc ze godzinka max godzinka z kwadransem akademickim.  Najpierw było spoko fajnie i wgl a potem pojawił się ktoś inny i został wybrany tamten bo ma bliżej. Dziwne ale traktuje to jako znak do zmiany autka na bardziej wygodne w trasy ;p.

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 16.02.2026 o 10:04, Buendias pisze:

@Mr. D Ja mam zerowe doświadczenie jako kochanka pary, choć pojawiła mi się taka fantazja i nie wykluczam, że ją jednorazowo zrealizuję. Ale gdybym usłyszała tekst, że “nie chce im się na mnie czekać godzinę”, mimo, że to ja miałabym dojechać do nich, to obeszliby się smakiem. 

Może kochanki traktuje się nieco inaczej niż kochanków, choć dla mnie osobiście to nie do końca zrozumiałe. Oczywiście, rozumiem, że ktoś ma swoje zasady oraz, że niektórym kochankom to nie przeszkadza. I ja tego absolutnie nie krytykuję, tylko mówię o mojej perspektywie. 

 

Nie uważam, że robię z mężem łaskę kochankowi, że może sobie “pobzykać cudzą żonę”, nie jest dla mnie dodatkowym penisem, szanuję go jako człowieka i liczę z jego potrzebami. 
 

Abstahując już całkiem od faktu, że ja zwykle nie przypisuję ról typowych dla relacji cuckold. Jeśli spotkanie jest we trójkę, to dla mnie tak mężczyzna jest kochankiem dla nas, jak i my dla niego. 

Twoja wypowiedź przypomniała mi jedna myśl "jak inni maja szanować Cie, skoro sam siebie nie szanujesz". Co do kochanek i kochanków to patrząc na różne ogłoszenia na które natknąłem się to raczej kobiet chętnych na zabawe jest malutko z kolei facetow na pęczki, dlatego np para moglaby dojechac do kochanki a jesli chodzi o kochanka to "chcesz to przyjedz a jak nie to na twoje miejsce 10 chetnych jest"

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
22 minuty temu, Mr. D pisze:

Poznalem pare na tinderze i miedzy nami bylo 150km drogą ekspresową czyli mozna liczyc ze godzinka max godzinka z kwadransem akademickim.  Najpierw było spoko fajnie i wgl a potem pojawił się ktoś inny i został wybrany tamten bo ma bliżej. Dziwne ale traktuje to jako znak do zmiany autka na bardziej wygodne w trasy ;p.

Byłem przez kilka lat w relacji z kochanką z którą dzieliło mnie 150 km drogą ekspresową. Odległość nigdy nie była problemem 

 

17 minut temu, Mr. D pisze:

Twoja wypowiedź przypomniała mi jedna myśl "jak inni maja szanować Cie, skoro sam siebie nie szanujesz".

To bardzo dobra zasada i warto jej się trzymać 

17 minut temu, Mr. D pisze:

raczej kobiet chętnych na zabawe jest malutko z kolei facetow na pęczki

To nie do końca tak, ani jeżeli chodzi o kobiety ani jeżeli chodzi o facetów. Kobiet chętnych na zabawę jest dużo pod warunkiem że facet potrafi te chęci u niej wywołać choć trochę, a nie oczekuję że przyjdzie na gotowe do kogoś przy kim nie trzeba będzie się choć trochę postarać. Z kolei co do facetów gdyby był taki urodzaj fajnych kochanków "na rynku" to tak duża ilość par nawet na tym forum nie pisałaby o problemach ze znalezieniem fajnego kochanka 

 

17 minut temu, Mr. D pisze:

para moglaby dojechac do kochanki a jesli chodzi o kochanka to "chcesz to przyjedz a jak nie to na twoje miejsce 10 chetnych jest"

To prawda że popyt rodzi podaż ale nie jest z to nadrzędna zasada. Jeżeli ktoś szuka specyficznych osób, do specyficznego układu którym ogólnie rzecz biorąc mało osób może być zainteresowanych to oczywistym jest że trafiając na taką osobę jesteśmy w stanie bardziej nagiąć swoje zasady na przykład dotyczące dojazdu. Natomiast przy podejściu takim jak piszesz dalej mi osobiście wszystkiego się odechciewa i nie ma szans na jakąkolwiek relację ponieważ fundamentalnie różnimy się w tym momencie w podejściu

  • Lubię 2
  • Dziękuję 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Witam, dorzucam moje przemyślenia.

Z racji tego że świat jest pełen niebezpieczeństw uważam że przyjaciel domu jest lepszą opcją. 

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Przyjaciel domu jest najlepszy. Zdarzało się, że zabierał moją młodą córkę do kina na bajkę i na salę zabaw żebym mógł też w spokoju z żoną spędzić czas. 

  • Lubię 4

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

@kaktus12 Sam kiedyś jako przyjaciel domu poznałem dzieci pary z którą łączyła mnie krótka, acz intensywna relacja. Dzieci spotkałem raptem ze dwa razy, ale było to takie naturalne. Poczułem, że Ci wspaniali ludzie obdarzyli mnie pełnym zaufaniem i zwyczajnie było mi miło. :) 

  • Lubię 7

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...