Skocz do zawartości
Paper_planes

Meskie doswiadczenia 'bi' wsrod cuck'ów I par , cuck jako zabawka seksualna bulla?

Rekomendowane odpowiedzi

Rogacz - Hotkę w naszym związku podnieca gdy jestem uległy wobec Bulla i go obsługuję. Jeśli Bull ma bi tendencje to Żona wydaje mi tego typu rozkazy jak i sam Bull. Wówczas to tak naprawdę Bull ma dwie suki do dyspozycji. Kolejność jest taka, że Bull rządzi, potem Hotka, a na końcu ja-rogacz.

Moje odczucia są bardzo pozytywne. W codziennym życiu jestem osobą dosyć dyrektywną, zarządzającą w pracy itp. W seksie rola uległego bardzo mi odpowiada i podnieca do granic szczególnie jeśli w tym wszystkim jest moja Żona.

  • Lubię 12
  • Zauroczenie 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Widzę, że w temacie głos zabrali głównie ulegli mężczyźni bi lub heteroflexible. Z racji tego, że jestem biseksualny, mam naturę dominującą, ale jestem uniwersalny i mam głowę otwartą na wchodzenie w różne role oraz posiadam doświadczenie jako kochanek i rogacz, to się wypowiem. 
Wprowadziłem dwóch facetów hetero w świat seksu męsko męskiego. Jednemu się spodobało i jest szczęśliwym bi. Poza tym, że otworzyły się przed nim nowe perspektywy, to nic się nie zmieniło. 

Drugiemu się mniej spodobało (choć ze mną próbował wielokrotnie) i co? I nic, bo wciąż jest szczęśliwym, męskim hetero. Jak widać, nie było żadnej drogi bez odwrotu ani jakiejś traumy.

Natomiast hotki z którymi bawiłem się w takich konfiguracjach były wybitnie nakręcone widokiem samców dających sobie przyjemność. 

  • Lubię 13
  • Zauroczenie 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Miałem doświadczenie gdzie kobieta miała ochotę by jej mąż leżał na plecach pod nią gdy ja byłem w niej a ona ja dodatkowo zadowalał oranie. Czułem kilka razy jej język na moim penisie. Nie przeszkadzało mi to w szale naszych uniesień. 

  • Lubię 7

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Wcale nie trzeba czegoś lubić, aby to zrobić.

 

Lubimy pieścić się z własnymi myślami, ale to prowadzi do frustracji. Zbyt często traktujemy nasze lęki i obawy jako życiowy drogowskaz. Tymczasem przekraczanie urojonych granic stanowi świetną okazja, żeby poznać siebie lepiej. I nie katować się niekończącymi się i zabójczymi dla charakteru wątpliwościami typu „chcę, ale…”.

 

W kategoriach estetycznych każdy akt seksualny jest wadliwy w swej biologicznej naturze – trące o siebie zawsze w czymś niedoskonałe ciała, płyny ustrojowe, śmieszne dźwięki itd. Wilgotny penis kochanka w ustach rogacza to zaledwie drobiazg. Nie ma w tym nic bardziej obrzydliwego niż np. spuszczanie się w waginie. 

 

Osobiście hołduję zasadzie: „doświadcz, nie oceniaj z góry”. Jeśli przez chwile poczujesz się z penisem w ustach niekomfortowo, to przecież nie jest koniec świata. Zwłaszcza jeśli masz świadomość, że sprawiasz tym przyjemność partnerce. Orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy. 

 

Żyjemy w epoce strasznego mazgajstwa, dzielenia włosa na czworo, psychologizowania niemal każdej neutralnej czynności, aby tylko dopatrzeć się w niej jakiejś traumy, a przynajmniej wymyśleć sobie definicję. Czy jestem taki, czy siaki?... Czy muszę iść na terapię? To skrajny obłęd. Z własnej woli weźmiesz faceta do ust… i nie spodoba się, bo coś tam – to wyplujesz. Było, minęło. Jesteś bogatszy o doświadczenie. Wiesz już, jak to jest i nie spalasz się konfliktem między dążeniem a unikaniem.

 

Poza tym, i to chyba najważniejsze, co chciałbym dodać tu od siebie, nie widzę żadnego powodu, dla którego darząca się szczerym uczuciem para nie miałaby spełniać swoich fantazji, jakie by one nie były, o ile da się je zrealizować bezpiecznie i za obopólną zgodą. Nie ma nic, czego druga strona nie zrobi dla kochanej osoby, jeśli naprawdę jej zależy.  


Dbałość o satysfakcję partnera to według mnie podstawa zdrowego związku. W taki przypadku każde doświadczenie seksualne – pozornie będące poza naszymi dotychczasowymi granicami estetycznymi i emocjonalnymi – da się postrzegać jako wyraz prawdziwej miłości, która niweluje wszelkie granice. A to najważniejszy czynnik rozwoju w tym zakresie.

  • Lubię 8
  • Hmm... 1
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
7 godzin temu, odyseusz pisze:

W kategoriach estetycznych każdy akt seksualny jest wadliwy w swej biologicznej naturze – trące o siebie zawsze w czymś niedoskonałe ciała, płyny ustrojowe, śmieszne dźwięki itd. Wilgotny penis kochanka w ustach rogacza to zaledwie drobiazg. Nie ma w tym nic bardziej obrzydliwego niż np. spuszczanie się w waginie. 

Mnie tam się podobają takie widoki. 😀

 

Z resztą Twojej wypowiedzi się zgadzam. :)

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 11.02.2026 o 19:08, Perun pisze:

Natomiast hotki z którymi bawiłem się w takich konfiguracjach były wybitnie nakręcone widokiem samców dających sobie przyjemność. 

Mnie się zabawy biseksualnych mężczyzn bardzo podobają. Kręci mnie w tym otwartošć, swoboda, niepatrzenie na konwenanse, podążanie za instynktem, pierwotność, dzikość. Choć sposób, w jaki się dotykają, potrafi być zaskakująco czuły i delikatny a techniki fellatio i rimmingu to mogłaby się od nich uczyć niejedna kobieta.

  • Lubię 7
  • Wow! 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
51 minut temu, Buendias pisze:

Mnie się zabawy biseksialnych mężczyzn bardzo podobają. Kręci mnie w tym otwartošć, swoboda, niepatrzenie na konwenanse, podążanie za instynktem, pierwotność, dzikość. Choć sposób, w jaki się dotykają, potrafi być zaskakująco czuły i delikatny a techniki fellatio i rimmingu to mogłaby się od nich uczyć niejedna kobieta.

Mam identyczne odczucia, mimo że na żywo tylko delikatnie muskałem "bulla" kiedy zabawiał się z moja Żoną. Kiedyś zupełnie nie myślałem o takich rzeczach w ten sposób..

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 15.02.2026 o 10:06, odyseusz pisze:

Nie ma nic, czego druga strona nie zrobi dla kochanej osoby, jeśli naprawdę jej zależy.  

Dbałość o satysfakcję partnera to według mnie podstawa zdrowego związku.

Nie do końca zgadzam się z tym zdaniem. Tzn są z pewnością pary w takich układach, ale u mnie to nie działa. Jestem otwarta na wiele, mimo to jestem w stanie wyobrazić sobie conajmniej parę rzeczy, których nie planuję robić bez względu na uczucie, którym darzę partnera. 

Jeśli partner mimo to by na to usilnie nalegał, w dodatku wplatając to słowa “miłość” i “czy mi zależy”, to prędzej pożegnałabym się z partnerem. 
Dbałość o satysfakcję partnera jest dla mnie bardzo ważna. Ale równie ważne jest dla mnie dbanie o swoje potrzeby. 

  • Lubię 3
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
1 godzinę temu, Buendias pisze:

Jeśli partner mimo to by na to usilnie nalegał, w dodatku wplatając to słowa “miłość” i “czy mi zależy”, to prędzej pożegnałabym się z partnerem. 

Myślę że  @odyseusz nie pisał o robieniu czegoś dla partnera bo nalega, tylko dla tego że się samemu chce, bo się wie że coś takiego sprawia mu przyjemność. Mogę robić coś co mi nie sprawia przyjemności czy nawet tego nie lubię, jeśli większą przyjemność sprawi mi świadomość że "uszczęśliwiłem" swoją ukochaną. 

Absolutnie nie jestem biseksualny. Nie kręcą mnie faceci. Jak nie mam seksu to nie myślę o tym żeby może się spotkać z kolegą na wspólne walenie czy coś więcej. Ale gdy w grę wchodziło to, jak widziałem jak takie moje kontakty kręcą @caramella to perspektywa mi się zmieniała i już przy niej zabawa z innym facetem potrafiła mi przynieść radość, a nawet jeśli nie, to radość dawała mi radość którą dawałem żonie. I sumarycznie wychodziło wszystko na plus. 

  • Lubię 5

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, Druh. pisze:

Myślę że  @odyseusz nie pisał o robieniu czegoś dla partnera bo nalega

Tak, oczywiście wiem, że nie o to chodziło @odyseuszowi. Napisałam “gdyby partner mimo to…” po prostu dodając to od siebie. 


Zaznaczę też, że ponieważ padło zdanie “nie ma nic, czego druga strona nie zrobi dla kochanej osoby”, to w mojej odpowiedzi mieszczą się przykłady wykraczające poza kontakty biseksualne.


I nadal pozostanę przy moim postrzeganiu tej sytuacji: są przykłady pewnych zachowań/fantazji, których nie chciałabym i nie planuję realizować, nawet jeśli sprawiłabym tym radość ukochanej osobie. 
 

Ale absolutnie rozumiem i szanuję, że widzisz to inaczej. :)

  • Lubię 4

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...