Skocz do zawartości
Boni&Em

Stała relacja z kochankiem

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 26.06.2022 o 11:54, PussyLicker pisze:

Sądzę, że ich nieumowna "stałość" jest podobna jak relacji "stałej" o której myślisz. Coś w stylu czy para mająca umowę (tj. ślub) dłużej wytrwa w relacji niż para nie mająca takiej umowy (ślubu)? Kwestia bardziej indywidualna niż to, że relacja tzw. "stała" ma gwarantować cokolwiek. Może ułatwiać, ale może również i komplikować. Tak jak u @Hootka95rogacz93:

Pojawiają się jakieś pretensje, problemy z zaufaniem i związane z tym przeróżne niepotrzebne perypetie emocjonalne.
 

Inne porównanie mi się nasunęło z pracą. Osoba na umowie o pracę na stałe, niekoniecznie przecież musi pracować do końca życia u tego pracodawcy. Inaczej mówiąc ludzie zmieniają zdanie i jeśli nawet nazwiemy coś stałym, to dość często faktycznie to tego nie oznacza.


Tym bardziej, co to za stałość w umowie z kochankiem? To znaczy z tym drugim, będącym na ogół na słabszej pozycji niż ten pierwszy (np. mąż). Zmienia się go jeszcze łatwiej, mimo, że niby "stały" ;-).

Tylko wiesz, zmiana pracy, czy kochanka powoduje dyskomfort. Tak jak koleżanka napisała zaczynanie wszystkiego od nowa jest męczące. Tak że lepiej czasami nie widzieć tych parę minusów i tkwić dalej w tym układzie. A osobiście bym się wycofał i poszukał kogoś, kto zasługuje na mój czas i na mnie.

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Kwestia pewnie również indywidualna. Dla niektórych pań duża przyjemność tkwi w odkrywaniu się. Z dreszczyku emocji towarzyszącego poznawaniu jaki jest przyszły kochanek. Z podniety płynącej z pierwszego dotyku, kontaktu seksualnego. Z rozmowy, flirtu czy podrywu itp. Z rzeczy, które znacznie trudniej realizować z wieloletnim kochankiem. Więc nie dla każdego musi to być męczące. A może być wręcz bardzo przyjemne. Zwłaszcza jeśli przyjęliśmy naczelną zasadę ulotności takiej relacji.

 

"Lepiej czasami nie widzieć tych parę minusów i dalej tkwić w tym układzie."

 

Sam chyba przyznasz, że raczej nie o to chodzi w cuckoldzie by czuć się z kochankiem jak w małżeństwie z przymusu.

 

"Osobiście bym się wycofał i poszukał kogoś, kto zasługuje na mój czas i na mnie."

 

No właśnie i trochę zaprzeczyłeś zdaniu poprzedniemu. Dochodzimy więc do jakiej konkluzji? Stałość to się ma z mężem. A kochanek jak przestaje się podobać, to nie ma sensu na siłę tkwić. A co ułatwia takie decyzje i brak rozterek, nerwów i stresu w realizacji cuckoldowych relacji? Nie angażowanie się zbyt emocjonalnie w relację z kochankiem :-).

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
11 godzin temu, PussyLicker pisze:

A co ułatwia takie decyzje i brak rozterek, nerwów i stresu w realizacji cuckoldowych relacji? Nie angażowanie się zbyt emocjonalnie w relację z kochankiem :-).

a co utrudnia? Wieloletnie szukanie kochanka, przerabianie wielu z którymi z rożnych powodów nie wyszło aż trafi się na właściwego. Nawet jeżeli nie będzie idealny to wystarczająco kompatybilny aby plusy przykryły wady. Masz rację, że nie każdy tego szuka i niektórych kręci nowość, odkrywanie. Ale pamiętaj, że są też tacy którzy po wygaszeniu obecnej relacji z kochankiem/kochanką kolejnej/kolejnego nie będą szukać gdyż uznają, że poprzeczka jest tak wysoko ustawiona, że nie ma sensu

  • Dziękuję 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Widzę dyskusja dosyć szeroko się rozwinęła.  Tak jak wspomniałam wcześniej ja nie wymagam niczego.  Absolutnie nie angażuje się emocjonalnie . Chodziło mi bardziej o to , że to zawsze ja muszę myśleć o miejscu I czasie spotkania bo on się wcale nie wysila . I tak jak pisałam spotyka się też z innymi kobietami i bardzo często mi pisze lub mówi co tam z nimi robi , więc zaczęłam się zastanawiać czy też nie jest na odwrót i nie gada im o mnie .  Zaczął się skupiać na swojej przyjemności A mnie olewać dlatego pisałam o szacunku.  

Raczej zrezygnuje z tej relacji  bo nie widzę w niej sensu. 

  • Lubię 3
  • Przytulam 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
10 godzin temu, Hootka95rogacz93 pisze:

Chodziło mi bardziej o to , że to zawsze ja muszę myśleć o miejscu I czasie spotkania bo on się wcale nie wysila .

We wszelkich tego typu relacjach jest tak, że jedna osoba jej nie pociągnie. Muszą dwie osoby realnie chcieć i być zaangażowane. Inaczej to zwyczajnie nie wypala

10 godzin temu, Hootka95rogacz93 pisze:

tak jak pisałam spotyka się też z innymi kobietami i bardzo często mi pisze lub mówi co tam z nimi robi , więc zaczęłam się zastanawiać czy też nie jest na odwrót i nie gada im o mnie

To już z kolei bardzo zależy od relacji. Pytanie jakie struny u Ciebie porusza informacje, że on spotyka z innymi oraz odwrotnie. Po całości domniemywam, że negatywne

10 godzin temu, Hootka95rogacz93 pisze:

Raczej zrezygnuje z tej relacji  bo nie widzę w niej sensu. 

Wspomniałaś o szacunku i braku jego odczuwania. Ja powiem, że bez szacunku nie ma niczego. Mogę być z rożnymi osobami, na rożnych zasadach, w różnych układach ale jeżeli nie poczuję, że szanuję partnerkę i tego, że ona szanuje mnie mnie ma o niczym mowy. Nie daj tego w sobie zabić ;)

  • Lubię 3
  • Dziękuję 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Dlatego właśnie nie widzę tutaj sensu. Ja kogoś szanuje więc wymagam tego samego a jak ktoś ma to w nosie to żegnaj adios ja to się mówi 🙂

  • Lubię 5
  • Przytulam 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
26 minut temu, Hootka95rogacz93 pisze:

Chodziło mi bardziej o to , że to zawsze ja muszę myśleć o miejscu I czasie spotkania bo on się wcale nie wysila . I tak jak pisałam spotyka się też z innymi kobietami i bardzo często mi pisze lub mówi co tam z nimi robi , więc zaczęłam się zastanawiać czy też nie jest na odwrót i nie gada im o mnie .  Zaczął się skupiać na swojej przyjemności A mnie olewać dlatego pisałam o szacunku.  

Raczej zrezygnuje z tej relacji  bo nie widzę w niej sensu. 

Wśród niektórych panów istnieje dziwny stereotyp, że jak się będziesz starał, to kobieta będzie Cię brała za mięczaka. A mięczak to taka cipa jak jej mąż, który aż tak się stara i jej ulega, że mu żonę można ruchać. Więc trzeba być maczo, który ma wy-ebane na laskę. I wtedy taka durna cizia będzie sie uganiać za nim.

 

Tacy panowie mają skłonność wychwalania się przed foczką ileż to oni poza nią mają innych dup do ruchania. Co w ich mniemaniu ma sprawić, że foczka będzie zazdrosna i będzie jeszcze bardziej starać się o tegoż  samca alfa mającego przecież stado innych suczek pod ręką.

 

A w rzeczywistości, gdy foczka zmądrzeje i powie żegnaj, to nierzadko wielce obrażony odstawi cyrk pokazując nieświadomie, że jednak mu bardzo zależało. Jednak forma w jakiej to robi, czyli zwyzywania, a potem przepraszania na ogół zniechęca parę do jego osoby tak bardzo, że jego kutas dostaje zakaz wjazdu na zawsze.

  • Lubię 1
  • Haha 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
17 godzin temu, Hootka95rogacz93 pisze:

... bardzo często mi pisze lub mówi co tam z nimi robi , więc zaczęłam się zastanawiać czy też nie jest na odwrót i nie gada im o mnie .  Zaczął się skupiać na swojej przyjemności A mnie olewać dlatego pisałam o szacunku.  

Raczej zrezygnuje z tej relacji  bo nie widzę w niej sensu. 

Z tego co napisałaś o tej relacji to rezygnacja będzie chyba najlepszym wyjściem. Po co się tak męczyć a widać, że tak jest. To, że pisze lub opowiada w Twojej obecności o innych kobietach i jak się z nim zabawia potraktowała bym jako nietakt i brak szacunku dla Ciebie. W momencie kiedy z nim przebywasz  to Ty jesteś najważniejsza. Piszesz, że się nie wysila, że sama ogarniasz czas i miejsce 🙂Wybacz, że to napiszę ale te zerowe zaangażowanie z jego strony świadczy o tym, że kompletnie nie zależy mu na tej relacji. Ciekawa jestem czy rozmawiałaś z nim o tym co Cię irytuje w jego zachowaniu, może gość jakiś niedomyślny jest? Decyzja należy do Ciebie ale moim zdaniem szkoda czasu na takiego "kochanka", na nim jednym świat się nie kończy🙂 Pozdrawiam serdecznie LA

  • Lubię 4
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
16 godzin temu, PussyLicker pisze:

Wśród niektórych panów istnieje dziwny stereotyp, że jak się będziesz starał, to kobieta będzie Cię brała za mięczaka. A mięczak to taka cipa jak jej mąż, który aż tak się stara i jej ulega, że mu żonę można ruchać. Więc trzeba być maczo, który ma wy-ebane na laskę. I wtedy taka durna cizia będzie sie uganiać za nim.

 

Tacy panowie mają skłonność wychwalania się przed foczką ileż to oni poza nią mają innych dup do ruchania. Co w ich mniemaniu ma sprawić, że foczka będzie zazdrosna i będzie jeszcze bardziej starać się o tegoż  samca alfa mającego przecież stado innych suczek pod ręką.

 

A w rzeczywistości, gdy foczka zmądrzeje i powie żegnaj, to nierzadko wielce obrażony odstawi cyrk pokazując nieświadomie, że jednak mu bardzo zależało. Jednak forma w jakiej to robi, czyli zwyzywania, a potem przepraszania na ogół zniechęca parę do jego osoby tak bardzo, że jego kutas dostaje zakaz wjazdu na zawsze.

Dosadnie to opisałeś, aż ciężko było czytać!

Ale masz rację, jest to pewien typ zaburzonego mężczyzny, który występuje wcale nierzadko. Trzeba omijać z daleka.

 

Relacja z przyhamowanymi emocjami też może być fajna, ale na pewno obie strony muszą czuć podobny stopień zaangazowania. Bez tego się rozleci albo zamiast dostarczać przyjemności będzie  dołować więc powinno się wiać.

Ale nie zawsze łatwo jest tak po prostu zakończyć, wiele tego typu układów działa uzależniająco a wtedy wiadomo, rozum jedno a ciało drugie i dupa.

 

 

  • Lubię 3
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
16 minut temu, LadyA&psina pisze:

Z tego co napisałaś o tej relacji to rezygnacja będzie chyba najlepszym wyjściem. Po co się tak męczyć a widać, że tak jest. To, że pisze lub opowiada w Twojej obecności o innych kobietach i jak się z nim zabawia potraktowała bym jako nietakt i brak szacunku dla Ciebie. W momencie kiedy z nim przebywasz  to Ty jesteś najważniejsza. Piszesz, że się nie wysila, że sama ogarniasz czas i miejsce 🙂Wybacz, że to napiszę ale te zerowe zaangażowanie z jego strony świadczy o tym, że kompletnie nie zależy mu na tej relacji. Ciekawa jestem czy rozmawiałaś z nim o tym co Cię irytuje w jego zachowaniu, może gość jakiś niedomyślny jest? Decyzja należy do Ciebie ale moim zdaniem szkoda czasu na takiego "kochanka", na nim jednym świat się nie kończy🙂 Pozdrawiam serdecznie LA

Wspominałam mu nie raz.  Też potrafi się głupio pytać czy jeszcze z kimś się spotykam  A dobrze wie , że nie . Już teraz sama zaczęłam go olewac i kończę tą znajomość właśnie .  Nie przejmuje sie tym kompletnie nie ten to inny . Jedyny minus , że na nowo będę się stresować spotkaniami i to tyle .  

  • Lubię 1
  • Przytulam 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2025

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...