Skocz do zawartości
Robeks

Studia zdrady

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Oscar napisał:

Niestety, kobiety w zdecydowanej większości odbierają taki "dar" od partnera jako wyraz jako słabości. Wychodzi to na jaw prędzej lub później, ale wychodzi. I tak właśnie Martyna odebrała liberalne podejście Tomka. Który w zaistniałej sytuacji moim zdaniem się zagubił.

To co piszę wynika z dużej mierze z własnych doświadczeń. Długo, różnymi metodami, namawiałem żonę na cuckold. I w momencie, gdy przestałem, gdy zacząłem negować tego typu zabawy, raptownie wzrósł jej szacunek i podejście do mnie.

Wtrącę tylko jedno.

@Oscar zauważ jakie kobiety Ty wybierasz?

Pamiętam Twoje wypowiedzi i Twoje podejście to kobiet. Kręcą Cię kobiety, które szukają typowego macho. Stąd takie, a nie inne Twoje doświadczenia.  To co Ty i Twoje kobiety obieracie jako wyraz słabości dla innych będzie wyrazem wielkiej siły, charakteru oraz pewności swojej pozycji w związku.  

 

W kwestii opowiadania..

Chyba czuję do czego to zmierza i przestaje mnie to ciekawić.

Ale @Robeks pisz dalej.

  • Lubię 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Woohoo, ależ rozgorzała dyskusja. Opowiadania rządzą się swoimi prawami, dają więcej możliwości niż prawdziwe życie. Pozwalają wczuć się w sytuacje, w których zapewne większość czytelników nigdy się nie znajdzie (ba, może nawet nie będzie chciało się znaleźć). To opowiadanie ma pokazać pewien proces i przemianę głównych bohaterów. Mam na to pewien zamysł, czy wyjdzie to dobrze, zobaczymy. Do finału jednak jeszcze trochę zostało.

 

W każdym razie doceniam wszystkie komentarze, analizy i całe wasze zaangażowanie, w bądź co bądź fikcyjną historię. A jeżeli ktoś jeszcze dojdzie dzięki temu do jakichś cennych przemyśleń to tym bardziej mnie to cieszy.

 

Nie mam nic przeciwko takiej wymianie zdań. Wręcz przeciwnie, zachęcam.

  • Lubię 3
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 19.04.2020 o 21:56, Dragonfly napisał:

dla innych będzie wyrazem wielkiej siły, charakteru oraz pewności swojej pozycji w związku.  

Też tak uważałem. I w sumie może nadal tak sądzę. Problem w tym, że partnerka może to jednak odbierać inaczej, choć na pozór docenia nowe możliwości, które otrzymuje.

 

W dniu 19.04.2020 o 21:56, Dragonfly napisał:

zauważ jakie kobiety Ty wybierasz?

Pamiętam Twoje wypowiedzi i Twoje podejście to kobiet. Kręcą Cię kobiety, które szukają typowego macho. Stąd takie, a nie inne Twoje doświadczenia. 

Kobiety z którymi utrzymuję kontakty są bardzo różne. Czy szukają macho? Wątpię. Natomiast z pewnością chcą silnego partnera, silnego charakterem oczywiście. Dominującego, narzucającego swą wolę, ale i czułego i opiekuńczego. I do tego wzorca rogacz nie pasuje. One wcale nie docenią tego co on oferuje. Tak wynika z moich przemyśleń z ostatnich miesięcy, potwierdzonych obserwacjami ich zachowania. Co nie oznacza, że układ rogacz - hot wife nie może w miarę dobrze funkcjonować. Ale nie w takim wydaniu, jakie zostało przedstawione w opowiadaniu Robeksa. Gdyby to było w realu, Martynka rzuci męża w ciągu co najwyżej kilku miesięcy. Bo okazał słabość...

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 19.04.2020 o 22:43, Robeks napisał:

Woohoo, ależ rozgorzała dyskusja.

i bardzo dobrze że Twoje opowiadanie wywołało dyskusję, nie wszyscy i nie wszystkie związki są na tyle dojrzali żeby potrafili przewidzieć ewentualne zagrożenia, miny, czy pułapki w które mogą wpaść, a czasami nawet stary, doświadczony wyga bywa zaskakiwany, bo człowiek to dziwna istota,  często czegoś chce, a jak już to ma to żałuje że dostał

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 21.04.2020 o 00:16, Oscar napisał:

Gdyby to było w realu, Martynka rzuci męża w ciągu co najwyżej kilku miesięcy. Bo okazał słabość...

Jako mąż z 12 letnim stażem i 9 letni uległy rogacz nie mogę się z Tobą zgodzić w tej kwestii. Kobiety są różne i to, co dla jednej jest nie do pomyślenia, dla innej jest już do zaakceptowania. Po naszym doświadczeniu wnoszę, że nawet gdy zacznie się eksperymentować w tym temacie za młodu, to można nadal być ze sobą nawet wtedy, gdy rogacz doświadcza mega dużego poniżenia, a hotka to widzi. 

 

Poza tym świetnie nam się czyta opowiadanie Robeksa, można powiedzieć, że przywołuje masę wspomnień ;) Pisz dalej!

I oczywiście jako autor napiszesz co będziesz chciał, choć my osobiście gorąco liczymy na rozwinięcie tematu ukrywania faktu bycia małżeństwem w np. to, że Martyna, oprócz męża, będzie miała też chłopaka ;) A jakbyś subtelnie dodał tam jeszcze motyw pasa cnoty dla rogacza i miłe finały w Martynie, to już w ogóle byłoby cudnie!

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

11.  ZAMIANA POKOI 

 

Po zajściu w pokoju Rafała wszystko wróciło do względnej normy. Martyna wróciła ze swoim mężem do pokoju. Długo siedzieli unikając swoich spojrzeń. Dziewczyna poszła do łazienki by przełamać krępującą ciszę. Doprowadziła się do porządku i wróciła do męża. On w tym czasie przygotował krótkie przemówienie. 

 

Dotrzymałem słowa. To dla mnie ciężkie ale zaczynam rozumieć. Starałem się być dla ciebie dobrym mężem, ale teraz wiem, że są sprawy, w których nie wypadam najlepiej. Nigdy nie byłbym w stanie cię tak nakręcić, wywołać takich emocji… 

  • Daj spokój. Kocham cię. – przerwała mu zdecydowanie Martyna. 
  • Ale przyznaj... – ciągnął temat Jacek. 
  • Nie zaprzeczę, ale to nie zmienia faktu że chcę być z tobą. – zapewniła go żona. 
  • Chcesz być ze mną, ale bzykać się z innymi… - dopowiedział Jacek. 
  • Pozwoliłeś mi na to kotku… i tak, zamierzam z tego korzystać. Czy będzie to dla ciebie problemem? – zapytała. 
  • Wciąż jestem cholernie zazdrosny…  

*** 

 

Wbrew logice w ich związku zaczęło się lepiej układać. Oczywiście kwestie łóżkowe pozostawały bez zmian. Jacek nie miał prawa do seksu ze swoją żoną. Jednak fakt, że byli inni, którzy ją zaspokajali sprawiał, że była mniej spięta, nie czuła frustracji. To że jej mąż wiedział o wszystkim i akceptował to, sprawiło że czuła się tym co raz bardziej nakręcona. Kto wymyślił, że jesteśmy dwoma połówkami, że jedna dopełnia drugą, tworząc harmonijną całość? Martyna nie wiedziała, rozumiała za to że jej związek składa się z wielu dobrze spasowanych elementów. Wiedziała, ze chce to kontynuować, dla siebie… dla nich. 

 

*** 

 

Jacek dochodził do podobnych wniosków jak żona. Widział że pomimo ostatnich zajść, w ich związku pojawia się pewna stabilizacja. Było to niezgodne z tradycyjnymi schematami, które wynieśli z domu, ale fakty pozostawały faktami. Brakowało mu seksu z żoną, ale nie potrafił zrezygnować z całej tej sytuacji. Nakręcała go, mimo odczuwanej zazdrości i lekkiego upokorzenia. Ale robił to dla niej i tylko to się liczyło. 

 

Postanowił przeprowadzić rozmowę z Rafałem. Miał wrażenie, że jego współlokator był mocno zdezorientowany po ostatnich zajściach. Wciąż nie znał prawdy i nie za bardzo rozumiał co tak naprawdę się dzieje. Zapukał do jego pokoju, gdy Martyna wyszła na siłownię. 

  • Cześć, chciałbym porozmawiać o tym wszystkim co się ostatnio wydarzyło. Mam wrażenie, że nie do końca wiesz co o tym myśleć. – zaczął – otóż Martyna nie jest moją kuzynką… tylko żoną. Wprowadziliśmy dość nietypowe reguły do naszego związku. Moja żona może spotykać się z innymi. Dość wcześnie się pobraliśmy i nie chcemy żeby po studiach przyszła refleksja, że coś przegapiliśmy… Ja… myślę, że są osoby, które są w stanie lepiej zaspokoić Martynkę niż ja. Wydaje mi się, że ty jesteś jedną z takich osób. 
  • O rany! Nie wiem co powiedzieć. - nie mógł się nadziwić Rafał. 
  • Po prostu chcę, żebyś wiedział, że możesz się spotykać z Martyną. Myślę że się jej podobasz. 
  • Mam rozumieć, że mogę ją przelecieć… pomimo że jest twoją żoną! 
  • To wciąż nie jest dla mnie łatwe, ale masz moje przyzwolenie. Pamiętaj tylko, że koniec końców jest moja. 
  • Rozumiem, to odważna decyzja z twojej strony. Bardzo się dla niej poświęcasz. Uszanuję wasz układ, ale pamiętaj że seks to ważny element związku, nie wiem czy da się go tak po prostu zastąpić inną osobą. 
  • Zobaczymy. My chcemy spróbować. Możesz stać się częścią naszego życia, to twoja decyzja. 

Rafał na to przystał i postanowił zaprowadzić nowe porządki na stancji. Gdy Martyna wróciła do domu, panowie powiedzieli jej o odbytej rozmowie. Sytuacja stała się dla wszystkich jasna. W mieszkaniu zapanowała zdrowsza atmosfera wzajemnego zaufania. Starszy kolega przedstawił im swój plan. 

  • Skoro wprowadzamy nowe reguły do naszego mieszkania to uważam, że konieczne jest pewne… „przemeblowanie”. Sądzę, że Martynka powinna przenieść się do mojego pokoju. Oczywiście nie wszystkie rzeczy, a tylko te potrzebne do tego byśmy mogli wypełniać nowy podział ról. 

Tak więc Martyna przeniosła do pokoju Rafała swoją pościel, bieliznę, nieco kosmetyków i koszule nocne. Para kochanków zapewniła Jacka, że jego żona wciąż będzie z nim sypiać w jednym łóżku. Ale jeżeli akurat kochankowie będą chcieli spędzić noc razem, to mają już wszystko przygotowane na upojny wieczór we dwoje. 

 

Pierwszego wieczoru gdy leżeli już w łóżku zaczął ją wypytywać. Martyna powiedziała mu jak to się wszystko zaczęło, jak Jacek złożył jej propozycję układu i co z tego wynikło. O chłopakach ze studiów i ich wspólnych perypetiach. Rafała bardzo zainteresowała ta paczka, oraz ich relacja z jego nową partnerką. Wiedział jednak, że nie może na ten układ wpływać, wszak sam był jego częścią. 

  • W gruncie rzeczy nie jesteś niewierną żoną, wszystko robisz za przyzwoleniem męża i jego wiedzą. Wie gdzie jesteś, co robisz, ciężko tu mówić o zdradzie. – wyraził swoje przemyślenia Rafał. 
  • To taka zdrada, ale kontrolowana. Właściwie to ona dodatkowo mnie nakręca. 
  • No właśnie. A powiedz tak szczerze, zdarzyło ci się kiedyś zdradzić Jacka tak naprawdę? – zapytał z zainteresowaniem. 
  • Tak… choć właściwie nie, nie do końca… był taki jeden Adrian. Uprawiałam z nim seks kiedyś, ale to było wtedy kiedy zerwaliśmy z Jackiem na jakiś czas, więc na dobrą sprawę nie była to zdrada. – wytłumaczyła. 
  • Ale Jacek nic o tym nie wiedział? – domyślił się Rafał – A co powiesz na to żeby trochę z tym Adrianem pokręcić? 

Martyna zawahała się. Wiedziała, że jej mąż nie przepadał za Adrianem, ale z drugiej strony nie musi nic o tym wiedzieć. To rzeczywiście byłoby nowe doświadczenie. Rafał polecił jej ubrać seksowną bieliznę i zrobił kilka fotek gdy leżała na łóżku. Następnie Martyna wysłała najlepsze jej zdaniem zdjęcie to Adriana. Musiał być nieźle zaskoczony, w końcu od dawna do niego nie pisała. W oczekiwaniu na odpowiedź zaczęła całować się z Rafałem. Jej nowy kochanek radził sobie bardzo dobrze. Jednocześnie masował jej cipkę zakrytą jedynie cienkim materiałem stringów. W końcu majteczki powędrowały w dół… i rozległ się dźwięk telefonu. Obydwoje byli przekonani, że to Adrian mile zaskoczony MMSem postanowił się odezwać. Byli jednak w błędzie, dzwonił Jacek. 

  • Cześć, słyszę… że coś tam się u was dzieje… i tak sobie pomyślałem… mogę do was wpaść? Nie będę przeszkadzać. – mówił zdenerwowanym głosem. 
  • No nie wiem, to nasza sprawa co robimy. – powiedziała Martyna, jednak widząc skinienie głowy Rafała, dodała – No dobra wpadnij na chwilę. 

Drzwi do pokoju się otworzyły się bez pukania. Do środka wszedł Jacek w samych slipkach. Spojrzał na leżącą w samym staniku żonę i jej kochanka w samych bokserkach. 

  • Siemano, jak widzisz jesteśmy trochę zajęci. O co chodzi? – zapytał spokojnie Rafał. 
  • Chciałbym… popatrzyć. Nigdy nie miałem okazji zobaczyć… tego na własne oczy. 
  • Jak ktoś posuwa twoją żonę? To będzie nasz pierwszy raz, rozumiesz że to wyjątkowa chwila i nie chciałbym, żeby coś tą chwilę zakłócało. Ale to bądź co bądź twoja żona. Coś ci się należy… Czy zechcesz ją dla mnie przygotować? Na pewno wiesz jak ją zadowolić ustami, co nie? 

Jacek przytaknął i klękną między nogami swojej żony. Spojrzał na jej lekko rozwartą cipkę i nachylił się nad jej skarbem. Zaczął od długich ruchów od góry do dołu. Jego język dokładnie nawilżał wargi sromowe niegrzecznej żony. Potem wykonywał szybkie ruchy w prawo i lewo. By w końcu zagłębić język w co raz bardziej wilgotnej norce. Wiedział, że jego ukochana lubi te świdrujące ruchy. Jej pojękiwanie wskazywało na to, że w tej materii nic się nie zmieniło. Przyśpieszył ruchy, jednak dosyć szybko jego głowa została gwałtownie odsunięta od bezbronnej norki przez rękę jej właścicielki. Była gotowa. Rola Jacka dobiegła końca. Para kochanków dała mu do zrozumienia, że jego czas w pokoju minął. Wyszedł posłusznie. Choć tyle udało mu się osiągnąć. Jego zazdrość sięgała maksimum. Wiedział co teraz się stanie. 

 

Gdy tylko mąż opuścił pokój, Martyna dorwała się do penisa swojego kochanka. Pozbawiwszy go bokserek zaczęła mu obciągać. On jednak prawie od razu jej przerwał. Widział jej stan i wiedział, że powinni od razu przystąpić do działania. Wszedł w nią bez żadnego zabezpieczenia. Nigdy na ten temat nie rozmawiali, ale znalazł jakiś czas temu w koszu na śmieci opakowanie po środkach antykoncepcyjnych. Wiedział, że jest bezpieczny. Rafał okazał się bardzo sprawnym kochankiem. Posuwał ją szybko i bezkompromisowo. Sprawiał wrażenie, że wcale się nie męczy, a tempo miał iście olimpijskie. Z pozycji klasycznej przeszli do pozycji na pieska. Jego uderzenia podbrzuszem o jej pośladki z pewnością były słyszalne w całym mieszkaniu, a Jacek na pewno nasłuchiwał. To tylko dodatkowo nakręcało Martynę. Z początku się hamowała, wydawała ciche westchnięcia, z czasem jednak jej odgłosy stawały się co raz bardziej słyszalne. Przecież jej mąż wie co się dzieje za ścianą, nie musi nic ukrywać. Tego że jest jej cholernie dobrze. Jęknęła przeciągle, potem drugi i trzeci. W końcu nadszedł upragniony orgazm. Niedługo potem Rafał doszedł w niej bez ostrzeżenia. To było niesamowite. A to że jej ukochany był za ścianą tylko ten efekt potęgowało. 

 

Po skończonym seksie udała się do łazienki. Odświeżona i ubrana w nocną koszulę poszła do swojego męża. Uznała, że należy mu się wspólny wieczór po tym co przyszło mu przeżyć. Leżeli obok siebie i rozmawiali. Jednak unikali tematu seksu, który miał miejsce kilka minut wcześniej. Niespodziewanie do pokoju zapukał Rafał. Przez lekko uchylone drzwi powiedział tylko. 

  • Dostałaś SMSa kotku…to chyba coś pilnego. 

Ooo tak, Martyna nie wątpiła że tak jest. Z jednej strony chciała spędzić wieczór z mężem. Z drugiej strony nie potrafiła powstrzymać się przed zobaczeniem komentarza do jej gorącego MMSa. Wstała i poszła z powrotem do pokoju starszego z chłopaków. 

  • Lubię 12
  • Dziękuję 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Super, Robeks! Mojej Pani i mnie bardzo podoba się kierunek, w jakim zmierza przemiana Martyny i mamy ochotę poznać jej dalsze losy... Jej i Jacka, oczywiście :) Idealnie trafiasz w nasze gusta motywami takimi jak przenosiny hotki z małżeńskiej sypialni do czyjegoś łóżka, a reakcją Martyny na chęć wejścia Jacka do pokoju Rafała to po prostu trafiłeś w samo sedno ;) Reakcja mojej Pani na wyżej wymieniony fragment: "Ja na jej miejscu powiedziałabym tak samo" :)

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Fajnie że się wam podoba, te klimaty jeszcze się przez pewien czas utrzymają.

  • Lubię 1
  • Dziękuję 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

12.  ZERWANA ZE SMYCZY 

 

Zostawiła go bez słowa. Już przez chwilę myślał, że choć na trochę ją odzyskał. Po dzisiejszych przejściach w pełni na to zasługiwał. Jednak nagła wiadomość odebrała mu ukochaną, tuż po tym jak do niego przyszła. Co może być tak pilnego? Rodzice? A może Paweł? Szybciej to drugie. Tylko po co pisze? Chyba lepiej nie wiedzieć. Lepiej się nad tym nie zastanawiać. Przecież i tak ma nad czym myśleć. Sprawy potoczyły się dalej niż myślał. Z drugiej strony po wyznaniu przed Rafałem prawdy, czego mógł się spodziewać? Że będzie po staremu? Jasnym było, że ich współlokator wykorzysta sytuację.  

 

Mimo wszystko nie jest najgorzej. Pozwolił mu choć przez chwilę uczestniczyć we wspólnym wieczorze z jego żoną. Widział, a potem słyszał jak było jej dobrze z nowym kochankiem. Wciąż było ciężko pogodzić mu się z nową sytuacją. Czuł że to nie on rozdaje karty w tym rozdaniu, ale jakby nie patrzyć to on doprowadził do tego wszystkiego. 

  • „Wow super fotka. Ale jesteś gorąca! A co na to Jacek?” – brzmiała treść SMSa od Adriana. 
  • „Nie wie, że do ciebie napisałam Adi 🙂” – odpisała zgodnie z prawdą. 
  • „Czyżby młodą mężatkę naszła chęć na skok w bok?” 
  • „Skąd od razu takie domysły?” – droczyła się z nim. 
  • „Ostatnim razem jak się pokłóciliście, dobrze się dogadywaliśmy. Jeżeli zależy Ci na dyskrecji to możesz na mnie liczyć!” 

Rafał czytał jej wymianę zdań z kolegą przez ramię.  Polecił jej klęknąć na łóżku i podwinąć  nieco do góry koszulę nocną. Jako że nie miała nic pod spodem. Jej pośladki były do połowy odkryte. Fotka została wykonana. Pokój nie był mocno oświetlony, toteż zdjęcie nie było bardzo szczegółowe. Przy dobrym przybliżeniu było jednak widać odznaczające się w cieniu pośladków, wargi sromowe. Nie można było mieć wątpliwości, że nie miała na sobie bielizny. Oczywiście fotka została szybko przekazana do Adriana. Ten na szczęście nie zwrócił uwagi, bądź nie zamierzał się dopytywać, kto zrobił jej to zdjęcie, bo nie ulegało wątpliwości że sama modelka, nie była w stanie go zrobić. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. 

  • „Wiesz, że gdybym pokazał te SMSy Jackowi to byś miała przechlapane?” – widać, że Adrian przystąpił do ofensywy. 
  • „Wysłałam Ci je bo mam do Ciebie zaufanie. Ale jak rozumiem wszystko ma swoją cenę?” 
  • „Podeślij fotkę jak pieścisz swoją cipkę” 

To nie była prośba. Martyna położyła się na łóżku z rozłożonymi nogami. Zaczęła masować swoją łechtaczkę, w drugiej ręce trzymała telefon, którym wykonała zdjęcie. Widać na nim było, że jej narząd jest mocno zaczerwieniony, dziurka dość mocno rozchylona. Adrian nie będzie miał problemów z poznaniem prawdy. Niedawno się z kimś bzykała. Wysłała swoje dzieło i z niecierpliwością czekała na odpowiedź. Przyszła po kilku minutach. Oczywiście chłopak bez trudu się zorientował jak się mają sprawy. 

  • „Dopiero co się bzykałaś z Jackiem i już do mnie piszesz?” 

Najwyraźniej Adrian zorientował się w sytuacji tylko połowicznie. 

  • „Kto powiedział, że z Jackiem?” 

Wyraźnie zaskoczyła go tą wiadomością, gdyż przez kilka minut nie odpisywał. Czekała nerwowo jak na to zareaguje. Czy napisze do Jacka? Nie byłoby to w gruncie rzeczy tragedią. Z drugiej strony jej mąż dowiedziałby się, że pisze z Adrianem, za którym on nie za bardzo przepada. Tego wolałaby uniknąć. Wreszcie nadeszła jednak odpowiedź, która ją z jednej strony uspokoiła, a z drugiej mocno nakręciła. 

  • „Widzę, że zrobiła się z Ciebie gorąca laska! Będę za jakiś czas w Waszym mieście. Masz ochotę się spotkać?” 

O tak! Oczywiście, że miała, o czym szybko poinformowała kolegę w wiadomości zwrotnej. Na przyjazd Adriana przyjdzie jej jeszcze trochę zaczekać, a Martyna nie miała zamiaru siedzieć z założonymi rękoma. Zaczynała żyć pełnią życia. Czuła to i nie miała zamiaru zwalniać. Poderwała się z łóżka. Ściągnęła slipki Rafała i zaczęła mu sumiennie obciągać. Jego zwisający, miękki penis ponownie zaczął sztywnieć. 

 

Następnego dnia Martyna zaskoczyła ich obu. Oświadczyła, że wieczorem wychodzi z koleżankami na miasto. Chciały się gdzieś razem wyrwać, potańczyć. Oczywiście jej wiernymi towarzyszkami okazały się Aśka i Jolka. Ten fakt nie uspokoił Jacka, wręcz podsycił jego niepokój. Wiedział już do czego zdolne są te dwie panie, a teraz miały wyjść we trójkę wspólnie z jego małżonką. 

 

Sytuacji nie uspokoiły, poprzedzające wyjście, przygotowania Martyny. Ubrała się bardzo wyzywająco. Krótka spódniczka i koszulka bez ramiączek, w połączeniu ze szpilkami i obowiązkowymi stringami, nie pozostawiały złudzeń, że kobieta wybiera się na łowy. Chce by ktoś ją w klubie poderwał. O ile Jacek mógł się pewnych rzeczy domyślać, o tyle nie mógł mówić o stuprocentowej pewności. Ta przyszła tuż przed wyjściem jego żony, gdy ta postanowiła odwiedzić go w pokoju. 

  • Cześć kochanie, zaraz wychodzę… chciałabym przed wyjściem chwilę porozmawiać. Pamiętasz jaki mamy układ? 
  • Biorąc pod uwagę ostatnie zdarzenia, ciężko żebym nie pamiętał. – odparł. 
  • Idziemy z dziewczynami do klubu na imprezę. Chcę być z tobą szczera, chciałabym kogoś na tej imprezie poznać, zabawić się. Chciałabym wiedzieć czy masz coś przeciwko? – zapytała 
  • Zgodnie z naszą umową chyba nie mam wiele do gadania? – odpowiedział pytaniem. 
  • Chcę wiedzieć jak się z tym faktem czujesz. Jesteś moim mężem, kocham cię! 
  • Chcę dla ciebie jak najlepiej. Widzę, że dobrze ci w nowym układzie i... nie zamierzam w niego ingerować. Martwię się jednak, takie wyjście do klubu… nie wiadomo na kogo trafisz i co z tobą zrobi. Mam do ciebie dwie prośby. Po pierwsze chcę żebyś w miarę na bieżąco dawała mi znać, że wszystko jest w porządku. A po drugie, jeżeli trafi ci się ktoś… odpowiedni, to… jeżeli będzie taka potrzeba, przyjedźcie do nas. Ja wam zrobię miejsce. Po prostu będę spokojniejszy. 
  • Dobrze… dziękuję mój drogi. 

Martyna dała mu całusa w policzek i wyszła z domu. Pozostawiając go sam na sam z jego myślami. Czuł że zrobił dobrze. Dał swojej żonie wolność, której tak potrzebowała, a zarazem dał jej (i sobie) pewne zabezpieczenie. Zawsze w razie problemów był w stanie po nią pojechać. Pomóc żonie, lub jej koleżankom. No i miał gwarancję, że jakiś typ spod ciemnej gwiazdy nie weźmie jej na jakimś odludziu, lub w łazienkowej kabinie. 

 

*** 

 

[19:17] 

Nie ma jej dopiero pół godziny, a już czuję jakby minęła wieczność. Pewnie da znać dopiero jak będą na miejscu. No nic trzeba się czymś zająć. 

 

[19:48] 

Właśnie przyszedł SMS, są na miejscu. Weszły do klubu. O tak wczesnej godzinie jeszcze mało kto tam jest. Na pewno z początku trochę wypiją, żeby wprowadzić się w dobry nastrój. 

 

[20:33] 

Kolejny SMS, sam nie wiem co o nim myśleć. To chyba komplement? Mam się cieszyć? 

  •  „Dziewczyny mówią, że taki mąż jak ty to Skarb! Tam gdzie masz braki, tam zostawiasz innym pole do popisu.” 

[21:15] 

Czas płynie niemiłosiernie wolno. Kiedy Martyna ostatni raz pisała, rozmawiały sobie spokojnie przy drinkach. Ale to było tak dawno temu. Co tam się teraz może dziać. Czy już wyszły na parkiet? 

 

[21:41] 

Przyszedł MMS z telefonu Martyny. Widać ją na parkiecie tańczy z jakimś facetem. Wyższy od niej, dobrze zbudowany, ciężko powiedzieć coś więcej na jego temat. W klubie jest ciemno, trudno zrobić dobre zdjęcie. Obejmuje ją w talii, jego ręka jest tuż ponad jej pośladkami. Czy wciąż z nim tańczy? Czy tą wiadomość wysłała jedna z jej koleżanek? 

 

[21.58] 

Kolejna wiadomość. Nareszcie! Już nie mogłem wytrzymać w tej niewiedzy! 

  • „Poznałam nowego kolegę. Postawił mi drinka. Dobrze się nam rozmawia!” 

Czyli jednak. Coś się dzieje, piją drinka, rozmawiają. Zapewne wcześniej razem tańczyli. Nie da się ukryć, żona dotrzymuje słowa i informuje co się u niej dzieje. Może trzeba nieco wyluzować? Sytuacja jest pod kontrolą. 

 

[22.11] 

Następna wiadomość. O rany, tego się nie spodziewałem! 

  • „Kotku, powiedziałam mu o Tobie. Nie chce mi wierzyć, że o wszystkim wiesz i się na to zgadzasz!” 

O kurde! Telefon dzwoni! To Martyna! Odebrać? Czy lepiej nie? Czego mam się spodziewać po tej rozmowie? Dobra, nie ma co chować głowy w piasek. 

  • Tak kotku? – zapytałem. 
  • Cześć mężusiu. Tak jak ci pisałam, poznałam w klubie nowego kolegę. – zaczęła Martyna – Powiedziałam mu o tobie, ale nie może się nadziwić, że puszczasz mnie samą do klubu. Mogę ci go dać? – zapytała. 
  • Noo... dobra – odparłem zaskoczony. 
  • Dobry wieczór, mam nadzieję, że nie za późno. – zaczął nieznajomy. 
  • Nie, nie. Wszystko okej. 
  • Poznałem twoją żonę w klubie. Trochę potańczyliśmy, wypiliśmy drinka. Fajna dziewczyna, tylko nie wiedziałem, że już zajęta. 
  • Noo… tak, jestem jej mężem. – odpowiedziałem, bo cóż miałem zrobić? 
  • Po prostu chcę być w porządku, dlatego pytam czy to problem i jeżeli nie, to czy mogę z nią spędzić jeszcze trochę czasu. 
  • Nie mam nic przeciwko. Pozwoliłem żonie wyjść do klubu, to normalne że chce potańczyć, a do tego potrzeba partnera. 
  • Tak. Jest zajebista. Będę szczery, jak z nią tańczyłem moje ręce nie mogły się powstrzymać, super jędrne ciałko. 
  • Rozumiem, że wpadła ci w oko? – spytałem dość prostolinijnie. 
  • No nie będę zaprzeczać. 
  • Powiem tak, moja żona ma dzisiaj wolną rękę. Życzę wam udanej zabawy. – powiedziałem z bijącym sercem po czym się rozłączyłem. 

Miałem nadzieję, że wyraziłem się dostatecznie jasno. Na bardziej dosadne stwierdzenie zabrakło mi odwagi. Czas zaczął się bardzo dłużyć. Puszka Pandory została otwarta, co z niej się wydostanie tego nie wiem. Jestem jednak pewny, że prędzej czy później się przekonam. 

 

[23.10] 

Wciąż cisza, co tam się dzieje? Jak mam w spokoju siedzieć? Właśnie teraz gdy najbardziej potrzebuję jakiejś informacji, nastała cisza. Czy będzie pamiętać, że w razie czego ma przyjechać na naszą stancję? Chłopak się wydawał ok, ale wolałbym, żeby nie chodziła do nieznajomych po pijaku. Ile oni mogli wypić przez ten czas? Ze dwa drinki? Może więcej. Spokojnie, tylko spokojnie. 

  • Lubię 12
  • Zmieszany 1
  • Dziękuję 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Oczywiście moje rozważania są czysto hipotetyczne ale naszła mnie taka refleksja po przeczytaniu odcinka.

Czy zona której dało się taką swobodę po zakończeniu np. studiów jak wyżej, potrafi być przykładną i wierną żoną i skończyć z seksem pozamałżeńskim? 🙂 Inna sprawa czy mąż chciałby aby ona skończyła? 🙂

Czy np. Martynie po powrocie wystarczy sex z mężem? 

 

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2026

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...