Skocz do zawartości
ComamocManiurki

Wysoka wrażliwość, a seks?

WW  

60 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy uważasz się za osobę ponadnormatywnie wrażliwą?

    • Tak
      28
    • Nie
      32
  2. 2. Czy byłeś w relacji seksualnej z osobą wysoko wrażliwą?

    • Tak, dało się to odczuć
      33
    • Nie, nie kojarzę
      17
    • Trudno mi to ocenić
      10


Rekomendowane odpowiedzi

36 minut temu, Sem. pisze:

Już samo pojęcie "mechaniczny seks" bardziej kojarzy mi się z wymuszeniem, gwałtem, lub może bardziej- całkowitym zepsuciem w związku gdzie seks jest już tylko i wyłącznie "spełnieniem przykrego obowiązku"

Nie wiem co gorszym jest gwałtem, ten przykry obowiązek czy gwałt jakiś przypadkowy. Jeden i drugi potrafi nieźle zaorać umysł,choć każdy w inny sposób. 

 

  • Lubię 2
  • Hmm... 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
7 godzin temu, Sem. pisze:

Kiedyś miałem seks w krzakach, dosłownie w krzakach przy ogródkach działkowych, takich osiedlowych. Nad ranem. Było bardzo fajnie :) 

To była raczej osobista wycieczka, bo mnie się kiedyś zdarzył. 😊

 

Ogólnie lubię seks na łonie natury, w krzakach, czy innych nietypowych okolicznościach. Nie wiążę tego jednak z wrażliwością, a raczej ze spontanicznością, odrobiną adrenaliny, ale może i jakiegoś rodzaju „dobodźcowaniem” lub też odreagowaniem „przebodźcowania” 🤔

7 godzin temu, Sailor&Lula pisze:

bywa dla mnie transowe.

Brakowało mi tego określenia, a właśnie w taki trans mnie wprowadzają w seksie odpowiednio dozowane bodźce. Nie nazwałabym tego zupełnie mechanicznym, bardziej jakimś metafizycznym, bo mam wrażenie, że mój umysł wyłącza wtedy pewne obszary, a inne wyostrza. Kiedyś mi się wydawało, że to jest ten sławny „subspace”, dziś zastanawiam się, czy nie wynika to ze specyficznej wrażliwości moich zmysłów.

 

@Sailor&Lula wspomniała, że nie ma tv. Ja na codzień tez lubię ciszę, a w seksie muzyka lub tv bardzo wręcz często przeszkadza. Nie mam podzielnej uwagi, lubię skupić się na jednej rzeczy, jednej rozmowie itp. i chyba mój mózg nauczył się wtedy wyłączać bodźce zewnętrzne i skupiać tylko na tu i teraz. Nie umiem się kochać i myśleć co jutro na obiad. Nie umiem też skupić się na gotowaniu, gdy czuję ręce lub usta błądzące po moim ciele. Za to potrafię we wspomnianych krzakach kompletnie nie myśleć o tym, czy mnie ktoś przyłapie, tylko cieszyć się doznaniami i chwilą. Odkąd to zaobserwowałam i zaakceptowałam to moja seksualność weszła w inny wymiar. 
Oczywiście jak wyżej wspomniałam miewam także „przebodźcowanie”, które bardzo źle znoszę. Kiedyś nie rozumiałam skąd we mnie ta złość, chęć ucieczki i odreagowania. Próbowałam właśnie uciekać automatycznie w różne formy odreagowania, niekoniecznie dla mnie dobre, ale zauważyłam, ze dla mnie seks jest właśnie idealną formą takiego odreagowania, ukojenia i wyciszenia. Może to endorfiny robią swoje, ale naprawdę trudno mi znaleźć negatywne skutki, które inne formy odreagowania niestety mają (np. Alkohol = kac, zmęczenie, błędne koło).

 

Właściwie chyba to miałam na myśli zakładając temat, jednak jak w życiu okazuje się, że ile osób, tyle wrażliwości i tyle form okiełznania tego co nam nasze ciała, duszę i umysły fundują.

 

Maniurka

  • Lubię 2
  • Kwiatek 1
  • Przytulam 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 21.04.2022 o 17:08, ComamocManiurki pisze:

@Sailor&Lula wspomniała, że nie ma tv. Ja na codzień tez lubię ciszę, a w seksie muzyka lub tv bardzo wręcz często przeszkadza. Nie mam podzielnej uwagi, lubię skupić się na jednej rzeczy, jednej rozmowie itp. i chyba mój mózg nauczył się wtedy wyłączać bodźce zewnętrzne i skupiać tylko na tu i teraz. Nie umiem się kochać i myśleć co jutro na obiad. Nie umiem też skupić się na gotowaniu, gdy czuję ręce lub usta błądzące po moim ciele. Za to potrafię we wspomnianych krzakach kompletnie nie myśleć o tym, czy mnie ktoś przyłapie, tylko cieszyć się doznaniami i chwilą. Odkąd to zaobserwowałam i zaakceptowałam to moja seksualność weszła w inny wymiar. 
Oczywiście jak wyżej wspomniałam miewam także „przebodźcowanie”, które bardzo źle znoszę. Kiedyś nie rozumiałam skąd we mnie ta złość, chęć ucieczki i odreagowania. Próbowałam właśnie uciekać automatycznie w różne formy odreagowania, niekoniecznie dla mnie dobre, ale zauważyłam, ze dla mnie seks jest właśnie idealną formą takiego odreagowania, ukojenia i wyciszenia. Może to endorfiny robią swoje, ale naprawdę trudno mi znaleźć negatywne skutki, które inne formy odreagowania niestety mają (np. Alkohol = kac, zmęczenie, błędne koło).

Toteż dla mnie obecnie eksplorowanie własnej seksualności ma wymiar medytacyjny. Tu i teraz. Połączenie, otwarcie i harmonia. Aby to miało sens, oczywiście najlepiej, by było praktykowane z Kimś, kto rozumie, jak oczyszczające i budujące może mieć to znaczenie.  

 

Lula.

  • Lubię 1
  • Przytulam 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Odnośnie  wysokiej wrażliwości warto zauważyć że temat od jakiegoś czasu (wraz ze wzrostem popularności tego terminu) coraz częściej staje się przedmiotem badań. Te z kolei najczęściej obalają tezę mówiącą że jest to specyficzny zestaw cech i uwarunkowań. Coraz częściej też udowadnia się pokrywanie tzn "wysokiej wrażliwości" z narcyzmem wrażliwym. Przykład artykułu i badań na ten temat:

 

/https://www.totylkoteoria.pl/osoby-wysoko-wrazliwe-narcyzm/

  • Lubię 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Osobiście uważam, że jeśli ktoś uważa siebie za osobę WW i opowiada o tym innym, to jest małe prawdopodobieństwo, że tak właśnie jest.

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
4 minuty temu, Snajper pisze:

Osobiście uważam, że jeśli ktoś uważa siebie za osobę WW, to jest małe prawdopodobieństwo, że tak właśnie jest.

Absolutnie się nie zgadzam. Kwestia samoświadomości. Chyba że kwestionujesz moją wysoką wrażliwość ;)

  • Lubię 1

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 5.09.2022 o 21:22, Wichura pisze:

Odnośnie  wysokiej wrażliwości warto zauważyć że temat od jakiegoś czasu (wraz ze wzrostem popularności tego terminu) coraz częściej staje się przedmiotem badań. Te z kolei najczęściej obalają tezę mówiącą że jest to specyficzny zestaw cech i uwarunkowań. Coraz częściej też udowadnia się pokrywanie tzn "wysokiej wrażliwości" z narcyzmem wrażliwym. Przykład artykułu i badań na ten temat:

 

/https://www.totylkoteoria.pl/osoby-wysoko-wrazliwe-narcyzm/

Artykuł ciekawy, badanie ankietowe 300osób mnie średnio przekonuje do całkowitej zmiany zdania, aczkolwiek pod wieloma rzeczami bym się podpisała. Najbliżej mi do tego, że narcyzm i oww mają wspólny trzon, ale jednak są to dwa odrębne typy osobowości. Zgodzę się jednak, że pojęcie wysokiej wrażliwości to atrakcyjne opakowanie dla osoby narcystycznej. Hmmm... może jestem jednak narcystyczna? 🤔

  • Lubię 2

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2022

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...