Skocz do zawartości
pan.dollar

Fantazje - Ultimate Cuckquean

Rekomendowane odpowiedzi

Zamieszczam swoje opowiadanie, mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu. A także wskażecie, co można by poprawić i ulepszyć ;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Witajcie. Nazywam się Andrzej. Chciałbym wam opowiedzieć historię swojego małżeństwa.  

 

Z Mają ożeniłem się 21 lat temu, po 5 latach bycia razem (obecnie ja mam 43 lata, ona 44). Obydwoje bardzo się kochaliśmy, układało nam się bardzo dobrze, obydwoje bardzo dobrze zarabialiśmy, dzięki czemu poza pracą nie mieliśmy praktycznie zmartwień i mogliśmy jak najwięcej czasu poświęcić sobie. Wspólny seks zaczęliśmy uprawiać po roku chodzenia ze sobą i był to jedyny element naszego związku, który sprawiał nam problemy. Mimo moich najlepszych starań Maja wydawała się zawsze jakaś taka... nieobecna, jakby nie miała satysfakcji z naszych zbliżeń. Zacząłem się obawiać, że to moja wina, albo że może mój penis nie dawał jej satysfakcji, mimo że był duży (18 cm) i gruby. Trwało to kolejne dwa lat, aż w końcu zebrałem się na rozmowę z nią. Wtedy wyjawiła mi, że sam seks jej jako taki nie pociąga i nigdy nie pociągał, uprawiała go ze mną tylko by sprawić mi przyjemność. Poza tym widzi się w bardziej uległej roli w naszym związku i tą ją by bardziej zaspokajało w kwestii seksualnej. Nie wiedziała jednak jak mi o tym powiedzieć. Jednocześnie wiedziała, że seks stanowi dla mnie ważną część naszego związku oraz jak go lubię, więc zaproponowała rozwiązanie, które wtedy mnie zszokowała - będę mógł do woli sypiać z innymi kobietami, jednak o wszystkim jej będę opowiadał, czasami też przy tym będzie by móc się przyglądać. Powiedziałem jej wtedy, że potrzebuję przez jakiś czas pozostać sam, aby to przemyśleć. Przez następny miesiąc w ogóle się nie widywaliśmy, pisaliśmy bardzo rzadko bo wiedziała, że było to dla mnie trudne. Po tym czasie nastąpiło nasze spotkanie. Powiedziałem jej, że bardzo ją kocham i pragnę z nią być do końca życia. Rozumiem także, że jest jaka jest i akceptuję bez przeszkód tą jej część, mówiąc że na zawsze pozostanie tą moją jedyną, ale także mam swoje potrzeby i jeśli nie ma nic przeciwko to zgoda. Popłakała się wtedy ze szczęścia. 

 

Minęło jednak trochę czasu przed pierwszym stosunkiem z inną kobietą. To nastąpiło około roku przed naszym ślubem. Pamiętam to doskonale, zapewne dlatego, że był to pierwszy raz. Byliśmy wtedy na imprezie w klubie w piątkowy wieczór, chcieliśmy się chwilę zabawić po całym tygodniu pracy. Stałem wtedy przy barze w klubie zamawiając drinki dla siebie i mojej dziewczyny. Wtedy też podeszła do mnie całkiem obca dziewczyna. 

-Cześć przystojniaku. Zatańczymy? - mówiąc to czułem, jak złapała mnie za tyłek. 

Odruchowo chciałem jej odmówić mówiąc, że nie jestem sam, ale ten dotyk spowodował, że poczułem podniecenie. Przyjrzałem jej się dokładnie. Była całkiem ładna i ewidentnie szukała kogoś na seks. A pod tym względem byłem dość mocno wyposzczony, ponieważ od prawie roku nie kochaliśmy się z Mają, a sama masturbacja nie dawała mi takiej przyjemności. 

-Pewnie. - rzuciłem już w tym momencie zdecydowany. 

Poszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć. W jego trakcie wielokrotnie ocierała się o moje krocze swoim tyłkiem, mocno przytulając się biustem czy niby przypadkowo jeżdżąc ręką po moim kroczu. Nie zapomniałem jednak o Mai, mimo wszystko obawiając się jak na to zareaguje. Z naszej loży był dobry widok na parkiet i często spotykaliśmy się wzrokiem. Nie widziałem jednak w jej oczach zazdrości czy złości, ale zaciekawienie. To był ostateczny impuls.  

-Chodź. - szepnąłem dziewczynie na ucho. 

Od razu w kabinie uklękła i rozpięła mój rozporek wyciągając penisa. 

-Miałam nosa co do ciebie. - 

Zabrała się roboty. Obciągała zajebiście, czułem się jak w niebie po takim poście. Jej usta były gorące i mokre, do tego brała go mimo rozmiaru po same jaja. 

-Dość. - powiedziałem w końcu -Wypinaj ten swój tyłek. - 

Podniosła się i odwróciła. Pchnąłem ją do przodu by była bardziej wypięta, podniosłem sukienkę i ściągnąłem majtki. Już miałem wchodzić, gdy przypomniało mi się jedno. 

-Kurwa, nie mam gumek. - 

-Wejdź, mi więc w dupę. - 

Wbiłem się w nią jednym płynnych ruchem, był tak nawilżony po jej lodzie, a i ona miała chyba w tym spore doświadczenie. Nie bawiłem się w żadne ceregiele, posuwałem ją ostro i brutalnie, jęczała jak tak, że chyba każdy wchodzący do toalety ją słyszał. Po jakiś 15 minutach doszedłem, napełniając ją potężnym ładunkiem spermy. W tym samym czasie ona dostała orgazmu, nigdy dotąd nie słyszałem by dziewczyna mogła go dostać poprzez seks analny. Po chwili wyjąłem z niej fiuta. Niespodziewanie ona odwróciła się, uklękła i wzięła go ponownie do ust wylizując do czysta. Gdy skończyła wstała, doprowadziła się w miarę do porządku, pocałowała mnie w policzek i powiedziała. 

-Jesteś boski. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy. - 

Po czym wyszła z kabiny. Zamykając za sobą drzwi. Stałem tak z opuszczonymi spodniami dochodząc jeszcze do siebie po tym niesamowitym seksie. W końcu otrzeźwiałem i schyliłem się by podciągnąć spodnie. W oczy wpadła mi malutka kałuża mojej spermy, która musiała wypłynąć z jej tyłka. Poszedłem do mojej loży, w której zobaczyłem Maję popijającą drinka. Usiadłem obok niej. 

-I jak było skarbie? - spytała. 

Opowiedziałem jej dokładnie wszystko. Widziałem, że słuchając miała błysk w oczach. Gdy skończyłem opowiadać odrzekła. 

-Cieszę się, że świetnie się bawiłeś. A teraz co powiesz, by wrócić do domu? Jestem już trochę zmęczona. - 

-Dobrze kochanie, chodźmy. - rzekłem całując ją po chwili w usta. 

Wstaliśmy i udaliśmy się do wyjścia. W samochodzie, gdy odpalałem silnik usłyszałem jeszcze jedno. 

-Do twarzy ci z tym śladem szminki. - 

Spojrzałem w lusterko i rzeczywiście, w miejscu, gdzie pocałowała mnie tamta dziewczyna widniał czerwony ślad po szmince. Sięgnąłem rękawem by go zmazać, ale Maja mnie powstrzymała. 

-Zostaw. Podobasz mi się tak. - 

Wzruszyłem ramiona z uśmiechem. 

 

Wspomniany wieczór ośmielił mnie i przekonał, że jeśli chodzi o seks to mam pełną swobodę. I tak zaczęły się moje eskapady. Czasem umawiałem się z laskami przez internet, a czasem, gdy Maja była zbyt zmęczona wychodziłem do klubów samotnie, czasem bawiłem się tam będąc z nią. Pewnego razu wdałem się w romans z koleżanką z biura, będącą menadżerką innego z działów. Zdarzało mi się wtedy mocno spóźniać do domu po pracy, ponieważ zabawialiśmy się w biurze, lub nawet iść do niej na całą noc. Oczywiście moja Maja doskonale o wszystkim wiedziała, nic przed nią nie ukrywałem. Zdarzało się, że leżąc wspólnie w łóżku widziała fotki jakie tamta mi przesyłała. Pewnego razu uderzony podnieceniem przesłałem Mai fotkę jak ta druga robi mi laskę. W odpowiedzi dostałem smsa o treści “Mój tygrys :*". Od tego momentu niejednokrotnie dostawała czy to w środku dnia czy wieczorem różne fotki i filmiki jak zabawiałem się z tamtą. Gdy byliśmy razem potrafiła je ponownie przy mnie przeglądać i zabawiać się przy tym swoją cipką, mając przy tym mocny orgazm. Były to jedyny momenty, kiedy zaspokajała się seksualnie, zawsze robiąc to przy mnie. Mówiła, że jedynie tak osiąga podniecenie i mówiła, że to głównie dzięki mnie.  

 

Oczywiście poza zabawami nie zaniedbywałem mojej ukochanej. Gdy tylko nie uprawiałem seksu z innymi, cały pozostały wolny czas przeznaczałem jej. Chodziliśmy do kina, robiliśmy wspólne wycieczki, czy też po prostu siedzieliśmy wspólnie się tuląc i rozmawiając. Doskonale pamiętam, jak jej się oświadczyłem o północy w sylwestra, jej łzy radości w oczach i szczęście, że wkrótce się pobierzemy. 

 

Ślub odbył się pół roku później, pod koniec czerwca. Było ponad 100 osób - nasze rodziny oraz znajomi. Obydwoje czuliśmy się przeszczęśliwi. Zawsze byłem kiepskim tancerzem, ale pierwszy taniec wyszedł nam perfekcyjnie. Później bawiliśmy się i śmialiśmy do późnej nocy. Oczywiście jednak nie wspominam o naszym ślubie bez powodu. Była już czwarta nad ranem, a ja szalałem właśnie na parkiecie z Dorotą, najlepszą przyjaciółką mojej żony, ona tymczasem była już dawno w naszym pokoju i spała zmęczona. Maja z Dorotą znały się od dziecka i były przez sporą część życia praktycznie nierozłączne. Dorota była też moim ideałem kobiety - długie rude włosy, spore piersi i piękny krągły tyłek. W trakcie tańca niejednokrotnie też niby przypadkiem ocierała się o moje ciało, a ja doskonale wiedziałem co to oznacza.  

-Muszę chwilę odpocząć, idę też zobaczyć co u Mai. - rzekłem głośno, tak by inni obok słyszeli -10 minut. - dodałem na końcu ciszej, przeznaczając to tylko dla jej uszu. 

Wyszedłem z sali i udałem się do pokoju nowożeńców. Gdy wchodziłem światło było zgaszone. Gdy je zapaliłem zobaczyłem, że Mai tu nie ma. Na stoliku natomiast leżał list o treści “Trochę wypoczęłam i poszłam się przejść.” Poszedłem więc szybko się odświeżyć przed przyjściem Doroty. Gdy wychodziłem spod prysznica usłyszałem pukanie do drzwi. Poszedłem je otworzyć w samym ręczniku. Za nimi stała już Dorota i... Maja? Obie weszły do środku, Maja zamknęła drzwi. Spojrzałem na nie obie. 

-O co chodzi? - spytałem zaciekawiony. 

-O mój prezent ślubny dla ciebie. - odrzekła Maja –Doskonale widziałam, jak wielokrotnie gapiłeś się na Dorotę, gdy ta u nas była. Ona też niejednokrotnie mówiła, że chciałaby się z tobą przespać. Pomyślałam więc, że na noc poślubną będzie ona doskonałym prezentem. I nie martw się. Dorota doskonale wie jak wygląda nasz związek. - 

Po tych słowach podeszła do mnie łapiąc za ręcznik i zabierając go. Mój penis stał na wpół sztywny. 

-Nie kłamałaś na jego temat. Duży i gruby. - rzekła Dorota podchodząc do mnie. 

Uklękła i bez zbędnych ceregieli wzięła go do ust zaczynając mocno ssać. W tym czasie ja zacząłem całować się z moją żoną. Dorota obciągało go powoli i namiętnie, miałem wrażenie, że delektowała się moim kutasem w swoich ustach. Maja natomiast skończyła mnie całować i poszła siąść na fotelu. 

-I jak drogi MĘŻU? - spytała, mocno akcentując ostatnie słowo. 

-Bosko. - odpowiedziałem tonem wskazującym jak mi dobrze. 

Po kolejnych kilkunastu minutach wytrysnąłem w usta Doroty, która wszystko połknęła oraz wylizała go do czysta.  

-Zajebistego masz fiuta Andrzej. - powiedziała tylko wstając.  

Niewiele myśląc pocałowałem ją głęboko i namiętnie, ona odwzajemniła mi tym samym. Złapałem ją pod uda, podniosłem i dalej całując przeniosłem na łózko. Tam położyłem ją i rozpocząłem pieszczoty jej ciała, dokładnie je całując i liżąc. Czasem spoglądałem w bok na moją żonę, która w tym czasie masowała swoją łechtaczkę palcami. Gdy dotarłem do piersi nie mogłem się nassać jej pięknych i dużych sutków. Gdy uznałem, że są dość wypieszczone zacząłem zmierzać w dół aż dotarłem do jej cipki. W tym momencie Maja siadła na łóżku tak, by móc widzieć, jak zaspokajam Dorotę oralnie. Lizałem ją, podgryzałem i ssałem, słysząc jak Dorota jęczy z rozkoszy. Aż poczułem, jak dostaje mocnego orgazmu i pada dysząc. Ja natomiast pocałowałem Maję, dając jej w ten spokój też zasmakować przyjaciółki. 

-Boże, jak dawno nie miałam tak dobrego orgazmu. Maja, niech mnie w końcu zerżnie, chcę więcej. - powiedziała w międzyczasie Dorota. 

Skończyliśmy się całować i Maja tylko się uśmiechnęła. 

Klęknąłem przed Dorotą ponownie sztywny. Zatrzymałem się tuż przed jej cipką. 

-Co jest skarbie? - spytała Maja. 

-A zabezpieczenie? - 

-Biorę tabletki, nienawidzę seksu w gumie. - powiedziała Dorota –No wchodź kurwa, chcę go poczuć. - 

Wbiłem się w nią jednym ruchem po same jaja. Krzyknęła, chyba mimo wszystko nie spodziewała się, że jest aż tak duży i gruby. Nie zastanawiając się zacząłem ostro, słychać było jak moje jaja obijają się o nią. Była ciasna jak cholera. Maja natomiast położyła głowę na jej łonie by móc wszystko doskonale widzieć, samej się zabawiając.  

-Boże jak dobrze, o boże. Pieprz mnie, rżnij jak zwykłą kurwę. - wrzeszczała Dorota. 

Cholernie mnie to podniecało. Poczułem w końcu jak dostaje orgazmu, a jej cipka zaciska się na moim kutasie. Ja jednak nie miałem jeszcze dość. 

-Majka połóż się na łóżku głową przy mnie, Dorota nad nią. - 

Dziewczyny zajęły pozycję jak im kazałem. Przede mną był teraz pięknie wyeksponowany tyłek Doroty, miałem ochotę w niego wejść co też zrobiłem. Mój kutas śliski od jej soków nie miał z tym problemu, jednak ona nie była chyba na to gotowa. Krzyknęła z bólu. Ja już napalony jak cholera nie myślałem trzeźwo. Złapałem ją za włosy i pociągnąłem. 

-Cicho głupia kurwo. - odrzekłem zaczynając posuwać ją w tyłek. Nigdy nie byłem w trakcie seksu tak agresywny. Niedługo było słychać, że ból przerodził się ponownie u niej w rozkosz. Po kolejnych 10 minutach obydwoje dostaliśmy orgazmu. Pociągnąłem ją mocniej za włosy i ją pocałowałem. 

-Jesteś zajebista. - rzekłem. 

-Nie, po prostu miałam zajebistego faceta. - 

Uśmiechnąłem się i wyciągnąłem penisa z jej tyłka. I w tym momencie stało się coś czego się nie spodziewałem. Gdy Dorota chciała wstać, Maja złapała ją i zaczęła zlizywać wylatująca z jej tyłka spermę. W końcu tyłek Doroty był czysty, a Maja połknęła wszystko.  

-Tego się nie spodziewałem. - 

-Nie mogę pozwolić, by twoja kochanka wyszła brudna. - puściła mi oko. 

Teraz w końcu Dorota wstała i zaczęła się doprowadzać do ładu. Gdy już była gotowa podszedłem z nią do drzwi. Gdy miałem je otwierać ostatni raz pocałowała mnie w usta, co też odwzajemniłem. 

-Liczę na więcej. - 

Wyszła z pokoju. Zamknąłem drzwi i poszedłem do łózka, gdzie już Maja leżała wygodnie. Położyłem się obok niej. 

-I jak tygrysie? Podobał się prezent? - 

-Bardzo skarbie. Ale nie mam nic dla ciebie. - 

-Ja już dostałam swój prezent. Ciebie. - uśmiechnęła się i pocałowała mnie namiętnie, co ja odwzajemniłem. 

Po czym odwróciła się na bok widocznie zmęczona. Przysunąłem się bliżej, objąłem ją i tak razem wtuleni i szczęśliwi zasnęliśmy. 

 

Nie był to mój ostatni kontakt z Dorotą, ale po kolei. Dwa dni po ślubie udaliśmy się w podróż poślubną. Przez miesiąc zwiedzaliśmy zachodnie wybrzeże USA, ciesząc się przez całe dnie sobą. Pierwszego dnia na miejscu czekała mnie też niespodzianka – naga fotka od Doroty. Bez mojej wiedzy Maja dała mi jej numer. I tak dzień w dzień dostawałem jej gorące fotki. Był to też jeden z dwóch momentów w naszym związku od dawna, kiedy Maja codziennie się ze mną kochała. Za każdym razem trzymała przed sobą jednak telefon. 

-Patrz na nią. Przypomnij sobie jej wielkie falujące cycki. Jej ciasną cipkę. Rude włosy. Wyobraź sobie, że ją teraz pieprzysz. W tą jej kształtną dupę. - 

Niesamowicie to na mnie działało i codziennie zalewanej jej cipkę potężna dawką spermy. 

 

Od powrotu rozpoczęły się regularne spotkania. W tym czasie Dorota wpadała do nas bardzo często, czasem nawet na kilka dni. Kochałem się z nią, gdzie i kiedy się dało. Bywały sytuacje, że Maja leżała sobie obok mnie na łóżku czytając książkę, a myśmy obok uprawiali ostry seks. Niekiedy moja żona oglądała cały nasz stosunek, czyszcząc na końcu czy to cipkę czy tyłek mojej kochanki. W weekendy czasami nie wychodziłem praktycznie z Dorotą z łóżka, wtedy to też Maja przynosiła nam tam posiłki czy napoje, sama w tym czasie zajmując się domem. Rocznicę ślubu wyglądały tak, że spędzałem parę godzin z żoną, po powrocie do domu natomiast pieprzyć ostro Dorotę, raz nawet ubraną w suknię ślubną mojej żony. Po dwóch latach, kiedy stać nas było na kupno domu, Dorota zamieszkała razem z nami. 

 

Sytuacja ta trwała przez kolejne 8 lat. Wtedy to Dorota wyprowadziła się od nas z powodu otrzymania intratnej propozycji pracy w innym mieście. Czasem jednak przyjeżdżała na cały weekend, który spędzaliśmy na ostrym seksie. Mieliśmy wtedy z Mają odpowiednie 32 i 33 lata. Moja ochota na seks z wiekiem rosła, ale nie interesowały mnie już pojedyncze spotkania z laskami z neta czy numerki w klubie. Oczywiście pomysł jak to rozwiązać podała Maja. Zaproponowała, żeby poszukać młodej dziewczyny, najlepiej studentki, która w zamian za zakwaterowanie oraz miesięczne kieszonkowe zostanie moją kochanką, która będzie mi się oddawać, kiedy tylko będę miał ochotę. Jedyny warunek to był, że ona zajmie się kontaktem i wyborem dziewczyny. Zgodziłem się bez wahania, bo wiedziałem, że dokona dobrego wyboru.  

 

Zgłosiło się wiele dziewczyn. Maja odsiała wiele z nich, ponieważ po rozmowie szybko wychwyciła, że nic by z nich nie było poza marnowaniem pieniędzy. A te były spore, oferowaliśmy 10 tysięcy miesięcznie. Jednak było nas na to stać. Kilka lat temu rozkręciliśmy własną firmę, która teraz działała praktycznie sama, my tylko czerpaliśmy z niej całkiem spore dochody. Ostatecznie wybrała jedną, którą uważała za idealną kandydatkę. Miała 18 lat, pochodziła z miejscowości leżącej na drugim końcu Polski oraz była sierotą bez rodziny. Miała też za 3 miesiące rozpocząć studia na uniwersytecie w naszej miejscowości. A także była dziewicą. Umówiliśmy się na spotkanie u niej. 

 

Czekaliśmy w restauracji przy stoliku rozmawiając. W pewnym momencie przy naszym stoliku stanęła dziewczyna. 

-Dzień dobry. To chyba z wami się miałam spotkać? Pani Maja oraz pan Andrzej? - spytała. 

 Spojrzałem. Wyglądała jak zwykła szara myszka, a jednak biło od niej piękno. Długie, kręcone rude włosy do połowy tali, zielone oczy, słodkie piegi na twarzy. Miała na sobie dość luźny sweter oraz obcisłe jeansy, widziałem więc, że ma całkiem niezłą talię, a mimo luźnego swetra widać było całkiem spory biust. Wstałem się z nią przywitać. Wtedy też zobaczyłem, jak niska jest (miała jakieś 1,60 metra przy moich 1,90). 

-Witaj. Tak, to my. Możesz nam mówić po imieniu. Ty za to musisz być... - 

-Kasia. - dopowiedziała Maja wstając i tak jak ja podając jej rękę - Miło mi cię poznać. - 

Obszedłem stoli i odsunąłem krzesło dając jej usiąść po czym wróciłem na miejsce. Dziewczyna siedziała mocno niepewnie, nie wiedząc co powiedzieć i patrząc się na nas. W końcu przełamałem ciszę rozpoczynając rozmowę. Powoli Kasia otwierała się, opowiadając nam o sobie więcej rzeczy, anegdotki ze swojego życia, czy też po prostu rozmawiając na luźne tematy. Pozostała część wieczoru minęła nam w miłej atmosferze. 

 

Po 24 wyszliśmy z restauracji. I udaliśmy się w trójkę na pusty parking.  

-Kasiu wsiadasz razem z Andrzejem z tyłu, ja prowadzę. - 

Była to ostatnia część naszego spotkania. Czas było przetestować najważniejszą część znajomości. 

-Podobasz nam się. Jesteś młodą piękną kobietą, inteligentną i towarzyską. Jednak oprócz tego doskonale wiesz, jak ma wyglądać nasza znajomość. - zacząłem -I dlatego teraz czeka cię ostatnia część naszego spotkania. Pojedziemy do hotelu i tam przekonamy się czy będziesz dla mnie odpowiednia. Jeśli tak to jutro jedziesz z nami do nas. - 

-Jeszcze jedno. Zaczęłaś brać tabletki jak ci kazałam. -odezwała się moja żona. 

-Tak. - 

-A więc ruszamy. - 

 

Wpuściłem pierwsze panie do pokoju po czym wszedłem i zamknąłem je dokładnie. 

-Dajcie mi 10 minut na odświeżenie się. - 

Wziąłem szybki prysznic i wyszedłem całkowicie nagi z łazienki. Tam moją żona siedziała już wygodnie w rogu pokoju, natomiast Kasia stała w samej bieliźnie. Gdy mnie zobaczyła zasłoniła się, jednocześnie przyglądając się mojemu penisowi. Podszedłem bliżej. 

-Nie wstydź się. Tutaj nie masz czego. - 

Delikatnie odchyliłem jej ramiona i uśmiechnąłem się. Dobrze widziałem jej spore piersi przez ten sweter. Nachyliłem się i delikatnie pocałowałem ją w usta, po czym oddałem kolejny pocałunek i kolejny. Uśmiechnąłem się ponownie czując jak nieporadnie to robi. Dawałem jej delikatne wskazówki, do tego wprowadzając język. Było odrobinę lepiej, ale czekało ja trochę nauki. Wyprostowałem się. 

-Zobaczmy teraz twoje piersi. - 

Rozpiąłem stanik i ściągnąłem go z niej. Jej piersi swobodnie prężyły się teraz w pełnej krasie. Podniosłem ją i przeniosłem na łóżko, zaczynając od powolnych pieszczot szyi, powoli schodząc niżej. W trakcie pieszczot piersi i sutków słyszałem jej delikatne pojękiwania. W końcu dotarłem do krocza. 

-Pozbądźmy się tych majtek. - 

Delikatnie je z niej ściągnąłem. Moim oczom ukazała się młodziutka cipka z fryzurą intymną rudą jak jej włosy w kształcie cieniutkiego paseczka. 

-Lubię takie fryzury. Będziesz tak miała cały czas. - 

Zabrałem się za pieszczoty tego cuda. Była słodka, młoda i szybko zaczęła być wilgotna. Nie długo trwało jak dostała pierwszego dziś orgazmu. 

Podniosłem się. 

-I jak Kasiu? - 

-Miło Andrzeju. - 

Położyłem się obok niej, odwracając głowę w moją stronę.  

-Odpocznij chwilę. W tym czasie poduczymy cię całowania. - 

Uczucie całowania tej dziewczyny było jak smakowanie najsłodszego miodu. Ale w końcu miałem tez ochoty na coś innego. 

 -Teraz zajmiesz się moim penisem. - szepnąłem jej ucho. 

Położyłem się wygodnie na łóżku, ona natomiast w moich nogach. Mój penis stał już sztywno. 

-Jaki duży. - rzekła Kasia –Nie dam rady chyba nawet zmieścić połowy. - 

-Z czasem dasz. - 

Po chwili poczułem jej drobne usteczka na żołędziu, a po chwili coraz dalej. Dotarła do około 1/3. Nie mogąc zmieścić dalej zaczęła trochę nieporadnie, w końcu po raz pierwszy mi obciągać. Ja w tym czasie przeniosłem wzrok na moją żonę. Siedziała przyglądając się wszystkiemu i masując łechtaczkę. Posłałem jej całusa, odwzajemniła go. Młoda natomiast powoli wprawiała się i zacząłem mocniej oddychać czując przyjemność płynącą z jej pieszczot. 

-Spróbuj teraz popieścić jądra swoim językiem. - 

Poczułem ciepło jej drobne języka. Wychodziło jej to lepiej, dając mi bardzo przyjemne uczucie. W pewnym momencie zaczęła nawet ssać jedno jądro. 

-Bardzooooo dobrze. - rzekłem. 

Popieściła jeszcze trochę moje jądra i wróciła do ssania penisa. 

-Dobra dość. Połóż się teraz na środku łóżka. - 

Szybko zamieniliśmy się miejscami. Klęknąłem przed nią, dając trochę śliny na czubek penisa. 

-Będę delikatny z uwagi, że to twój pierwszy raz. - 

Nakierowałem penisa na jej cipkę i zacząłem powoli napierać. Kawałek po kawałku wchodziłem w nią, aż poczułem duży opór. Jeszcze na całego nie była gotowa. Była też ciasna jak cholera, jeszcze nigdy nie byłem w takiej dziewczynie. Powoli zacząłem ruszać biodrami, starając się być jak najbardziej delikatny. Zobaczyłem też ślady krwi na penisie, co oznaczało, że przebiłem jej błonę dziewiczą. Nie przeszkadzało mi to jednak i ruszałem się coraz szybciej, dopóki nie uznałem, że jak na razie tyle starczy. Dziewczyna dosyć szybko zaczęła głośno jęczeć, niedługo potem dostając orgazmu. Ja jednak nie przestawałem i penetrowałem ją nadal. W końcu sam nie wytrzymałem tak ciasnej cipki, spuszczając się w środku. Powoli wyciągnąłem go ze środka, a chwilę później zaczęła wypływać krew zmieszana ze spermą. Stanąłem przed łóżkiem, moja żona podeszła do mnie i pocałowała. 

-I jak? - 

-Ciasna, młoda i gorąca. Nawet w Dorocie nie było tak przyjemnie. - 

Teraz Maja podeszła do Kasi. 

-A ty młoda jak? Podobało się? - 

-O boże. Było tak przyjemnie. Aż chcę się więcej i więcej. - 

Maja uśmiechnęła się i pocałowała młodą w usta po czym stanęła przy mnie. 

-A więc jutro wracamy w trójkę. - 

 

Kasi jakiś czas zajęło zaadaptowanie się do nowej sytuacji. Pomału wprowadzaliśmy ją w świat seksu, wykorzystując, ile się da. Każdy kolejny raz był coraz mocniejszy i coraz ostrzejszy, tak jak lubiłem. Mocno działała też na mnie różnica wzrostu między nami, uwielbiałem trzymać ją za te drobne dłonie czy talię, jednocześnie imponowało mi jak takie drobne ciałko mogło mieć takie piękne duże piersi i tak duży, zgrabny tyłek. Całowała się coraz lepiej dzięki częstej praktyce, z oralem było tak samo. Dorota była wspaniała, ale Kasia z szarej i nieśmiałej myszki zaczęła stawać się demonem seksu, której nawet Dorota miałaby problem dorównywać.  

 

Czas mijał, Kasia skończyła studia. W nagrodę dostała od nas nowy samochód oraz wiedząc co potrafi zatrudniliśmy ją w naszej firmie. Dalej mieszkała z nami, jednak już od dłuższego czasu nie w swoim, a naszym pokoju. Zakupiliśmy spore łoże, które miało pomieścić nas troje. Jak stwierdziła Maja, wiele to ułatwi i tak było. Miałem pod ręką obie moje Panie - ukochaną żonę, oraz wspaniałą kochankę i przyjaciółkę. I tak było przez kolejne kilka lat, dopóki Kasia przed dwoma laty nie oznajmiła nam, że chciałaby móc kogoś znaleźć na stałe oraz założyć rodzinę. Rozumieliśmy doskonale jej decyzję i rozstaliśmy się jako przyjaciele, do tej pory mając kontakt. 

 

A co było dalej? Dwa miesiące po odejściu Kasi znaleźliśmy kolejną młodą dziewczynę, która obecnie z nami mieszka i z którą jest mi bardzo dobrze, choć do tej pory się śmieje, że Maja jest tą jedyną miłością, a Kasia była tą jedyną kochanką. I choć wiek już nie ten, to planujemy niedługo Mają postarać się o dziecko. Oczywiście nie oznacza to, że zrezygnujemy całkowicie z naszego dotychczasowego życia. 

 

I tak kończy się ta historia.  

  • Lubię 3

Skopiuj link do postu


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2020

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.