Skocz do zawartości
Szary

Obawy, czy słuszne?

Rekomendowane odpowiedzi

11 godzin temu, napisano:

ciekawy jestem zdania kobiet, jak wolałaby pierwszy raz?

Nasze pierwsze spotkanie było w trójkę. Chłopak był młodszy od nas i myślę, że dla R i obecność podczas spotkania, i młodość/mniejsze doświadczenie kochanka były uspokajające. Mnie to spotkanie nie zasmakowało. Tak, czułam że daję jakiś dziwaczny występ. Tak, czułam, że mam widownię. Ale tak było wcześniej ustalone i tego się trzymałam. Po wszystkim mogłam omówić wielkopomne wydarzenie z kimś, kto też tam był i wszystkiego doświadczył razem ze mną. 

Nie znaczy to, że to sposób jedyny słuszny. Tak się po prostu potoczyło i umiem sobie wyobrazić, że równie dobrze można to zrobić inaczej.

  • Lubię 5
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

1.My jak zaczynaliśmy poznawać świat ZK też miałam 28 lat. 

Wiek nie ma tu żadnego znaczenia kluczem jest podejście. Mądre podejście.

 

2. Skądś to znam. Ja też się kiedyś na kogoś mocno uparłam. Tak bardzo, że była miedzy nami wojna. Mój mąż myślał dokładnie tak jak Ty i akurat tutaj pojawiła się lekka zazdrość gdzie przy innych jej nie było. Dla świętego spokoju odpuściłam.  

Jaki był tego skutek? Jeszcze ciężej było mi znaleźć kogoś dorównującego mu. 

A, że życie płata figle i jest mega nieprzewidywalne mąż zaproponował mi niedawno odnowienie z nim kontaktu ;) 

 

3. Z naszym początkiem nasze spotkania były wspólne. Tak chcieliśmy tak robiliśmy ja nie naciskałam na zmiany.

Później mój D.  chciał bym spotykała się sama. Taki mały test dla naszych emocji.  Zdany :)

A ile ja to razy zarzucałam męzowi zmiane zdania ohoho. Nooorrrmalka.

 

Dlaczego ja to pisze bo to są bardzo podobne sytuacje do naszych. 

Jako para musicie znaleźć dla siebie złoty środek. 

Dużo, dużo, dużo między sobą rozmawiać i pamiętać kim dla siebie jesteście. Nie stawiać kogoś wyżej ponad siebie. 

Masz wiele wątpliwości, ale musisz przez nie przejść by wiedzieć co z tym robić dalej. To nie jest prosta droga to jest cholernie pokręcona i trudna droga czasem emocjonalny rollercoaster, którym trzeba sprostać. A z  miłością, zaufaniem,  szczerością dacie rade czerpać z tej zabawy ogromną przyjemność. 

 

/Ona. 

  • Lubię 5
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
20 godzin temu, napisano:

z tego co czytałem jednak większość osób bawiących się  w ZK jest po ślubie i pewnie w większości starsi niż 28 lat,  a nawet mając dzieci, co poniekąd ich trzyma dalej. My nie mamy dzieci, ślubu, kredytów i troszkę mam obawę o sam związek.

Na forum przeczytasz o tym jak to pary i małżeństwa "bawią się" w cuckold- wyrażenie bawią się celowo wzięłam w cudzysłów, bo dla mnie cuckold to nie zabawa, a część mego życia i mego związku. Przeczytasz o tym co ich w cuckoldzie pociąga, co ich martwi i czego się obawiają. O ich preferencjach, o ich doświadczeniach, a nawet szczegółowe relacje ze spotkań. Przeczytasz jak to powoli, nawet z chwilowymi porażkami, ale jednak się udało.

Za to nie przeczytasz na forum o tym jak to wieloletnie pary/małżeństwa, które łączyło jak to się tu dumnie określa prawdziwe uczucie, dzieci, kredyty i wspólnie spędzone cudowne lata rozpadły się, bo cuckold był dla ich związku jednak za dużą próbą. Nie, oni o tym tu raczej nie napiszą, bo albo ich na forum już nie ma, albo nie chcą opowiadać jak i dlaczego się nie udało. Nie mają ochoty na tak bolesną wiwisekcję 

Wrócę do tego kilkukrotnie wspomnianego w tym wątku " prawdziwego uczucia".

A co to kurwa jest i kto ocenia kiedy uczucie jest prawdziwe, a kiedy nie? Bo jak związek przetrwał, to uczucie było prawdziwe, a jak nie to kochali  się nieprawdziwie - kiedyś tak usłyszałam.  A dla mnie to wierutna bzdura.

@ Szary✩  nikt nie jest w stania ocenić czy jesteście na to gotowi, czy Wasze uczucie i związek są na tylne silne, że cuckold tego nie rozwali. Nawet Wy sami nigdy nie będziecie tego na 100% pewni. Może okazać się, że przez pierwsze kilka tygodni, miesięcy a nawet lat z cuckoldem będzie Wam super, a potem nagle trach i się rypnie. Bo ktoś się zakocha, bo nagle komuś się odechce, bo łączące Was uczucie  się wypali. 

 

20 godzin temu, napisano:

2. Podczas klubowych zabaw poznała pewnego samca i Hotka uparcie chce, żeby to on był kochankiem. Moja obawa jest taka, że facet najszczerzej mówiąc jest w każdym calu lepszy niż ja - wyższy, lepiej zbudowane i umięśnione ciało, dobra praca, więcej w spodniach, wolny.

Ja też byłam uparta na tego jednego, wybranego. I albo ten, albo nikt inny. To ja miałam z nim spać i to ja miałam wtedy czuć się bezpiecznie i komfortowo.  Poza tym od początku ustaliśmy, że @ skrzat✩  nie będzie brał udziału w naszych spotkaniach -  oboje tego nie chcieliśmy.

Za to on miał obawy podobne do Twoich, że go dla kochanka kiedyś zostawię. Mój przyjaciel od lat jest singlem, a ja jestem od lat najważniejszą kobietą w jego życiu. Jak do tej pory nie odeszłam od @skrzata i raczej tego nie planuję.  

  • Lubię 6
  • Dziękuję 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Może odkopię trochę, w sumie nie wiem, co stało się z autorem tego tematu, ale może ktoś może ma podobne rozterki. A że jesteśmy w internecie i każdy może być posądzony za eksperta, to się wypowiem i ja ;)

 

1. To nie wiek gra rolę, tylko wasze relacje. Podobnie z dziećmi, kredytami, domami - to bez znaczenia. Na ile siebie znacie? Co o sobie wiecie, jak wyglądały Wasze przeszłe relacje. Na ile siebie znacie, przez co przeszliście i ile rozmów na przeróżne tematy przegadaliście. Wszystko zależy jak Wasz związek jest mocny, co każdy z Was akceptuje, a co kategorycznie nie, czy nie ma tematów tabu, jakiś skrywanych i na ile jesteście w związku otwarci i szczerzy. 

2. Pytanie - Czy ona Ci powiedziała, że jest lepszy, czy Ty tak sobie wymyśliłeś? I w czym jest lepszy? W wyglądzie fizycznym czy też w czymś innym. Co o tym gościu wiesz? Pojawia się pytanie czy Wy jesteście w stanie odróżnić pójścia z kimś w bok od uczucia. Aby nie wyszło, że po wspólnej spędzonej nocy, druga strona, poczuła coś więcej niż "przygodę" i chcę więcej. Wtedy pojawiają się komplikacje. Pewnie nie jedna para coś takiego doświadczyła, gdy nagle adorator stał się namolny, zaczął wydzwaniać za plecami. Zasady gry powinne być dla wszystkich jasne i za ich przekroczenie jest szlaban i zbieranie manatków. Wszystko jest tematem przegadania, a jak temat nie przegadany, to pojawiają się kwiatki i to duże.

3. Podobnie jak w 2, czy i ile rozmawialiście na temat cuckold i czy nie mylicie go z uczuciowym flirtem/romansem, na którego mowy przedtem nie było? Żeby po prostu jedna strona nie poczuła czegoś więcej, a potem się pożegnała. Dlatego pytałem, na ile siebie znacie i czy mieliście podobne przygody w przeszłości czy takie ciągoty. Życie to nie porno i cuckold nie wygląda tak, jak w niektórych tematycznych filmikach kina fikanego. Warto mieć to na uwadze.

  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cuckoldplace Poland © 2007 - 2020

Jesteśmy szanującym się forum, istniejemy od 2007 roku. Słyniemy z dużych oraz udanych imprez zlotowych. Cenimy sobie spokój oraz kulturę wypowiedzi. Regulamin naszej społeczności, nie jest jedynie martwym zapisem, Użytkownicy stosują się do zapisów regulaminu.

Cookies

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Polityka Wewnętrzna

Nasze Forum jest całkowicie wolne od reklam, jest na bieżąco monitorowane oraz moderowane w sposób profesjonalny przez ekipę zarządzającą. Potrzebujesz więcej informacji? Odwiedź nasz Przewodnik. Jednocześnie przypominamy, że nie przyjmujemy reklamodawców. Dziękujemy za wizytę i do zobaczenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.