Paulina i Tomek - strona 8 - Opowiadania - Cuckold Forum Skocz do zawartości
Robeks

Paulina i Tomek

Rekomendowane odpowiedzi

Świetne opowiadanie, czytam z wypiekami na twarzy. Uwielbiam taką tematykę i sposób budowania napięcia ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Robeks wszyscy czekamy na ciąg dalszy...trzy dni to już strasznie długo...😀

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

10 DROGA BEZ POWROTU

Paulina wciągnęła powietrze, spojrzała Arkowi w oczy i chwyciła wyciągniętą przez niego rękę. Kiedy byli już przy drzwiach salonu, odwróciła się:

·         Kocham Cię Tomuś, nic tego nie zmieni.

Tomek nic nie powiedział, po prostu patrzył jak jego żona znika za drzwiami, które zamykają się z trzaskiem. Chwilę potem sypialnia również została zamknięta. Tomek został z pozostałą dwójką w pokoju, ciągle siedział na kanapie.

·         Nie martw się stary, przecież właśnie tego w głębi duszy chciałeś. Żeby ktoś przeleciał Twoją żonę. - pocieszał go Łukasz.

·         Czemu mi to zrobiliście?! - zawołał nerwowo Tomasz.

·         Już Ci mówiliśmy. Szukamy kobiety, do dobrej zabawy. Takiej, która będzie gotowa zaszaleć, nie będzie mieć oporów żeby spełniać nasze fantazje. - tłumaczył spokojnie Mateusz - Twoja żona bardzo nam się podoba, ale mimo wszystkich ekscesów, wciąż pozostawała nieco cnotliwa. Żeby to odwrócić potrzeba mocnego wstrząsu, my byliśmy na to zbyt oklepani. Stąd ten pomysł, namierzyliśmy jej byłego po starym wpisie na fejsie, z czasów gdy byli jeszcze razem. Nie wszystko dokładnie usunęli. No i tak to się jak widać potoczyło.

Zza ściany zaczęły dobiegać dźwięki skrzypiącego łóżka, przez które coraz częściej zaczęły przebijać się kobiece jęki. Tomek nasłuchiwał jak jego żona jest posuwana, a chłopacy mu w tym nie przeszkadzali. W końcu jednak odezwał się Mateusz.

·         To dopiero początek zabawy, bardziej dla Ciebie niż dla niej, żebyś wiedział, że Twoja żona zdradziła Cię praktycznie na Twoich oczach. Dotychczas to były tylko gierki, ale teraz już wiesz, że ona przyprawiła Ci rogi. A to zaledwie wstęp do właściwej zabawy.

Tomasz nic nie odpowiedział. Mateusz wyraźnie go podjudzał, ale w tej sytuacji biedny mąż nie miał żadnej linii obrony. Po 15 minutach odgłosy zabawy ucichły. Po chwili do pokoju wrócił Arek, w samych bokserkach, w których coś długiego i grubego wyraźnie się odznaczało. Podszedł do stołu i rzucił na niego zużytą gumkę. Była rozwinięta do samego końca… i pusta w środku. Widocznie oszczędzał siły na później.

·         Dobra kolego, na Ciebie czas, czy mógłbyś przejść się po okolicy, kiedy my będziemy się zajmować Twoją żonką?… A i zostaw klucze na stole, nie będą Ci potrzebne, zostaniesz wpuszczony jak przyjdzie na to czas.

Chcieli go do reszty złamać. Tak żeby był całkowicie w ich kontroli i był zdany na ich łaskę. Pozbawili go nie tylko żony ale i jakiejkolwiek kontroli nad własnym mieszkaniem. Tomek wstał ze spuszczoną głową. Był podłamany, nie myślał, że zostanie potraktowany w ten sposób. Gdy był już przy wyjściu Arek zawołał za nim:

·         Udanego wieczoru, czekaj na wieści.

Wyszedł z bloku stanął przy klatce i spojrzał na okno ich sypialni. Mieli mieszkanie na pierwszym piętrze. W środku paliło się słabe światło, lecz rolety były zasłonięte. Okno było jednak lekko uchylone. Słychać było dźwięki jakiejś krzątaniny, jednak nie dało się z nich nic wywnioskować. Postał tak przez dłuższą chwilę. Dochodziła godzina 20, postanowił że dalsze oczekiwanie nie ma sensu i dla skrócenia czasu oczekiwania lepiej będzie się przejść. Ruszył więc w zadumie w wędrówkę po dzielnicy. Nie wiedział ile ma czasu, ale podejrzewał, że chłopacy będą chcieli wykorzystać okazję, która im się przytrafiła do maksimum. Około 21 rozległ się dźwięk przychodzącej wiadomości. Z numeru Mateusza nadeszła wiadomość. To było zdjęcie. Obraz oddaje więcej niż tysiąc słów. Tomek natychmiast otworzył plik. Na ich łożu klęczała na czworakach Paulina, tyłem do obiektywu. Od tyłu posuwał ją jeden z mężczyzn, z sylwetki wywnioskował, że był to najpewniej Łukasz. Poza tym ze zdjęcia nie dało się uchwycić nic więcej. Tomkowi mimo to stanął. Po raz pierwszy widział swoją żonkę posuwaną przez kogoś innego. Przestał myśleć o upokorzeniu, które go spotkało, czuł już tylko zaślepiające podniecenie.

Kolejna fotka pojawiła się po kilkudziesięciu minutach. Pozycja Pauliny była identyczna jak poprzednio. Zmienił się jednak mężczyzna stojący z tyłu, to na pewno był Arek. Co więcej zdjęcie zrobiono z innego kąta, aparat był poniżej wysokości materaca, dzięki temu zdjęcie uchwyciło członka zagłębiającego się w pochwie jego małżonki, widać też było pokaźnych rozmiarów worek mosznowy, z dwoma dużymi jądrami, spoczywającymi na jego dnie. Arek miał na penisie gumkę, to uspokoiło Tomasza. Na zdjęciu było jeszcze widać fragment nagiej klatki piersiowej, znajdującej się najpewniej gdzieś nad głową jego żony, bardzo możliwe, że Paulina zaspokajała dwóch panów jednocześnie.

Na przyjście kolejnego zdjęcia musiał czekać do godziny 22. Tym razem zdjęcie pokazywało zupełnie inne ujęcie. Jego żona, bez żadnego skrawka garderoby, klęczała w ich salonie, a nad nią stał mężczyzna - Arek. Był całkiem nagi, a jego duży członek prężył się dumnie do obiektywu. Okolice krocza miał całkiem wygolone, tak samo jak jajka. Paulina miała głowę zadartą do góry. Językiem smyrała swojego ex po zwisających jądrach. Trzon penisa pokrywały wyraźne żyłki, odsłonięty żołądź błyszczał od śliny. Pod zdjęciem była krótka wiadomość tekstowa:

·         "Krótka przerwa od dyganka"

Po tej wiadomości nastała długa cisza. Tomasz bardzo chciał wiedzieć co się dzieje, ale żadna wiadomość nie nadchodziła. Przychodził kilka razy pod okno ich sypialni. Było zamknięte. Dostrzegał jednak przebijające się przez roletę światło. Tomek nie był w stanie się opanować, po którejś z kolei rundce dookoła osiedla zapuścił się w kąt porośnięty krzakami. Rozejrzał się czy nikt nie patrzy, po czym rozpiął rozporek, odpiął pasek spodni. Wypuścił na wolność swojego stojącego na baczność przyjaciela. Nie był on tak pokaźnych rozmiarów jak ex jego żony, ale mimo wszystko nie stanowił szczególnego powodu do wstydu. Tomek ulżył sobie ręką, a gęste stróżki białej spermy opadły na ciemnozielone liście.

O północy przyszła upragniona wiadomość.

·         "Kolego, skoczysz na stację po paczkę gumek? Dzięki!"

Tomek otworzył szeroko oczy. Ależ oni są bezczelni! Nie dość że wypędzili go z własnego domu i posuwają jego żonę, to jeszcze wysyłają go po gumki, żeby dalej kontynuować swoją zabawę. Ruszył jednak na stację. Co więcej mu pozostało? Lepiej niech robią to w kondomach niż bez. Gdy zbliżał się do stacji, nadeszła kolejna wiadomość, tym razem poza tekstem była też grafika. Jego żona leżała na łóżku, kadr obejmował jej twarz z przymkniętymi oczami, nagie piersi, pomiędzy rozłożonymi rękoma, a kończył się na wysokości podbrzusza, przez środek którego przechodziła górna część paseczka czarnych włosów łonowych. Brzuch i piersi pokrywały lepkie plamy białej spermy, było jej na tyle dużo, że spokojnie mógł założyć, że wszyscy chłopacy spuścili się na jego ukochaną. Treść wiadomości brzmiała:

·         "Pospiesz się, bo zaraz zaczynamy drugą serię".

Tomek przyspieszył kroku.

 

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Uff Mocno pojechałeś. Za mocne klimaty jak dla mnie. Wymiękam.😟

Ale nie przejmuj się moim zdaniem, pisz dalej.☹️

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.