Gdy wszystko poszło nie tak - ktoś się zakochał - strona 7 - Kobiecym Okiem - Cuckold Forum Skocz do zawartości
rita

Gdy wszystko poszło nie tak - ktoś się zakochał

Rekomendowane odpowiedzi

@ktoś i @Menczi - Myślę, że "rozluźnienie" w kwestiach prób zaplanowania, poukładania i przewidywania wszsystkiego jest po prostu kwetią doświadczenia (oraz podejścia samego w sobie). Bardzo często jest bowiem tak, że wchodząc w klimat ZK chce się mieć to dograne, ustalone, przewidziane. Daje to pewne poczucie bezpieczeństwa i kontroli które jest oczywiście mniej lub bardziej złudne jednak wg mnie naturalne na samym początku. Z czasem gdy wraz z kolejnymi kochankami, układami, spotkaniami zaczynamy się czuć pewniej w tym specyficznym układzie, oswajamy się ze zdradą kontrolowaną i w efekcie poluźniamy nasze własne smycze. Niektórzy potrzebują takiego dokładnego poukładania i scenariuszy na rózne okoliczności w swoich głowach, żeby w ogóle zacząć lub czuć się pewniej. Jedni ten okres będą mieli bardzo krótki a inni nigdy nie odważą się lub zwyczajnie nie będą chcieli z niego zrezygnować i nie ma co oceniać.

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
8 minut temu, Wichura pisze:

Myślę, że "rozluźnienie" w kwestiach prób zaplanowania, poukładania i przewidywania wszsystkiego jest po prostu kwetią doświadczenia (oraz podejścia samego w sobie). Bardzo często jest bowiem tak, że wchodząc w klimat ZK chce się mieć to dograne, ustalone, przewidziane

Już mocno odejdę od tematu, ale w moim przypadku tego doświadczenia trochę było, a zaczęło się całkiem odwrotnie niż piszesz. Najpierw były totalne spontany, a wraz z zapoznawaniem się z tematem, ze wzrostem świadomości czym to może "grozić" pojawiło się to "układanie". 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bo to nie jest też jakaś super-uniwersalna zasada a jedynie dosyć często powtarzający się schemat. U Was było odwrotnie, u niektórych właśnie tak, inni nigdy nie przestali lub nie zaczęli zaczęli "układać" i to jest w sumie fajne, że można podchodzić do tematu tak jak któs chce wg własnych preferencji i potrzeb wewnętrzych.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cóż życie pisze różne scenariusze, u  nas, zaczęło od zwykłej zdrady potem już była kontrolowana do czasu aż CK się zakochała i dowiedziałem się o tym po dwuch miesiącach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
16 minut temu, ktoś pisze:

dowiedziałem się o tym po dwuch miesiącach. 

@ktoś szczęście w nieszczęściu, że tak szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.