Licznik seksualnych partnerów - zwracacie na to uwagę? - Dyskusje Tematyczne - Cuckold Forum Skocz do zawartości
kepaso_

Licznik seksualnych partnerów - zwracacie na to uwagę?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, 

 

Z dziewczyną coraz częściej rozmawiamy o cuckoldzie, w dłuższej perspektywie na pewno oddam moją partnerkę innemu, co bardzo mnie podnieca. Cały czas mam jednak opory, gdy myślę o seksualnej przeszłości potencjalnych kandydatów. W mojej opinii, znalezienie bulla we własnym otoczeniu, znanego nam od lat wcale nie jest proste - może to również zniszczyć przyjacielskie / koleżeńskie relacje w skrajnych przypadkach. Stąd też najczęściej trzeba korzystać z portalów typu Z, D, Tinder albo forum takie jak to. Czy nie boicie się, że biorąc osobę, której nie znacie, ryzykujecie swoim zdrowiem i regularnego partnera? Mam na myśli chociażby najgorsze z najgorszych HIV. Oczywiście, zastosowanie prezerwatywy znacznie zmniejsza ryzyko, samo zarażenie się wcale nie jest takie proste, bo wirus przenosi się dość ciężko, ale jednak jest jakieś ryzyko. Mówi się, że miało się tyle partnerów seksualnych, ile partnerów mieli Twoi partnerzy włącznie z Tobą samym. Widząc ilość napalonych samców na Z,D mam dziwne przeczucie że ruchali wszystko co dało się ruchać i się ruszało. Ostatnio razem z dziewczyną pisaliśmy z naprawdę fajną parką, ale gdy zapytałem ile mieli partnerów seksualnych, powiedzieli że tylko siebie, nie licząc wczorajszego incydentu z jakimś nieznajomym, który był przejazdem w miejscowości X. Żadnej weryfikacji, guma poszła w ruch i był trójkącik. Do oralu oczywiście  ściągnięta - nieco mnie to odraziło.  Trochę mnie to martwi, bo mimo pragnień podchodzę do kwestii cuckoldu, wymiany partnerów bądź jakichkolwiek innych grupowych igraszek dosyć ostrożnie. Jak Wy do tego podchodzicie? Jak weryfikujecie zdrowie swoich partnerów seksualnych, ich licznik / przebieg? Czy po prostu macie to w dupie i co ma być to będzie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rozumiem, że przeszłość partnerów i ich doświadczenie skłania Cię właśnie do takich pytań pod kątem zdrowia. No więc tak:

 

 

 

  • Lubię 4
  • Dziękuję 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Licznik / przebieg" moich partnerów seksualnych mnie nie interesuje (co to w ogóle za nazewnictwo?!). Nie prowadzę czyjejś statystyki i sama czułabym się niefajnie, jakby ktoś oceniał "poziom bezpieczeństwa" w relacji ze mną po ilości moich partnerów seksualnych. 

 

Moja rada: sam pilnuj używania prezerwatyw oraz regularnie badaj  swoją / partnerki krew na obecność chorób przenoszonych drogą płciową (są do kupienia przeróżne pakiety). Plus u kobiet cytologia częściej niż standardowy raz w roku.

 

Twoja własna profilaktyka się liczy. Nigdy nie masz pewności z kim masz do czynienia. Ktoś może nawet dostarczyć Ci w miarę aktualne wyniki pakietu badań, ale niewspółgrające z rzeczywistością, bo badania były np. wykonane w okienku serologicznym.

 

Niestety, to jest ryzykowna zabawa i trzeba się z tym liczyć. I to ryzyko jakoś zdroworozsądkowo ograniczać.

 

Lula.

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
7 minut temu, Sailor&Lula pisze:

"Licznik / przebieg" moich partnerów seksualnych mnie nie interesuje (co to w ogóle za nazewnictwo?!). Nie prowadzę czyjejś statystyki i sama czułabym się niefajnie, jakby ktoś oceniał "poziom bezpieczeństwa" w relacji ze mną po ilości moich partnerów seksualnych. 

 

Moja rada: sam pilnuj używania prezerwatyw oraz regularnie badaj  swoją / partnerki krew na obecność chorób przenoszonych drogą płciową (są do kupienia przeróżne pakiety). Plus u kobiet cytologia częściej niż standardowy raz w roku.

 

Twoja własna profilaktyka się liczy. Nigdy nie masz pewności z kim masz do czynienia. Ktoś może nawet dostarczyć Ci w miarę aktualne wyniki pakietu badań, ale niewspółgrające z rzeczywistością, bo badania były np. wykonane w okienku serologicznym.

 

Niestety, to jest ryzykowna zabawa i trzeba się z tym liczyć. I to ryzyko jakoś zdroworozsądkowo ograniczać.

 

Lula.

Już nie zgrywajmy osób, których bulwersuje słowo licznik / przebieg. Na tym forum są naprawdę gorsze rzeczy niż to określenie. Być może jest za bardzo bezpośrednie, ale nie popadajmy w paranoje :) Co do poziomu bezpieczeństwa, w mojej opinii kobieta / mężczyzna z trzy liczbową liczbą partnerów, jest bardziej ryzykowna niż taka z 2-3 - ale to tylko moje zdanie. Inna sprawa, że ciężko o weryfikację deklaracji drugiej ze stron ;) 

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
11 minut temu, kepaso_ pisze:

Co do poziomu bezpieczeństwa, w mojej opinii kobieta / mężczyzna z trzy liczbową liczbą partnerów, jest bardziej ryzykowna niż taka z 2-3 - ale to tylko moje zdanie.

Teoretycznie mocno. Może ktoś być z większą ilością ale zwracający na to dużą uwagę, badający się i taki co był z kilkoma i ma to w dupie. Polecam tematy które podlinkowałem.

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
17 minut temu, kepaso_ pisze:

Już nie zgrywajmy osób, których bulwersuje słowo licznik / przebieg. Na tym forum są naprawdę gorsze rzeczy niż to określenie. Być może jest za bardzo bezpośrednie, ale nie popadajmy w paranoje :) Co do poziomu bezpieczeństwa, w mojej opinii kobieta / mężczyzna z trzy liczbową liczbą partnerów, jest bardziej ryzykowna niż taka z 2-3 - ale to tylko moje zdanie. Inna sprawa, że ciężko o weryfikację deklaracji drugiej ze stron ;) 

Tak, są gorsze i bardziej przedmiotowe wyrażenia, na przykład "ranking kochanków" :lach::D .

 

Przebieg to ma samochód, nie kobieta czy mężczyzna. To są doświadczenia seksualne, partnerzy seksualni.

 

Uważam, że gdybym miała nawet tysiąc partnerów seksualnych regularnie badając się i dbając o podstawy bezpieczeństwa - kontakty ze mną będą mniej ryzykowne niż z kobietą, która nigdy w życiu nie była u ginekologa i nie ma pojęcia, gdzie można zrobić badanie krwi na obecność wirusa HIV. Kurna, jej święty mąż mógł przynieść jej niespodziankę od prostytutki chociażby. ŚWIADOMOŚĆ - ona się liczy! Musisz pilnować sam siebie i swojej partnerki. Gdyby każdy dbał o profilaktykę, zagrożenie było by dużo mniejsze.

 

Choć dbam o stosowanie prezerwatyw z kochankami nie zwalnia mnie to z poczucia obowiązku co do badania się. Seks oralny uprawiam bez prezerwatywy, poza tym lubię zabawy spermą i kobiecymi wydzielinami (a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze chociażby HPV, którym można się zarazić na milion sposobów). Jakby mnie ktoś podczas zapoznawczego spotkania spytał, ilu mężczyzn spermę miałam w ustach zamiast porozmawiać o mojej świadomości kwestii wagi profilaktycznych badań - wysadziłabym go w kosmos. Chciałeś dosadnie? To masz ;) .

 

Lula.

 

 

  • Lubię 6
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
26 minut temu, kepaso_ pisze:

Co do poziomu bezpieczeństwa, w mojej opinii kobieta / mężczyzna z trzy liczbową liczbą partnerów, jest bardziej ryzykowna niż taka z 2-3 - ale to tylko moje zdanie. Inna sprawa, że ciężko o weryfikację deklaracji drugiej ze stron ;) 

 

wystarczy, że pierwszy partner tej osoby co miała ich tylko 2 - 3 obdarował ją dowolnym SYFEM i Twoja teoria leży w gruzach

 

edit:

26 minut temu, kepaso_ pisze:

Już nie zgrywajmy osób, których bulwersuje słowo licznik / przebieg.

 

mnie bulwersuje i to bardzo, jest uprzedmiotawiające - ale to świadczy o Tobie jak o innych myślisz .... Twój wizerunek, Twoja droga ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Być może i świadczy w Twojej głowie, ale ani trochę się tym nie przejmuje. Tak jak ktoś wyżej napisał  - mamy ranking kochanków, ale przebieg jest uprzedmiotywujacy :D w każdym razie masz prawo do swojego zdania tak jak ja. Wyżej napisano, że wystarczy jeden stosunek by zarazić się chorobą weneryczna / HIV.  Oczywiście  ze tak! Tylko w tym miejscu może wróćmy do matematyki a szczególnie do rachunku prawdopodobieństwa. Kto ma większe szanse trafić na chorego partnera? "Cnotka - niewydymka" czy prawdziwie wyzwolona kobieta z dużym liczn.. Ekhm - ilością partnerów seksualnych? To samo tyczy się facetów.

  • Lubię 1
  • Facepalm 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
3 minuty temu, kepaso_ pisze:

Być może i świadczy w Twojej głowie, ale ani trochę się tym nie przejmuje. Tak jak ktoś wyżej napisał  - mamy ranking kochanków, ale przebieg jest uprzedmiotywujacy :D w każdym razie masz prawo do swojego zdania tak jak ja. Wyżej napisano, że wystarczy jeden stosunek by zarazić się chorobą weneryczna / HIV.  Oczywiście  ze tak! Tylko w tym miejscu może wróćmy do matematyki a szczególnie do rachunku prawdopodobieństwa. Kto ma większe szanse trafić na chorego partnera? "Cnotka - niewydymka" czy prawdziwie wyzwolona kobieta z dużym liczn.. Ekhm - ilością partnerów seksualnych? To samo tyczy się facetów.

Ja to napisałam i sama założyłam temat o rankingu kochanków :lach: .

 

A czy Ty rozumiesz, że w żaden sposób nie zweryfikujesz tego, ile ktoś miał partnerów seksualnych? W żaden!

 

Pytasz o bezpieczeństwo, toteż zwracam uwagę, na czym powinieneś się skupić. Na pewno nie na wywiadzie kto z kim i ile razy, ponieważ nic Ci to nie da.

 

Zdarzało mi się już słyszeć opinie, że "wyzwolone kobiety" to "WENERZYCE" (!!!), dlatego zastanów się... Pomyśl, co tak naprawdę jest kluczem do bezpieczeństwa, jeśli w ogóle dopuszczasz myśl o cuckold / swing itp.

 

Lula.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie spodziewałem się, że temat wywoła tyle emocji. Oczywiste jest, że ciężko to zweryfikować, stąd ten temat - ciekawi mnie jak podchodzą do tego inni użytkownicy forum. Reakcja jest tym bardziej dziwna dla mnie, że tematyka jest tutaj bardzo szeroka i otwarta, więc nie przypuszczałem że zapytanie kogoś o kwestie bezpieczeństwa / higieny podczas stosunku z często nowo - poznanymi ludźmi będzie włożeniem kija w mrowisko i to aż tak głęboko.

  • Facepalm 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.