Weganizm a sperma - strona 2 - Zdrowie Uroda & Wygląd - Cuckold Forum Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

No i spoko. Nie zmienia to jednak faktu, że sam w sobie weganizm nawet w czystej i najbardziej przestrzeganej formie nie stoi w opozycji do połykania spermy podczas oralu.

 

Można być weganem/weganką i dodatkowo nie praktykować tego jednak z samej definicji i istoty weganizmu to nie wynika

Owszem człowiek nie jest zwierzęciem wiec stricte weganizm o tym nie wspomina, aczkoleiek stosując @ikową metodę drążenia, można pokusić się o stwierdzenie, że sperma jest produktem ubocznym pochodzenia „zwierzęcego” jest to mysl z kategorii filozoficznej wiec wszystkich proszę o potraktowanie tego z przymrużeniem oka ;)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W zamyśle pytania chodziło mi o bardziej filozoficzne i raczej teoretyczne traktowanie produktu, który nie da się ukryć, że pochodzi od ssaka. Skoro weganizm zakłada, że nawet miód jest czymś zakazanym, to zapewne są dalej idące restrykcje. Nie jestem weganinem ani wegetarianinem ani nie stosuje ograniczeń w diecie. Szukałem na necie informacji wiążących diety eliminujące produkty zwierzęce w korelacji z sexem i nie znalazłem. Spytałem tutaj. Temat owszem może się dla niektórych wydawać durnym i debilnym (Wichura nie byłeś sam w tej ocenie ;-) ), ale liczyłem na podpowiedzi jak ten temat jest traktowany.

A to, że sperma nie jest "produktem spożywczym" wynika zapewne tylko z moralności, tabu, etyki itd. Skoro można bez urazy zjadać jaja (jaja ptasie, kawior) i plemniki (rybi mlecz) innych zwierząt to generalizując sperma to produkt spożywczy.

Miodu jeść nie można, jajek nie można jeść, kawioru nie można, wsunąć do ust palca, który dotknął jajko nie można... ale jak pochodzi od człowieka to można śmiało łykać... dziwne.

Ja już swoją odpowiedź na moje pytanie znalazłem tutaj - @Husband dziękuję za informację :-)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kto wie (może z własnego doświadczenia) jak weganie zapatrują się na, kolokwialnie mówiąc, "obciąganie z połykiem"?  Jest to spożywanie pokarmu mięsnego (bogatego w białko) czy nie? Skoro jajka i miód są wykluczane to nasienie chyba tym bardziej?

 

Nie wiem czy to reguła ale u wegetariańskich Dam, które miałem zaszczyt poznawać zawsze był większy problem z wyborem dania w knajpie niż z dużo późniejszym pochłonięciem deseru.

 

A dyskusje o dobrodziejstwach różnych diet przeciągały się czasem aż do śniadania.

 

post-7342-0-01070100-1533718486_thumb.jpg

  • Lubię 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie chciałam się w tym temacie odzywać, ale stwierdziłam, że nie wytrzymam.

 

Parsknęłam śmiechem gdy wczoraj zobaczyłam ów wątek, bo uznałam, iż idąc tym tropem mogę się ochrzcić kanibalem :lach:

 

Nie wspominając o tym, że zwykła wymiana ślin podczas pocałunku staje się wówczas wątpliwa moralnie...

 

Lula.

  • Lubię 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lula, kanibalizm to idealnie trafione określenie w tym kontekście...

....tyle potncjalnych dzieci połkniętych :)

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lula, kanibalizm to idealnie trafione określenie w tym kontekście...

....tyle potncjalnych dzieci połkniętych :)

He he, no to ja w tym kontekście nie jestem kanibalem, nie łykałem spermy (jeszcze) :)

Co do wymiany sliny..... no cóż ja poradzę, że jakiś taki całuśny jestem :)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Otwierając ten wątek myślałem, że będzie tu mowa o wpływie weganizmu na smak i jakość spermy :D

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Otwierając ten wątek myślałem, że będzie tu mowa o wpływie weganizmu na smak i jakość spermy :D

Dokladnie takie same oczekiwanie miałem :).

Jeżeli Panowie, którzy weszli w zacięta polemikę wyczerpali już temat to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zmienić kierunek toczącej się dyskusji.

 

Jak długo zatem należy stosować zmienioną dietę aby zauważalny był jej wpływ na smak spermy ?

I czy w sytuacji kiedy Pani (lub Pan bo podobno historia zna takie przypadki ) nie jest przekonana/y do tego typu praktyk to czy będę taka zmianę smaku sam stwierdzić ?

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Chyba lubię takie filozoficzne rozważania.

Ja bym jednak pozostał przy wątku głównym, bo:

1. Weganizm – styl życia, którego jedną z cech jest stosowanie diety wegańskiej, czyli rezygnacja ze spożywania produktów zwierzęcych. Weganie dążą jednak do wyeliminowania produktów pochodzenia zwierzęcego nie tylko z diety, ale również ze wszystkich innych aspektów życia. (żródło: Wikipedia)

 

2. Zwierzęta (łac. zwierzęta – animalia; gr. zwierzę – ζώο, trb. zoo) – królestwo obejmujące wielokomórkowe organizmy cudzożywne o komórkach eukariotycznych, bez ściany komórkowej, w większości zdolne do aktywnego poruszania się. Są najbardziej zróżnicowanym gatunkowo królestwem organizmów. Największą grupę zwierząt stanowią bezkręgowce, a wśród nich owady. Drugą, obok bezkręgowców, grupą zwierząt są kręgowce. Wśród nich tradycyjnie wyróżnia się ryby, płazy, gady, ptaki i ssaki, do których należy również człowiek. (źródło: Wikipedia)

 

Czyli jednak człowiek to zwierzę, a weganizm to styl życia, a nie tylko dieta. Styl życia który ma na celu usunięcie produktów pochodzenia zwierzęcego ze wszystkich aspektów życia. No ciekawie ciekawie...

Może jednak nie ma nic głupiego ani naciąganego w pierwotnym pytaniu autora wątku.

 

Pytanie jeszcze czy, w myśl powyższych fragmentów definicji, sperma to produkt... I znów sięgnąłem do wikipedii żeby nie być gołosłownym:

Sperma, nasienie – płynna wydzielina, na którą składają się produkty jąder, pęcherzyków nasiennych, najądrzy, gruczołów opuszkowo-cewkowych oraz gruczołu krokowego

Czyli sperma to nawet wiele produktów...

  • Lubię 11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wypowiem się jako weganka.

 

Łykam, choć nie zawsze i nie każdemu.

Mojemu Rrr zawsze.

 

Moja eliminacja produktów pochodzenia odzwierzęcego jest podyktowana ochroną środowiska (teraz przestawiam funkcjonowanie domu, idąc w stronę zero waste lifestyle) i dbałością o zdrowie. Łykanie nasienia nie niszczy środowiska, a wręcz ogranicza zużycie papierowych ręczników, i nie wpływa negatywnie na moje zdrowie. Na zdrowie Rrr, moje połykanie wpływa bardzo dobrze, jak wynika z obserwacji.

 

Może inni weganie mają inaczej. 

  • Lubię 11
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.