Chemiczny seks. - Zdrowie Uroda & Wygląd - Cuckold Forum Skocz do zawartości
tarantUla

Chemiczny seks.

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem szalenie ciekawa opinii i doświadczeń osób, które miały okazję uprawiać seks w połączeniu z substancjami psychoaktywnymi, typu alkaloidy, kannabinoidy, muscymol, meskalina, ale i np barbiturany, benzodiazepiny, etc.

 

Zrozumiałe jest dla mnie, że o części tych doświadczeń nie da się pisać oficjalnie, dlatego - jeśli wystarcza moje zapewnienie o dyskrecji - zapraszam na priv.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

amfetamina

 

pozornie wydaje Ci się, że jesteś sobą, że panujesz nad wszystkim

 

masz wielką moc i nad siłę, seks trwa całą noc, mężczyzna pokonuje swoje granice ilości orgazmów

 

ja po kilkunastu godzinach takiego seksu, gdy doszłam do siebie

 

to miałam pozdzieraną skórę na kolanach do krwi by nie powiedzieć do kości, miejsce intymne w niewiele lepszej kondycji

 

w skrócie... zaoraliśmy się i bardzo mile to wspominam :D

  • Lubię 16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ja po kilkunastu godzinach takiego seksu, gdy doszłam do siebie to miałam pozdzieraną skórę na kolanach do krwi by nie powiedzieć do kości, miejsce intymne w niewiele lepszej kondycji

 

Dobrze, że tego dnia nie próbowaliście anala bo aż się boję pomyśleć jak by się to mogło skończyć... :smutek3:

  • Lubię 13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

White Widow (zioło) spalona na wynajętej łódce przy jednym z amsterdamskich kanałów. Nie wiem czy tylko trawa, czy rownież klimat tego miasta sprawił że seks i odczucia płynące z ciała były zupełnie wyjątkowe.

 

Cóż jeżeli ktoś będzie w Amsterdamie polecam, ciekaw jestem czy podziała równie intensywnie :)

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Chyba nie ma lepszego połączenia niż chemiczny sex :-) (ziołolecznictwo, medycyna naturalna)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cóż jeżeli ktoś będzie w Amsterdamie polecam, ciekaw jestem czy podziała równie intensywnie :)

Byłam i nie przywiozłam takich wspomnień. Przynajmniej po tych ziółkach ogólnodostępnych.

 

Nie znam się na ziółkach ale wszelkie haszysze mi nie pomagają w seksie. Albo uruchamia mi się gadatek i głupawka. Czyli muszę skomentować każdy gest, ruch, zmianę pozycji a wówczas mam bardzo filozoficzne podejście. A każdy dotyk mnie rozśmiesza :facepalm: Lub też odpadam w niebyt tępo patrząc się w TEN najważniejszy punkt w przestrzeni. Zero ze mnie pożytku. Wbetonowana jestem.

 

 

Była przygoda z handlarzami co kokę wciskali. Nie odważyłam się. Z lęku co do źródła i czystości.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ostatnio na Helu (w hotelu nie było nikogo prócz nas - przynajmniej się nam tak wydawało) - więc po Ttequila - trochę poszaleliśmy po pustych korytarzach i zaułkach. Najbardziej ekshibicjonistyczny seks jaki mi się zdarzyło uprawiać. A za oknami szalał sztorm 

  • Lubię 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kilka razy były akcje po skręcie. Nie odczuwałam niczego wyjątkowego. Trochę mnie to relaksuje, ale myślałam zawsze, że będzie ciekawiej.

Ewentualnie nie umiem się zaciągać i niewiele z tego finalnie mi wchodzi ;)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Poppers wziewnie. Działa krotko, kilka minut, ale seks po nim jest nieziemski.

Trudno mi to opisać, ale oprócz ogromnego rozluźnienia mam wrażenie jakbym cała była tylko seksem, jakbym na chwilę pozbywała się człowieczeństwa i wchodzila do wnetrza własnego orgazmu. Przy czym orgazm nie jest mi do tego potrzebny ;)

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.