Mąż w "friendzone" u żony - strona 5 - Ultimate Cuckold - Cuckold Forum Skocz do zawartości
awaryjny

Mąż w "friendzone" u żony

Rekomendowane odpowiedzi

Nie powinniśmy zbyt pochopnie traktować friendzone jako przekleństwa. Tym, co powoduje jej atrakcyjność - dla niektórych - jest związek, jaki odnajduję między friendzone, a ideałem miłości dworskiej, który w kulturze zachodniej jest być może ideałem dominującym. Przeniknął do nas w średniowieczu ze świata islamu za pośrednictwem poezji trubadurów. Opiera się na dystansie między zakochanymi i wyniesieniu damy przez oblubieńca do poziomu nieosiągalnego ideału. Dama jest zazwyczaj kobietą sytuowaną, niedostępną, zamężną - mrocznym obiektem pożądania. Pragnie się bardziej podtrzymywania tego dystansu niż tego, by damę posiąść, bo oddalenie stwarza przestrzeń dla idealizacji i fantazjowania.

 

Każdy, kto doświadczył niespełnionej miłości wie, że ten ból, ta niemoc ma w sobie olbrzymie pokłady czegoś jednocześnie przyjemnego. Takie doświadczenie nierzadko sprzyja wykształceniu się skłonności uległych, masochistycznych. To one właśnie pielęgnowane są we friendzone i sądzę, że dlatego znajdziemy osoby, które chcą odbudować jakąś formę friendzone w swoim związku. Ja się do nich zaliczam. Miałem 3-letni, licealny epizod nieszczęśliwej miłości. Ale zdałem sobie sprawę, że wcale nie chciałem wtedy, żeby się udało. Podniecało mnie bycie przegranym, odrzuconym. Uwielbiałem fantazjować o jej randkach i chłopakach. Cieszyłem się, że traktuje mnie kolegę, któremu może się wyżalić, albo wykorzystać do jakichś swoich zachcianek. Zrozumiałem także, że była bezwartościowa. Wszystko, co mi się w niej podobało to był efekt wyłącznie mojej pracy uczuciowej.

 

Dzisiaj rozumiem, że miłość dworska i jej współczesne kontynuacje - w tym także cuckold i friendzone - mogą bardzo łatwo stać się opresyjne dla kobiet. Dzieje się tak, gdy natarczywy mąż czy partner zmusza kobietę do realizacji swoich wizji. Mnie fascynuje to, czy i jak cuckold i friendzone sprzyjają emancypacji kobiet i jej pragnień: żeby sztuczny podziw nie przysłaniał nam kobiety rzeczywistej. Wiem, że dziś znacznie lepiej znam swoje skłonności i potrafię nad nimi sprawniej panować. Dzięki temu mam nadzieję, że nie dopasowuję przemocowo Pani do mojego wypreparowanego ideału, ale że potrafię odszukać w niej jej własne skłonności do dominowania, wykorzystywania, olewania mnie. Zamiast być moją femme fatale, wytworem moich fantazji, chcę, żeby jej wiodąca rola powoli, naturalnie wykiełkowała z dynamiki naszej relacji. Czasem jestem sfrustrowany, że dzieje się to zbyt wolno, ale wiem, że to jedyna droga.

Wow, trafiłeś w samo sedno. Po tym poście stajesz się dla mnie mentorem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Każdy, kto doświadczył niespełnionej miłości wie, że ten ból, ta niemoc ma w sobie olbrzymie pokłady czegoś jednocześnie przyjemnego. Takie doświadczenie nierzadko sprzyja wykształceniu się skłonności uległych, masochistycznych. To one właśnie pielęgnowane są we friendzone i sądzę, że dlatego znajdziemy osoby, które chcą odbudować jakąś formę friendzone w swoim związku. Ja się do nich zaliczam. Miałem 3-letni, licealny epizod nieszczęśliwej miłości. Ale zdałem sobie sprawę, że wcale nie chciałem wtedy, żeby się udało. Podniecało mnie bycie przegranym, odrzuconym. Uwielbiałem fantazjować o jej randkach i chłopakach. Cieszyłem się, że traktuje mnie kolegę, któremu może się wyżalić, albo wykorzystać do jakichś swoich zachcianek. Zrozumiałem także, że była bezwartościowa. Wszystko, co mi się w niej podobało to był efekt wyłącznie mojej pracy uczuciowej.

 

Teraz jak to czytam to tez mialem takie epizody - i faktycznie moze to byc to.

 

chcę, żeby jej wiodąca rola powoli, naturalnie wykiełkowała z dynamiki naszej relacji. Czasem jestem sfrustrowany, że dzieje się to zbyt wolno, ale wiem, że to jedyna droga.

 

Oto kwintesencja - psychika, poczucie spelnienia, zlaezienie takiej osoby, ktora moze cie wykorzystywac, jednak bedzie umiala utrzymac balans pomiedzy tym ze jestes wykorzystywany przez Nia a jednak przez to jestes wazny dla Niej. Z milosci WSZYSTKO! i jeszcze troche ....

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jak dla mnie bardzo interesujaca analiza ludzkiej psychiki, i odnajdywania prawdy o sobie... nie jest to moja bajka mimo to musze powiedziec Panowie ze bardzo mnie to zainteresowalo, pokazalo jak dziala ludzka psychika. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja miałem taki układ. Kochanek na tyle się zaangażował, że zabierał moją hotkę wszędzie i prawie cały czas to on z nią spędzał. Oczywiście o seksie mogłem zapomnieć no i mogłem jedynie od czasu do czasu zobaczyć jak on ją pieprzy ale z pokoju obok. Początkowo kochanek mógł zabierać moją hotkę na imprezki 1-2 razy w tygodniu. Po pewnym czasie spędzał z nią praktycznie wszystkie weekendy. Do tego momentu jeszcze kochałem się z hotką, ale inicjatywę przejął bull no i po 4-5 miesiącach zabronił mojej żonce spać u mnie i miała przeprowadzić się do niego. Ja miałem ją tylko na weekendy. Czyli role się odwróciły. W dodatku po jej przeprowadzce zabronił jej kochać się ze mną i jak tylko u mnie była na weekend to ciągle pisał i dzwonił do niej (na noc musiała i tak wracać do niego). Po jakiś 2 miesiącach całkowicie zakazał jej spotkań ze mną i mogła tylko chwilkę zdzwonić. Oczywiście mi się to wszystko podobało.Jak widziałem ich na ulicy to tylko cześć i zawsze całował ją tak żebym widział, że jest tylko jego. Potem okazało się że zaczął ją zabierać do kolegów na orgie i każdy kto chciał mógł w niej skończyć. Jednak hotka po około 9 miesiącach postanowiła wrócić, bo stęskniła się, no i teraz lepiej dobieramy partnerów. Oczywiście bull ciągle do niej dzwonił i na imprezach podrywał, ale ona go całkowicie olała i teraz mamy innego.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli kiedy hotka mieszkała u niego, i się nie widywaliście, byliście wg was obojga nadal w związku?
Po 9 miesiącach-czyli zaszła w ciążę i urodziła, a następnie wróciła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cóż, taki rodzaj relacji pomiędzy mężem i żoną spadał mi na pomysł. Nie ukrywam, że to jest jednym z moich marzeń, tylko bym chciał mieszkać z żoną jako dwie przyjaciółki, ponieważ i tak prowadzę na częściowo kobiecy trzyb życia. To było by fajnie rozmawiać o ciuchach, o jej kochankach, wędrować wspólnie, robić sesję zdjęciowe lalkam bjd. Co prawda, nie bardzo mogę oceniać mężczyzn i nie bardzo bym chciał uprawiać sex z kumplami kochanków. Ale chętnie poliżę cipkę żonie, jako przyjaciółkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.