Patrzenie czy randka bez męża? - strona 10 - Dyskusje Tematyczne - Cuckold Forum Skocz do zawartości
Forumowcy

Patrzenie czy randka bez męża?

Rekomendowane odpowiedzi

@Mr.K - najlepsze forumowe cool-story od bardzo dawna :lach: Zrobiłeś mi dzień

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

U nas w sumie każda opcja wchodzi w grę. Żona może wychodzić na spotkanie z kochankiem, mogą to robić przy mnie, w drugim pokoju czy z moim udziałem. Kiedyś rzeczywiście bardziej kręciło nas spotykanie sam na sam z kochankiem, ale przez parę lat na tyle się zmieniliśmy, że nie mamy w tym wypadku preferencji na konkretny typ zabaw. Wszystko nam pasuje :)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kręci mnie, gdy mąż przygląda się moim zabawom z kochankiem, a jeszcze bardziej mnie podnieca gdy przyłącza się do Nas. Jak na razie mąż nie chce abym spotykała się sama z kochankiem, szanuję tą decyzje.

Ale... jesteśmy ciekawi nowych doświadczeń, więc pewnie się to z czasem zmieni :) 

_ONA

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, napisano:

Kręci mnie, gdy mąż przygląda się moim zabawom z kochankiem, a jeszcze bardziej mnie podnieca gdy przyłącza się do Nas. Jak na razie mąż nie chce abym spotykała się sama z kochankiem, szanuję tą decyzje.

Ale... jesteśmy ciekawi nowych doświadczeń, więc pewnie się to z czasem zmieni :) 

_ONA

To dokładnie jak my...

Choć do spotkania jeszcze nie doszło, to jeśli mamy robić coś to razem...

W myśl zasady „nigdy nie mów...” nie mówię, że to zasada niezłomna 🤪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@ifeniks spełnienia Waszych wspólnych fantazji.

_ONA

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dodam od siebie do mojej poprzedniej wypowiedz, że z osobami klimatycznymi spotykam się zawsze z moim facetem ( chyba że naprawdę jest okazja a mojego facetowi nie pasuje). Z "mugolami" dopuszczam swoje solo wystąpienia. Ale zawsze jak ktoś pyta to odpowiadam że razem. I jak ktoś drąży i dąży do spotkania tylko ze mną to odpada.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
44 minuty temu, napisano:

Dodam od siebie do mojej poprzedniej wypowiedz, że z osobami klimatycznymi spotykam się zawsze z moim facetem ( chyba że naprawdę jest okazja a mojego facetowi nie pasuje). Z "mugolami" dopuszczam swoje solo wystąpienia. Ale zawsze jak ktoś pyta to odpowiadam że razem. I jak ktoś drąży i dąży do spotkania tylko ze mną to odpada.

Po prostu układ mamy taki, że nie lubię być pomijany. Ja sam się na spotkaniu pominę i dam wolną rękę na zabawę jako bierny obserwator.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.