Cuckold jako rodzaj femdom... - strona 2 - Kobieca Dominacja - Cuckold Forum Skocz do zawartości
taki_facet

Cuckold jako rodzaj femdom...

Rekomendowane odpowiedzi

W środowiskach femdomowych cuckold jest najczęściej traktowany jako skrajnie ekstremalna praktyka. Serio. Wielu uległych deklaruje "pełne" oddanie swojej Pani, gotowi są na hardkorową napierdalankę, ballbusting, scat nawet... a jednak ZK to dla nich zbyt wiele. Uczestniczyłem w wielu dyskusjach na temat cuckoldu (z początku również jako sceptyk). Naprawdę dużo mi te rozmowy dały.

 

Tak, dla mnie ZK jest nieodłącznie związana z Femdom. Tylko z pozycji uległego jest w stanie mnie podniecić. Jednak na moje nieszczęście nie jestem w stanie zaakceptować pozycji kochanka na scenie. Nie tylko nie zniósłbym jego dominacji nade mną, ale nie potrafiłbym znieść jakiejkolwiek z nim interakcji. Myślę, że nawet kontakt wzrokowy byłby dla mnie za ciężki.

Więc w wyobraźni widzę siebie u stóp @Dragonfly gdy Ona zabawia się z kochankiem, jednak ten kochanek nie mógłby mnie dotknąć, odezwać się do mnie.., spojrzeć nawet... Wiem jak mnie to ogranicza, i gdybym pozbył się tego demona z głowy, to moglibyśmy (...mógłbym...) pójść o krok dalej.

Dlatego nie uczestniczę w spotkaniach Żony z Jej przyjacielem, choć oboje deklarują na to gotowość.

Gdy zamknę oczy widzę tam siebie. Jednak realnie wiem, że jedyne co bym wprowadził, to nerwową atmosferę i niepewność. I spinę obojga, żebym był zadowolony.

Cały czas próbuję to sobie uporządkować, i chcę wierzyć, że może kiedyś... bardzo bym chciał.

  • Lubię 4
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla mnie cuckold i femdom nie są ze sobą jednoznacznie tożsame. To połączenie w wielu wypadkach wynika ze stereotypów i pewnej "wizji" cuckoldu przekazywanej w porno. Każdy wie jak wygląda "stereotypowa relacja" czy "stereotypowy rogacz" na takich filmach. W praktyce jednak okazuje się być zupełnie inaczej a najlepszym dowodem na to jest chociażby nasza małą społeczność tutaj zgromadzona. Ile osób spośród zgromadzony powiedziałoby, że są w relacji femdom ? Podejrzewam, że odsetek.

 

Zarówno femdom jak i cuckold zawierają w sobie ogromną ilość różnego rodzaju relacji, zachowań czy też "stopni zaawansowania". Mamy delikatny femdom gdzie kobieta jest po prostu "górą w łóżku" i bardzo zaangażowane związki femdom z pełnym podporządkowaniem. Niektórzy w "waniliowych" relacjach uprawiają bardo ostre i zaawansowane praktyki nie przypisując im nacechowania emocjonalnego a niektórzy w bardzo zaawansowanych związkach femdom pod kątem samych praktyk są dosyć waniliowi za to sfera emocjonalna jest podkręcona na bardzo wysoki poziom.  Analogicznie sprawa wygląda też w relacjach cuckold.

 

Niemniej jednak oba zjawiska współistnieją często blisko siebie, przenikają, łączą i inspirują. To też widać dobrze chociażby w historiach prawdziwych gdzie rogacze piszą o mieszance pewnego poniżenia, zawstydzenia i podniecenia. Oczywiście mogą się też łączyć bezpośrednio i mocno w efekcie czego otrzymujemy bardziej zaawansowane relacje "ultimate" lub "femdom cuckold". Myślę, że specyfika relacji cuckold jak najbardziej przyciąga i "wspiera" osoby z preferencjami strefy femdom ale nie jest to reguła. Równie dobrze może to być relacja równorzędna a nawet mająca cechy maledom gdzie to rogacz niejako "oddaje" hotkę innemu. Tak samo pośród nas mamy zarówno hotki jak i rogaczy o preferencjach uległych, dominujących lub switch.

 

Każdy więc może sam bawić się tak jak chce, z kim chce i na zasadach jakie mu się podobają. Można do budowy naszej relacji użyć klocków z "pakietu cuckold", "pakietu swing", "pakietu femdom", sięgnąć po zupełnie inne zestawy lub samodzielnie wykonać sobie własne elementy. I ta różnorodność jest właśnie fajna. Nie zabijajmy tego szufladkowaniem

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
2 godziny temu, Wichura pisze:

Nie zabijajmy tego szufladkowaniem

Jestem jak najdalszy od szufladkowania i wartościowania, że "moja racja jest mojsza niż Twojsza".

Temat jest jednak w dziale "Kobieca Dominacja" i tyczy akurat tego dokładnie zjawiska - cuckoldu femdomowego.

Nie widzę więc nawet w poście założycielskim umyślnych prób deprecjonowania innego modelu ZK. Raczej odbieram treść jako niefortunny dobór słów.

 

Cuckold w związku Femdom jawi mi się jako ostateczne  dopełnienie relacji D/s.

  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
45 minut temu, skrzat pisze:

Jestem jak najdalszy od szufladkowania i wartościowania, że "moja racja jest mojsza niż Twojsza".

 Temat jest jednak w dziale "Kobieca Dominacja" i tyczy akurat tego dokładnie zjawiska - cuckoldu femdomowego.

Nie widzę więc nawet w poście założycielskim umyślnych prób deprecjonowania innego modelu ZK. Raczej odbieram treść jako niefortunny dobór słów.

Ale to z szufladkowaniem to nie było do Ciebie @skrzat'ie ani nawet do autora tematu. To taka prośba ogólna rzucona w eter. 

 

Temat dotyczy tego czy "cuckold jest formą femdomu" więc odpowiedziałem - nie jest, choć może być jego bardzo ważnym uzupełnieniem a to na ile będzie nim zależy jedynie od uczestników.

 

45 minut temu, skrzat pisze:

Cuckold w związku Femdom jawi mi się jako ostateczne  dopełnienie relacji D/s.

Naturalnie. Ty tak do tego podchodzisz, tak poukładałeś Femdom i Cuckold w Twojej głowie i to jest właśnie TWOJE. Ja to podejście rozumiem choć jest dalekie od mojego właśnie dlatego, że o innych rzeczach myślimy w różny sposób, mamy do nich różne podejście oraz w wyniku tego mają one dla nas inne znaczenie. Co oczywiście nie znaczy, że moje jest lepsze lub gorsze lub, że któryś z nas jest bardziej "prawdziwy" czy "właściwy" od drugiego ;) 

  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 2.04.2019 o 09:17, skrzat pisze:

W środowiskach femdomowych cuckold jest najczęściej traktowany jako skrajnie ekstremalna praktyka. Serio. Wielu uległych deklaruje "pełne" oddanie swojej Pani, gotowi są na hardkorową napierdalankę, ballbusting, scat nawet... a jednak ZK to dla nich zbyt wiele. Uczestniczyłem w wielu dyskusjach na temat cuckoldu (z początku również jako sceptyk). Naprawdę dużo mi te rozmowy dały.

 

Tak, dla mnie ZK jest nieodłącznie związana z Femdom. Tylko z pozycji uległego jest w stanie mnie podniecić. Jednak na moje nieszczęście nie jestem w stanie zaakceptować pozycji kochanka na scenie. Nie tylko nie zniósłbym jego dominacji nade mną, ale nie potrafiłbym znieść jakiejkolwiek z nim interakcji. Myślę, że nawet kontakt wzrokowy byłby dla mnie za ciężki.

Więc w wyobraźni widzę siebie u stóp @Dragonfly gdy Ona zabawia się z kochankiem, jednak ten kochanek nie mógłby mnie dotknąć, odezwać się do mnie.., spojrzeć nawet... Wiem jak mnie to ogranicza, i gdybym pozbył się tego demona z głowy, to moglibyśmy (...mógłbym...) pójść o krok dalej.

Dlatego nie uczestniczę w spotkaniach Żony z Jej przyjacielem, choć oboje deklarują na to gotowość.

Gdy zamknę oczy widzę tam siebie. Jednak realnie wiem, że jedyne co bym wprowadził, to nerwową atmosferę i niepewność. I spinę obojga, żebym był zadowolony.

Cały czas próbuję to sobie uporządkować, i chcę wierzyć, że może kiedyś... bardzo bym chciał.

Tak sobie pomyślałem, że może nic nie zmieniaj, może to że nie jesteś w stanie znieść obcowania z kochankiem daje moc twojej uległości.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.