Krople deszczu ... 3 - Otwarta za skorupą... - Cuckold Skocz do zawartości

Krople deszczu ... 3

Aine

147 wyświetleń

 

 

 

7:16

 

Poniedziałek, składam mokry parasol. Autobus podjeżdża na przystanek punktualnie. 

 

Krople deszczu płyną po szybach,no i dostrzegam go w środku. Siedzi na końcu autobusu ,ale moje  ulubione miejsce jest wolne... 

 

~nie, nie będzie tak, że kiedy masz ochotę to się na mnie czaisz...-myślę sobie. 

 

 

Patrzymy na siebie kiedy ludzie wysiadają... Wsiadają kolejni... To zaledwie sekundy, a ja już stąd czuję jego skrajne podniecenie.Zaciągam się nim ostatni raz i robię krok w tył... 

Śmiech mnie diabelski ogarnia wewnątrz, choć na zewnątrz widać ledwo subtelną uśmiechniętą złośliwość... Nie wsiadam.

Drzwi się zamykają, autobus rusza do przodu, a on ma  na twarzy wymalowany obraz rozczarowania...

 

~cóż, nie ze mną takie podstępy... od podstępów jestem ja ...

 

 

Zostałam na przystanku sama, pół godziny czekania na kolejny ...  Spóźnię się do pracy... No trudno. Życie ze mną...a praca tym bardziej, nie jest łatwa. 

 

Siadam na ławce  i obserwuje do znudzenia jak krople deszczu  poganiają się wzajemnie na szybach przystanku. 

 

Myślę o nim...

Co może mieć teraz w głowie, jaką ułożył sobie teorie na to, że nie wsiadłam jak zawsze do  tego autobusu. 

Czy złapię się na mój lep czy tego już nie ogarnie...hmmm .Ciekawe ...

 

 

7:46 

 

Tym razem wsiadam choćby nie wiem co,dostatecznie zmarzłam ,a i czasu mam coraz mniej by ogarnąć w pracy papiery przed spotkaniem .

O tej godzinie częściej zazwyczaj przyjeżdża autobus długi ,taki łamany przegubowiec-jakby ktoś nie wiedział jaki to...Tym  razem jednak trafiłam na krótki,niewiele miejsc siedzących zostało wolnych .

Nie mam wyboru, więc siadam na pierwsze miejsce które jest po prostu wolne .Wyjmuję telefon i przeglądam pocztę...wpatrując się w tekst służbowej wiadomości .Czuję na sobie czyjeś spojrzenie...

Nie ,nie skupie się na tym teraz...wygaszam ekran i podnoszę wzrok  ... 

 

Jest!  Złapałam winowajcę ...nie znam gościa...hmmm...naprawdę go nie znam . Ciekawie ubrany szatyn z brodą wcale się nie speszył ,kiedy nasze spojrzenia się zderzyły.

Podoba mi się to,że nie wymięka ...ciekawe czy taki z niego twardziel w kontakcie bezpośrednim... chętnie bym to sprawdziła ,ale nie mam na niego jeszcze pomysłu .

Jego wzrok mnie paraliżował całą drogę ,gdybym miała wstać chyba bym nie umiała...

 

Ciekawa byłam gdzie wysiada...

~serio ...market Aldi?  Magazynier ?...Ochroniarz?...no bo na kasjera to mi nie pasuję zupełnie...

Oo fuck! ,ale on ma tyłek ...i te nogi krzywe... Iko by nie pogardziła... 

 

Kiedy zniknął mi z pola widzenia ,a autobus ruszył wróciłam do rzeczywistości. Nic się więcej nie wydarzyło tego dnia ,przynajmniej w autobusach.

 

 

7:16

 

Wtorek . Zachmurzenie bez opadów ...więc parasola nie mam 

 

Stoję na przystanku i czekam na mój ulubiony autobus do którego nie wsiądę ,przyszłam tu jednak pół godziny wcześniej ,bo chcę żeby mnie mój stęskniony towarzysz porannych podróży widział na przystanku. 

Podobnie jak dzień wcześniej ,zafundowałam mu rozczarowanie . Ależ to satysfakcjonujące ... 

W pracy już wiedzieli ,że zamierzam przyjeżdżać z lekkim opóźnieniem .

Zapowiedziałam taką ewentualną ewentualność na najbliższy czas ,bowiem nie wiem ile może potrwać taka misja ...i czy mi się wcześniej nie znudzi .

 

7:46

 

W tym autobusie szukam kolegi z brodą ...no jest! tylko tym razem siedzi z przodu zaraz za kierowcą . Ja siadam z tyłu,tak jak lubię ...nie patrze na niego ,za to zerkam uważnie na przystanki ...bo jak będzie przystanek Aldi to on przecież wstanie...logiczne.

I nawet jak mnie nie zauważy ,to chociaż sobie na ciekawe tyły popatrzę ...

 

Kiedy wstał ,szykując się do wysiadki ,rozejrzał się po autobusie i tym razem to on  mnie złapał na gapieniu się ...

 

Ups...

 

~chyba spaliłam cegłę... a to mi się nie zdarza często .

 

Po pierwsze dać się tak złapać ,po drugie zalać się rumieńcem zawstydzenia...co nie oznacza ,że odpuściłam sobie dalszą jego tyłów obserwację ...

 

~Noo boooskie ma te nogi...Iko żałuj ,że tego nie widzisz... 

 

Podobnie wyglądała środa...i czwartek ...a nawet piątek ...dlatego już Wam tą nudę odpuszczę...

W kolejny poniedziałek i wtorek nie byłam w pracy ,i dopiero środa pozwoliła mi na kontynuację tejże akcji..

 

7:16

 

Środa.Słońce nie może się zdecydować czy świecić czy nie ...zapowiadają deszcz...mam parasol.

 

No wiecie ,nie wsiadam ,mimo iż autobus jakby nie był pewien czy ma beze mnie jechać ...niestety mojego towarzysza drogi do pracy o tej godzinie nie dostrzegłam tym razem.

 

~`czyżby się poddał ...? ma wolny dzień ? a może jest chory ? ...może go po prostu nie zauważyłam ...

 

No trudno ,ja się chętnie przejadę z ochroniarzem z Aldi .

Tak ,zdążyłam się dowiedzieć dokładnie na jakim stanowisku Aldiemu służy...

Przyjdzie pewnie pora na to ,żeby odwiedzić go w sklepie ...ale nie tak szybko.Mam czas...

 

 

7:46  

 

Jest i mój autobus ,tak bardzo byłam zainteresowana gdzie to dziś Brodaty siedzi ,że kierując się na tył autobusu nie zauważyłam kto siedzi na jego końcu...

Zorientowałam się w połowie drogi ... i dużo nie brakło  ,żebym  roześmiała się w głos...

 

~No proszę ...kolega z innego czasu ,chyba postanowił się spóźniać wraz ze mną do pracy .

Jeśli to nie przypadek ,a faktycznie na to wpadł, to zapunktował dzisiaj szalenie.

Siadam obok niego ...rozglądając się jeszcze za tym z brodą ...jest ...stoi przy wejściu ze słuchawkami w uszach  .

To niech stoi,ja mam ochotę sprawdzić jak się czuję mój sąsiad na siedzeniu ... 

Dyskretnie ,nie patrząc na niego wsuwam rękę pod jego torbę ...ależ jest twardy ...nawet nie musiałam prosić żeby rozporek rozpiął ...

 Zrobił to błyskawicznie ,a jego kutas wyskoczył ze spodni... 

 

Kilka ruchów wystarczyło... a po mojej dłoni spłynęła gorąca sperma ...

W tym samym czasie ,kilka siedzeń dalej ,ale na przeciwko Nas usiadł Ochroniarz z brodą ...kiedy miejsce  to zwolniły nauczycielki ze szkoły podstawowej.

Wpadłam na to ,bo sprawdzały prace dzieci .Jedna od matematyki ,a druga od polskiego...taki kontrast jeździ czasem razem .

 

No ale wróćmy do Brodatego...

W tych okularach go jeszcze tu nie widziałam ,a wygląda tak znajomo...

Patrzy się na mnie , to mi niespecjalnie pozwala wyciągnąć ręki zalanej spermą spod torby sąsiada...

To nie było śmieszne ,zwłaszcza ,że musiałam to zrobić szybko bo do autobusu wsiadły kanary...

 

Fuck...

 

Ten się gapi...Ci już idą ...kurwa...jakie ciśnienie!

...ale udało mi się sprytnie wyciągnąć dłoń. 

To nic ,że niemalże wszystko co na niej miałam ,wytarłam w jego torbę...

 

Znalazłam bilet ,pokazałam kontrolerom  ,a sąsiad mój szuka i szuka w torbie swojej ...

Stres go pożarł ,bo przecież jego nagi fiut odpoczywa właśnie pod ową torbą  ...

 

Ja myślałam ,że padnę ze śmiechu ... a tu powagę zachować trzeba ...

 

Na szczęście ten bilet w końcu znalazł ...ulżyło mu ,mnie chyba też.

Wtedy jednak zwróciło moją uwagę dziwne unoszenie w górę telefonu Brodatego.

Jakby Nam robił zdjęcie ,kiedy zorientował się ,że to mogło dziwnie wyglądać,opuścił telefon...i coś tam sobie na nim pisał .

 

 

Chwilę później mój towarzysz podróży co przeniósł się w czasie z 7:16 na 7:46  wysiadł ...podając mi na pożegnanie wizytówkę jakiejś firmy ...

-to chyba Pani wypadło ,jak szukała pani biletu . 

 

Spojrzałam na niego ...zdziwiona ,wizytówki nie poznaje ,ale wzięłam ,dziękując uprzejmie.

Szybko się zorientowałam ,że zapisał na niej numer telefonu .

Schowałam ja więc do portfela ,kto wie,może i ją wykorzystam ...

 

A Brodaty,wysiadł chwile po nim ...cały czas pisał coś na telefonie 

 

Ja oswobodzona od nadmiaru wrażeń ,zajrzałam w swój telefon. 

 

 

Sms.?

 

"Hej Aine,nie wiem czy nie skasowałaś jeszcze mojego numeru .

Znamy się z  forum...kiedyś pisaliśmy chwilę ...

"Przepraszam jeśli przeszkadzam ,chciałbym tylko wiedzieć czy jeździsz autobusem nr...XX

Bo jestem prawie pewien ,że jeździmy nim razem "

 

 

 

~Kto ? 

 

Ooo Kurwa...Brodaty to...? Ten ...On... 

 

Faktycznie ! Skojarzyłam zdjęcie sylwetki mężczyzny z brodą ,w okularach ... z tą z autobusu...

 

 

Dłuższą chwile nie wiedziałam co mam mu odpisać...

O mały włos nie przejechałam własnego przystanku.Wysiadłam  i jak na złość nie tylko zaczęło lać... ale wiało tak ekstremalnie ,że parasola rozkładać nie było sensu...

 

Mokra stałam pod budynkiem firmy ,paląc cienkiego mentola ... rzadko pale ...ta chwila jednak tego wymagała.

Przeciągnięty niedopałek wylądował w kałuży ...

 

~dobra,pora odpisać! 

 

 

 

Już wkrótce cdn... ;)

  • Lubię 10
  • Dziękuję 2


8 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Figlarka z Ciebie ale widzę że nie wszystko sobie zaplanowałaś 😀

Taki zwrot wydarzeń nasuwa pytanie kto teraz rozstawia sieć , Ty na Brodatego (gościa z torbą nie liczę bo już masz go w sieci) czy Brodaty na Ciebie ?

 

Znowu nadrobiłaś apetytu na więcej ... tutaj też pogrywasz z nami. Kłaniając się w pas czekam na dalszy ciąg.

 

 

  • Dziękuję 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

zapętliłam andromedę... sama w domu... z herbatą z cytryną.. bez cukru.. nie trzeba cukru... cierpki smak jest mój... lubię... dzisiaj dostaniesz dużo słów

 

nurzam się ... nurzam się w Tobie (przez Ciebie w sobie? ... wiem, że Ty wiesz... jak.. czujesz... ) 

 

Śmiech mnie diabelski ogarnia wewnątrz

znam... lubię...seksualna przyjazna szydera 

 

Życie ze mną...a praca tym bardziej, nie jest łatwa

znam... oferuję życiowy masochizm i zawodową niezręczność oporu przez niezgodnym...

 

~nie, nie będzie tak, że kiedy masz ochotę to się na mnie czaisz...

uwielbiam...taplam się w tym doznaniu

 

~Noo boooskie ma te nogi...Iko żałuj ,że tego nie widzisz...

kurwa... żałuję... coś Ci powiem w sekrecie... tak po babsku( @Franki74 ma piękną krzywiznę ... a  WAŻNY K  to moje mistyczne doznanie, gdy patrzę na jego tyłek i krzywiznę Jego nóg... o tym szaa...  :* )

 

~cóż, nie ze mną takie podstępy... od podstępów jestem ja ...

"Przepraszam jeśli przeszkadzam ,chciałbym tylko wiedzieć czy jeździsz autobusem nr...XX

Bo jestem prawie pewien ,że jeździmy nim razem "

i już wiesz... wiesz to prawda... że wcale a wcale nie musisz być od podstępów tylko Ty... :*

 

gdybym mogła, to bym Ci za te wszystkie słowa tutaj i wcześniej dała tyle podziękowań i polubień ile jest gwiazd w mojej galaktyce... DZIĘKUJĘ!

 

jesteś CUDOWNA 

 

Już wkrótce cdn... ;)

kusisz... kusisz by zostać :* 

 

  • Lubię 1
  • Dziękuję 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

A więc i wsiadłem, i kolejny raz jestem pod wrażeniem czytając. Niezła z ciebie bestia :D / On

  • Dziękuję 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Przperaszam ze tak napisze... ale jak mozna przeczytac to jednym oddechem, jak mi sie oddech zatrzymuje tak wiele razy?

 

jak mozna czytac twoje opowiadania w spokoju i nie tak,z e przy czytaniu w glowie pustka, szalenstwo i wojna razem?

Wiesz ze twoje opowiadania robia se mna straszne rzeczy... ale mam nadzeje ze to ci sie wlasnie podoba... jestes niesamowita w tworzeniu nastroju slowami...

 

przpraszam ale co teraz zrobic jak jest na koncu cdn...

klaniam sie subi

 

ps. juz nawet wiem co oznaczaja po polsku kanary...

  • Lubię 2
  • Dziękuję 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, subczech pisze:

co teraz zrobic jak jest na koncu cdn...

Czekać cierpliwie. Jak my wszyscy czekać ... Pić dużo zimnej wody i czekać. Więcej nic nie możemy zrobić. 

  • Lubię 1
  • Dziękuję 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

a potem możemy zrobić Jej "niespodziankę"...

 

choć Ona

~cóż, nie ze mną takie podstępy... od podstępów jestem ja ...

 

to my niecierpliwie z wewnętrznym naszym bólem chęci podarowania Jej dobrych słów, nieco "podstępnie" przetrzymać Ją w czasie..... 

 

obustronna męka oczekiwania - przecież to piękne jest uczucie...

  • Dziękuję 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
2 minuty temu, Franki74 pisze:

Czekać cierpliwie.

Przperaszam, niechcialem ze by to zabrzmialo niemilo, przpraszam... mialem na mysli raczej ciekawosc nie to ze bym pozwolil sobie Aine gonic do pisania...

przpraszam i klaniam sie subi

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jak ja Was Uwielbiam... :D

 

To czekanie Wasze, też Uwielbiam! 

 

Ot, właśnie dlatego, na Wasze komentarze  odpiszę... tak może wieczorkiem późnym... ;)

 

 

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.