Do przyuczenia I - Rity fantazje - Cuckold Skocz do zawartości

Rity fantazje

  • wpisów
    20
  • komentarzy
    96
  • wyświetleń
    9079

Do przyuczenia I

rita

97 wyświetleń

Tindera zainstalowałam z ciekawości. W końcu tylu moich znajomych "tinderuje", chciałam sprawdzić, jak to działa i czego mogę się spodziewać po tej formie poznawania ludzi.

 

Jak uświadomił mi prędko Wichura - opis ustawiłam sobie miażdżący w stosunku do tego, co zwykle ustawia się na Tinderze. W sumie mogłam walnąć: "1,68, sex bez zobowiązań" i też by wystarczyło, ale nie... ja chciałam napisać od razu jak się rzeczy mają, więc wyłuszczyłam, że jestem w takim a nie innym związku, mąż o wszystkim wie a ja szukam nowych relacji o charakterze seksualnym.

 

Tak mniej więcej napisałam.

 

Prędko okazało się, że dostałam kilka gwiazdek, jakiś super lajków i co tam jeszcze Tinder ma w zanadrzu, aż wpadłam na kogoś, kto nie dość, że wyglądał przyjemnie, to jeszcze miał dłuższy opis a w nim intrygujące zdanie: "...nie zawsze musi być waniliowo".

 

Hmmm...

 

Zaczęliśmy pisać. Na początek chciał pogadać o moim opisie. Prędko okazało się, że miał już doświadczenie z jedną hotką, stąd temat nie był mu obcy, ale też nie eksplorował go zbyt mocno. Niedawno zakończył długą relację i poszerzał swoje doświadczenia z kobietami.

 

Usiadłam głębiej w sako i pisaliśmy dalej: o pracy, o hobby, życiu, ludziach etc. Było o czym rozmawiać a na koniec podsyłał mi fantastyczną muzykę do posłuchania na streamingu, czym tym bardziej zapunktował. 

 

Pierwszy raz od dawien dawna miałam okazję rozmawiać na luzie z kimś, kto na co dzień funkcjonuje w innej rzeczywistości, nie szuka relacji, w jakiej z kolei ja funkcjonuje, była mu ona obca a jednocześnie miał otwarty umysł i był jej ciekawy.

 

Umówiliśmy się na kawę przed pracą.

 

Przyszłam w ołówkowej spódnicy, na szpilkach i w białej koszuli. On bardziej na luzie, bo miał jeszcze dużo czasu, ja znacznie mniej. Widziałam go już z daleka - wysoki, szczupły, modnie obcięty. Taki typowy przedstawiciel poznańskich imprez. Tych lepszych imprez.

Usiedliśmy nad filiżankami, gdy rozdzwonił mi się telefon. Okazało się, że mogę przyjść dwie godziny później.

No to umościłam się w fotelu. Pusta o tej porze kawiarnia, za oknem słońce, ciepło, kwitną kwiaty... jest bardzo miło. Rozmawiamy sobie o wszystkim i niczym, czas leci a on nie spuszcza ze mnie oczu.

 

Trochę zgłodniałam, idziemy poszukać czegoś otwartego i normalnego w dzielnicy pełnej modnych knajpek za straszne pieniądze, co zapewniło nam sporo czasu na spacer. W jego trakcie przeszliśmy do rozmów półgłosem na temat naszych doświadczeń, co czasami przechodziło do rozmowy szyfrem i półsłówkami, gdy ktoś nas mijał.  Co jakiś czas obejmował mnie delikatnie i to pomagał kogoś minąć, to ochronił przed rowerzystą, to znowu otworzył drzwi i puścił mnie przodem. Niby nic, ale jakoś ostatnio rzadko mam okazję doświadczać takiej troskliwości, więc chętnie się jej oddałam.

 

Szybki brunch, używając nowomowy, po czym żegnam się grzecznie i rozchodzimy w swoje strony.

 

W pracy idę do łazienki, zdejmuję spódnicę, rozpinam bluzkę i robię zdjęcie koronkowego body, jakie miałam pod spodem, co by bardziej wczuć się w klimat spotkania zaplanowanego, jako czysto kawkowe. Wchodzę w aplikację, żeby przesłać mu link na zachętę do kolejnego spotkania, ale zanim to zrobię przed oczami przebiega mi seria wiadomości.

 

Uśmiecham się szeroko. Wyobraźnia nowego kolegi została solidnie pobudzona, czemu dał upust.

Pracowało mi się tego dnia bardzo miło.

W przerwach sprawdzałam kalendarz, czas i możliwości na spotkanie numer dwa... 

  • Lubię 8


2 komentarze


Rekomendowane komentarze

lubie taki stan...

super

 

  • Lubię 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Zaciekawiłaś mnie. Polubiłam zatem i czekam. 

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.