Prawo żony – Impreza integracyjna - akt 3 - Szuflada - Cuckold Forum Skocz do zawartości

Szuflada

  • wpisy
    3
  • komentarzy
    17
  • wyświetleń
    711

Prawo żony – Impreza integracyjna - akt 3

Wichura

468 wyświetleń

Towarzystwo w środku wydawało się powoli dochodzić do siebie po pierwszej fali zaskoczenia. Nawet Mateusz pojawił się ponownie w salonie i siedział w fotelu wyglądając na kogoś kto nie wie w którą stronę się patrzeć. Kasia w dalszym ciągu siedziała na kanapie między Markiem a Patrykiem eksponując swoje nogi w tak oczywisty sposób, ze bardziej chyba się nie dało. Wysoko podwinięta spódniczka odsłaniała je na prawie całej długości łącznie z pasem do pończoch. Z rozbawieniem patrzyłem jak siedzący prawie naprzeciwko nich Rafał nawet nie próbuje ukrywać swojego rozbieganego po ciele Kasi wzroku.

 

Nasza gwiazda wieczoru też chyba zaczęła się czuć nieco pewniej. Siedziała kokietując swoich rozmówców ciałem, wymownymi spojrzeniami oraz coraz bardziej dwuznacznymi odpowiedziami na zadawane jej pytania, których zresztą nie brakowało. Wszyscy z wyjątkiem Mateusza który wciąż jedynie siedział, patrzył i słuchał ochoczo podchwytywali jej gierki mimo, że nie mieli z nią najmniejszych szans we flircie. Obserwowałem ich z części kuchennej popijając drinka i zastanawiając się jaki będzie dalszy rozwój wydarzeń i czy Radek faktycznie wyjdzie z inicjatywą. Na odpowiedź nie musiałem zresztą długo czekać.

 

Radek przez krótka chwilę obserwował całe towarzystwo po czym powoli podszedł do laptopa z którego grała muzyka i przez chwilę przeszukiwał Youtuba. Po chwili bieżący kawałek urwał się w połowie a z głośników popłynęły pierwsze dźwięki „INXS – „Need you tonight”.

 

 

 

 

- Co Wy na to, że teraz ja sobie usiądę a koleżanka pokaże nam jak się rusza i co chowa pod tymi ciuszkami ? – Powiedział pewnie z szyderczym uśmiechem przerywając gwałtownie rozmowy.

 

I świat ponownie zwolnił wprost przeciwnie do mojego tętna

 

Kasia lekko zbita z tropu i nagle wytrącona z rozmów w których czuła się bardzo pewnie spojrzała na mnie wzrokiem w którym wyrażało się jednocześnie pytanie, niepewność oraz podniecenie. Uniosłem nieco brwi, uśmiechnąłem się w geście który w założeniu miał oznaczać „No cóż… działaj” i wziąłem większy łyk drinka prawie osuszając szklankę. Wstała i kołysząc biodrami przeszła na środek zwalniając miejsce Radkowi, który rozsiadł się wygodnie między chłopakami. Widziałem, ze jest nieco speszona i szuka mnie wzrokiem. Nie uciekałem przed nim. Wręcz przeciwnie – chciałem dodać jej spojrzeniem pewności i zapewnić, że wszystko jest dobrze. Wyszła na środek i powoli zaczęła tańczyć.

 

Muzyka grała a Kasia powoli zaczynała się rozkręcać. Wpatrzona w nią jak w obrazek widownia obserwowała jak coraz śmielej porusza swoim ciałem. Cień niepewności na jej twarzy został zastąpiony uśmiechem który stawał się z każdą chwilą bardziej zadziorny. Obserwowałem jak powoli wczuwa się w muzykę a jej ruchy nabierają płynności w prowokującym tańcu. Co jakiś czas zbliżała się nieśmiało do któregoś z chłopaków by po chwili odsuwać się poza zasięg ich dłoni kręcąc tyłkiem i biodrami. Prowokująco łapała za guziki bluzki tylko po tym by zaraz puszczać je z uśmiechem dziewczynki która właśnie nabroiła. Powoli znów odzyskiwała pozorną kontrolę nad sytuacją.

 

Koledzy w tym czasie siedzieli mocno już nakręceni. Nic nie mówili obserwując ją niczym wygłodniałe psy wiercąc się nerwowo i poprawiając w fotelach. Jedynie Radek był dziwnie spokojny siedząc wciąż z uśmiechem i miną która z jednej strony wskazywała na zadowolenie rozwojem wypadków a z drugiej na intensywne knucie. Dużo bym wtedy dał za możliwość czytania w jego myślach ale niestety – na tym etapie sam już stałem się jedynie aktorem i widzem całego przedstawienia.

 

W międzyczasie kawałek zmienił się na coś spokojniejszego. Sam już nie pamiętam co poleciało ale nie miało to też dla mnie żadnego znaczenia i pewnie nawet gdyby z głośników rozległ się hejnał mariacki nie zrobiłoby to na mnie większego znaczenia. Kasia szybko podłapała nowy rytm a jej ruchy stały się chyba jeszcze bardziej zmysłowe. Powoli zbliżyła się do Mateusza który siedział jakby rażony piorunem. Widząc to powoli zaczęła ocierać się o niego by po chwili usiąść okrakiem na jego kolanach. Odrzuciła włosy do tyłu i wciąż zmysłowo poruszając ciałem zaczęła powoli rozpinać bluzkę tuz przed jego twarzą. Salon przeszyły gwizdy uznania i pomruk dzikiego zadowolenia choć sam Mateusz wyglądał jakby zaraz miał skończyć we własnych spodniach.

 

A więc zaczęła od najsłabszego. Zobaczymy jak jej pójdzie dalej.

 

Miałem ochotę znów zapalić ale zdecydowanie nie chciałem ani tracić show ani płacić kary za palenie w wynajętym domku. Stałem więc jak przykuty do wyspy oddzielającej mnie od salonu próbując ratować drinkiem suchość opanowującą moje usta. Kasia w tym czasie nie przerywając tańca wstała z Mateusza a bluzkę rzuciła mi na blat. Uśmiechnąłem się szeroko zabierając ją na bok i na dłuższą chwilę nasze spojrzenia się spotkały. Ekscytacja, podniecenie, nuta niepewności ale też uczucie – myślę, że to właśnie widziałem wtedy w jej oczach i sam zresztą czułem się podobnie.

 

Taniec i pokaz trwał dalej w najlepsze. Zmysłowy krok Kasi poprowadził ją tym razem w kierunku Rafała, który chyba tylko na to czekał. Zaczęła tańczyć tyłem do niego prowokująco wypinając się i kręcąc tyłkiem. Rękoma trzymała krawędź spódniczki podciągając ją nieznacznie do góry po to by po chwili opuszczać znów w dół. Wyciągnął ręce chcąc ją pomacać jednak w odpowiedzi dała mu po łapach uśmiechając się mocno rozbawiona.

 

Cała ona…

 

Wkrótce jednak spódniczka opadła na ziemie a Kasia została w samej bieliźnie.

 

Ona jedna i 5 wygłodniałych facetów – moich kolegów z pracy. To się nie dzieje…

 

Serce waliło mi jak szalone a cała sytuacja wydawała się nierealna. Wszystko jednak działo się tuz przed moimi oczami. Kasia w samych stringach, staniku, pończochach i szpilkach wiła się coraz śmielej pomiędzy chłopakami. Patrzyli na nią jak zafascynowani popijając nerwowo drinki, wiwatując i głośno dopingując. Ona natomiast wyraźnie się nakręcała łasząc się do nich coraz śmielej. Zrzucając stanik pozbawiła ich wszelkich wątpliwości a salon po raz kolejny wypełniły głośne wiwaty. Chwilę jeszcze droczyła się zasłaniając piersi dłońmi i z szyderczym uśmiechem podeszła do kanapy. Zarzuciła ręce na szyję Patryka odrzucając włosy do tyłu.

 

Ja ten widok widziałem nie raz a jednak wciąż po tylu latach sprawiał, ze miękną mi nogi. Dla nich natomiast był jak grom jasnego z jasnego nieba. Zanim się otrząsnęli znów tańczyła na środku wijąc się zmysłowo. Wsunęła palce wskazujące obu dłoni pod paski stringów na swoich biodrami i zaczęła się nimi bawić. Kusiła i droczyła się ruszając nimi delikatnie w górę i dół. Nasz wzrok ponownie spotkał się na dłuższą chwilę i tym razem widziałem w nim wyraźne pytanie.

 

Nogi mi lekko dygotały ale byłem pewny odpowiedzi, Skinąłem głową.

 

Cdn.

  • Lubię 8


4 komentarze


Rekomendowane komentarze

mało... za mało!! szybko chcę dalej!

 

ledwo mi talerzyk na deser pokazałeś a gdzie ciastko??

 

wrrrr :*

  • Haha 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
3 minuty temu, iko pisze:

mało... za mało!! szybko chcę dalej!

 

ledwo mi talerzyk na deser pokazałeś a gdzie ciastko??

 

wrrrr :*

Wiem, że Ty wolisz takie mniej wysublimowane opisy, włożył, wyjął, włożył, spuścił się, wytarł o firankę i wyszedł, ale... Póki co zbieraj talerzyki a jak uzbierasz całą zastawę to zgłoś się po ciastko :lach:

  • Haha 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Oj mocne sprawy się tu będą działy ::PP:

W dniu 15.11.2018 o 17:30, Wichura pisze:

Wiem, że Ty wolisz takie mniej wysublimowane opisy, włożył, wyjął, włożył, spuścił się, wytarł o firankę i wyszedł, ale... Póki co zbieraj talerzyki a jak uzbierasz całą zastawę to zgłoś się po ciastko :lach:

Sorry Wichura ale przpomniał mi sie dowcip.

 

Co zrobić żeby żona jeszcze 30 minut krzyczła po sexie?.

 

Wytrzeć małego w firankę :klaszcze:

 

Ale nic to czekamy na następną część!

  • Facepalm 1
  • Haha 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
W dniu 18.11.2018 o 00:35, Behemoth22 pisze:

Oj mocne sprawy się tu będą działy ::PP:

Sorry Wichura ale przpomniał mi sie dowcip.

 

Co zrobić żeby żona jeszcze 30 minut krzyczła po sexie?.

 

Wytrzeć małego w firankę :klaszcze:

 

Ale nic to czekamy na następną część!

Jak to dobrze , że mam tylko zasłony ... :D  uffff

 

 

 

@Wichura ,a Ty się spisz w końcu, bo ja też się głodna zrobiłam i ciastko bym zjadła razem z @iko;)

  • Lubię 1
  • Dziękuję 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.