Nie lubię przegrywać ... - Otwarta za skorupą... - Cuckold Skocz do zawartości

Nie lubię przegrywać ...

Aine

870 wyświetleń

Pewnej nocy zajechaliśmy z kuzynem do nocnego klubu, po za moim miastem. Gdybym miała decydować ,nigdy bym tego miejsca nie wybrała . Pełno rozebranych kobiet i śliniących się na ich widok pijanych gości .
Przejeżdżaliśmy tamtędy ,a ja miałam ochotę na drinka po długiej drodze ...
Z moim kuzynem byliśmy na etapie dzielenia się najskrytszymi fantazjami , moje wybiegały często po za wszelkie normy ,on się dopiero rozkręcał w temacie. Łączyła nas przyjaźń i seks ,jedno napędzało drugie . Czy miałam wyrzuty sumienia co do moralnego podłoża naszej relacji ?
Tak ,oboje mieliśmy , nie było to wcale takie proste .
Była miedzy nami cholerna chemia ,zauroczenie...jakie blokowała tylko wspólna tajemnica .
Wiem że gdyby nie bliska więź rodzinna ,nasz spędzony razem czas nabrał by innego wymiaru .
Nam nie wolno było się afiszować. jakie blokowała tylko wspólna tajemnica .

 


W tym lokalu obserwowaliśmy ludzi ,grając w pewną grę . Ja wybierałam z tłumu laskę a on przedstawiał krótko ,szybką fantazję z wybraną dziewczyną .To samo robił on ...Zabawnie było...

 

Do momentu aż w tłumie wypatrzyłam księdza ze swojej parafii...

 

-O kurwa , zobacz! widzisz tego gościa przy barze ,to ksiądz od nas ,jestem pewna.
- No cóż ,to się zdarza ,ale księdza to chyba nie wyrwiesz?
-A dlaczego nie?
-W sumie jak chcesz,ale założę się że Ci się nie uda....
-O co się założysz...
-O rację....
-Łee.. nie ma tak...o to że jak ja wygram to spełnisz moje seksualne życzenie
a jak Ty wygrasz to ja Twoje...stoi?
-Niech będzie....tylko nie zabaw zbyt długo bo wrócisz na piechotę do domu.....
-Ok ok...
Ruszyłam w stronę księdza...rozmawiał przy barze z jakimś gościem który w mojej wyobraźni też wyglądał mi na księdza....
Miałam na sobie klasyczną małą czarną ,szpilki i mocno umalowane oczy....
usiadłam obok i bez ogródek zapytałam...

 

-Napijesz się ze mną ?

 

-Aa chętnie....- odpowiadając rozejrzał się jakby sprawdzał czy jestem sama.

 

Zamówił drinki które w szybkim tępię wypiliśmy i wyszliśmy na parkiet,nie chciałam tańczyć ,ale skoro nalegał,zgodziłam się .

 


W tym tańcu jego dotyk mówił sam za siebie, jego dłonie wędrowały od pośladków po kark ...przechadzał się nimi powolnie ,nienachalnie ,jednak bardzo erotycznie .

 

Mój kuzyn był już nieźle wkurwiony,cały czas mieliśmy się na oku...musiałam więc nie co przyspieszyć...

 

Szepnęłam mu do ucha.... Kocie ,może wyjdziemy stąd? na powietrze ...tak tutaj duszno...
Zgodził się i zaproponował że się gdzieś przejedziemy...ale przecież pił....
Namówiłam go żebyśmy zostali w aucie...Chwile się lizaliśmy a ja .dobierałam się do jego rozporka.... jego kutas wyskoczył ze spodni twardy jak skała ,wilgotny ,pachniał apetycznie ...

 

w między czasie zapytałam....

 

-Naprawdę mnie nie rozpoznałeś?
-ale....jak to ?
-Jestem z Twojej parafii Kocie....

 


Znieruchomiał,a ja wzięłam się do roboty i porządnie mu obciągnęłam... nie do końca,skończyłam wraz z pierwszym wyczuwalnym pulsowaniem .
- taka przerwa Kocie ,żebyś za szybko nie skończył
Ściągnęłam sukienkę i położyłam jego dłoń na moim wilgotnym kroczu uwiezionym jeszcze w bieliźnie . Szybko załapał ,odsunął figi i wsunął dwa palce we mnie ,bardzo powoli spijając z moich ust cichy jęk .
....po chwili już go ujeżdżałam , delikatnie kołysałam biodrami .... powolnie w tym wypadku było sadyzmem z mojej strony. Na jego twarzy pojawiały się dwie skrajności ... maksymalne podniecenie i strach /niepewność...
-Nie martw się – wyszeptałam mu do ucha...
Nikomu nie powiem...ksiądz to też facet....

 

Wtedy nabrał pewności ...zsunął mi ramiączka ...odsłonił piersi i mocno ściskał sutki... bolało...

 

To znowu ściskał pośladki ,mocno je rozchylał,jakby chciał wybadać czy tam też można

 

Wsuwał mi końce palców w tyłek tak nachalnie że nie potrafiłam odmówić ...

 

Dosiadłam go jeszcze raz ,tym razem tyłem....

 

Wbił się błyskawicznie w tyłek....jedną ręką masował moją łechtaczkę...bardzo mocno...

 

Drugą ściskał na przemian obie piersi ....

 

Pulsował chwile wolniej gryząc mnie po karku ,ramionach ...doszłam pierwsza....wtedy przyspieszył wzmacniając uścisk .... Kończac moim tyłku bez pytania.... tak jak lubie ,bez głupich pytań " czy mogę i gdzie mogę "

 

Długą chwile oboje nie moglismy złapać oddechu ,dobre to było ,proste ,konkretne ,rasowe.

 


Dobra...fajnie było,ale muszę już zmykać ...nie jestem tu sama....- powiedziałam

 

-jesteś z kimś? Z koleżanką ...kolegą?

 

-nie...z kuzynem

 

-a Kuzyn wie że ...?

 

-wie...ale spokojnie nikomu nie powie...zbyt wiele mógłby stracić...

 


Pożegnałam go buziakiem w policzek i wysiadłam z auta...

 

 

 

W klubie mój kuzyn niesamowicie wściekły....

 

-No i co wyjebał Cię chociaż dobrze?

 

-taaa..ale będziesz musiał poprawić....znasz mnie przecież ...

 

-No to pij tego drinka szybciej....tak Cię dziś wypierdolę że będziesz błagała żebym przestał....

 

-yhymmm...na to liczę....i na moją wygraną też !
-Twoja nagroda jest już skrupulatnie zaplanowana ,punkt po punkcie , dużo miałem czasu żeby ułożyć cały plan .
-Ejj no ,to ja miałam wybrać
-Przykro mi ,w tej bajce musi być element zaskoczenia .
-złośliwy jesteś wiesz ?
-tak wiem ,ale daleko mi do skrajnych złośliwości na jakie stać Ciebie .
-Zupełnie nie wiem o co Ci chodzi ...
- Przemilczę to . -odburknął
-Pfff...

 


Wychodząc z klubu mijalismy księdza....puściłam mu oko...a mój kuzyn za to dał mi sowitego klapsa....
No i odjechaliśmy ... negocjować warunku mojego wygranego zakładu ...

  • Lubię 24


10 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Lubię Cie czytać, a tak przed snem... to jeszcze bardziej. Będą miłe sny.

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jak ja lubię Twój "syndrom niedorżnięcia". (cholera nie wiem czy ortograficznie mi wyszło)

 

Aine. Brakowało mi Ciebie :*

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jak ja lubię Twój "syndrom niedorżnięcia". (cholera nie wiem czy ortograficznie mi wyszło) Aine. Brakowało mi Ciebie :*

To miłe, wiesz iko ?  cholernie miłe  ...lubię znikać ,znasz mnie ,mam swoje powody .Mimo wszystko, cholernie mnie cieszy jak jest choć kilka osób które cieszą się na mój powrót . Brak mi Was wszystkich ...

  • Lubię 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Bardzo fajne w odbiorze. Nie za lekkie, nie za ciężkie. Szybko wciąga. Przeczytane w uśmiechem na twarzy ;)

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

o boze... ty wiesz mila Aine, ze potrafisz napisac niesamowite opowiesci ktore mocno dzialaja na wyobraznie i nietylko na nia...

 

ze potrafisz opisac chwile, ktore pozostana dlugo w pamieci...
przperaszam ale tak jest

klaniam sie subi
 

  • Lubię 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

o boze... ty wiesz mila Aine, ze potrafisz napisac niesamowite opowiesci ktore mocno dzialaja na wyobraznie i nietylko na nia...

 

ze potrafisz opisac chwile, ktore pozostana dlugo w pamieci...

przperaszam ale tak jest

klaniam sie subi

 

Dziękuję Subi ;) ... a ja za to wiem, że jesteś wyjątkowym czytelnikiem .Doceniam  :*

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Ksiądz też człowiek. A że z diablicą...

Podoba mi się ta kobieca wolność.

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.