Kuzyn - Otwarta za skorupą... - Cuckold Skocz do zawartości

Kuzyn

Aine

537 wyświetleń

Historia wycięta ze starego listu / szybkiej korespondencji -wspomnienie prawdziwe .

 

Postanowiłam się nim z Wami podzielić, nie cenzurując ,nie okrawając starocia zbytnio (tylko troszeczkę)... odtwarzanie zdarzeń raz opisanych nie wychodzi mi wcale. Ta treść była wtedy wspomnieniem bardzo świeżym ,teraz z perspektywy minionego czasu brzmiała by inaczej . Niech lepiej staroć pozostanie starociem ...

 

(...)
Dwa tygodnie temu odwiedził mnie mój brat ,w sumie bliska rodzina ...mojej matki -brata -syn, brat cioteczny /kuzyn ,jak zwał tak zwał.

 

Nudził się w Lubinie, bo mu żona rogi przyprawiła z przyjacielem ...rozwód itp...
ojjj...i do mnie z tym przyjechał ?
Do prawdy ,też nie miał gdzie się wyżalić? Samobójczy strzał w dyche .
Nie tryskałam entuzjazmem po jego telefonie - "Jadę do Ciebie siostrzyczko"
Jako dzieciak straszny mruk z niego był i za każdym razem musiałam go rozkręcać. Jak dla mnie zbyt ułożony i zbyt grzeczny.

 

Kiedy już był u mnie ,okazało się że całkiem niezły zrobił się facet z chłopca którego pamiętałam.
Wyrzeźbione ciało ... podkreślone nieco tatuażami ,no i te blizny ...jak mnie jarają jego blizny ...masakra.
...ale historia blizn może innym razem ...
~Skąd on je w ogóle ma ,taki nudziarz ma tatuaże i blizny ? zaległości mam wiedzy o rodzinie...

 

Siedzieliśmy sobie i piliśmy drinki z moim przyjacielem.Taki niepozorny trójkącik.
Kiedy już brakło mi w domu soku malinowego ...(do moich drinów) ,wysłałam mojego partnera do sklepu,no i poszłam do kuchni zrobić coś do jedzenia ...
Kiedy weszłam do kuchni i zobaczyłam że z lodówki jakimś cudem wylewa się koktajl ...
zamarłam ,wszystko pływało ...

 

No kto ...jak nie dzieciaki ... ?
Teraz bawiły się w parku niedaleko domu ,wiec nawet nie miałam kogo ochrzanić ... sama sobie, jak zaklęcie wypowiadałam soczystą wiazankę sprzątając w pośpiechu lodówkowy armagedon.

 

I kiedy tak wycierałam ten zmarnowany ,a przecież pyszny i zdrowy , truskawkowy koktajl z podłogi, na klęczkach z wypiętym tyłkiem ,zupełnie zapomniałam... że mam w domu gościa ! ...który stał za mną śliniąc się na ten właśnie widok ...widok mojej zadartej kiecki.
Kiedy usłyszałam jego oddech ,było za póżno ... zbyt wiele już zobaczył ,szlag...
Odchrząknął ...

 

- ...żebyś Ty nie była moją siostrą ...o Qr.... szkoda że jesteś ... - wybełkotał cicho.

 

-a co byś zrobił gdybym nią nie była ? Hmmm?
-Taa...Ty już dobrze wiesz co ja bym zrobił kusicielko -wydusił na szczekościsku i pokazał mi bezczelnie jezyk
Oczywiscie nie pozostałam mu dłużną ,przecież język też mam .
Całkiem sprytny i zawsze przygotowany do pokazywania...wystarczy go sprowokować.

 

...zauważyłam jak mu coraz ciaśniej w spodniach i to już mi nie dawało spokoju ,walczyłam z demonami których do tej pory nie miałam przyjemności poznać .Rumieniec malował mi się na twarzy za każdym razem gdy tylko na mnie spojrzał... serce biło mocniej ,uderzenia zimna i gorąca na przemian i suchość w ustach . To taki sygnał z mojego wnętrza ,że następuje silna potrzeba zapolowania właśnie na ten obiekt... Kuzyn czy też nie ,nieistotne ,nie mam stosownej blokady do zatrzymania się w tej chwili.
A on...
cały wieczór patrzył na mnie pożerającym wzrokiem ,kiedy tylko mój przyjaciel zajmował się czymś innym ,niczego nie podejrzewając.

 

Spiliśmy się ...pościeliłam mu łóżko w pokoju obok i dałam się odrobinę wymacać ... choć każdy jego dotyk po krótkiej chwili odpychałam gwałtownie.To przecież nie może być dla niego takie proste.
Kiedy poprawiałam prześcieradło ...odchylił mi stringi i wsunął dwa palce ...chwyciłam go zdecydowanie za nadgarstek i włożyłam mu te jego palce do ust ...złapałam go za kutasa przez spodnie ,ścisnęłam ,dodając...
-Dobranoc Braciszku ...mokrych snów Ci życzę
Pocałowałam go w policzek i wyszłam z pokoju.

 

Tej nocy pieprząc się z moim facetem myślałam o nim...o moim kuzynie który w pokoju obok za pewne doskonale nas słyszy ,chciałam tego, żeby nas słyszał ... dokładnie poczuł poziom ostrości jaki lubię .To była czysta prowokacja ,choć tak do końca nie byłam pewna czy tego chcę .By prowokacja była skuteczna .

 

Mój przyjaciel pojechał wcześnie rano z dzieciakami na basen, a ja spałam...
Obudził mnie mój kuzyn...
-wstawaj ...idziemy pobiegać i przy okazji jakieś zakupy zrobimy

 

Odwróciłam się na drugi bok ...zupełnie zapomniałam ,że śpię nago ,i się cała odkryłam ....

 

Za to wymierzył mi takiego siarczystego klapsa , że momentalnie się podniosłam ,zawinęłam w prześcieradło i uciekłam pod prysznic...przeklinając go w duchu.Zabolało .No!

 

Wyszłam w ręczniku ,założyłam czerwoną sukienkę dresową i nic kompletnie nie miałam pod spodem ...zajebiście się tak biega ,tylko ja jeszcze kaca miałam ...brrr
A on mi biegać każe ...psychol ...

 

Miał na sobie spodnie do joggingu i koszulkę na ramiączkach ...wszystko czarne ,a on opalony jasny blondyn ,zabójczo się to komponowało ,tylko to mnie motywowało żeby iść biegać na kacu.
Już miałam wrażenie, że cieknie mi po udach ,jeszcze przez chwile rozważałam myśl czy oby napewno nie założyć majtek ...
Niestety ,nie udało się ...chwycił mnie za rękę i siłą wytargał z domu .
-No chodź ,zanim zrobi się ukrop nie do wytrzymania .
- No idę ,idę ...-odburknełam

 

Jak już byliśmy w parku ,ścigaliśmy się ..chwile prowadziłam, ale w końcu i tak mnie dogonił ,złapał w pół od tyłu ...i wtedy poczułam jak mi obrzydliwie mokro .
A kiedy wsunał mi dłoń miedzy uda, na tyle nisko by nie poczuć wilgoci ...ale na tyle wysoko by ogromna kula powietrza zablokowała mój jęk... miałam wrażenie że nie mogę oddychać ,jakby jego twardy kutas na moim tyłku mi to utrudniał.

 

-Co sie stało ? -zapytał

 

-No jak to co ,Twój kutas ....wydukałam z niewinnym uśmiechem jedynie to,na wiecej brakowało mi siły i pomysłu...

 

Wtedy odwrócił mnie jednym szarpnięciem i przycisnął do najbliższego drzewa ...wsunął dłoń pod sukienke... między gorące uda...
...a kiedy natrafił na wilgoć ...uśmiechnął się i oblizał palce ...mmmm już próbowałem tego nektaru ...i strasznie cierpiałem całą noc po nim ...Wiesz?
-yhymm...

 

Pocałował mnie delikatnie ... potem czułam już jego język w gardle ...szybko uniósł mi sukienkę i wbił się we mnie gwałtownie ,oplotłam go nogami...plecy tarły mocno o korę drzewa ...ktoś przechodził z psem i uciekł ...a on mnie rżnął bez opamiętania ...długo nawet jak na tak ciężką noc

 

Kiedy wracaliśmy do domu ,kupił lody ,świderki ...chyba tylko po to żeby mógł popatrzeć jak mniej-więcej operuję językiem na podobnych materiach .
Zjeść w spokoju nie mogłam ,bo nie odrywał ode mnie wzroku...do momentu aż złośliwie gryzłam olbrzymie kawałki zimnego loda...przez to wcale mi nie smakował .

 

Dość długo nas musiało nie być ,bo kiedy weszlismy do domu ,obiad już był gotowy...a mój przyjaciel szykował grilla na wieczór ...ja to mam z Nim dobrze -pomyślałam

 

Obiadu nie zjadłam ,zasnęłam na sofie ...obudziłam się na grilla ,wieczór był chłodny wiec przykryłam się kocem na huśtawce ,mój brat usiadł obok mnie i pod pretekstem komarów też się wgramolił pod mój koc ... Przecież to nie grzech z bratem dzielić jeden koc.
Moj przyjaciel kompletnie niczego się nie domyślał , kiedy macaliśmy się pod kocem.
Musiałam coś wymyslić ,wiec....tym razem miałam ochotę na piwo ,nie chciałam drinka ,mój brat zaproponował, że może mi skoczyć po piwo ,no ale mój przyjaciel nie pozwolił na to by gość ganiał za moimi zachciankami ...poszedł sam ,pieszo ...czyli w dwie strony mamy jakieś czterdzieści minut.Może wystarczy...

 

Jak tylko zniknął za furtką ...ja zanurkowałam pod koc i zademonstrowałam "Świderkową naukę "
...tak to własnie nazwał mój kuzyn...

 

Też mnie wylizał ,bardzo mocno się wgryzał ...a potem szybko mnie zapiął od tyłu i spuścił mi się do ust ....a po...nie zapomnę tekstu ," weź zagryź lepiej kiełbasą ,bo Cię Twój...wyczuje "

 

W nocy znowu się nasłuchał ... choć tym razem padłam szybciej ...

 

Następnego dnia z rana wyjechałam odwieźć kuzyna do domu ... do Lubina jedzie się około czterech ,pięciu godzin z mojego miasta.

 

My jechaliśmy do wieczora ...przystanków było całkiem sporo ...

 

Kiedy dojechaliśmy ,zostałam na noc ,przyjaciel nie wiedział o niczym, bo powinnam być już wtedy w Poznaniu ...
Mój kuzyn mieszkał już sam,i to w domu u siebie dopiero dał mi "popalić "wszędzie mnie rżnął jak tylko chciał i gdzie chciał ...w pokoju ...w kuchni ...na balkonie ...w wannie ...

 

Najbardziej po nim bolały mnie pośladki ,klapsy dawał całkiem niezłe i wbijał się w nie palcami przy każdej możliwej okazji...no i usta ,bo gryzł i bardzo mocno całował ... wbijając przy tym swój jednodniowy zarost. Nie spodziewał się jednak sukcesu po swoich analnych próbach i tu zaskoczony był najbardziej . Właśnie wtedy przyjrzałam się dokładnie jaki wzór ma wykładzina na korytarzu .Tylko odrobina bólu i wygłodniały wulgarny szept ,sprawia że klękam ,poddaję się ,pozwalam się brutalnie zgwałcić.

 

Jak wyjeżdżałam ,pocałował mnie już delikatniej ...i wyszeptał mi z tęsknotą do ucha...

 

-Dlaczego Ty jesteś moją siostrą ?Czy my... powinniśmy o tym zapomnieć ?

 

-Nie...tylko nikomu nie mówić ...jeszcze pewnie będzie okazja się spotkać ,możemy to powtórzymy lub nie ...tak czy inaczej wspomnienia mamy piękne,wyjątkowe ... nie sądzisz braciszku ?

 

I odjechałam ...

 

(...)

  • Lubię 14
  • Wow! 1
  • Dziękuję 2


8 komentarzy


Rekomendowane komentarze

bardzo brakowało mi Twojego pisania :*

 

świetnie to robisz... dojrzewaj a ja poproszę o jeszcze, jeszcze....

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

I pomyśleć, że to prawdziwe wspomnienie... ;)

 To wspomnienie ma jeszcze ciąg dalszy... ;)

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

 To wspomnienie ma jeszcze ciąg dalszy... ;)

 

aaaaaaaaaa... poproszę .. 

  • Lubię 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

aaaaaaaaaa... poproszę ..

Nie obiecuję, ale możliwe że wrzucę dziś wieczorem, w nocy/jakoś tak... ;) Nie wymaga to zbyt skoplikowanej obróbki,postaram się...

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Aine, jesteś legendą. Po tym opowiadaniu czuje wszędzie zapach Twoich ud (który sobie tylko wyobrażam). Więcej, mocniej, ciaśniej! Nie przestawaj!

  • Lubię 2

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.