Cuckoldplace © 2014

Skocz do zawartości

  •  

Zdjęcie

Z moja żoną


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Offline zeeloog - Napisano 05 październik 2010 - 21:29

zeeloog

    Użytkownik

  • Rogacz
  • PipPipPip
  • 207
  • 248 postów
  • 8 tematów
Jestesmy razem: ja i moja zona, Malgorzata, w malej bacówce, polozonej na skraju górskiej wioski. Tuz za sciana domku zaczyna sie ciemny las, snieg siega kolan, zwiesza sie z galezi drzew. Przez zaparowane okna bacówki, widac tylko zarysy drzew i odlegle swiatla góralskich domów. Malgosia i ja siedzimy przytuleni na brzegu duzego lózka, zajmujacego prawie polowe wnetrza chatki. Caluje ja w szyje, pieszczac delikatnie piersi. Mam rozpiete spodnie, mój kutas sterczy mokry i nabrzmialy. Malgorzata bawi sie nim, sciska, czasami pochyla sie, zeby wziac go na chwile do ust. Rozpinam jej bluzke i znowu pieszcze, caluje i przygryzam jej sutki... Jeki zony podniecaja mnie coraz bardziej - klade ja na plecach, rozchylam bluzke; jej cycki stercza prowokacyjnie, Malgorzata prezy sie zachecajaco i rozklada nogi... Nagle slysze pukanie do drzwi. Zaskoczony, niedowierzam i próbuje dalej piescic Malgosie. Ona jednak jest sploszona; zapina ubranie i wstaje szybko. Troche rozezlony zapinam spodnie wciskajac w nie nabrzmialego do bólu kutasa. Ide otworzyc drzwi. Za drzwiami stoi mlody chlopak. Tego, ze jest mlody, bardziej domyslam sie niz to widze. Jest caly zasypany sniegiem, oszroniony, skulony. Zaczyna niewyraznie cos mówic. Wpuszczam go od razu do srodka. Nieznajomy tlumaczy sie; zabladzil, zmarzl, wystraszony postanowil poprosic o pomoc. Rzucam okiem na Malgorzate, widze, ze jest przejeta. Zgadzam sie, zeby zostal z nami do jutra, a rano zszedl do wsi, i nizej na droge do miasta. Nieznajomy mimo tego, ze jest zmarzniety, co chwila skrycie rzuca okiem na zone. W domku jest bardzo cieplo, palilem w piecu prawie caly dzien, wiec Malgorzata jest ubrana tylko w krótkie, obcisle spodenki i obcisla bluzke, zapinana na zamek blyskawiczny. Zona jest zgrabna, zmyslowa brunetka. Ma krótkie wlosy, pelne piersi i bardzo zgrabne nogi. Pod cienka bluzka wyraznie rysuja sie jej piersi z wciaz sterczacymi sutkami. Zastanawiam sie przez chwile, czy Malgosia wciaz jest podniecona moimi pieszczotami, czy to moze wplyw spojrzen obcego? Zastanawiam sie tez, czy obcy nie podgladal nas przypadkiem; ale nieraz widzialem, jak faceci nie mogli oderwac oczu od Malgorzaty... Obcy sciaga plecak, kurtke, przemoczone buty. Mówi, ze ma na imie Michal. Malgosia kaze mu usiasc przy piecu, ja zabieram sie do mocniejszego rozgrzewania pieca. Okazuje sie, ze zapas drewna w domku skonczyl sie, wiec musze isc do drewutni. Michal opowiada swoje przygody mojej zonie. Widze, ze jest przemoczony. Mówie, ze bedzie lepiej, zeby sie w cos przebral, bo zachoruje. Michal zaczyna grzebac w plecaku. Ubieram kurtke i wychodze do drewutni. Nie musze isc daleko, ale przy rabaniu drewna spedzam sporo czasu. Zastanawiam sie caly czas, czy obcy nie jest niebezpieczny. Wygladal normalnie; wysoki, mojego wzrostu, troche mocniejszej budowy, brunet. Typ przystojniaka, ale nie takiego „slicznego”. Zabieram drewno i wracam do bacówki. Po drodze mijam okno. Jest zaparowane, ale nie calkowicie. Cos popycha mnie w jego strone. Odkladam wszystkie rzeczy i podkradam sie do okna. Widze Michala siedzacego na lózku. Ma na sobie tylko slipy, obok leza jego rzeczy. Jest dobrze zbudowany, lekko opalony. Malgosia wyprostowana stoi tuz przed nim. Jestem zdziwiony, ze wciaz sie nie przebral. Mówi cos do mojej zony, usmiecha sie. Ona patrzy w jego oczy, slucha, kreci glowa. Nie slysze ich slów, ale w koncu domyslam sie, ze Michal próbuje namówic ja do czegos... W momencie, w którym domyslam sie do czego, nieznajomy wstaje z lózka... Jest tuz przed Malgosia. Ona wydaje sie przy nim drobna, delikatna i bezradna. Michal jest tak blisko niej, ze jego nagi tors dotyka lekko piersi Malgorzaty przez cienka bluzke... Pod slipkami obcego widac potezniejaca erekcje... Czubek jego kutasa nieznacznie wystaje ze slipek... Przywieram do okna, jestem jak sparalizowany, zszokowany i... podniecony. Oddycham szybko i patrze jak zahipnotyzowany... Nieznajomy chwyta Malgosie za rece i przyciaga do siebie. Ona szarpie sie i próbuje krzyczec. Michal tlumi jej krzyki jedna reka, druga sciska ja mocno, wiezac jej rece. Malgorzata rzuca sie, wije, ale jest bezbronna wobec Michala. Ja stoje wciaz pod oknem i czuje, ze chociaz powinienem chciec pomóc swojej zonie, po moim ciele rozlewa sie dziwna, mdla rozkosz i wole patrzec jak Malgorzata bedzie gwalcona przez obcego... Zona slabnie... Michal wciaz sciska ja z calych sil, knebluje jej usta. Ona slabo wierzga nogami, próbuje odchylic sie od obcego, ale nie ma juz sily. Jej bluzka rozchylila sie w czasie szarpaniny, odslaniajac jej zgrabne cycki. Nieznajomy usmiecha sie tryumfalnie, przyciska Malgosie do sciany. Przedramieniem naciska na jej szyje. Jest teraz zdana na jego laske. Stoi bezwolna pod sciana - w rozchelstanej bluzce, z opuszczonymi rekami. Oddycha ciezko, jest zrezygnowana, wystraszona. Michal powoli wyciaga reke, rozchyla bluzke Malgosi. Bawi sie jej piersiami, sutkami. Sciska je i glaszcze. Zona oddycha szybciej... Obcy piesci tez jej brzuch, dotyka wnetrza ud. Gwaltownym ruchem wklada jej reke pod spodenki. Malgorzata szarpie sie slabo. Reka Michala zaczyna sie rytmicznie poruszac. Widze jak cialo mojej zony powoli zaczyna poddawac sie temu rytmowi... Stojac pod oknem, bezwiednie wkladam sobie reke w spodnie i zaczynam sie onanizowac... Tymczasem Michal sciaga Malgorzacie spodenki i bluzke. Nie trzyma jej juz za gardlo; moja zona jest juz ulegla, bezwolna. Sama rozsuwa troche szerzej swoje nogi, wypina lekko cycki... Stoi calkiem naga przed obcym mezczyzna, upokorzona i posluszna. Obcy wklada w jej cipke swoje palce. Malgosia prezy sie gwaltownie i jeczy. Michal rznie ja palcami mocno, coraz szybciej. Widze jak jego palce nikna w cipce mojej zony, widze jej sluz na jego dloni. Malgorzata przywiera plecami mocno do sciany, porusza rytmicznie biodrami, prezy cycki. Nawet przez zamkniete okno slysze jej glosne jeki... Michal kladzie rece na ramionach Malgosi. Kaze jej ukleknac. Moja zona poslusznie kleka przed obcym. Patrzy w góre, na twarz Michala, czekajac co kaze jej robic dalej. Michal mówi cos do niej. Zona wyciaga rece i zdejmuje slipy obcemu. Teraz przed jej twarza sterczy gruby i mokry kutas. Patrze na twarz swojej zony - jest ulegla, patrzy z zachwytem na kutasa obcego, ma wyraz twarzy pokornej niewolnicy... Fascynuje mnie jej uleglosc i zle juz skrywana zwierzeca chuc... Michal mówi cos do niej. Widze jak Malgorzata otwiera szeroko usta. Michal wsadza w nie swojego kutasa. Ona krztusi sie, próbuje cofnac, ale Michal chwyta ja za wlosy i uderza mocno w twarz. Moja zona kuli sie na chwile, potem poslusznie bierze Michala w usta, gleboko, az do gardla i mimo, ze prawie sie dusi, poslusznie ssie. Obcy zatapia sie na chwile w rozkoszy, jakiej dostarcza mu Malgorzata. Kieruje ruchami glowy mojej zony, nie przejmujac sie jej wygoda. Po dluzszej chwili podnosi ja z podlogi, i trzymajac za twarz, pod brode, obraca sie w strone lózka. Popycha Malgorzate mocno, brutalnie. Zona upada na lózko, na plecy. Jej nogi rozchylaja sie bezwiednie, wypreza cycki... Wyglada jak samica gotowa na przyjecie samca... Patrze na twarz Malgorzaty; jest nieprzytomna z podniecenia, mysli juz tylko o kutasie, który za chwile bedzie w niej. Zachowuje sie teraz bardziej jak samica, niz jak kobieta, moja zona... Pierwszy raz widze ja w takiej roli... Podniecenie i fascynacja nie pozwalaja dojsc do glosu zazdrosci ani zlosci... Obcy stoi nad Malgorzata przez chwile - napawa sie swoim tryumfem - samicza ulegloscia mojej zony. Ona patrzy wyczekujaco na niego, przeslizgujac spojrzeniem po calym ciele Michala. Jest zachwycona, roznamietniona – nie wyglada na gwalcona, raczej na chetna kochanke. Kutas Michala sterczy sztywny, gruby, ociekajac sluzem i slina mojej zony. Michal mówi cos do Malgorzaty. Zona wyciaga rece nad glowa, odchyla glowe do tylu. Prezy sie mocniej, równoczesnie szeroko rozkladajac i podnoszac nogi. Widze jej cipke. Jest mokra z podniecenia, rozwarta... Michal kleka na lózku, powoli kladzie sie na niej... Widze, jak jego nabrzmialy kutas wbija sie powoli w cialo zony. Ona wypreza sie spazmatycznie, glosno steka. Cale jej cialo poddaje sie ruchom mezczyzny, wije sie ekstatycznie. Obcy mocno i brutalnie sciska jej cycki, gryzie ja w szyje i w sutki nabrzmialych piersi. Lezy na niej calym cialem, widze jak jego biodra poruszaja sie gwaltownie i rytmicznie, wciskajac w Malgorzate kutasa. Moja zona niknie pod Michalem, widze tylko jej rece i nogi, wyprezone i podrygujace z podniecenia, w zwierzecym rytmie ruchów rznacego ja mezczyzny. Slysze jej krzyki... Onanizuje sie jak szalony, wyciagnalem juz swojego kutasa ze spodni... Nie czuje upokorzenia patrzac na uleglosc swojej zony, na latwosc z jaka oddaje sie obcemu tuz pod moim nosem... Ogarnia mnie coraz wieksza rozkosz... Widze teraz jak miesnie obcego napinaja sie, jak zaciska swoje posladki. Slysze jego zwierzecy charkot i glosniejszy niz inne jek Malgosi. Michal spuscil sie w cipe mojej zony... Wstaje powoli z zerznietej Malgorzaty wyciagajac z niej swojego kutasa. Ona jeczy cicho, lezac bezwladnie. Z jej cipki wyplywa sperma Michala... On stoi nad moja naga, zerznieta zona i usmiecha sie tryumfujaco. Nie wytrzymuje... Spuszczam sie na ziemie... Wracam do chatki. Jestem zmieszany, nie wiem jak ukryc podniecenie. Malgosia i obcy – oboje juz ubrani, czuja sie chyba podobnie. Zona jest speszona i spieta, unika mojego wzroku, boi sie, ze cos zauwaze. Michal nie mówi nic, emanuje zadowoleniem. Wyglada znacznie bardziej pewnie, niz wtedy, kiedy sie zjawil. Reszta wieczoru uplywa na wspólnym posilku, niezbyt klejacych sie rozmowach. Moja uwage zwraca zle skrywana uleglosc Malgosi wobec Michala; mysle, ze musial jej zrobic naprawde dobrze, ze tego wlasnie bylo jej trzeba; poczuc sie wlasnoscia jurnego samca... Nasza bacówka ma pieterko. Decydujemy, ze Michal bedzie spal na górze. Malgosia wchodzi po drabince na góre, zeby przygotowac Michalowi lózko. On idzie za nia, po pionowej, malej drabince. Zostaje na dole, ciekawy, co z tego wyniknie. Tak jak myslalem, po chwili z góry dochodza jakies stlumione dzwieki. Staje blizej drabinki, zeby lepiej slyszec... Trwa to tylko kilka minut. Po chwili zona wraca sama, i mówi, ze Michal juz sie polozyl. W jej wlosach widze mala, biala kropelke... Kiedy kladziemy sie do lózka, Malgosia od razu zasypia (albo udaje, ze zasypia). Pewnie boi sie, ze zauwaze slady pozostawione przez Michala na jej ciele. Zasypiam w koncu, mimo targajacego mna podniecenia. W nocy budze sie. Nie wiem przez chwile, co sie dzieje. Czuje lekkie kolysanie lózka. Domyslam sie nagle dlaczego, i mój kutas wypreza sie gwaltownie. Delikatnie odwracam glowe w strone Malgorzaty. Widze w pólmroku, ze zona lezy na boku, obrócona twarza w moja strone. Mimo ciemnosci dostrzegam Michala lezacego tuz za jej plecami. Jest naprawde bezczelny - widze jego reke kneblujaca usta Malgorzaty, podczas gdy druga dlon sciska jej piersi. Zona ulegle jak suczka wysuwa swój tylek w strone Michala. Jedna noge trzyma w górze. Widze jak jego kutas zanurza sie znowu w cipie mojej zony... Patrze jak urzeczony; Malgosia jest tuz obok, ale oddaje teraz swoje cialo obcemu. Ma nieprzytomne spojrzenie... Nagle dostrzegam, ze zona zorientowala sie, ze patrze na nich. Jej oczy rozszerzaja sie ze strachu, sztywnieje cala... Patrzymy na siebie z odleglosci paru centymetrów... równoczesnie Michal caly czas posuwa ja od tylu; nie wie, ze ich widze, mysli chyba, ze moja zona miala juz orgazm, bo widze jak wyciaga z niej sliskiego kutasa... Wychodzi z niej na chcwilę by uspokoić swe podniecenie by dłużej ją kochać, po chwili wchodzi w nią ponownie. Malgosia z rumińcami patrzy na mnie i chyba dostrzega podniecenie w moich oczach; opuszcza wzrok i widzi, ze mój kutas jest sztywny, a ja onanizuje sie powoli.... Ma oszolomione spojrzenie... Nie broni sie przed Michalem. Zadziera noge jeszcze wyzej i wypina tyleczek. Widze rozkosz na jej twarzy. To Michal zaczal rznac ją coraz szybciej. Mnie nie chciala nigdy na to pozwolic... Nie jest pewna mojej reakcji, zagubiona staje sie zabawka Michala i równiez moja, pozwalajac patrzec na swoje upokorzenie... Widze jak ręce Michala masują i ściskają jej piersi. Widze jak jego kutas niknie w norce mojej zony; patrze z bliska na jej podniecona twarz, na meskie dlonie zacisniete na jej piersiach i ustach... Kiedy Michal wreszcie konczy ja posuwac juz swita. Ja udaje, ze spie, ale z trudem udaje mi sie nie spuscic... Nad ranem Michal nie budzac nas, wychodzi z domu. Na stole zostaje kartka z jego adresem. Kiedy oboje sie budzimy, patrze na Malgorzate, a ona bez slowa, sploszona, obraca sie i zaczyna ssać mojego penisa... Odwraca się, wypina tyłeczek tak by jej cipeczka idealnie pasowała do mojego penisa, wilgotna, czuję w niej spermę Michała, jest taka miękka w środku. Po jej udach cieknie jeszcze sperma kochanka... Zona wie, ze czuję trochę złość ale jeszcze bardziej niezwykłe porządanie.

#2 Offline omen123 - Napisano 07 październik 2010 - 19:08

omen123

    Rogacz

  • Rogacz
  • Pip
  • 0
  • 4 postów
  • 0 tematów
Rewelacja :-)

#3 Offline milkmensson - Napisano 13 październik 2010 - 13:46

milkmensson

    Kochanek

  • Kochanek
  • Pip
  • 0
  • 1 postów
  • 0 tematów
klasyk




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Użytkowników, 0 Gości, 0 Anonimowych Użytkowników